Trudne pytania o chrześcijaństwo - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Trudne pytania o chrześcijaństwo

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 112 z 112 ]

66

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Biblia  została napisana  dla   ludzi o całkowicie  odmiennym pojęciu swiata  i nauki  niż my , myslisz że cos by  do nich  dotrało gdy   zafundowac  im teoreie  darwina czy  teorie wielkiego wybuchu ??
  Teoria poznania już dawno  pokazała że  in wiecej  wiemy tym wiecej  mamy  pytań  do  odpowiedzi NIe  rozwijam  wszystkich wymienionych  kwestii gdyż zapetli nas  to w dyskusje  bez konca
Masz racje pewnych  kwestii się nigdy  ie dowiemy  tzn  być może się dowiemy  ale nie bedziemy mogli z n ikim podzielić się tą wiedzą ....dla niektórych to bedzie straszne smile

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Myślenie prowadzi do postępu jakkolwiek to rozumieć, tkwienie w religijnym uproszczeniu postępu nie niesie ani nie rodzi wątpliwości, które myślenie prowokują.

1. Poruszasz problem dwojakiego postrzegania świata, który wynika z różnic między ludźmi. Jedni w dużym uogólnieniu bez potrzeby wiedzy żyjący religijnymi uproszczeniami i ci z potrzebą wiedzy kreujący postęp. Pomiędzy nimi jeszcze grupa pośrednia mieszająca oba układy. Gdyby ten podział nie miał miejsca już w czasach prehistorycznych, do dzisiaj nie wiedzielibyśmy jakie korzyści niesie krzesanie ognia.
Stwierdzasz, że nawet nie wiemy jak powstała Ziemia. Myśle, że trzeba na to patrzeć przez pryzmat tego, jaki postęp udało się osiągnąć, jak wielki skok cywilizacyjny dokonała ludzkość przez stulecia i jak wielkie perspektywy mamy przed sobą. Pewna część ludzkości zawsze będzie żyć wiarą i religią, to nieuniknione, ale ważne jest aby ta druga część kreowała postęp i odkrywała kolejne reguły rządzące tym światem.

2. Nie przeszkadza to nadal wierzyć ludziom w inne religijne uproszczenia czy rzeczy irracjonalne. Wynika to z niewiedzy, indoktrynacji i ignorancji a te- z ograniczeń ludzkości.

3. Kościół uznał ewolucję w wymiarze biologicznym, kwestionuje jedynie możliwość ewolucji duszy ludzkiej ale to akurat kwestia wiary. To także przykład na dostosowywanie religii do postępu nauki.

4. W NT za to doznał pozytywnej przemiany, no ale pisma te trzeba traktować z dystansem, są wszak jedynie zbiorem mitów i metafor.

5. Podobno boga nie można pojąć. To wygodne uproszczenie dla twórców religii monoteistycznych i ich wyznawców, którego myśl racjonalna nie może kwestionować, bo dotyczy rzeczy nieweryfikowalnych przez naukę.

6. Bardzo trafne spostrzeżenie. Wierzenia podlegają ewolucji, rzeczą oczywistą jest że nie byłoby dzisiejszych religii monoteistycznych bez wcześniejszych prymitywniejszych wierzeń. Dom powstaje od fundamentów, tak i religie musiały ewoluować.

68

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Reasumując - za zycia nigdy nie bedziemy mogli definitywnie potwierdzić obecności Boga. Gdybyśmy mogli, to już nie mogłoby być mowy o wierze.

Jeśli chodzi o duszę,to nie myslałam o ewolucji a o momencie, w którym Bóg dał istocie -dwunożnej?-duszę. Innymi słowy, czy Lucy, ktora była bodaj australopitekiem, była już człowiekiem (miała duszę) czy nie?

Biblia (ST) pozostaje w strasznej sprzeczności z tym, co wiemy dzieki archeologii. W obliczu faktów naukowych nie jest bardziej prawdziwa od greckiej mitologii.

A religia masz rację skonstruowana jest w bardzo sprytny sposób -jesli czegoś nie potrafisz zrozumieć czy wyjaśnić to dlatego że jesteś małym człowieczkiem niezdolnym pojąć Boga.

Jak Bóg mógł się zmienić w NT? Jest przecież wieczny, nieomylny, doskonały... Tymczasem np. biblijny Jakub miał 2 zony, 2 kochanki (niewolnice!) i Bóg, który bezpośrednio się z nim komunikował pozwalał mu na to? wszystkie środki dozwolone żeby spłodzić syna? Wg NT i współczesnej interpretacji chrześcijańskiej takie postępowanie to byłby wielki grzech. Jak Bóg, który jest nieomylny i doskonały może zmienić swoją własną moralność?

69

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Matt  ale ja  nie wiem dlaczego   ty  ciągle o tych podziałach smile ja  całkowicie  uznaje  osiągniecia  techniki , nauki,  zgadzam się tym że postep jest   motorem naszej  cywilizacji Tylko ze ja nie uznaje  tego  za  religje   za  cos absolutnie  fenomenalnego, idealne  i doskonałego, za dużó  sie  zawiodłem na  tej włąsnie technice  i nauce  aby  w nią tak  slepo wierzyć Wiara  jest  dla mnie jakimś przeświadczeiem że nie jestem  tylko zlepkiem  całkiem nieźle  funkcjonujących atomów  ale że  jest  we mnie coś wiecej .....  Nie wiem czy zdajesz sobie  sprawe   ale  jak się czyta Twoje  posty  to  ma się wrażenie  że dla Ciebie  nauka jest Bogiem
  Kiedyś odesłałem  cię do  filmu  kieślowskiego Dekalog I ,   nie sądze abyś się tym zainteresował więc  Ci go streszcze Ojciec dziecka  była  niesamowitym fanem  techniki , syn spytał się  czy moze pójśc na  lodowisko na jakieś  jeziorko Owszem  jak obliczą  na komuterze  czy  lód  wytrzyma , i wprowadzili odpowiednie  wzory   obliczyli  i wyszło że wszystko jest  cacy .. w nocy  dla pewności poszedł sam i sprawdzil   grubośc  lodu czy utrzyma jego ciężar....
I wiedzsz  w  sytuacji gdy  zaczynamy się martwić i nasze  czy  życie kogoś bliskiego  zaczynamy wątpić  w  nauke  To tak samo jakbyś  obliczył zę przy prędkości  60km/h  godzine całkiem  spokojnie możesz  przypie... samochodem  w ściane  i nic  Ci się nie  stanie  bo tak obliczyły  najlesze dziś  na swiecie komutery Czy jednak  wsiadłbyś do tego  samochodu  i to zrobił bez   ani odrobiny wahania ???
  Ja oczywiście  też bym nie wsiadł  po odmówieniu  modlitwy wierząc że nic mi się nie stanie smile

   NIe zauwazyłęś   ze  nauka   i postep jednak wcale nie uszczesliwa   ludzi . Porównaj  jakie problemy  mieli ludzie  w średniowieczu a jakie dzisiaj ? Owszem udało nam się rozwiązac  pewne  problemy  z tamtego  okresu chociaż  np  głód i  choroby zakaźne nadal dziesiątkują nasz glob  Ale  zamiast  tego  ile mamy nowych  dylematów , A czy postep techniczy  nie przeraża Cie ??  co bedzie jak  za  50 lat  byle  gang uliczny  bedzie mógł   wyprodukować  bombe atamową ?? Widzisz problem   jest taki że  wraz ze wzrostem  nauki  i techniki nie idzie  wzrost moralności  człowieka  a  wrecz bym  powiedział on cofa się w tym rozwoju

70

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Tango napisał/a:

Biblia  została napisana  dla   ludzi o całkowicie  odmiennym pojęciu swiata  i nauki  niż my , myslisz że cos by  do nich  dotrało gdy   zafundowac  im teoreie  darwina czy  teorie wielkiego wybuchu ??

Przede wszystkim Biblia nie powstała po to, żeby wyjaśniać czy tłumaczyć powstanie świata i gatunku ludzkiego. Biblia to historia stosunku Boga do człowieka i człowieka do Boga wpleciona w Starym Testamencie w historię Narodu Wybranego (która też w wielu momentach jest raczej legendą niż zapisem rzeczywistych wydarzeń). Biblię rozumie się dopiero, gdy potraktuje się ją jako całość. Czytanie fragmentów rodzi tylko coraz większe wątpliwości, zwłaszcza Starego Testamentu. Dopiero kiedy zrozumie się całość przesłania, poszczególne fragmenty zaczynają ukazywać swoje właściwe znaczenie.

71 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-12-05 01:18:52)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Problem polega na tym że Biblię prawdopodobnie najchętniej czytają ateiści, a chrześcijanie w większości jej nie czytają, za to tak zieją miłością bliźniego że czasami aż strach się bać. Ale cóż, i Bóg stworzył Szatana który odpowiada za zło na świecie. A ponieważ teologia ma swoją własną nielogiczną "logikę" ,a Bóg jest Bogiem, a nie człowiekiem, nie możemy winić Go za świadome dopuszczenie do spowodowania zła przez inną osobę. Inaczej niż w świecie ludzkim, gdzie do ludzi którzy dopuścili się czegoś takiego, w najlepszym razie mamy pretensje, a w najgorszym razie skazujemy ich na więzienie.

Tango napisał/a:

..
I wiedzsz  w  sytuacji gdy  zaczynamy się martwić i nasze  czy  życie kogoś bliskiego  zaczynamy wątpić  w  nauke  To tak samo jakbyś  obliczył zę przy prędkości  60km/h  godzine całkiem  spokojnie możesz  przypie... samochodem  w ściane  i nic  Ci się nie  stanie  bo tak obliczyły  najlesze dziś  na swiecie komutery Czy jednak  wsiadłbyś do tego  samochodu  i to zrobił bez   ani odrobiny wahania ???

I to jest błędne wątpienie. Ja bym wsiadł i walnął pewny że nic mi się nie stanie, pod warunkiem żebym przywalił tak jak przewidziano w teście, bo przy takich parametrach zdarzenia szanse poważnej pomyłki są znikome.

Słabość nauki polega na tym że jest probabilistyczna i że trzema mieć odpowiednie kwalifikacje żeby przeczytać wyniki albo nawet same wnioski z wyników. Ja ufam konstruktorowi jeżeli mi mówi że jak przywalę połową powierzchni czołowej w blok aluminiowy taki ,a taki przy prędkości 69km/h pod takim a takim kątem to mi się nic nie stanie. Ale jak mi mówią że GMO jest bezpieczne to ja pytam kto płacił za badanie, kto je przeprowadził i jaka była metodologia. A jak dziennikarz pisze o jakimś odkryciu naukowym to w ogóle nie zawracam sobie tym głowy bo dziennikarze są tak głupi że nie potrafią zrozumieć nawet treści wniosków końcowych, gdyby je przeczytali, bo pewnie wieść zerżnęli z innej witryny, bo tak działa ta branża.


Tango napisał/a:

..
NIe zauwazyłęś   ze  nauka   i postep jednak wcale nie uszczesliwa   ludzi . Porównaj  jakie problemy  mieli ludzie  w średniowieczu a jakie dzisiaj ? Owszem udało nam się rozwiązac  pewne  problemy  z tamtego  okresu chociaż  np  głód i  choroby zakaźne nadal dziesiątkują nasz glob  Ale  zamiast  tego  ile mamy nowych  dylematów , A czy postep techniczy  nie przeraża Cie ??  co bedzie jak  za  50 lat  byle  gang uliczny  bedzie mógł   wyprodukować  bombe atamową ?? Widzisz problem   jest taki że  wraz ze wzrostem  nauki  i techniki nie idzie  wzrost moralności  człowieka  a  wrecz bym  powiedział on cofa się w tym rozwoju

Ja myślę że chrześcijaństwo oraz nauka i technika tak samo przyczyniły się do poprawy ludzkiej mentalności i szczęścia:
w ogóle się nie przyczyniły albo negatywnie.

Ty się boisz gangu budującego bomby atomowe, a ja wspominam jak papieże przyklepywali mordowanie setek tysięcy ludzi na chwałę Boga, w walce z herezją, a teraz zmieniają teologię i wprowadzają regułę że jak nauka spiera się z Biblią to trzeba zmienić interpretację Biblii... po tym jak posyłali anatomów na stos za to że twierdzili że krew krąży! Tylko że teraz są inne warunki społeczno-polityczne i totalny antynaukowy dogmatyzm jest po prostu nie do utrzymania ani perswazją ani siłą.

72

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Wiesz  tylko problem jest  w tym nie  ma dobrej  opcji sad Aby  istnialo  dobro musi  istnieć  zło sad Bóg mógłby  zabrać nam wolna  wole   i sprawić  ze nie byłoby  chorób , zła, morderstw ale  czym wtedy bysmy byli ??Najgorsze że tak  naprawde mimo ze  stworzylibyśmy  doskonałą  ideologie to  ludzie   i tak  to   wszystko  spie.....

73 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2012-12-30 20:53:36)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Tango, kontynuując myśl, najlepiej będzie jeśli wrócimy się do czasów kiedy jeszcze łaziliśmy po drzewach i nikomu nie przyjdzie na myśl, aby z nich schodzić. Wtedy nie będzie żadnych bogów, religii, technologii, nauki itd. Dochodzimy w tym wszystkim tak naprawdę do kilku ważnych problemów:
1) Powodem tego wszystkiego, co nas otacza (mam tu na myśli to, co jest dziełem człowieka) jest tylko i wyłącznie ludzkie abstrakcyjne myślenie. To ono stworzyło to, czego by nie było, gdybyśmy w dużym uproszczeniu wtedy z tych drzew nie zeszli. Także więc i chrzescijaństwo. W sferze wiary natomiast pozostaje to, czy to co głoszą religie wypływa od ich bogów.
2) Ludzie są gatunkiem niedoskonałym, są w wielu aspektach ułomni- temat rzeka. Nie odwołując się już do terminologii psychologicznej wystarczy chociażby zobaczyć, co kreują media i jak społeczeństwa to przyjmują. Zdecydowana większość ludzi na Ziemi nie interesuje się nauką. Nie ma potrzeby wiedzy, czyli dociekania natury procesów natury naukowej. Natomiast ta zdecydowana większość już po urodzeniu przypisywana jest do określonych systemów wyznaniowych. To wszystko ma swoje uzasadnienia, są to jednak bardzo rozwlekłe zagadnienia na kolejne tematy.

74

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Tango, ja z naukowego punktu widzenia mam poważne wątpliwości czy człowiek ma wolną wolę...

Matt87, pojawienie się abstrakcyjnego myślenia wcale nie stworzyło nowych skutków ostatecznych takich jak zwalczanie innych. Zmieniły się tylko powody. Ale jeśli Freud miałby choć odrobinę racji to powody zmieniły się też nie tak do końca. Platon pisał że bardzo nieliczna grupa ludzi posiada złote dusze w których rozum panuje nad namiętnościami. Historia pokazuje że ludzie którzy stawiali rozum na pierwszym miejscu, potrafili tworzyć np. niewielkie komuny które żyły w znakomitej harmonii wewnętrznej i nie usiłowały uprzykrzać nikomu życia na zewnątrz. Nie przetrwały one dlatego, że żelaźni przyszli z zewnątrz i zarąbali ich mieczami na chwałę swojej religii.

75

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Pan Lewski, z powodami oczywiście masz racje. Ludzkość traktuje się jako coś wyjątkowego, w końcu potrafi abstrakcyjnie myśleć, jednak weryfikując dość ogólnie to w jaki sposób z tego abstrakcyjnego myślenia korzysta dochodzę do wniosku, że marnotrawimy to, czego w wyniku ewolucji nie wykształciły w takim samym doskonałym stopniu inne zwierzęta. Nie od dzisiaj wiadomo, że najłatwiej manipuluje się tłumem, ludźmi słabiej wyedukowanymi, a nie jednostkami posiadającymi ponadprzeciętną inteligencję i wiedzę. Dostrzegam że ludzkość to nie jedna inteligentna zbiorowość ludzka a mieszanina mniej inteligentnych ludzi którzy przeważają w każdym społeczeństwie i tych bardziej inteligentnych. Nieliczni stoją za ogłupianiem wszystkich, ale tylko słabiej wyedukowana większość to ogłupianie bierze za rzeczywistość. Nadal uważam, że idealnie łączy się to z religijną indoktrynacją i systemami wyznaniowymi, upraszczającymi masom to, czego nie chcą lub nie potrafią pojąć. Nie ma w tym nic złego, bo wielu ludzi po prostu nie chce lub nie potrafi sobie takimi rzeczami zawracać głowy, wystarczy im że bóg to stworzył i skupiają się nad problemach dnia codziennego. Takie grupy ludzi przecież nie będą w stanie po osiągnięciu intelektualnej dorosłości stanąć przed problemem: "ta czy inna wiara", i nie będą w stanie wybrać wariantu dla nich najodpowiedniejszego. Oni są z góry przypisywani do właściwego systemu wyznaniowego, jak kolejni zarejestrowani w jakimś urzędzie. Oni też zawsze twierdzą, że ich wiara jest prawdziwa, a inne wyznania traktowane są po prostu jako obce, niezrozumiałe. To dlatego też wraz ze wzrostem wykształcenia spada procent wierzących.

76 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-01-21 21:26:03)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

"Na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę" Mk 10,6

Współcześnie chrześcijanie wierzą, że wszyscy ludzie pochodzą od Adama i Ewy. Pochodzą pewnie także ci, którzy wyznają innych bogów.

Dlaczego jest to tylko bajka? Czy nauka obala kolejne wierzenie? Można powątpiewać w teorie ewolucji, ale nie można ignorować pewnych faktów.
Po pierwsze wspólny przodek (bynajmniej nie Adam i Ewa) wielu organizmów i rozdzielanie się poszczególnych gałęzi na drzewie ewolucji organizmów przełożyło się na zróżnicowanie genetyczne. To dlatego więcej wspólnego mamy z innymi człekokształtnymi, a znacznie mniej np. ze ślimakami ale różnice te na poziomie genetyki pozwalają się uzasadniać tym, że kiedyś ten wspólny przodek musiał istnieć skoro ze ślimakiem mamy kilkadziesiąt % genów wspólnych.
Po drugie, po co bóg stworzył człowieka z organami szczątkowymi, które dla mnie są kolejnym dobrym argumentem przemawiającym za słusznością ewolucji i obalającym bajkę o "pierwszej parze"? Np. Kość ogonowa, która jest pozostałością po ogonie (przypadek Chandre Orama, który urodził się z ogonem). Sam zarodek ludzki posiada ogon, który po kilku tygodniach przestaje rosnąć (tłumaczyć to trzeba utratą zastosowania ogona w drodze ewolucji człowieka co zostało utrwalone w genomie).

U wielu innych gatunków również można zauważyć narządy, który nie pełnią już swojej funkcji. Po co bóg np. miałby stworzyć strusia ze skrzydłami, które nie są w stanie pozwolić wzbić się w powietrze ptakowi o takiej masie?

Kościół żywo interesuje się tym zagadnieniem, starając się łączyć wierzenia religijne z naukowymi, przełomowymi odkryciami, dokonaniami czy raczej jakoś je tłumaczyć, dostosowywać. Tylko co w takim wypadku z wierzeniami stanowiącymi podstawę światopoglądu wielu osób? Skoro Adam i Ewa to tylko bajka, to bajką mogą być każde inne irracjonalne wydarzenia i postacie opisywane w pismach świętych.

77

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Czytajac wasze wypowiedzi,az wierzyc sie nie chce.Tylko Bog mogl tak skonstruowac swiat ze to wszystko nadal sie kreci,czy nie widzicie ze  to rank wstajesz i masz ladna pogode za oknem jest cudem,rozejrzyj sie wokol a takich cudow znajdziesz mnostwo.Gdyby Bog chcial moglby rozgniesc cala ziemie i nas wszystkich jak robaka,wiec lepiej ciesz sie zyciem i codziennie dziekuj Bogu ze jest tak bardzo litosciwy dla nas.Jesli nadal bedziecie bluznic przeciwko Najwyzszemu to juz nikt na tym swiecie wam nie pomoze,a juz napewo po smierci.Nie jestem szalona ani fanatyczka i nie ma pytan bez odpowiedzi jesli sie Szczeze wierzy w Boga i jego przykazania.

78

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
klaudyna.musti napisał/a:

Nie jestem szalona ani fanatyczka

tak se tłumacz, nie inaczej tongue

79

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Nie musze niczego sobie tlumaczyc  bo wszystko rozumiem.Odwiedzilam te forum bo chcialam poczytac co macie do powiedzenia na ten temat i z wypowiedzi jasno wynika ze Nic nie wiecie skad?po co?na co? i dlaczego?A przeciez wszystkie odpowiedzi na wasze pytania mozna znalesc we wszystkim co was otacza.Zawsze odpowiedz jest prosta I dostepna dla wszystkich.

80

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
klaudyna.musti napisał/a:

Odwiedzilam te forum bo chcialam poczytac co macie do powiedzenia na ten temat i z wypowiedzi jasno wynika ze Nic nie wiecie skad?po co?na co? i dlaczego?

Ależ naprawdę nie musisz wszystkich mierzyć swoją miarą.

81

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
klaudyna.musti napisał/a:

Czytajac wasze wypowiedzi,az wierzyc sie nie chce.Tylko Bog mogl tak skonstruowac swiat ze to wszystko nadal sie kreci,czy nie widzicie ze  to rank wstajesz i masz ladna pogode za oknem jest cudem,rozejrzyj sie wokol a takich cudow znajdziesz mnostwo.Gdyby Bog chcial moglby rozgniesc cala ziemie i nas wszystkich jak robaka,wiec lepiej ciesz sie zyciem i codziennie dziekuj Bogu ze jest tak bardzo litosciwy dla nas.Jesli nadal bedziecie bluznic przeciwko Najwyzszemu to juz nikt na tym swiecie wam nie pomoze,a juz napewo po smierci.Nie jestem szalona ani fanatyczka i nie ma pytan bez odpowiedzi jesli sie Szczeze wierzy w Boga i jego przykazania.

Na podstawie jakiej wiedzy wysnuwasz swoje teorie? Jeśli na bazie religijnych uproszczeń, to Cię zmartwię- pleciesz bez sensu.
Bóg rozgniecie nas jak robaki jeśli zechce, więc wierzmy i postępujmy zgodnie z religijnymi przykazaniami, dziękujmy mu za to że jest litościwy a jeśli jednak będziemy przeciwko niemu to żadnego życia po śmierci nie zaznamy. Heh smile

82

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Ja nie powiedzialam ze zadnego zycia po smieci nie zaznasz tylko ze jesli sie nie opanujesz to twoje zycie po smierci bedzie pieklem.Matt prosze zaznacz fragmenty w ktortch jak twierdzisz "plote bez sensu".Co do Oen to nie mierze nikogo i nie oceniam bo nie mi dane oceniac.Wszyscy bedziemy rozliczeni z tego co w zyciu dobrego a co zlego zrobilismy,i tylko Bog podsumuje ciebie i mnie i na wszystkich ze wszystkiego i zapewniam cie nikt nie zostanie niesprawiedliwie oceniony.

83 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-01-28 14:00:20)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Chodziło mi o ten fragment. Niestety brak mi tu jakichkolwiek argumentów.

klaudyna.musti napisał/a:

Tylko Bog mogl tak skonstruowac swiat ze to wszystko nadal sie kreci,czy nie widzicie ze  to rank wstajesz i masz ladna pogode za oknem jest cudem,rozejrzyj sie wokol a takich cudow znajdziesz mnostwo.Gdyby Bog chcial moglby rozgniesc cala ziemie i nas wszystkich jak robaka,wiec lepiej ciesz sie zyciem i codziennie dziekuj Bogu ze jest tak bardzo litosciwy dla nas.Jesli nadal bedziecie bluznic przeciwko Najwyzszemu to juz nikt na tym swiecie wam nie pomoze,a juz napewo po smierci.Nie jestem szalona ani fanatyczka i nie ma pytan bez odpowiedzi jesli sie Szczeze wierzy w Boga i jego przykazania.

84

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Argumenow! a jakich chcesz argumentow w tym tekscie?czego nie rozumiesz?Bardzo chetnie wytlumacze ale prosze o konkrety

85 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-01-28 15:05:43)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Wyjaśnij to o czym napisałaś odnośnie tekstu, który zacytowałem. Stwierdzasz, że tylko bóg mógł tak skonstruowac świat tylko na jakiej podstawie, zjawiska meteorologiczne bierzesz za cuda, straszysz w sposób jaki to robi np. kościół czy tysiące lat temu sam Jezus. W tym wszystkim nie widze ani jednego zwrotu, któy możnaby wziąć na poważnie. Niczego nie uzasadniasz, a jedynie szafujesz powszechnie utartymi zwrotami.

86

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Oczywiscie potwierdzam to co powiedzialam,ze tylko Bog moglby to wszystko tak stworzyc ze wszystko co nas otacza perfekcyjnie ze soba wspolpracuje,nie mowie tylko o zjawiskach meteorologicznych oczywiscie ale doslownie wszyskim.Pamietaj Bog dal nam rozum i wolna wole i w jaki sposob bedziemy wykorzystywac ten rozum tylko od nas zalezy.A nawiazujac do tego co nas otacza to mozesz zadac pytanie-Skad sie to wszysko wzielo?Ludzie wybudowali budynki,miasta,sklepy itd...ale kto stworzyl morza,gory,roslinnosc,zwierzeta,bo przeciez samo z siebie sie nie wzielo?
Odpowiadajac na kolejne twoje stwierdzenie-nie probuje nikogo nastraszyc i tym bardziej nie naleze do zadnego kosciola,ale staram sie caly czas powiedziec ci zebys otworzyl oczy i uwierzyl bo tylko w ten sposob uzyskasz odpowiedzi na wszystkie pytania,wszystko bedzie jasne.Jesli chodzi o Jezusa owszem wiele lat temu probowal otworzyc oczy ludziom ze od Boga to wszystko sie zaczelo i do Boga powrocicy ale jak wiele lat temu tak i teraz ludzie uwarzaja ze bredzil,a inni jeszcze gorzej bo wzieli go syna Bozego.

87 Ostatnio edytowany przez Oen_242 (2013-01-28 21:22:28)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
klaudyna.musti napisał/a:

A nawiazujac do tego co nas otacza to mozesz zadac pytanie-Skad sie to wszysko wzielo?Ludzie wybudowali budynki,miasta,sklepy itd...ale kto stworzyl morza,gory,roslinnosc,zwierzeta,bo przeciez samo z siebie sie nie wzielo?

Wiesz, uczą o tym w szkole podstawowej.

88

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

i mam nadzieje ze wyniosles cokolwiek z tej nauki?

89

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Matt87 napisał/a:

"Na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę" Mk 10,6

Współcześnie chrześcijanie wierzą, że wszyscy ludzie pochodzą od Adama i Ewy. Pochodzą pewnie także ci, którzy wyznają innych bogów.

Dlaczego jest to tylko bajka? Czy nauka obala kolejne wierzenie? Można powątpiewać w teorie ewolucji, ale nie można ignorować pewnych faktów.
Po pierwsze wspólny przodek (bynajmniej nie Adam i Ewa) wielu organizmów i rozdzielanie się poszczególnych gałęzi na drzewie ewolucji organizmów przełożyło się na zróżnicowanie genetyczne. To dlatego więcej wspólnego mamy z innymi człekokształtnymi, a znacznie mniej np. ze ślimakami ale różnice te na poziomie genetyki pozwalają się uzasadniać tym, że kiedyś ten wspólny przodek musiał istnieć skoro ze ślimakiem mamy kilkadziesiąt % genów wspólnych.
Po drugie, po co bóg stworzył człowieka z organami szczątkowymi, które dla mnie są kolejnym dobrym argumentem przemawiającym za słusznością ewolucji i obalającym bajkę o "pierwszej parze"? Np. Kość ogonowa, która jest pozostałością po ogonie (przypadek Chandre Orama, który urodził się z ogonem). Sam zarodek ludzki posiada ogon, który po kilku tygodniach przestaje rosnąć (tłumaczyć to trzeba utratą zastosowania ogona w drodze ewolucji człowieka co zostało utrwalone w genomie).

U wielu innych gatunków również można zauważyć narządy, który nie pełnią już swojej funkcji. Po co bóg np. miałby stworzyć strusia ze skrzydłami, które nie są w stanie pozwolić wzbić się w powietrze ptakowi o takiej masie?

Kościół żywo interesuje się tym zagadnieniem, starając się łączyć wierzenia religijne z naukowymi, przełomowymi odkryciami, dokonaniami czy raczej jakoś je tłumaczyć, dostosowywać. Tylko co w takim wypadku z wierzeniami stanowiącymi podstawę światopoglądu wielu osób? Skoro Adam i Ewa to tylko bajka, to bajką mogą być każde inne irracjonalne wydarzenia i postacie opisywane w pismach świętych.

Cieszę się z Twojego stwierdzenia, że można powątpiewać w teorie ewolucji.
A tak zupełnie poważnie to napisz o jakiego wspólnego przodka Ci chodzi? W jaki sposób wspólne geny człowieka ze ślimakiem udowadniają, że nie ma Boga? Dlaczego według Ciebie jeśli Bóg cokolwiek stwarzał to jego dzieła nie mogły mieć między sobą nic wspólnego.
Dlaczego uważasz, że kość ogonowa jest niepotrzebna? Może ją sobie w związku z tym usuniesz? Chandre Oram nie miał ogona tylko narośl w dodatku wychodzącą z odcinka lendźwiowego. Co to jest ogon według ciebie bo chyba przyjmujesz definicje potoczną.
Czy uważasz, że strusiowi skrzydła nie są potrzebne? Dlaczego skrzydła muszą służyć wyłącznie do latania? Według Ciebie jeśli jakieś skrzydła nie służą do latania to nie ma Boga?

90 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-01-29 23:15:13)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Mtmtc, kreacjonizm nie jest nauką i niczego nie udowodni, jest jak religia ze swoimi hasłami. W tym wymiarze równie dobrze mógłbyś stwierdzać, że wszystkie organizmy zostały stworzone przez boga i w niezmienionej formie trwają do dzisiaj jak i że wszystko co żyje i żyło na Ziemi zostało tutaj przetransportowane przez obce niezidentyfikowane cywilizacje pozaziemskie. Stawiasz jednak dobre pytania, więc polemika ma sens.

Pisząc o wspólnym przodku wszystkich żyjących organizmów miałem na myśli hipotetyczny organizm LUCA. Jego istnienie jest jak narazie tylko teorią.
Koncepcja kreacjonistów którą zapewne będziesz bronić ma w tym miejscu o tyle łatwiej, że po prostu przyjęli, że współczesne organizmy nie przechodziły makroewolucji i trwają w niezmienionej formie od czasów, kiedy zostały stworzone przez boga. Jak to wyglądało? Bóg nagle stwierdził, że chce takie a takie gatunki na Ziemi i one się pojawiły? Niestety bazując na doświadczeniu i nauce potrzeba lat, aby do czegokolwiek dojść. Nie da się nagle wszystkiego odkopać i stwierdzić jednoznacznie to czy tamto.

Nigdzie nie napisałem że podobieństwo genetyczne organizmów wyklucza istnienie boga. To czy bóg stworzył wszystkie organizmy na Ziemi pozostaje kwestią wiary a nie nauki.

Co do Orama niech będzie narośl, bardziej trafne określenie, nie moja działka. Świat zna z tego co wyszukałem przypadki ludzi którzy urodzili się z ogonem będącym kombinacją mięśni i tkanki tłuszczowej. Ogon u zarodka ludzkiego jest normalną cechą która zanika po 8 tygodniu ciąży. Podczas tygodni 5-6 ludzki ogon ma 10-12 kręgów, następnie się cofa aby po 8 tygodniach pozostawić organ szczątkowy- kość ogonową.  Co na to kreacjonizm?
Tzw. organy szczątkowe mają to do siebie, że utraciły swoją funkcję w toku zmian ewolucyjnych. Organizm ludzki z punktu widzenia biologii jest niedoskonały, posiada wiele mankamentów. Wspomniana kość guziczna, która gdyby spojrzeć na schemat układu kostnego człowieka, nie pełni żadnej funkcji. Nie dźwiga kręgosłupa, a jednocześnie znajduje się tam gdzie inne ssaki posiadają ogon.
Niedoróbki stwórcy w organizmie ludzkim zasługują na naganę. Kanał rodny kobiety zamknięty w sztywnej klatce kości macicy, krzyżowanie się przewodu pokarmowego i oddechowego w krtani, co powoduje np. krztuszenie czy tonięcie wskutek nagłego kontaktu z wodą.  Mamy sporo części zbędnych, jak mięsień dłoniowy długi (występuje u części ludzi), mięśnie przywłosowe które nie umożliwiają ludziom stroszenia sierści, gdyż posiadamy bardziej lub mniej ale jednak znikome owłosienie nie pozwalające na podtrzymywanie ciepłoty ciała, mięsień piramidowy (nie występuje u około 20% ludzi), sutki u mężczyzn,  palce u stóp które poza jednym dużym nie są człowiekowi potrzebne do utrzymywania równowagi itd.

Czemu bóg miałby stworzyć ludzi z organami, które nie pełnią żadnej istotnej funkcji, i dlaczego nie obdzielił ich wszystkich jednakowo (nie wszyscy posiadają trzynastą parę żeber czy niektóre mięśnie jak podeszwowy)?

Skrzydła niekoniecznie muszą służyć jedynie do latania,  niestety nie dojdziemy do niczego w tej dyskusji, bo Ty będziesz utrzymywać przykładowo, że u nielotów brak grzebienia na mostku lub jego zredukowanie jest wynikiem boskiej kreacji a ja, że to przystosowanie ewolucyjne.

91

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Matt87 napisał/a:

Ogon u zarodka ludzkiego jest normalną cechą która zanika po 8 tygodniu ciąży. Podczas tygodni 5-6 ludzki ogon ma 10-12 kręgów, następnie się cofa aby po 8 tygodniach pozostawić organ szczątkowy- kość ogonową.  Co na to kreacjonizm?

Bóg tak chciał (uniwersalne wytłumaczenie wszystkiego) big_smile

92

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Matt87 napisał/a:

Mtmtc, kreacjonizm nie jest nauką i niczego nie udowodni, jest jak religia ze swoimi hasłami. W tym wymiarze równie dobrze mógłbyś stwierdzać, że wszystkie organizmy zostały stworzone przez boga i w niezmienionej formie trwają do dzisiaj jak i że wszystko co żyje i żyło na Ziemi zostało tutaj przetransportowane przez obce niezidentyfikowane cywilizacje pozaziemskie. Stawiasz jednak dobre pytania, więc polemika ma sens.

Pisząc o wspólnym przodku wszystkich żyjących organizmów miałem na myśli hipotetyczny organizm LUCA. Jego istnienie jest jak narazie tylko teorią.
Koncepcja kreacjonistów którą zapewne będziesz bronić ma w tym miejscu o tyle łatwiej, że po prostu przyjęli, że współczesne organizmy nie przechodziły makroewolucji i trwają w niezmienionej formie od czasów, kiedy zostały stworzone przez boga. Jak to wyglądało? Bóg nagle stwierdził, że chce takie a takie gatunki na Ziemi i one się pojawiły? Niestety bazując na doświadczeniu i nauce potrzeba lat, aby do czegokolwiek dojść. Nie da się nagle wszystkiego odkopać i stwierdzić jednoznacznie to czy tamto.

Nigdzie nie napisałem że podobieństwo genetyczne organizmów wyklucza istnienie boga. To czy bóg stworzył wszystkie organizmy na Ziemi pozostaje kwestią wiary a nie nauki.

Co do Orama niech będzie narośl, bardziej trafne określenie, nie moja działka. Świat zna z tego co wyszukałem przypadki ludzi którzy urodzili się z ogonem będącym kombinacją mięśni i tkanki tłuszczowej. Ogon u zarodka ludzkiego jest normalną cechą która zanika po 8 tygodniu ciąży. Podczas tygodni 5-6 ludzki ogon ma 10-12 kręgów, następnie się cofa aby po 8 tygodniach pozostawić organ szczątkowy- kość ogonową.  Co na to kreacjonizm?
Tzw. organy szczątkowe mają to do siebie, że utraciły swoją funkcję w toku zmian ewolucyjnych. Organizm ludzki z punktu widzenia biologii jest niedoskonały, posiada wiele mankamentów. Wspomniana kość guziczna, która gdyby spojrzeć na schemat układu kostnego człowieka, nie pełni żadnej funkcji. Nie dźwiga kręgosłupa, a jednocześnie znajduje się tam gdzie inne ssaki posiadają ogon.
Niedoróbki stwórcy w organizmie ludzkim zasługują na naganę. Kanał rodny kobiety zamknięty w sztywnej klatce kości macicy, krzyżowanie się przewodu pokarmowego i oddechowego w krtani, co powoduje np. krztuszenie czy tonięcie wskutek nagłego kontaktu z wodą.  Mamy sporo części zbędnych, jak mięsień dłoniowy długi (występuje u części ludzi), mięśnie przywłosowe które nie umożliwiają ludziom stroszenia sierści, gdyż posiadamy bardziej lub mniej ale jednak znikome owłosienie nie pozwalające na podtrzymywanie ciepłoty ciała, mięsień piramidowy (nie występuje u około 20% ludzi), sutki u mężczyzn,  palce u stóp które poza jednym dużym nie są człowiekowi potrzebne do utrzymywania równowagi itd.

Czemu bóg miałby stworzyć ludzi z organami, które nie pełnią żadnej istotnej funkcji, i dlaczego nie obdzielił ich wszystkich jednakowo (nie wszyscy posiadają trzynastą parę żeber czy niektóre mięśnie jak podeszwowy)?

Skrzydła niekoniecznie muszą służyć jedynie do latania,  niestety nie dojdziemy do niczego w tej dyskusji, bo Ty będziesz utrzymywać przykładowo, że u nielotów brak grzebienia na mostku lub jego zredukowanie jest wynikiem boskiej kreacji a ja, że to przystosowanie ewolucyjne.

Stwierdzam na dzień dzisiejszy, że jest mi łatwiej uwierzyć w Adama i Ewę niż hipotetyczny organizm LUKA. Nie mieści mi się to w głowie żeby było możliwe przypadkowe pojawienie się takiego organizmu a potem ekspansja w tak zróżnicowane organizmy. Stwierdzam, że to jest niczym nie poparta bajka. Wszystko wskazuje na to, że życie powstaje tylko z życia.
Nie ma sensu żebym omawiał szczegółowo podane przez Ciebie przykłady na część z nich odpowiedzi są dziecinnie proste na niektóre nie znam odpowiedzi (bo to nie moja działka). Naukowcy znajdują zastosowanie organów szczątkowych natomiast nie jest to łatwe ponieważ ciało ludzkie jest skomplikowane. Ignoranci często patrząc na różne urządzenia dziwią się a po co jest ten czerwony guziczek. Dopiero po dokładnym zbadaniu tematu dowiadujemy się jak trudno jest stworzyć coś doskonałego. Doskonałego pod jakim względem? Jeśli przyjrzymy się rozwojowi motoryzacji to nawet Bóg nie może zbudować doskonałego samochodu. Problem zaczyna się już przy kolorze, nie mówiąc o tym, że niektórzy wolą rowery od samochodów.  Kreowanie zmaga się z wieloma trudnościami począwszy od problemów praktycznego zastosowania do estetyki. Teoretycznie można stworzyć doskonały sportowy samochód ale ktoś mając inne oczekiwania może stwierdzić, że taki samochód do niczego się nie nadaje.
Dlaczego coś ma mieć cechy doskonałości której Ty oczekujesz? A może organizmy tracą doskonałość przez mutacje genów łatwiej niż ją osiągają?
Ewolucjonizm opiera się na poszlakach, domysłach i założeniach. Najmocniejszy argument ewolucjonistów przeciwko kreacji to ignorancja wobec kreacjonistów.
Dyskusja o ewolucji zawsze skręca w rozmowę filozoficzną, bo to spór światopoglądowy a nie naukowy. Naukowcy powinni chłodnym okiem analizować fakty a przecież też mają poglądy przystępując do badań i z pewnością nie odkładają ich na bok. Z tego właśnie powodu praktycznie nie istnieje krytyka teorii ewolucji. A jeśli się pojawia to jest stanowczo ignorowana i wyśmiewana. W końcu niektórzy ewolucjoniści są pewni, że istnieją inne formy życia a może nawet wymiary których nie znamy ale istnienie osobowej inteligencji twórczej (czytaj Boga) stanowczo odrzucają. Ewolucjoniści nie chcą żeby Bóg istniał, mają ku temu osobiste powody nie mające nic wspólnego z nauką. Oczywiście sporo naukowców wierzy w istnienie Boga a nawet wpłynęli swoimi odkryciami na kształt dzisiejszej nauki. Ten fakt bardzo irytuje ewolucjonistów więc nie wspominajmy o tym, przecież człowiek wierzący dla ewolucjonisty to czysty idiota.
Czy ogon u płodu to ten sam który się składa z kombinacji mięśni i tkanki tłuszczowej? Czy mamy tutaj pozostałość po dwóch ogonach?

93

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Vuk napisał/a:
Matt87 napisał/a:

Ogon u zarodka ludzkiego jest normalną cechą która zanika po 8 tygodniu ciąży. Podczas tygodni 5-6 ludzki ogon ma 10-12 kręgów, następnie się cofa aby po 8 tygodniach pozostawić organ szczątkowy- kość ogonową.  Co na to kreacjonizm?

Bóg tak chciał (uniwersalne wytłumaczenie wszystkiego) big_smile

Nie zgadłeś. Kreacjoniści mówią, że trzeba mieć wypaczony umysł przez lata indoktrynacji żeby zobaczyć ogon u płodu. Płód nie ma jeszcze pupy ale ogon ma, a potem co ciekawe ogon zanika bo już nie jest potrzebny. Na co ogon potrzebny rozwijającemu się płodowi i dlaczego potem nie potrzebny?  Mi by się taki dłuższy ogon przydał. Ciekawe na co też płodowi skrzela? Może oddycha w wodach płodowych? Błony do pływania ma między paluszkami a potem już ich nie potrzebuje jest większy więc nie ma miejsca na pływanie. A może to Matka Natura takie ślady zostawia żebyśmy wszyscy w ewolucję wierzyli?

94

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
mtmtc napisał/a:
Vuk napisał/a:
Matt87 napisał/a:

Ogon u zarodka ludzkiego jest normalną cechą która zanika po 8 tygodniu ciąży. Podczas tygodni 5-6 ludzki ogon ma 10-12 kręgów, następnie się cofa aby po 8 tygodniach pozostawić organ szczątkowy- kość ogonową.  Co na to kreacjonizm?

Bóg tak chciał (uniwersalne wytłumaczenie wszystkiego) big_smile

Nie zgadłeś. Kreacjoniści mówią, że trzeba mieć wypaczony umysł przez lata indoktrynacji żeby zobaczyć ogon u płodu. Płód nie ma jeszcze pupy ale ogon ma, a potem co ciekawe ogon zanika bo już nie jest potrzebny. Na co ogon potrzebny rozwijającemu się płodowi i dlaczego potem nie potrzebny?  Mi by się taki dłuższy ogon przydał. Ciekawe na co też płodowi skrzela? Może oddycha w wodach płodowych? Błony do pływania ma między paluszkami a potem już ich nie potrzebuje jest większy więc nie ma miejsca na pływanie. A może to Matka Natura takie ślady zostawia żebyśmy wszyscy w ewolucję wierzyli?

To są atawizmy. Warto poczytać o tym bo to ciekawe.

95

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Proszę administrację o bana dla mtmtc, bo z każdego wątku, w którym się odezwie, robi dyskusję o kreacjonizmie. Ma do tego powołany wątek, a śmieci wszędzie tym antynaukowym spamem.

96

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Vuk napisał/a:

Proszę administrację o bana dla mtmtc, bo z każdego wątku, w którym się odezwie, robi dyskusję o kreacjonizmie. Ma do tego powołany wątek, a śmieci wszędzie tym antynaukowym spamem.

Tutaj widzę typowy przykład podejścia ewolucjonistów do tematu. Wszędzie umieszczają swoje poglądy będąc w przekonaniu, że kto się z nimi nie zgadza jest głupi i zacofany. Zarzucasz, że kreacjonizm to religia i domagasz się zbanowania tych co wypowiadają się na dziale "religia..." w odpowiedzi na ewolucyjne poglądy? Autor wątku umieścił swoje poglądy w tonie ewolucyjnym a Ty się dołączyłeś ze swoim pytaniem. Podjąłem dyskusję którą wy zaczęliście na tym wątku.

97 Ostatnio edytowany przez Vuk (2013-02-01 12:05:45)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

mtmtc
Kolego, ja jedynie domagam się zbanowania kogoś, kto mając odpowiedni wątek, w każdym innym wcina się z tym antynaukowym bełkotem. Przez co rozwala dyskusje.

98 Ostatnio edytowany przez Ahriman (2013-02-01 12:22:40)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Matt87 napisał/a:

Wyjaśnij to o czym napisałaś odnośnie tekstu, który zacytowałem. Stwierdzasz, że tylko bóg mógł tak skonstruowac świat tylko na jakiej podstawie, zjawiska meteorologiczne bierzesz za cuda, straszysz w sposób jaki to robi np. kościół czy tysiące lat temu sam Jezus. W tym wszystkim nie widze ani jednego zwrotu, któy możnaby wziąć na poważnie. Niczego nie uzasadniasz, a jedynie szafujesz powszechnie utartymi zwrotami.

Wspaniały temat ?Trudne pytania o chrześcijaństwo?
Mtt87 mam do Ciebie taki proste nie skomplikowane pytanie, zadane jak ty to piszesz przez katola.
Jak możesz pisać, ty osoba wykształcona taki bzdury? . Co dla ciebie ateisty osoby nie wierzącej jest trudne w chrześcijaństwie ?. Dla takich jak ty(ateistów) to żaden temat, chyba że szukacie drogi do Boga, i potrzebujecie pomocy ze strony chrześcijan. To temat jaki wybrałeś jest całkiem na miejscu. Każdy chrześcijanin, na pewno, chętnie ci pomoże. Tylko nie odrzucaj pomocy twoich chrześcijańskich rodaków .
Vuk ciebie niech twój Buk też ma w opiece!!

99

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

mtmtc, mam do ciebie jako do kreacjonisty pytanie, a mianowicie, jak sobie tłumaczysz fakt istnienia gatunków, które już wyginęły.  Czym według ciebie był np. Australopitek czy Neandertalczyk? Pytam z czystej ciekawości, nie próbuję ci niczego udowadniać ani przekonywać, bo dyskusję na temat kreacjonizmu już toczyliśmy i nie chcę rozpoczynać tego sporu na nowo.

100

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Vuk napisał/a:

mtmtc
Kolego, ja jedynie domagam się zbanowania kogoś, kto mając odpowiedni wątek, w każdym innym wcina się z tym antynaukowym bełkotem. Przez co rozwala dyskusje.

Przyjacielu, nadal nie rozumiesz tego co próbuję Ci cierpliwie wyjaśnić. Autor wątku jako zagorzały ewolucjonista postawił pytania oparte na założeniach ja przedstawiam alternatywę. W trakcie dyskusji wyraża swoje poglądy według mnie nie udowodnione naukowo a jedynie oparte na tradycji i autorytetach ewolucjonistów. Nie ma tu nic wspólnego twoja ocena co do naukowości moich poglądów, jeśli nawet tak jest mam prawo wypowiadać je a Ty nie możesz wprowadzać cenzury.
Czy buddyści taż nie mogą wyrażać tutaj swoich poglądów? Co robisz na dziale o religiach i duchowych poszukiwaniach jeśli nie reprezentujesz żadnej religii i nie jesteś w trakcie duchowych poszukiwań?
Jeśli uważasz, że nie należy poruszać w tym wątku tematu kreacji to po co zadawałeś pytanie"co myślą kreacjoniści o..."?
Zaśmiecasz ten wątek zajmując się atakiem personalnym a nie merytoryczną dyskusją.
Dlaczego na wątku o kościele i homoseksualizmie napisałeś o tym, że nie ma Boga?
Na jakich wątkach wypowiadam się na temat kreacjonizmu?

Mam pytanie jeśli uważasz, że płód posiada ogon i jest w fazie rozwojowej podobny do np. kijanki to czy plemnik ludzki jest bakterią?

101

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Kizia75 napisał/a:

mtmtc, mam do ciebie jako do kreacjonisty pytanie, a mianowicie, jak sobie tłumaczysz fakt istnienia gatunków, które już wyginęły.  Czym według ciebie był np. Australopitek czy Neandertalczyk? Pytam z czystej ciekawości, nie próbuję ci niczego udowadniać ani przekonywać, bo dyskusję na temat kreacjonizmu już toczyliśmy i nie chcę rozpoczynać tego sporu na nowo.

Oczywiście odpowiem na Twoje pytania możliwie jak najkrócej i ogólnikowo. Jeśli pytasz o gatunki które wyginęły to prawdopodobnie masz na myśli dinozaury. Myślę, że większość dinozaurów wyginęła na wskutek potopu. Jakieś tam przeżyły i ostatecznie człowiek je wytępił. Natomiast australopitek to małpa a neandertalczyk to człowiek.
Nie napisałem dlaczego tak uważam bo wydaje mi się, że tego nie oczekujesz. Mogę jeszcze dopisać szczegóły. Zadaj pytanie na wątku "Ewolucja czy stworzenie".

102 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-02 15:12:30)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

To że płód ma tak wiele wspólnego z innymi gromadami zwierząt to raczej problem dla kreacjonisty, nie ewolucjonisty. Skoro ogon zanika w życiu płodowym, to znak że geny zmienione w drodze ewolucji uniemożliwiają jego rozwój. Znowu pytam, po co bóg miałby robić takie rzeczy? Czemu tak niedoskonale skonstruował człowieka? I dlaczego nie wszystkich obdarzył tymi samymi partiami ciała (przykłady mięśni, kości) a także czemu stworzył te partie ciała które nie spełniają już swojej funkcji, co ładnie z kolei tłumaczy ewolucja. Argument jakoby jeszcze nie udało się nam poznać ich zastosowania jest infantylny. Jedynie mózg jest jeszcze częścią organizmu ludzkiego, o którym wiele jeszcze się musimy dowiedzieć. Cała reszta ma już w miarę jasno określone przeznaczenie lub jego brak.

Apropo potopu co z tymi dinozaurami i całym życiem, które od milionów lat przystosowało się do życia właśnie w wodzie? I co z uderzeniem ciała pozaziemskiego w obolicach Jukataniu 65 mln lat temu, które najprawdopodobniej zmieniło klimat na Ziemi właśnie spowodowało wymarcie większości gatunków?

103

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Matt87 napisał/a:

To że płód ma tak wiele wspólnego z innymi gromadami zwierząt to raczej problem dla kreacjonisty, nie ewolucjonisty. Skoro ogon zanika w życiu płodowym, to znak że geny zmienione w drodze ewolucji uniemożliwiają jego rozwój. Znowu pytam, po co bóg miałby robić takie rzeczy? Czemu tak niedoskonale skonstruował człowieka? I dlaczego nie wszystkich obdarzył tymi samymi partiami ciała (przykłady mięśni, kości) a także czemu stworzył te partie ciała które nie spełniają już swojej funkcji, co ładnie z kolei tłumaczy ewolucja. Argument jakoby jeszcze nie udało się nam poznać ich zastosowania jest infantylny. Jedynie mózg jest jeszcze częścią organizmu ludzkiego, o którym wiele jeszcze się musimy dowiedzieć. Cała reszta ma już w miarę jasno określone przeznaczenie lub jego brak.

Apropo potopu co z tymi dinozaurami i całym życiem, które od milionów lat przystosowało się do życia właśnie w wodzie? I co z uderzeniem ciała pozaziemskiego w obolicach Jukataniu 65 mln lat temu, które najprawdopodobniej zmieniło klimat na Ziemi właśnie spowodowało wymarcie większości gatunków?

Matt87 doceniam Twoje starania ale jaki jest Twój cel? Ateistów nie musisz przekonywać do swoich racji a wierzących nie przekonasz choćbyś nie wiem jakich dowodów używał.

104

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Nawiązanie ciekawej polemiki, wszak do tego służy forum smile

105

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Matt87 napisał/a:

To że płód ma tak wiele wspólnego z innymi gromadami zwierząt to raczej problem dla kreacjonisty, nie ewolucjonisty. Skoro ogon zanika w życiu płodowym, to znak że geny zmienione w drodze ewolucji uniemożliwiają jego rozwój. Znowu pytam, po co bóg miałby robić takie rzeczy? Czemu tak niedoskonale skonstruował człowieka? I dlaczego nie wszystkich obdarzył tymi samymi partiami ciała (przykłady mięśni, kości) a także czemu stworzył te partie ciała które nie spełniają już swojej funkcji, co ładnie z kolei tłumaczy ewolucja. Argument jakoby jeszcze nie udało się nam poznać ich zastosowania jest infantylny. Jedynie mózg jest jeszcze częścią organizmu ludzkiego, o którym wiele jeszcze się musimy dowiedzieć. Cała reszta ma już w miarę jasno określone przeznaczenie lub jego brak.

Apropo potopu co z tymi dinozaurami i całym życiem, które od milionów lat przystosowało się do życia właśnie w wodzie? I co z uderzeniem ciała pozaziemskiego w obolicach Jukataniu 65 mln lat temu, które najprawdopodobniej zmieniło klimat na Ziemi właśnie spowodowało wymarcie większości gatunków?

Moim zdaniem myślenie,że płód ma ogon jest błędne. Dla kreacjonistów jest to kolejna faza rozwoju płodu i nikt nie ma z tym problemu. Wiadomo ogon wychodzi z pupy a jak płód nie ma pupy to nie ma ogona. Dlatego prosiłem Cię o definicję ogona i pytałem czy ogon płodu to ten sam co później u dorosłego osobnika. Tak samo ze skrzelami i płetwami to kolejne fazy rozwoju organów nie będącymi tym za co są posądzane. Jeśli ogon zanika to nie jest ogonem bo ogon nie jest potrzebny płodowi tylko dorosłemu osobnikowi. Jeśli dorosły osobnik nie potrzebuje ogona to dlaczego płodowi ten ogon rośnie i to zanim rosną ważniejsze organy. Takim tokiem myślenia plemnik można nazwać bakterią.
Niedoskonałe jak to określasz stworzenie można wyjaśnić dewolucją. Także agresja i śmierć jest wynikiem upadku człowieka tak przynajmniej wierzę.
O tym, że nie znamy zastosowania niektórych organów mogą nas przekonać ostatnie odkrycia na temat woreczka robaczkowego a także części DNA nazywanych śmieciowymi. Zapewne znasz kontrowersję dotyczące podłączeń nerwowych oka które były traktowane jako niedoróbka a jednak okazały się najlepszym rozwiązaniem. Z pewnością nie tylko mózg jest jeszcze niezbadany do końca.
Przystosowanie ewolucyjne organizmów w takim stopniu jak wierzysz jest wysoce wątpliwe. Potop był katastrofą które zmieniła ziemię na zawsze. Jedna z teorii zakłada, że potop zaczął się od uderzenia ciała pozaziemskiego, Jest też teoria, że mogła być to kometa lodowa. Fosylizacja na taką skalę jak to dzisiaj oglądamy możliwa była dzięki potopowi. Olbrzymie pokłady węgla i ropy, ławice ziemi (błędnie nazywane warstwami) laminy, skamieliny warstwowe to są ślady które pozostawił potop. Potop to nie tylko działanie wody ale także wulkany, tsunami i gwałtowna zmiana klimatu oraz krajobrazu.
Także ewolucjoniści mają dylemat co stało się z dinozaurami. Wiele jest pytań bez odpowiedzi dlatego pozostaje nam wierzyć w jakąś wersję którą podają tacy lub inni naukowcy.

106

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Wiadomo ogon wychodzi z pupy a jak płód nie ma pupy to nie ma ogona.

Padłem big_smile

107

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
Vuk napisał/a:

Wiadomo ogon wychodzi z pupy a jak płód nie ma pupy to nie ma ogona.

Padłem big_smile

Ja też wink;);)

108

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
mtmtc napisał/a:

Moim zdaniem myślenie,że płód ma ogon jest błędne. Dla kreacjonistów jest to kolejna faza rozwoju płodu i nikt nie ma z tym problemu. Wiadomo ogon wychodzi z pupy a jak płód nie ma pupy to nie ma ogona. Dlatego prosiłem Cię o definicję ogona i pytałem czy ogon płodu to ten sam co później u dorosłego osobnika. Tak samo ze skrzelami i płetwami to kolejne fazy rozwoju organów nie będącymi tym za co są posądzane. Jeśli ogon zanika to nie jest ogonem bo ogon nie jest potrzebny płodowi tylko dorosłemu osobnikowi. Jeśli dorosły osobnik nie potrzebuje ogona to dlaczego płodowi ten ogon rośnie i to zanim rosną ważniejsze organy. Takim tokiem myślenia plemnik można nazwać bakterią.
Niedoskonałe jak to określasz stworzenie można wyjaśnić dewolucją. Także agresja i śmierć jest wynikiem upadku człowieka tak przynajmniej wierzę.
O tym, że nie znamy zastosowania niektórych organów mogą nas przekonać ostatnie odkrycia na temat woreczka robaczkowego a także części DNA nazywanych śmieciowymi. Zapewne znasz kontrowersję dotyczące podłączeń nerwowych oka które były traktowane jako niedoróbka a jednak okazały się najlepszym rozwiązaniem. Z pewnością nie tylko mózg jest jeszcze niezbadany do końca.
Przystosowanie ewolucyjne organizmów w takim stopniu jak wierzysz jest wysoce wątpliwe. Potop był katastrofą które zmieniła ziemię na zawsze. Jedna z teorii zakłada, że potop zaczął się od uderzenia ciała pozaziemskiego, Jest też teoria, że mogła być to kometa lodowa. Fosylizacja na taką skalę jak to dzisiaj oglądamy możliwa była dzięki potopowi. Olbrzymie pokłady węgla i ropy, ławice ziemi (błędnie nazywane warstwami) laminy, skamieliny warstwowe to są ślady które pozostawił potop. Potop to nie tylko działanie wody ale także wulkany, tsunami i gwałtowna zmiana klimatu oraz krajobrazu.
Także ewolucjoniści mają dylemat co stało się z dinozaurami. Wiele jest pytań bez odpowiedzi dlatego pozostaje nam wierzyć w jakąś wersję którą podają tacy lub inni naukowcy.

Kwestia nazewnictwa. Skoro zarodek nie ma ogona, nie ma również i główki. Aby nie mieszać, zarodek ludzki posiada struktury, które umożliwiają zarówno rozwój ogona jak i innych części ciała. Taki a nie inny rozwój zarodka i płodu ludzkiego determinują geny. Wystarczyłyby pewne modyfikacje, a płody zaczęłyby wykształcać ogony czy skrzela. Zadajesz dobre pytania, tyle że odpowiedzi na nie są oderwane od rzeczywistości. Poczytaj o apoptozie.

Człowiek nie potrzebuje ogona, który w drodze ewolucji gatunku stracił zastosowanie, tym samym już na drodze rozwoju zarodka "blokowany" jest rozwój struktur odpowiedzialnych za rozwój tej części ciała. To spadek po naszym człekokształtnym przodku.

Napisz dlaczego zarodek ludzki nie wykształca się na swój własny sposób, co mogłoby potwierdzać założenie, że jest efektem boskiej kreacji, a ma tyle wspólnego z innymi gromadami zwierząt, tak jakby wszystkie one miały kiedyś prostszych przodków którzy w drodze ewolucji, pod wpływem m.in. różnych warunków środowiska zaczęły przechodzić genetyczne modyfikacje skutkujące powstawaniem nowych gromad. Wyjście organizmów żywych na ląd kreacjonistom wcale nie musi wydawać się takie abstrakcyjne, wystarczy że przyjmą do wiadomości że na świecie żyją proste organizmy, których naturalnym środowiskiem jest woda ale potrafią przebywać też na lądzie (ryby Channallabes apus czy poskoczek mułowy).

Jak kreacjoniści tłumaczą zależności między bardzo bliskim podobieństwem między człowiekiem a szympansem (około 99% genów wspólnych) a innymi, mniej złożonymi gatunkami jak np. owadami które tych genów z człowiekiem mają wspólnych zdecydowanie mniej?

Nie rozumiem jak pojęcie dewolucji miałoby tłumaczyć niedoskonałość organizmu ludzkiego?


Agresja i śmierć to powszechne zjawisko w przyrodzie smile Agresja jest przejawem dominacji w świecie zwierząt. Śmierć to normalny proces pozwalający zamknąć obieg materii w przyrodzie. To się ładnie tłumaczy, więc po co dorabiać temu drugie dno?

Skoro ludzie żyli wtedy kiedy i dinozaury, dlaczego ludzie przetrwali a dinozaury i cała różnorodność życia na Ziemi wymarła? Dla ewolucjonistów czełkokształtni przodkowie ludzi, co w sumie potwierdzają skamieliny, pojawili się wiele mln lat po tej katastrofie.

Napisz też, czy jeśli za tysiąc lat ktoś odnajdzie współcześnie sporządzone rysunki ludzi, którzy lewitują i wyczarowują jakieś rzeczy, to będzie miał podstawy uznać, że tak było naprawdę?

109 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2013-02-04 10:34:00)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo
mtmtc napisał/a:
Kizia75 napisał/a:

mtmtc, mam do ciebie jako do kreacjonisty pytanie, a mianowicie, jak sobie tłumaczysz fakt istnienia gatunków, które już wyginęły.  Czym według ciebie był np. Australopitek czy Neandertalczyk? Pytam z czystej ciekawości, nie próbuję ci niczego udowadniać ani przekonywać, bo dyskusję na temat kreacjonizmu już toczyliśmy i nie chcę rozpoczynać tego sporu na nowo.

Oczywiście odpowiem na Twoje pytania możliwie jak najkrócej i ogólnikowo. Jeśli pytasz o gatunki które wyginęły to prawdopodobnie masz na myśli dinozaury. Myślę, że większość dinozaurów wyginęła na wskutek potopu. Jakieś tam przeżyły i ostatecznie człowiek je wytępił. Natomiast australopitek to małpa a neandertalczyk to człowiek.
Nie napisałem dlaczego tak uważam bo wydaje mi się, że tego nie oczekujesz. Mogę jeszcze dopisać szczegóły. Zadaj pytanie na wątku "Ewolucja czy stworzenie".

Nie chodziło mi tylko o dinozaury, ale o całą masę gatunków, których ślady istnienia w poszczególnych okresach są znajdowane (tygrys szablozębny, niedźwiedź jaskiniowy, mastodont, mamut itd), ale mniejsza o to. Twierdzisz, że wyginęły podczas potopu, i twoim zdaniem dinozaury istniały jednocześnie z człowiekiem. Dlaczego w  takim razie znajduje się kości dinozaurów datowane na okres znacznie starszy niż znajdowane kości ludzkie (tudzież człekokształtnych) tak o jakieś 60 milionów lat, a nie znaleziono kości dinozaurów z czasu, gdy na ziemi pojawił się człowiek? 60 milionów lat to w skali ludzkiej nieprawdopodobnie długi okres czasu.

110

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

Nie wiem czy zauwazyliscie  ale człowiek  całkiem niexle radzi sobie na tej planecie  Oprócz mikrobów i  karaluchów   jako  gatunek potrafi zyc  w całkowicie skrajnych  srodowiskach Murzyn z  afryki przezyje na  grenlandii i odwrotnei,oczywiscie  dzieki doświadczeniu , wiedzy  i tworów  cywilizacji żaden inny gatunek tego nie potrafi
  mam  wrażenie ze  niektórym się wydaje że  faktycznie Bóg  usidał  i w ciągu dnia ulepił  człowieka  a może ten proces nadal  trwa  może nadal jesteśmy lepieni z pokolenia na pokolenie Oczywiscie że człowiek  jako  konstukcja jest niedoskonały Ale  i w świecie  zwierząt nei ma  stworzeń  doskonałych każde ma  jakiś słaby  punkt   ale tylko cżłowiek dzieki  zdolnosci  myslenia  potrafi uzupełniac  braki,  chronic   czułe miejsca , nurkowac  i latać
  Potrafilibyście  wyobraźić  świat  gdy czlowiek jest odporny na ból, choroby,zawsze sprawny ,zdrowy,na dodatek nie kłamie nie krzywdzi innych i zawsze jest  sprawiedliwy ?

111 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2013-02-05 21:05:13)

Odp: Trudne pytania o chrześcijaństwo

W ujęciu które zaprezentowałeś na pewno, ale z drugiej strony- człowiek bez swoich wytworów inteligencji jako gatunek biologiczny- okazuje się, że jesteśmy dość słabi. Bez odzienia nie wychylilibyśmy nosa poza strefę miedzyzwrotnikową, bez szpitali i lekarzy okazałoby się, że z wieloma chorobami sobie nie poradzilibyśmy, choć znajdujemy się na górze łańcucha pokarmowego to bez swoich wynalazków przegralibyśmy walkę o życie z wieloma innymi, silniejszymi drapieżnikami itd.

Tango, świat zwierząt jest przede wszystkim zróżnicowany. Ktoś, kto się nim choć trochę nie interesuje nawet nie podejrzewa, jak wyspecjalizowane formy życia wykształciły się na naszej planecie. Jest masa gatunków które potrafią zaawansowanie myśleć, choć nie robią tego w taki sposób jak człowiek. Pierwsze przykłady, jakie mi przychodzą do głowy to delfiny, człekokształtne, papugi, ośmiornice, czy domowe psy i koty. Jakaś część gatunków zwierząt zdaje sobie np. sprawę z tego, że istnieje (rozpoznają swoje odbicie w lustrze). Niektóre gatunki potrafią rzeczy, które są poza zasięgiem inteligencji większości lub wszystkich ludzi. Wiewiórka, która potrafi zapamiętać kilkaset różnych kryjówek gdzie ukryła na zimę orzechy, nietoperz odbierający obraz otoczenia na podstawie "mapy dźwięków" na tyle precyzyjnej, że bez problemu się w nim przemieszcza i poluje, ośmiornica w perfekcyjny sposób dostosowująca swój odcień skóry do koloru otoczenia. Szkoda, że człowiek nie posiada np. jednej ze zdolności jaszczurek do regeneracji utraconych kończyń. To byłoby niesamowite, gdyby utracone ręce czy nogi odrastały.
Specjalizacja gatunków przebiega w różnych kierunkach, ale tylko nasza doprowadziła do tego, co mamy, to fakt. Czy gdyby nasi przodkowie nie zaczęli miliony lat temu schodzić z drzew, a np. delfiny postanowiłyby opuścić morze, dzisiaj zamiast cywlizacji ludzkiej mielibyśmy cywilizację delfinów lub innych wysoce inteligentnych zwierząt? Ciekawie mogłoby to wyglądać.

Wizja takiego człowieka wcale nie jest czymś odległym, co nie do końca mi się podoba bo o ile "umaszynowienie" ciała nie powinno budzić zastrzeżeń, o tyle ingerencja w psychikę, mózg to już ingerencja w intelekt, w człowieczeństwo, w naszą choćby teoretyczną swobodę wyboru.

Posty [ 66 do 112 z 112 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Trudne pytania o chrześcijaństwo

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024