Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

Temat: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

J.w.Bardzo mnie ta kwestia interesuje.Strasznie przezywam pogrzeby,jestem po kazdym 2 tygodnie chora,zdolowana.Czesto sni mi sie ze moi bliscy umieraja.Jest to straszne dla mnie..Z drugiej strony mam wrazenie ze nic nie dzieje sie bez przyczyny-ze kiedys sie wszyscy razem spotkamy w radosci i szczesliwosci.Bardzo tesknie za bliskimi z mojej rodziny ktorzy odeszli...Czy taka moja wizja moze byc rzeczywista-Czy ja tylko sobie to sama wymyslilam? prosze was forumowicze o wypowiedzi.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Nie, nie wierzę. Nie wierzę w istnienie ego po śmierci. Ego, czyli to co sprawia że jesteśmy "jacyś" to wytwór mózgu. Chemia tylko i wyłącznie. Dlaczego więc to, kim jesteśmy w tym życiu miałoby się automatycznie przedłużać na to, kim będziemy potem? Nie będę już niczyją córką, matką, żoną, ciotką, siostrą, a pamięci również nie będzie. Wierzę w jedną, wszechogarniającą świadomość, coś więcej niż to, co mamy teraz.

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

To znaczy ze nie spotkamy sie po smierci?? Smutne to,co piszesz:( ( To znaczy ze matka ktora zegna swoje dziecko nie zobaczy go juz nigdy? Nawet na tamtym swiecie? Dla mnie byloby to jedyna nadzieja ktora przytrzymywalaby mnie aby nie zrobic sobie czegos zlego w takiej sytuacji...Nie wyobrazam sobie nawet czegos takiego..

4

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

a dlaczego tylko z rodziną?, czyżby kochanki, kumple, i dzielnicowy byli gorsi?

5

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

To znaczy ze nie spotkamy sie po smierci??

Po śmierci kończy się świadomość, więc trudno byłoby spotkać się z kimkolwiek. Umieramy i następuje pustka, tak jak u śmierci każdego innego organizmu.

6

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

po śmierci staniemy się tylko prochem i cieniem

7

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

To znaczy ze nie spotkamy sie po smierci?? Smutne to,co piszesz:( ( To znaczy ze matka ktora zegna swoje dziecko nie zobaczy go juz nigdy? Nawet na tamtym swiecie? Dla mnie byloby to jedyna nadzieja ktora przytrzymywalaby mnie aby nie zrobic sobie czegos zlego w takiej sytuacji...Nie wyobrazam sobie nawet czegos takiego..

Przykro mi, jeśli cię urażę, ale dla mnie takie wyobrażenia są infantylne. Poczytaj trochę o neurobiologii i chemii mózgu, szczególnie o tym, czym jest nasza osobowość i pamięć - to tylko chemia, nic więcej. Oczywiście wg mnie istnieje coś takiego życie po śmierci, choć to strasznie głupia nazwa, ale to, co jest tutaj "tam" nie ma znaczenia. Nie ma więzów krwi, rodzinnych, pamięci o tym, co było tu. Jakim cudem czysta energia, świadomość, którą "tam" będziemy może mieć oczy (wytwór fizyczny), którymi zobaczy swoje dziecko i mózg, który ten obraz odczyta?? To naturalne że na pewnym etapie życia, na którym uczymy się podstaw religii słyszymy bajki, że po śmierci "zobaczymy" kogoś, ale to bzdura, bajka, metafora. Dziwi mnie, że dorosła osoba wierzy w takie rzeczy.
Poza tym jak miałabyś "zobaczyć" kogokolwiek "tam", skoro ani ten ktoś nie będzie miał ciała ani ty??

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Ach ,,zlosliwa,, Emilio.Nie trzeba sie zaraz tak ,,pienić,, ...Zadalam pytanie,ktore nurtuje nie tylko mnie.O neurobiologii nie czytalam do tej pory,byc moze dlatego jestem taka niedouczona w tym temacie:( Ale dzieki Bogu jestes Ty i zawsze masz madra odpowiedz .

A propos tematu-co maja znaczyc slowa ksiedza przy zawieraniu sakramentu malzenstwa-ze co zwiazane na Ziemi tak samo pozostanie w niebie.Czy to by znaczylo ,ze po smierci bede dalej z osoba ,ktora mnie skrzywdzila,z ktora sie rozwiodlam? Nie rozumiem.Na pogrzebach tez slyszymu z ust ksiedza ze spotkamy sie wszyscy po smierci.Tak naprawde nikt tego nie wie(nawet Ty Emilia-wybacz za niedygresje) jak bedzie po smierci i co nas tam czeka.

9

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Nie jestem złośliwa. Staram się być obiektywna. Różne słowa padają z ust różnych księży, ale te konkretne to jest metafora, a tychże nie traktuje się dosłownie. Ja ciebie nie obrażam, piszę tylko że wiara w takie wyobrażenia jest dziecinna, nie napisałam, że ty taka jesteś. Ale widać masz niskie poczucie własnej wartości, skoro moje słowa odczytujesz personalnie.

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

O proszę... Przykro mi Emilio.Mysle ze Ty masz niewyparzony jezyk .Jestem na tym forum pare dobrych lat i widze ze zadanie pytania czasami rowna sie z nasmiewaniem,ponizaniem i nieprzyjemnosciami. Moje pytanie padlo z powodu wielu pogrzebow w mojej rodzinie,rodzinnych tragedii.Moze Emiol mam poczucie ,,niskiej wartosci,,jak to okreslasz ale to nie wynika z mojego niedouczenia ale ze smutku i tragedii jakie przezywam.
Zamykam ten temat.Tak bedzie lepiej.

11

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Zadajesz pytanie w temacie wątku. Ja na nie odpowiadam według mojej wiedzy i moich osobistych przekonań. Również do nich należy to, które tak cię ubodło, że wyobrażenia jakoby po śmierci było tak jak na ziemi pod względem relacji uważam za infantylne. Mam prawo tak myśleć i mam prawo wyrazić swoje zdanie, zresztą po to jest forum.
Natomiast mam wrażenie, że ty ten wątek założyłaś nie po to, by poznać opinie innych na ten temat, tylko by ktoś ci napisał, że twoje przekonania w tym względzie są ok, że tak na pewno będzie i żeby cię pocieszył. Jeśli tak jest, to po prostu napisz w pierwszym poście że nie akceptujesz odmiennego zdania w tym temacie i po problemie.

12 Ostatnio edytowany przez Gladys (2013-02-11 23:44:15)

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Kto jest katolikiem i wierzy w Boga ,czytał Biblię ten wie że nasza dusza jest nieśmiertelna . Może naukowcem nie jestem ale będę do końca swoich dni trwała z takim poczuciem i wiarą i z pewnością nie czyni mnie to infantylną ,niedojrzałą osobą ,wydaje mi się że każdy chrześcijan podzieli moje zdanie smile kwestia wiary jest uważam sprawą bezdyskusyjną .

Ps.Oczywiście autorka nie musi podzielać Twojego odmiennego zdania ,a wyrażając takowe waż słowa żeby nie urażać niepotrzebnymi słowami osoby .

13

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Gladys napisał/a:

Kto jest katolikiem i wierzy w Boga ,czytał Biblię ten wie że nasza dusza jest nie śmiertelna .Może naukowcem nie jestem ale będę do końca swoich dni trwała z takim poczuciem i wiarą i z pewnością nie czyni mnie to infantylną ,niedojrzałą osobą ,wydaje mi się że każdy chrześcijan podzieli moje zdanie smile kwestia wiary jest uważam sprawą bezdyskusyjną .

chociaż wielka katoliczką nie jestem podzielam twoje zdanie smile

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
lena812 napisał/a:
Gladys napisał/a:

Kto jest katolikiem i wierzy w Boga ,czytał Biblię ten wie że nasza dusza jest nie śmiertelna .Może naukowcem nie jestem ale będę do końca swoich dni trwała z takim poczuciem i wiarą i z pewnością nie czyni mnie to infantylną ,niedojrzałą osobą ,wydaje mi się że każdy chrześcijan podzieli moje zdanie smile kwestia wiary jest uważam sprawą bezdyskusyjną .

chociaż wielka katoliczką nie jestem podzielam twoje zdanie smile

Widze ze sa tutaj jeszcze kulturalni ludzie na tym forum.Ja Emilio jestem osoba bardzo obiektywna i przyjmuje krytyke i odmienne zdanie zawsze-pod jednym jednakze warunkiem-ze nie sa one obrazliwe,ponizajace i pelne ironii i sarkazmu. Takze wiecej kultury osobistej i bedziemy mogly rozmawiac:)

15

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

"Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy" Ap 7,9 - symboliczny opis.

?Jezus 'otworzył' nam niebo przez swoją Śmierć i swoje Zmartwychwstanie. Życie błogosławionych polega na posiadaniu w pełni owoców odkupienia dokonanego przez Chrystusa, który włącza do swej niebieskiej chwały tych, którzy uwierzyli w Niego i pozostali wierni Jego woli. Niebo jest szczęśliwą wspólnotą tych wszystkich, którzy są doskonale zjednoczeni z Chrystusem? (KKK n. 1026).

Jednak będąc w niebie nawet bez naszych bliskich bylibyśmy szczęśliwi, bo czulibyśmy pełną miłość Boga smile Jednak jak dokładnie to będzie wyglądać dowiemy się dopiero po śmierci.

16 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-12 09:44:17)

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Emilia napisał/a:

Przykro mi, jeśli cię urażę, ale dla mnie takie wyobrażenia są infantylne. Poczytaj trochę o neurobiologii i chemii mózgu, szczególnie o tym, czym jest nasza osobowość i pamięć - to tylko chemia, nic więcej. Oczywiście wg mnie istnieje coś takiego życie po śmierci, choć to strasznie głupia nazwa, ale to, co jest tutaj "tam" nie ma znaczenia. Nie ma więzów krwi, rodzinnych, pamięci o tym, co było tu. Jakim cudem czysta energia, świadomość, którą "tam" będziemy może mieć oczy (wytwór fizyczny), którymi zobaczy swoje dziecko i mózg, który ten obraz odczyta?? To naturalne że na pewnym etapie życia, na którym uczymy się podstaw religii słyszymy bajki, że po śmierci "zobaczymy" kogoś, ale to bzdura, bajka, metafora. Dziwi mnie, że dorosła osoba wierzy w takie rzeczy.
Poza tym jak miałabyś "zobaczyć" kogokolwiek "tam", skoro ani ten ktoś nie będzie miał ciała ani ty??

Jak coś co jest tylko chemią może istnieć po śmierci?

A tak prywatnie to wolę żeby żadnego zycia po smierci nie było. Zwłaszcza nie było 'ciała zmartwychwstania'. Nie wyobrażam sobie być takim brzydkim kurduplem przez wieczność,bez końca...to jakiś koszmar.

17

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
brzydulla napisał/a:

Jak coś co jest tylko chemią może istnieć po śmierci?

Co do ciała to się zgadzam. Może jednak istnieje jakaś substancja, z której jest "zbudowany" duch. Nauka jeszcze tego nie odkryła ale wszystko przed nami.

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Ojciecpiotr napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Jak coś co jest tylko chemią może istnieć po śmierci?

Co do ciała to się zgadzam. Może jednak istnieje jakaś substancja, z której jest "zbudowany" duch. Nauka jeszcze tego nie odkryła ale wszystko przed nami.

A czy miales do czynienia z duchem? Bo ja mialam.I wiem ze cos musi istniec,i ze to nie jest tylko jakas chemia..

19

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

To, że istnieją duchy nie świadczy o tym, że jest też niebo. Ja w niebo nie wierzę.

20

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

A ja nie mam  ochoty na zadne reinkarnacje, zycie po zyciu, fruwanie w bialej szacie po lakach albo smazenie kielbasek przy kociolku diabelskim. Ani tym bardziej na jakiekolwiek spotykanie z rodzina. Jedyne o czym marze po smierci to swiety spokoj i wieczny odpoczynek. A zyc to trzeba teraz, za zycia a nie dywagowac co to bedzie jak nas nie bedzie.

21

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Widze ze sa tutaj jeszcze kulturalni ludzie na tym forum.Ja Emilio jestem osoba bardzo obiektywna i przyjmuje krytyke i odmienne zdanie zawsze-pod jednym jednakze warunkiem-ze nie sa one obrazliwe,ponizajace i pelne ironii i sarkazmu. Takze wiecej kultury osobistej i bedziemy mogly rozmawiac:)

Ja mam w sobie dość kultury osobistej, natomiast nie żyję emocjami, ty zaś tak. Niestety zapomniałam, jakie wątki tworzyłaś kiedyś i jakie masz podejście do życia i wiary - emocje, emocje i jeszcze raz emocje. One nie są dobrym doradcą ani w sprawach życiowych ani w sprawach wiary. W dodatku każdą osobę, która ośmieli się myśleć inaczej niż ty z miejsca skreślasz.

brzydulla napisał/a:

Jak coś co jest tylko chemią może istnieć po śmierci?

Chemia jest nasze ego, po śmierci doznajemy pewnego rodzaju świadomości, rzeczywistości transpersonalnej, wystarczy poczytać pisma wielkich chrześcijańskich mistyków, by zrozumieć o co chodzi. Niebo to nie zbiór ludzi, osób, powązanych ze sobą ziemskimi relacjami, to mistyczne doświadczenie współobecności Boga i człowieka. Osoby, które nie dopuszczają do siebie tej myśli, które wierzą w dziecinne obrazki na których widać uśmiechniętych ludzi w tzw. niebie, w momencie śmierci doznają totalnego szoku. Poza tym same robią sobie krzywdę takim myśleniem, bo ono jest jak zaprzeczanie podstawowym faktom. Czasem trzeba wyjść stopień wyżej poza dziecinne myślenie, dojrzeć. Wiara i religijność to ewolucja, która dokonuje się w każdym człowieku, to dojrzewanie. Autorka wątku niestety bardzo się boi opuścić schemat myślowy, który sobie stworzyła lu dała sobie wcisnąć do głowy. Boi się, bo nie wie, co może być poza nim. Bo każdy schemat jest bezpieczny. Tymczasem dojrzewaniu zawsze towarzyszy strach i niepewność, to normalne. Jednak zawsze trzeba w końcu opuścić dziecinne schematy i pójść dalej. Smutne jest to, że czyjeś emocjonalne i ludyczne (wiara w duchy) podejście do wiary sprawia, że jestem opluwana jadem i wkłada się w moje usta słowa, których nie powiedziałam.

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Emilia napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Widze ze sa tutaj jeszcze kulturalni ludzie na tym forum.Ja Emilio jestem osoba bardzo obiektywna i przyjmuje krytyke i odmienne zdanie zawsze-pod jednym jednakze warunkiem-ze nie sa one obrazliwe,ponizajace i pelne ironii i sarkazmu. Takze wiecej kultury osobistej i bedziemy mogly rozmawiac:)

Ja mam w sobie dość kultury osobistej, natomiast nie żyję emocjami, ty zaś tak. Niestety zapomniałam, jakie wątki tworzyłaś kiedyś i jakie masz podejście do życia i wiary - emocje, emocje i jeszcze raz emocje. One nie są dobrym doradcą ani w sprawach życiowych ani w sprawach wiary. W dodatku każdą osobę, która ośmieli się myśleć inaczej niż ty z miejsca skreślasz.

brzydulla napisał/a:

Jak coś co jest tylko chemią może istnieć po śmierci?

Chemia jest nasze ego, po śmierci doznajemy pewnego rodzaju świadomości, rzeczywistości transpersonalnej, wystarczy poczytać pisma wielkich chrześcijańskich mistyków, by zrozumieć o co chodzi. Niebo to nie zbiór ludzi, osób, powązanych ze sobą ziemskimi relacjami, to mistyczne doświadczenie współobecności Boga i człowieka. Osoby, które nie dopuszczają do siebie tej myśli, które wierzą w dziecinne obrazki na których widać uśmiechniętych ludzi w tzw. niebie, w momencie śmierci doznają totalnego szoku. Poza tym same robią sobie krzywdę takim myśleniem, bo ono jest jak zaprzeczanie podstawowym faktom. Czasem trzeba wyjść stopień wyżej poza dziecinne myślenie, dojrzeć. Wiara i religijność to ewolucja, która dokonuje się w każdym człowieku, to dojrzewanie. Autorka wątku niestety bardzo się boi opuścić schemat myślowy, który sobie stworzyła lu dała sobie wcisnąć do głowy. Boi się, bo nie wie, co może być poza nim. Bo każdy schemat jest bezpieczny. Tymczasem dojrzewaniu zawsze towarzyszy strach i niepewność, to normalne. Jednak zawsze trzeba w końcu opuścić dziecinne schematy i pójść dalej. Smutne jest to, że czyjeś emocjonalne i ludyczne (wiara w duchy) podejście do wiary sprawia, że jestem opluwana jadem i wkłada się w moje usta słowa, których nie powiedziałam.

To,ze ktos wierzy w to-ze spotka sie w niebie z najblizszymi nie swiadczy o niedojrzalosci i dziecinnosci.To czesc wiary w Boga.W duchy rowniez wierze i nie sadze zebym byla infantylan przez to i dziecinna.Bardzo prosze moderatorke tego forum Vinge o usuniecie mojego profilu,poniewaz potraktowala mnie przerazajaco niesprawiedliwie usuwajac jeden z mioch postow gdzie napisalam ze nie bede komentowac postow Emilii.Vinga widocznie niw widzi ze Emilia zewszad zionie jadem i atakuje mnie.Nie chce byc dluzej na takim forum ktore prowadza niekompetentne osoby.Prosze o usuniecie mojego profilu.

23

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Nie napisałam, że TY jesteś infantylna i dziecinna, tylko że takie wyobrażenia są. Widzisz różnicę między tym, jak się pisze o zachowaniach, a tym że pisze się o osobie?
Poza tym takie wyobrażenia nie sa częścią wiary w Boga. Gdzie tak pisze? W Biblii? Wiesz, co to jest alegoria? To jest przedstawienie jakiejś idei za pomocą obrazu. Obraz nieba, w którym ludzie biegają i śmieją się to taka właśnie alegoria. Obrazkowe przedstawienie. Dlatego też nie należy w to wierzyć biorąc to dosłownie, lecz przenośnie. Radość i szczęście w niebie jak najbardziej, ale niebo to stan ducha, a nie miejsce. Stan ducha poza czasem. Cytat z Katechizmu Kościoła Katolickiego (który moim zdaniem każdy człowiek uważający się za katolika powinien znać - katechizm, a nie cytat!):
"KKK 1024 To doskonałe życie z Trójcą Świętą, ta komunia życia i miłości z Nią, z Dziewicą Maryją, aniołami i wszystkimi świętymi, jest nazywane "niebem". Niebo jest celem ostatecznym i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanem najwyższego i ostatecznego szczęścia". To jest celem człowieka, jedność z Bogiem, Absolutem, a nie jakieś bieganie po łące z dziećmi, matką, ojcem, praprapra dziadkiem tudzież praprapraprapra babką!!!

24

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Spokój i wieczny odpoczynek?, ta jasne big_smile Obudzimy się zapewne w innej czasoprzestrzeni z nową świadomością choć ponoć deja vu to pozostałości po poprzednich bytach i będziemy od nowa pracować aż do kolejnej śmierci. W końcu cykl jest wieczny.

25

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Tak jak wspomniała allegra Bóg OBIECAŁ tym, którzy przyjmą Jezusa jako swojego Zbawiciela, życie wieczne, które w Biblii jest opisane na przykład w ostatniej księdze Nowego Testamentu, Apokalipsie smile I ja w to wierzę. Nie boję się tego, co będzie, z ufnością na to czekam.

26

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

tak naprawdę nikt nie wie co nas czeka tam po drugiej stronie

27

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Zeby tylko te zycie wieczne nie bylo tak jak pisze Twilight,rodzimy sie w kolejnych cialach a potem zapominamy ze cos bylo przed. Ja wierze ze cos jest po i wcale nie musi byc to logicznie wytlumaczalne,nie mozna miec do tego naukowego podejscia bo juz na poczatku byloby cos nie si,np stworzenie Adama i Ewy skad jak z czego.Cala religia polega na wierze nie na naukowym rozkminianiu,ja wierze i wiem ze cos musi byc potem, przyklad uzdrowien przez papieza,logicznie niewytlumaczalne ale sa dowody ze byly.

28

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Nikt nie wie co Nas spotka po śmierci. Nikt.
Takie głupie spekulacje na temat życia po śmierci, reinkarnacji, czy pozostawienie ducha z jakąś tam świadomością "życia"..? Ludzie się interesują życiem pozagrobowym, więc powstają różne teorie (nie zawsze mądre). 
Na każdego z przyjdzie czas, więc Nasze wątpliwości kiedyś zostaną rozwiane... bez obawy.

29

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Tu nie chodzi o wiedzę, ale o wiarę smile

30

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

A czy miales do czynienia z duchem? Bo ja mialam.I wiem ze cos musi istniec,i ze to nie jest tylko jakas chemia..

A jeśli powiem Ci, że to co widzisz i bierzesz za ducha może być projekcją mózgu to odrzucisz taką mozliwość, bo jak piszesz widziałaś to, odczułaś tego obecność? big_smile

lidka_21 napisał/a:

Nikt nie wie co Nas spotka po śmierci. Nikt.
Takie głupie spekulacje na temat życia po śmierci, reinkarnacji, czy pozostawienie ducha z jakąś tam świadomością "życia"..? Ludzie się interesują życiem pozagrobowym, więc powstają różne teorie (nie zawsze mądre). 
Na każdego z przyjdzie czas, więc Nasze wątpliwości kiedyś zostaną rozwiane... bez obawy.

Dlaczego głupie? Dla mnie jest to bardzo rozwojowy temat. O ile śmierć mózgu jest tą granicą zza której nie ma powrotu to zjawiska ją poprzedzające mogą wiele wyjaśnić w kwestii życia świadomości poza ciałem.

31

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Matt87 napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

A czy miales do czynienia z duchem? Bo ja mialam.I wiem ze cos musi istniec,i ze to nie jest tylko jakas chemia..

A jeśli powiem Ci, że to co widzisz i bierzesz za ducha może być projekcją mózgu to odrzucisz taką mozliwość, bo jak piszesz widziałaś to, odczułaś tego obecność? big_smile.

Miałam się w tym wątku już nie wypowiadać, ale postanowiłam, że jednak to zrobię, bo nikogo nie krzywdzę swoją wypowiedzią. Matt, bardzo dobrze, że poruszyłeś tę kwestię. Ponieważ czasem to, co widzimy i co gorsza "czujemy" może być nie tylko projekcją mózgu, ale i objawem poważnej choroby. Odczuwanie czyjejś obecności w pokoju może świadczyć na przykład o schizofrenii, chociaż niektóre osoby odczytują to jako "dowód" na istnienie życia po śmierci.

32

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Emilia napisał/a:

Poza tym jak miałabyś "zobaczyć" kogokolwiek "tam", skoro ani ten ktoś nie będzie miał ciała ani ty??

A duszą nie można zobaczyć?

Emilia napisał/a:

Odczuwanie czyjejś obecności w pokoju może świadczyć na przykład o schizofrenii, chociaż niektóre osoby odczytują to jako "dowód" na istnienie życia po śmierci.

Myślisz, że Święci też mogli mieć objawy schizofrenii?

33

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Jeśli przyjąć że dusza to czysta energia, to w jaki sposób można ją widzieć? Słowo "zobaczyć" odnosi się do ludzkiego oka i mózgu. Skoro i jednego i drugiego po drugiej stronie nie ma, to jak można widzieć? A teraz też "widzisz" energię?

Myślę że osoby, które nazywasz świętymi mogły mieć nie tyle schizofrenię, ile ulegać bardzo silnej autosugestii wywołanej czynnikami związanymi z mocnymi wierzeniami w daną rzecz. To jak placebo, wierzysz na maksa i działa, a to tylko glukoza. Tak i tutaj - wierzysz, że coś istnieje, to w końcu to zobaczysz i w tym momencie warto wziąć pod uwagę, że przedmiot wiary jest kwestią indywidualną - jeden człowiek wierzy w Chrystusa i go zobaczy, inny w Sziwę i też go zobaczy. Jednocześnie fakt "zobaczenia" nie jest dowodem na istnienie tego, co widzimy, raczej problem jest bardziej złożony.

34

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Człowiek oprócz ciała ma też duszę i w to wierzą katolicy, w obcowanie świętych,ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny..podobno niebo to stan duszy...(duchy istnieją )....
A co z faktem ze pogrzeb to ostatnie pożegnanie ,czyli skoro się żegnamy to nie ma możliwości spotkania się w niebie?
A co powiecie na to, że moim zdaniem dusza już przed śmiercią może opuszczać ciało a nie w chwili śmierci?

A co ze śmiercią kliniczna i to że osoby widziały swoje ciało jakby stały obok ? Czy to widziały "oczami" duszy?

35 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-13 18:50:48)

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Strasznie przezywam pogrzeby,jestem po kazdym 2 tygodnie chora,zdolowana.Czesto sni mi sie ze moi bliscy umieraja.Jest to straszne dla mnie..Z drugiej strony mam wrazenie ze nic nie dzieje sie bez przyczyny-ze kiedys sie wszyscy razem spotkamy w radosci i szczesliwosci.Bardzo tesknie za bliskimi z mojej rodziny ktorzy odeszli...Czy taka moja wizja moze byc rzeczywista-Czy ja tylko sobie to sama wymyslilam? prosze was forumowicze o wypowiedzi.

Namaluje Cie Lzami napisał/a:

To znaczy ze nie spotkamy sie po smierci?? Smutne to,co piszesz:( ( To znaczy ze matka ktora zegna swoje dziecko nie zobaczy go juz nigdy? Nawet na tamtym swiecie? Dla mnie byloby to jedyna nadzieja ktora przytrzymywalaby mnie aby nie zrobic sobie czegos zlego w takiej sytuacji...Nie wyobrazam sobie nawet czegos takiego..

Namaluje Cie Lzami napisał/a:

A czy miales do czynienia z duchem? Bo ja mialam.I wiem ze cos musi istniec,i ze to nie jest tylko jakas chemia..

Nie oburzaj się na Emilię. Nie jestem psychologiem, ale te posty wiele mówią o Twoim problemie.

PS. praca niektórych ludzi wiąże się z codziennym użytkowaniem komputera. To, że widzisz kogoś online większość dnia może Cię doprowadzić do błędnych wniosków, podobnie jak z duchami wink

36

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Namaluję Cię Łzami, zakładając wątek musisz liczyć się z tym, że nie wszystkie poglądy będą zgodne z Twoimi oczekiwaniami, ale to nie jest powód do wzajemnego atakowania się. Off top oczywiście usuwam. W tym miejscu bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań i skupienie się na głównym temacie wątku. Pozdrawiam, Mod. Olinka

37

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

J.w.Bardzo mnie ta kwestia interesuje.Strasznie przezywam pogrzeby,jestem po kazdym 2 tygodnie chora,zdolowana.Czesto sni mi sie ze moi bliscy umieraja.Jest to straszne dla mnie..Z drugiej strony mam wrazenie ze nic nie dzieje sie bez przyczyny-ze kiedys sie wszyscy razem spotkamy w radosci i szczesliwosci.Bardzo tesknie za bliskimi z mojej rodziny ktorzy odeszli...Czy taka moja wizja moze byc rzeczywista-Czy ja tylko sobie to sama wymyslilam? prosze was forumowicze o wypowiedzi.

nie martw sie.  dlatego powinnas sie modlic ya siebie  i swoich bliskich abyscie osiagneli niebo.

38

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Oen_242 napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

To znaczy ze nie spotkamy sie po smierci??

Po śmierci kończy się świadomość, więc trudno byłoby spotkać się z kimkolwiek. Umieramy i następuje pustka, tak jak u śmierci każdego innego organizmu.

umierales juz ze tzle na ten temat wiesz?

39

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
pogadacchce2 napisał/a:

Człowiek oprócz ciała ma też duszę i w to wierzą katolicy, w obcowanie świętych,ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny..podobno niebo to stan duszy...(duchy istnieją )....

Makabra, całą wieczność miałabym być takim brzydkim kurduplem? Bóg mnie chyba znienawidził chwili poczęcia...

40

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
brzydulla napisał/a:
pogadacchce2 napisał/a:

Człowiek oprócz ciała ma też duszę i w to wierzą katolicy, w obcowanie świętych,ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny..podobno niebo to stan duszy...(duchy istnieją )....

Makabra, całą wieczność miałabym być takim brzydkim kurduplem? Bóg mnie chyba znienawidził chwili poczęcia...

co ty opowiadasz dziewczyno! na pewno jest w tobie cos pieknego, dobrego czego nie dostrzegasz.

41

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Nie ubliżaj bogu, bo jeszcze bardziej cię ukarze, np. urośniesz na dwa metry.

42

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

istnieje diametralna róznica miedzy smiercia a koncem swiata.

43

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
brzydulla napisał/a:
pogadacchce2 napisał/a:

Człowiek oprócz ciała ma też duszę i w to wierzą katolicy, w obcowanie świętych,ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny..podobno niebo to stan duszy...(duchy istnieją )....

Makabra, całą wieczność miałabym być takim brzydkim kurduplem? Bóg mnie chyba znienawidził chwili poczęcia...

Świat lalek barbie jest nudny dlatego bo wszystkie są wysokie, śliczne i ładnie ubrane. Nie zwalaj winy na boga bo to raczej geny Twoich rodziców i dziadków tu zawiniły. Przestań w końcu podkreślać na każdym kroku swoją brzydotę bo tu ludzi interesuje co masz do powiedzenia a nie jak wyglądasz. Prawie każdy chciałby wyglądać lepiej niż wygląda ale to nie powód by wszystkim mówić o tym. Skup się na czymś innym niż Tyt sama a poczujesz się znacznie lepiej. Fotkę też radzę zmienić np na ładny krajobraz albo pluszowego misia. Głowa do góry, przecież mogłabyś na dodatek żyć w Etiopii.

44

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
anna3066 napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

J.w.Bardzo mnie ta kwestia interesuje.Strasznie przezywam pogrzeby,jestem po kazdym 2 tygodnie chora,zdolowana.Czesto sni mi sie ze moi bliscy umieraja.Jest to straszne dla mnie..Z drugiej strony mam wrazenie ze nic nie dzieje sie bez przyczyny-ze kiedys sie wszyscy razem spotkamy w radosci i szczesliwosci.Bardzo tesknie za bliskimi z mojej rodziny ktorzy odeszli...Czy taka moja wizja moze byc rzeczywista-Czy ja tylko sobie to sama wymyslilam? prosze was forumowicze o wypowiedzi.

nie martw sie.  dlatego powinnas sie modlic ya siebie  i swoich bliskich abyscie osiagneli niebo.

Byłaś w tym niebie czy co, że z takim przekonaniem o tym piszesz? big_smile

45

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Matt87 napisał/a:
anna3066 napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

J.w.Bardzo mnie ta kwestia interesuje.Strasznie przezywam pogrzeby,jestem po kazdym 2 tygodnie chora,zdolowana.Czesto sni mi sie ze moi bliscy umieraja.Jest to straszne dla mnie..Z drugiej strony mam wrazenie ze nic nie dzieje sie bez przyczyny-ze kiedys sie wszyscy razem spotkamy w radosci i szczesliwosci.Bardzo tesknie za bliskimi z mojej rodziny ktorzy odeszli...Czy taka moja wizja moze byc rzeczywista-Czy ja tylko sobie to sama wymyslilam? prosze was forumowicze o wypowiedzi.

nie martw sie.  dlatego powinnas sie modlic ya siebie  i swoich bliskich abyscie osiagneli niebo.

Byłaś w tym niebie czy co, że z takim przekonaniem o tym piszesz? big_smile

mam nadzieje ze i ty dostapisz laski wiary. dla mnie nie musi byc cos udowodnione zeby w to wierzyc.po cóz by była wtedy wiara. przeczytaj dzienniczek s. FAUSTYNY Kowalskiej. Choc pewnie uznasz ze to brednie a siostre wezmiesz za psychicznie chorą, to jednak sprobuj bo moze cie cos zaskoczy. ona miała do czynienia z duszami co prawda czysccowymi ale jednak. byla badana przez specjalistów i nie stwierdzono u niej zadnej choroby psychicznej.

46

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
anna3066 napisał/a:
Matt87 napisał/a:
anna3066 napisał/a:

nie martw sie.  dlatego powinnas sie modlic ya siebie  i swoich bliskich abyscie osiagneli niebo.

Byłaś w tym niebie czy co, że z takim przekonaniem o tym piszesz? big_smile

mam nadzieje ze i ty dostapisz laski wiary. dla mnie nie musi byc cos udowodnione zeby w to wierzyc.po cóz by była wtedy wiara. przeczytaj dzienniczek s. FAUSTYNY Kowalskiej. Choc pewnie uznasz ze to brednie a siostre wezmiesz za psychicznie chorą, to jednak sprobuj bo moze cie cos zaskoczy. ona miała do czynienia z duszami co prawda czysccowymi ale jednak. byla badana przez specjalistów i nie stwierdzono u niej zadnej choroby psychicznej.

Ja z kolei życzę Ci tego, abyś kiedyś zrozumiała czym tak naprawdę jest wiara o której piszesz, z czego ona wypływa, a może spojrzysz na swoje postępowanie z zupełnie innej perspektywy. Reprezentujemy całkowicie odmienne światopoglądy. Dla mnie świadomość budowana w oparciu o wiedzę jest czymś najcenniejszym. W tej wiedzy nie ma miejsca na niebo czy piekło więc przyjmuje, że nie spotkam się z najbliższymi po śmierci gdziekolwiek. Trochę to pesymistyczne, ale dla mnie prawdziwe.

47

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Matt87 napisał/a:
anna3066 napisał/a:
Matt87 napisał/a:

Byłaś w tym niebie czy co, że z takim przekonaniem o tym piszesz? big_smile

mam nadzieje ze i ty dostapisz laski wiary. dla mnie nie musi byc cos udowodnione zeby w to wierzyc.po cóz by była wtedy wiara. przeczytaj dzienniczek s. FAUSTYNY Kowalskiej. Choc pewnie uznasz ze to brednie a siostre wezmiesz za psychicznie chorą, to jednak sprobuj bo moze cie cos zaskoczy. ona miała do czynienia z duszami co prawda czysccowymi ale jednak. byla badana przez specjalistów i nie stwierdzono u niej zadnej choroby psychicznej.

Ja z kolei życzę Ci tego, abyś kiedyś zrozumiała czym tak naprawdę jest wiara o której piszesz, z czego ona wypływa, a może spojrzysz na swoje postępowanie z zupełnie innej perspektywy. Reprezentujemy całkowicie odmienne światopoglądy. Dla mnie świadomość budowana w oparciu o wiedzę jest czymś najcenniejszym. W tej wiedzy nie ma miejsca na niebo czy piekło więc przyjmuje, że nie spotkam się z najbliższymi po śmierci gdziekolwiek. Trochę to pesymistyczne, ale dla mnie prawdziwe.

tak wiec serdecznie ci współczuję, gdyz ja mam i będe miec taką nadzieje do konca mych dni ze istnieje niebo które mogę wyprosić dla siebie i bliskich. tobie zas pozostaje smierdząca mogiła.

48

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
anna3066 napisał/a:

tobie zas pozostaje smierdząca mogiła.

I to jest typowy przykład katolickiej agresji. Kiedy pojawia się ktoś, kto myśli i czuje inaczej, to katolicy, mam na myśli tych "religijnych", bo prawdziwie wierzący tak nie mają, szczują i poniżają. Anno, pomyśl logicznie, niech twoja religijność nie przesłania ci zarówno logiki, jak i miłości bliźniego. Bo zarówno i jednego i drugiego w twoim poście zabrakło. Oraz dojrzałości religijnej. Jeśli Matt umrze, to nie będzie czuł tego, że w grobie śmierdzi, tak? Ale ty oczywiście tym negatywnie nacechowanym przymiotnikiem chciałaś podkreślić swoją pogardę do osób, które nie wierzą w Boga. Mam rację? I co, poczułaś się lepiej? Ty, taka rozmodlona, oczekująca w nadziei na niebo wbiłaś chamską szpilę komuś, kto ma inny pogląd na świat, życie, wiarę. Wredne to było z twojej strony i zupełnie pozbawione kultury. Trącące dewocją.

49

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Czy życie nadzieją cokolwiek zmienia? Nic mi nie pozostaje, bo po śmierci ciała tak jak każdy inny organizm przestanę istnieć, dlatego obecne ziemskie życie chcę przeżyć jak najpełniej.
Życie nadzieją nie sprawia, że cokolwiek się stanie. Według mnie po prostu się oszukujesz, aby łatwiej umrzeć. Ja przyjmuję do świadomości, że jestem organizmem biologicznym jak wiele innych gatunków i to że myśle bardziej zaawansowanie niż inne zwierzęta wcale nie musi świadczyć o tym, że coś więcej się z tym wiąże, bo dla mnie niebo i piekło są właśnie wytworem tego myślenia i wynikają z ludzkich potrzeb, lęków itp.

50

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Emilia napisał/a:
anna3066 napisał/a:

tobie zas pozostaje smierdząca mogiła.

I to jest typowy przykład katolickiej agresji. Kiedy pojawia się ktoś, kto myśli i czuje inaczej, to katolicy, mam na myśli tych "religijnych", bo prawdziwie wierzący tak nie mają, szczują i poniżają. Anno, pomyśl logicznie, niech twoja religijność nie przesłania ci zarówno logiki, jak i miłości bliźniego. Bo zarówno i jednego i drugiego w twoim poście zabrakło. Oraz dojrzałości religijnej. Jeśli Matt umrze, to nie będzie czuł tego, że w grobie śmierdzi, tak? Ale ty oczywiście tym negatywnie nacechowanym przymiotnikiem chciałaś podkreślić swoją pogardę do osób, które nie wierzą w Boga. Mam rację? I co, poczułaś się lepiej? Ty, taka rozmodlona, oczekująca w nadziei na niebo wbiłaś chamską szpilę komuś, kto ma inny pogląd na świat, życie, wiarę. Wredne to było z twojej strony i zupełnie pozbawione kultury. Trącące dewocją.

absolutnie nikogo nie zaszczułam, po prostu stwierdziłam fakt. gdybym sama nie wierzyła pozostałaby mi równiez tylko taka perspektywa. bardzo mi zal ludzi którzy mysla ze po smierci nie ma nic, kiedy ich egzystencja nie ma sensu poza piciem jedzeniem i zdobywaniem wiedzy. apropo ataków katolików czy tez religijnych, to matt atakuje a ja odpowiadam na atak. nie bedę cicho tylko dlatego ze ktos mysli inaczej i stara sie wszelkimi sposobami przekonac mnie do swoich racji. nie bądzmy przewrotni.
ps nie oceniam, bądzcie szczęsliwi, tego wam życzę.
a w ogóle wątek nie tego dotyczy.

51

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Matt87 napisał/a:

Czy życie nadzieją cokolwiek zmienia? Nic mi nie pozostaje, bo po śmierci ciała tak jak każdy inny organizm przestanę istnieć, dlatego obecne ziemskie życie chcę przeżyć jak najpełniej.
Życie nadzieją nie sprawia, że cokolwiek się stanie. Według mnie po prostu się oszukujesz, aby łatwiej umrzeć. Ja przyjmuję do świadomości, że jestem organizmem biologicznym jak wiele innych gatunków i to że myśle bardziej zaawansowanie niż inne zwierzęta wcale nie musi świadczyć o tym, że coś więcej się z tym wiąże, bo dla mnie niebo i piekło są właśnie wytworem tego myślenia i wynikają z ludzkich potrzeb, lęków itp.

MATT87 jestes jeszcze młody, pewnie bez wiekszego bagazu zyciowego. poczekaj az doświadczysz wielu sytuacji wtedy zrozumiesz co to nadzieja. kiedy patrzysz jak twoje dziecko umiera i super wiedza zawodzi, kiedy mówią ci jestes chory nie ma ratunku i wiedza zawodzi, kiedy tracisz wszystko co miałes i nikt nie poda ci reki, kiedy boisz sie o jutro. nie masz juz nic, poprostu nic i wtedy rozumiesz co to jest nadzieja i wiara i sam Bóg.

52

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
anna3066 napisał/a:

MATT87 jestes jeszcze młody, pewnie bez wiekszego bagazu zyciowego. poczekaj az doświadczysz wielu sytuacji wtedy zrozumiesz co to nadzieja. kiedy patrzysz jak twoje dziecko umiera i super wiedza zawodzi, kiedy mówią ci jestes chory nie ma ratunku i wiedza zawodzi, kiedy tracisz wszystko co miałes i nikt nie poda ci reki, kiedy boisz sie o jutro. nie masz juz nic, poprostu nic i wtedy rozumiesz co to jest nadzieja i wiara i sam Bóg.

Problem w tym, że wiek w żaden sposób nie determinuje bagażu doświadczeń.
Lepiej tego nie mogłaś ująć: pojęcie boga jako panaceum na ludzkie bolączki, troski, kłopoty. Ludzie dla własnego zdrowia psychicznego pokładają nadzieję w istocie wyższej, a nawet jeśli nic pozytywnego się nie wydarzy (dziecko umrze), przyjmują to jako jego wolę. Mogę mieć nadzieję, że dziecko jednak wyzdrowieje, ale raczej nie będe liczyć na to, że jakaś siła wyższa dokona tego za organizm czy medycynę. Kwestia światopoglądu.

53 Ostatnio edytowany przez Szpileczka (2013-02-22 11:03:12)

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Namalujęcięłzami według biblii nie spotkamy się po śmierci.
"Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat weźmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu. (20) Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umierając, nie zostawił potomstwa. (21) Drugi ją wziął i też umarł bez potomstwa, tak samo trzeci. (22) I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła ta kobieta. (23) Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę. (24) Jezus im rzekł: Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? (25) Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie."
Co do śmierci najbliższych nam osób, może to zabrzmieć okropnie dla niektórych, ale wzmianka o Mojżeszu dającego w ofierze swojego syna mówi wszystko. Bóg chce byśmy w sercu, mieli jego na pierwszym miejscu. Boga. Wszystko inne jest nam dane i może być odebrane. Także ludzie. Wiem, że jest to trudne do zaakceptowania. Ja sama przez wiele lat borykałam się z tym kawałkiem biblii (z innymi też, ale ten był dla mnie całkowicie niezrozumiałym) o Mojżeszu i jego synu. Jednak coś, co jest bardzo potrzebne to to, by pragnąć bliskości bożej. Wtedy dostajemy łaski zrozumienia. Ja dopiero po wielu latach zrozumiałam i przestałam uważać, że Bóg był podły oczekując od Mojżesza takiej ofiary. Zrozumiałam to jednak dzięki łasce Bożej, bo inaczej, swoim rozumem, nigdy bym tego nie pojęła.
I nie mam pojęcia dlaczego księża mówią, że się spotkamy po śmierci, skoro biblia mówi co innego. Po co tak oszukują?
Czasem się zastanawiam, czy księża czytają biblię.

54

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Szpileczka Nie od Mojżesza, a od Abrahama- który miał syna Izaaka, którego to miał złożyć w ofierze smile

Biblia nie mówi, że wszyscy się spotkamy po śmierci i co lepsze: w niebie. Tak absolutnie nie będzie! Zbawiony będzie tylko ten, kto przyjął Boga do swojego serca.

55 Ostatnio edytowany przez Szpileczka (2013-02-22 18:34:22)

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Catwoman napisał/a:

Szpileczka Nie od Mojżesza, a od Abrahama- który miał syna Izaaka, którego to miał złożyć w ofierze smile

Biblia nie mówi, że wszyscy się spotkamy po śmierci i co lepsze: w niebie. Tak absolutnie nie będzie! Zbawiony będzie tylko ten, kto przyjął Boga do swojego serca.

Ups pomylili mi się wink
Tyle tych imion, że mam problem z ich zapamiętaniem smile

56

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

ja bardzo sie boje tego ze umre i nagle znikne,czesto mysle o tym jak to jest ze teraz jestem,mysle a jutro ,,pstryk,, i nie ma mojej swiadomosci.mysle ze moze za pare lat sie z tym pogodze

57

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
klementynka22 napisał/a:

ja bardzo sie boje tego ze umre i nagle znikne,czesto mysle o tym jak to jest ze teraz jestem,mysle a jutro ,,pstryk,, i nie ma mojej swiadomosci.mysle ze moze za pare lat sie z tym pogodze

Dlaczego miałabyś się z tym pogodzić za kilka lat?

58

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
klementynka22 napisał/a:

ja bardzo sie boje tego ze umre i nagle znikne,czesto mysle o tym jak to jest ze teraz jestem,mysle a jutro ,,pstryk,, i nie ma mojej swiadomosci.mysle ze moze za pare lat sie z tym pogodze

Kwestia zrozumienia, że życie na Ziemi nie może trwać nieskończenie i każdy byt musi kiedyś umrzeć. Ja proponowałbym Ci raczej skupić się na tym, jak to życie przeżyć, a samą śmierć przyjąć jako coś naturalnego i nieuniknionego. Świadomość swego istnienia nie jest wyłączną domeną ludzi, ale najprawdopodobniej tylko my mamy możliwość myślenia o śmierci jako końcu tego życia i naszej świadomości, stąd też i Twój post, nadzieje na życie po życiu, niebo i piekło itd.

59

Odp: Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?
Matt87 napisał/a:
klementynka22 napisał/a:

ja bardzo sie boje tego ze umre i nagle znikne,czesto mysle o tym jak to jest ze teraz jestem,mysle a jutro ,,pstryk,, i nie ma mojej swiadomosci.mysle ze moze za pare lat sie z tym pogodze

Kwestia zrozumienia, że życie na Ziemi nie może trwać nieskończenie i każdy byt musi kiedyś umrzeć. Ja proponowałbym Ci raczej skupić się na tym, jak to życie przeżyć, a samą śmierć przyjąć jako coś naturalnego i nieuniknionego. Świadomość swego istnienia nie jest wyłączną domeną ludzi, ale najprawdopodobniej tylko my mamy możliwość myślenia o śmierci jako końcu tego życia i naszej świadomości, stąd też i Twój post, nadzieje na życie po życiu, niebo i piekło itd.

Zgadzam się z wypowiedzią. Teraz musimy jak najlepiej wykorzystać darowany nam czas. Nie ma się co zastanawiać co by było, gdyby.. Kiedyś wszyscy się o tym przekonamy. Chociaż z drugiej strony nie sposób o tym nie mysleć, bo chyba jeden z największych ludzkich strachów to strach przed śmiercią.. Nie ma się więc co dziwić, że powstają różne teorie, próbujące wyjaśnić, co się może zdarzyć. Ja wierzę, że coś jest po śmierci. Wiele osób z mojej rodziny miało krótkotrwały kontakt z duchami. To nie są żadne brednie nawiedzonych ludzi.

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy wierzycie w to, że po śmierci spotkamy się w niebie z rodziną?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024