Temat dość mocno zaowalowany.
Ale pokrótce: Naczelną zasadą Hipokratesa jest: Przede wszystkim nie szkodzić, a więc wyraźnie widać, że punkt ten wchodzi w wyraźną sprzeczność z etyką chrześcijańską, kiedy ciąża stanowi zagrożenie życia matki- przypomina to poniekąd pewien trudny paradoks, kiedy człowiek trzymający zwrotnicę widzi, nie zdających sobie z zagrożenia ludzi ( znajdujących się na obu rozwidleniach toru) i zastanawia się, których ma uratować, tych na lewo czy tych na prawo. Etycznie ten problem wg. mnie jest nie do rozwiązania, a w swoim czasie wyszczerbiło sobie na nim zęby wielu filozofów. Ateusz dokonać może zabiegu biorąc pod uwagę, jakieś mogące występować komplikacje, sprawy poboczne, ale pomimo tego, również i jego wybór nie jest prosty ( z etycznego punktu widzenia, a nie praktycznego czy tez tego unormowanego prawnie).
Aborcja w wyniku gwałtu ( polecam literaturę z II wojny, by zrozumieć spektrum tego problemu) dla chrześcijanina będzie etycznie oczywiście nieprawidłowa ( O zrozumieniu i niezrozumieniu w tej mierze matek, lub tych kobiet, które matkami zostać nie chciały, również napisano wiele ciekawych książek- nie jest to wszystko takie proste- myślę, że osoby zajmujące się psychiatrią, mogłyby to w fachowy sposób naświetlić).
Odnośnie niechęci wobec przepisania tabletek, to już chyba, arcyzwolennik Rydzykowej papki, mógłby się parać czymś takim.
I wreszcie ideologie, przekonania a zawód lekarza.
Lekarz jest człowiekiem jak każdy, nie robotem, więc przekonania być muszą i będą, do wiary człowiek też ma prawo, a poznając na studiach etykę zawodu winien sam zastanowić się nad założeniami i zastanawiać się czy są sprzeczności, czy ich nie ma, i czy są wreszcie sprawy, których wypełnienia się nie podejmie, bo mu Sabat nie pozwala lub inne jakieś historie.
Moim zdaniem na szczeblu edukacyjnym coś już dawno zawodzi, bowiem zawód lekarza w naszym kraju, niejako na poziomie etycznym przez wielu zrównany został z każdym innym zawodem, czy to hydraulika, czy też informatyka, jak kto woli.
Brutalność tego polega na tym, że nie wszyscy studiują tą szczytną dziedzinę z powołania, lecz z chęci zysku, prymatu, statusu- o tym, że jest to sprzeczne z przysięgą Hipokratesa każdy się zorientuje.
Niestety Judymów nam tym sposobem nie przybywa, za to nie jeden spec medyczny mógłby otworzyć zakład zegarmistrzowski.