Świadkowie Jehowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadkowie Jehowy

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 192 z 192 ]

131

Odp: Świadkowie Jehowy

Ok. widzę , że chodzi o osobe Pana Jezusa i Ducha Świetego. Chciałam najpierw wkleic wersety,  ale myslę nie - biblie sama mozesz sobie otworzyć :-). Powiedz, zgodnie ze słowem Bozym tylko Bóg ma prawo grzechy odpuszczać - w zwiazku  z tym dlaczego Jezus to robi ?
Emanuel - to jedno z imiom Pana Jezusa - wykłada sie Bóg z nami.
Kiedy Pan Jezus powróci ugnie sie przed Nim wszelkie kolano  .
Skoro Pan Jezus jest bez grzechu, Bóg jest Bogiem zazdrosnym i swej chwały nie odda nikomu  - to jak to jest ?
Do kogo Bóg mówi na początku - stwórzmy człowieka na nasz obraz i podobieństwo?

Mam nadzieje, ze nie używam zbyt wielu skrótów myślowych :-)

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez Agatka (2011-02-09 12:50:04)

Odp: Świadkowie Jehowy

ELAM:Moze zacznijmy od tego skad Jezus przyszedł..
Jezus przed przyjsciem na ziemie zył w niebie...(ale to chyba wiesz).Micheasz nie tylko zapowiedzial ze Mesjasz urodzi sie w Betlejem,ale tez wspomniał,iz jego pochodzenie siega''czasów zmierzchłych''micheasza5:2.San Jezus wielokrotnie mówił,ze zanim sie urodził jako czlowiek,przebywal w niebie(jana 3:13;6:38;62;17:4,5)Gdy był niebianskim stworzeniem duchowym,był bardzo zwiazany z Bogiem(mozna przyrównac do prawej reki)Jezus jest pierwszym dzielem stworczym Boga,wyróznia sie jeszcze czyms ze jest jednorodzony(jana 3:16)Oznacza to ze tylko jego Bog stworzyl osobiscie;),a potem posłuzył sie nim do stworzenia wszystkiego innego(kolosan1:16)Poza tym tylko Jezusa nazwano''słowem''.Przemawiał on w imieniu Boga,zapewne przekazywał wiadomosci i polecenia od ojca reszcie jego synów,zarówno stworzeniom duchowym,jak i ludziom;)Bógi jego pierworodny syn byli zwiazani bliska wiezia przez miliardy lat,długo przed stworzeniem materialnych niebios i ziemi;)Jezus był taki jak jego Ojciec(Bóg)Własnie dlatego w biblii nazwano go''obrazem niewidzialnego Boga"(kolosan 1:15)Bardzo przypominał swoimi przymiotami i cechami osobowosci swojego ojca tak samo jak wsród ludzi syn moze pod wieloma wzgledami przypominac Ojca;))Tak jak np.mój syn hehe;)"Bóg jest Bogiem zazdrosnym i swej chwały nie odda nikomu  - to jak to jest ?"Hm..Jezus jest tak jakby posrednikiem miedzy ludzmi a Bogiem...Bóg dał mu taka władze...a wiesz po co w ogole Jezus zszedł na ziemie?bo to sie z tym wiaze...(ale tylko Jezus jest tym posrednikiem a nie tak jak kiedys faryzeusze mysleli ze nimi sa...a faryzeuszy mozna przyrownac do dzisiejszych duchownych;))

Popatrz, przytaczam Ci argumenty, które świadczą, że ŚJ wcale nie są tacy w porządku, nie kierują się też logiką, ich wywody nie są mądre, a dzwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki, a Ty jakbyś nie czytała mojej wypowiedzi, tylko dalej piszesz, jacy są mądrzy i wspaniali...
EPILENKA:To postudiuj z nimi troche to moze ty ich nawrócisz....skoro uwazasz ze masz az tak bardzo duza wiedze biblijna;)Nie mozesz opierac sie na mysleniu tego pana...bo tak mi sie wydaje ze ten pan poprostu został wykluczony za to ze nie potrafil sie podpozadkowac zasadom Bozym...a teraz wymysla rózne smieszne rzeczy,tak juz własnie jest z odstepcami organizacji...w bibli jest cos jasno przedstawione a ktos szuka swojej prawdy.....Mam nadzieje ze cie nie uraziłam swoja wypowiedzia bo przeciez nie o to tu chodzi zeby kogos obrazac...ja nie naleze do takich osób;)Poprostu cenie sobie  szczerośc i sama chce byc szczera;)A moim zdaniem to w co wierzymy jest rzecza bardzo wazna i nie mozna tego bagatelizowac...ja długo szukałam odpowiedzi na rózne pytania.Wiec jak na nastepny raz przyjda sj do ciebie zapros ich i sprawdz czy wszystko jest dokladnie na podstawie bibli...i sprawdz czy tak samo rozumiecie wersety;)Bo to mysle ze jest najwazniejsze w tym wszystkim;)papa.

Emilia-Nie wiem skad wzielas takie smieszne rzeczy jak to ze sj to sektą nawet ksiadz ci w kosciele powie ze sa zarejstrowana ogólnoswiatowa organizacja....

133

Odp: Świadkowie Jehowy

,, Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto w niego  wierzy, nie  zginął, ale miał żywot wieczny".

Chrystus ma boską i ludzką naturę. Dopóki żył był człowiekiem, odbiciem Boga, takim jaki byłby Bóg gdyby był człowiekiem.
Zastanawiam się jednak czy te dyskusje do czegoś prowadzą?

134 Ostatnio edytowany przez Agatka (2011-02-09 12:47:20)

Odp: Świadkowie Jehowy
epilenka napisał/a:

Tak samo mysle na temat Jezusa jak Ty;)A czy musi to do czegos prowadzic?Poprostu fajnie jest podyskutowac..;)

Epilenka napisz mi co mialas na mysli piszac ze''a dziwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki''

135

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

Epilenka napisz mi co mialas na mysli piszac ze''a dziwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki''

Nie użyłam takiego sformułowania

136

Odp: Świadkowie Jehowy

epilenka."Popatrz, przytaczam Ci argumenty, które świadczą, że ŚJ wcale nie są tacy w porządku, nie kierują się też logiką, ich wywody nie są mądre, a dzwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki, a Ty jakbyś nie czytała mojej wypowiedzi, tylko dalej piszesz, jacy są mądrzy i wspaniali..."chodzi mi o te zdanie...a dziwne zwyczaje moga miec fatalne i tragiczne skutki...

137

Odp: Świadkowie Jehowy

A pokaż mi religię, która w pelni jest w porządku i nie ma skazy na sobie ani pzreszłej ani obecnej.

138

Odp: Świadkowie Jehowy

Aneczka88 Moderatorka Noelle już Ciebie upominała w kwestii edytowania postów. Bardzo proszę, abyś nie pisala posta pod postem tylko używała opcji "edytuj". To samo w przypadku cytowania wypowiedzi. Uzyj opcji "cytuj", gdyż czytając Twoje posty nie wiadomo, które słowa są Twoje a które cytowane. Proszę o pozananie się z regulaminem. Moderatorka Agatka

139 Ostatnio edytowany przez aneczka88 (2011-02-09 17:08:44)

Odp: Świadkowie Jehowy

Epilenka;przepraszam zle przeczytalam to nie ty pisalas o tym..;)

140

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

epilenka."Popatrz, przytaczam Ci argumenty, które świadczą, że ŚJ wcale nie są tacy w porządku, nie kierują się też logiką, ich wywody nie są mądre, a dzwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki, a Ty jakbyś nie czytała mojej wypowiedzi, tylko dalej piszesz, jacy są mądrzy i wspaniali..."chodzi mi o te zdanie...a dziwne zwyczaje moga miec fatalne i tragiczne skutki...

Fatalne i tradgiczne skutki ma zakaz przetaczania krwi, dzięki czemu matki-Świadkowe Jehowy są w stanie skazać własne dzieci na śmierć w przypadku tego rodzaju zabiegu ratującego życie.

Fatalne i tragiczne skutki ma ukrywanie pedofilii - o czym pisałam wcześniej. To tragedia dla molestowanych dzieci i dla ich rodzin - ale tego chyba nie muszę wyjaśniać.

141 Ostatnio edytowany przez aneczka88 (2011-02-09 20:04:09)

Odp: Świadkowie Jehowy
Emilia napisał/a:
aneczka88 napisał/a:

epilenka."Popatrz, przytaczam Ci argumenty, które świadczą, że ŚJ wcale nie są tacy w porządku, nie kierują się też logiką, ich wywody nie są mądre, a dzwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki, a Ty jakbyś nie czytała mojej wypowiedzi, tylko dalej piszesz, jacy są mądrzy i wspaniali..."chodzi mi o te zdanie...a dziwne zwyczaje moga miec fatalne i tragiczne skutki...

Fatalne i tradgiczne skutki ma zakaz przetaczania krwi, dzięki czemu matki-Świadkowe Jehowy są w stanie skazać własne dzieci na śmierć w przypadku tego rodzaju zabiegu ratującego życie.

Fatalne i tragiczne skutki ma ukrywanie pedofilii - o czym pisałam wcześniej. To tragedia dla molestowanych dzieci i dla ich rodzin - ale tego chyba nie muszę wyjaśniać.

emilka:Prawo Mojżeszowe przestało obowiązywać wraz ze śmiercią Mesjasza. Ale pogląd Boga na świętość krwi wcale się nie zmienił. Pod wpływem świętego ducha Bożego apostołowie polecili chrześcijanom powstrzymywać się od krwi. Nakazu tego nie wolno było lekceważyć. Pod względem etycznym był równie ważny jak powstrzymywanie się od niemoralności lub bałwochwalstwa (Dzieje 15:28, 29; 21:25). Kiedy w XX wieku upowszechniło się oddawanie i przetaczanie krwi, Świadkowie Jehowy zrozumieli, że praktyka ta jest sprzeczna ze Słowem Bożym.
Czasami lekarz zachęca pacjenta do oddania krwi na kilka tygodni przed operacją , aby w razie potrzeby można mu było przetoczyć jego własną krew. Jednakże takie pobieranie, przechowywanie i przetaczanie krwi jest jawnie sprzeczne z tym, co powiedziano w księgach Kapłańskiej i Powtórzonego Prawa. Krwi nie wolno przechowywać; należy ją wylać, niejako zwrócić Bogu. Owszem, Prawo Mojżeszowe dzisiaj nas nie obowiązuje. Jednakże Świadkowie Jehowy szanują zawarte w nim zasady podane przez Boga i są zdecydowani powstrzymywać się od krwi.Teraz medycyna poszła tak do przodu ze sa srodki zastepcze...A co do pedofili nie wiem jak to z tym jest.
Mam do ciebie pytanie jakiego jestes wyznania?

142

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

Mam do ciebie pytanie jakiego jestes wyznania?

To nie ma nic do rzeczy, zresztą i tak byś nie zgadła smile.

143

Odp: Świadkowie Jehowy

Aneczko
Myślę, ze etap dyskusji nad boskością Jezusa i Ducha Św. sobie podaruje , przyjmując werset  2 Tym.2,23,
Natomiast jesli chodzi o przyjmowanie krwi, to nie bardzo rozumiem na czym polega problem ŚJ, jest napisane że zycie jest w krwi. Natomiast moje zrozumienie przyjmowania jej  - otyczy jej spożywania inaczej jedzenia, i to jestem w stanie zrozumiec. Ale w przypadku gdy krew ratuje zycie ?  Krew Jezusa jest ratunkiem dla którzy wierzą w Niego, daje zycie wieczne, zas krew ewentualnie przyjeta np. podczas leczenia daje mozliwość powrotu do zdrowia, rózne sposoby daje Bóg aby z nich korzystać, a co jesli nie przyjmiesz krwi a nie jesteś gotowa na spotkanie z Panem, moze to jest szansa by dać Ci jeszcze czas ?

144

Odp: Świadkowie Jehowy
Emilia napisał/a:
aneczka88 napisał/a:

Mam do ciebie pytanie jakiego jestes wyznania?

To nie ma nic do rzeczy, zresztą i tak byś nie zgadła smile.

emilka-Nie mam pojecia ale nie ukrywam ze jestem bardzo ciekawa...;)

145

Odp: Świadkowie Jehowy
elam1 napisał/a:

Aneczko
Myślę, ze etap dyskusji nad boskością Jezusa i Ducha Św. sobie podaruje , przyjmując werset  2 Tym.2,23,
Natomiast jesli chodzi o przyjmowanie krwi, to nie bardzo rozumiem na czym polega problem ŚJ, jest napisane że zycie jest w krwi. Natomiast moje zrozumienie przyjmowania jej  - otyczy jej spożywania inaczej jedzenia, i to jestem w stanie zrozumiec. Ale w przypadku gdy krew ratuje zycie ?  Krew Jezusa jest ratunkiem dla którzy wierzą w Niego, daje zycie wieczne, zas krew ewentualnie przyjeta np. podczas leczenia daje mozliwość powrotu do zdrowia, rózne sposoby daje Bóg aby z nich korzystać, a co jesli nie przyjmiesz krwi a nie jesteś gotowa na spotkanie z Panem, moze to jest szansa by dać Ci jeszcze czas ?

elam-Hm....Ja mysle ze transfuzja jest bardzo ryzykowna..podam przyklad JAN PAWEŁ II ZOSTAŁ ZATRUTY ZŁA KRWIA,KRWIĄ Z WIRUSEM...CIERPIAŁ PRZEZ ZŁA KREW.TAK NAPRAWDE TRANSFUZJA KRWI, KTÓRA URATOWAŁA KIEDYS ZYCIE OJCU ŚW.BYŁA ZARAZEM POCZATKIEM JEGO CHOROBY.

146

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie chcialabym byc niegrzeczna ale zyje juz tak dlugo ,ze ze Swiadkami Jechowych spotkalam sie tyle razy,ze sama nie potrafie policzyc i tez uderzyla mnie ich"nachalnosc".Wlasciwie to sposob w jaki rozmawiaja ,rozmowa nazwac nie mozna poniewaz nie przyjmuja zadnych argumentow np.poinformowano mnie,ze katolicy wierza w obrazki,a jak im powiedzialam,ze jestem katoliczka i nie wierze w obrazki stwierdzili,ze oni wiedza ze katolicy wierza w obrazki. I jak tu z takimi osobami rozmawiac jesli wiedza w co ja wierze lepiej ode mnie.
Co jeszcz mozna dodac? Wiele razy slyszalam przepowiednie ,ze zbliza sie koniec swiata z okresleniem dokladnosci do 2 lat.
Gdyby tak bylo to ja musialabym przezyc koniec swiata juz conajmniej 5 razy albo i wiecej.
Tez mnie zastanawia podejscie do spraw krwi i dzieci.
Nie chce sugerowac ,ze nie kochaja dzieci ale nie umiem sobie wyobrazic dwojki dzieci stojacych obok siebie gdy jedno dostaje cukierki ,bo jest katolikiem,a inne nie bo jest jehowa i nie obchodzi jakis swiat.
To prawda ,ze kazdy czlowiek ma prawo wyznawac swoja wiare i tez mi sie wydaje, ze i tak wierzymy w tego samego Boga.
A poniewaz mam bardzo przekorna nature to zawsze mnie denerwuje gdy ktos wychodzi z zalozenia "ja wiem lepiej "
i ide nauczac....... a tak odbieram Swiatkow Jehowych. Ludzi ktorym brak tolerancji religijnej.

147

Odp: Świadkowie Jehowy

najbardziej niedorzeczna wiara jaka jest to "Chrześcijańska" tak zwani "Katolicy" są fanatykami którzy są zaślepieni i nie widzą co się dzieje ile kościół ukradł przez ostatnie 20 lat ? bardzo dużo wystarczyło by żeby zlikwidować problem głodnych dzieci w Polsce przez następne 10 lat... oprócz tego utrzymuje tych nierobów ze swoich podatków ponadto śmieją się z tego w jaki sposób inne wiary naciągają ludzi a sami nie dają wyboru bo dzieci się "chrzci" bez ich pozwolenia do tego w szkole tylko jedna religia... do tego dochodzi to co kościół robił w imię "BOGA" spalił na stosie ponad milion kobiet i zabił wiele mężczyzn wybijali żydów chociaż sami powstali jako odłam od żydów do tego biblia jest tak zakłamana... wszyscy jesteśmy ze związku kazirodczego żeby było śmieszniej... wybrałem parę wesołych historii np: Adam>Eva skusiła Adama i Bóg ich za to wygnał z raju... mieli dzieci nie wnikam jak się rozmnażały kolejna fajna historia arka Noego po tym jak już przeżyli jako jedyni jak to się stało że bracia, matka, ojciec podtrzymali gatunek...? kolejna wesoła historia to Kain i Abel zabić brata tylko żeby to jemu matka za "nałożnice" robiła
jest jeszcze parę rzeczy które mnie śmieszą w religii kto mi powie co było z ludźmi przed narodzinami Chrystusa ? ksiądz mi odpowiedział czekali aż Chrystus otworzy im wrota do nieba... pomyślałem spytałem więc co się stało z nimi bo przecież jeśli się nie wyspowiadali i nie odpokutowali to nie mogli iść do nieba... a w tedy nie było tego odłamu religii po czym ksiądz kazał mi iść do pedagog która podzielała opinie księdza nie wolno zadawać za dużo pytań i mieć swojego zdania jeśli jakie pytania macie to śmiało pytać religia to tak śmieszny i oklepany temat że...
_______________________________________
nie miałem na celu obrazić niczyjej wiary ani uczuć religijnych ponieważ sam wieże w boga z tym że nie utożsamiam się z żadną religią

pozdrawiam
-Kil

148

Odp: Świadkowie Jehowy

Kil jak mialam tyle lat co ty to tez myslalam podobnie. Ale dzisiaj juz wiem,ze jest inaczej.
1. malo wiedzy oddala od Boga,a duzo wiedzy przybliza  do niego
2. "dzis najwiekszym zagrozeniem dla Kosciola sa ludzie wewnatrz kosciola" to cytat ,slowa obecnego papieza

Pamietaj,ze te opowiesci ktore cytujesz pochodza z przed 2000 lat i jest to tzw.Stary testament.
Sprobuj kiedys opowiedziec jednej osobie ciekawa historie i sledz jej dalsze losy to zobaczysz po roku co z twoja historia sie stanie ,jak ona sie zmieni.
A co do postepowania niektorych ksiezy czy katolikow.......no coz? Benedykt XVI powiedzial juz wszystko (patrz punkt 2 }

149

Odp: Świadkowie Jehowy

Mam sąsiadów którzy są śj ale są nie kłopotliwi i nikogo nie nawracają ani też nie afiszują się ze swoimi poglądami.Jeżdżą na te swoje zebrania i tyle.Mam też w mojej miejscowości dom opieki którt prowadzą oni.To też mi nie przeszkadza bo i tam są przecież ludzie starsi którymi muszą się zająć i to za grubą kase co dotarło do mnie. Ich sprawa.Ale jest problem taki że pracujące tam osoby oprócz swojej pracy zajmują się spacerowaniem po okolicy i usilnymi staraniami nawrócić kogo się da.Jest to napewno denerwujące.Wciskają swoje ulotki i książeczki z obrazkami.Tak z obrazkami.Przynajmniej ja mam czym podpalać w piecu.Postanowiłam im się zrewanżować i jutro będąc w kościele wezme ulotki z mojego kościoła i będe im wpychać.Zobaczymy co z tego wyniknie.

150

Odp: Świadkowie Jehowy
Barbara122 napisał/a:

Kil jak mialam tyle lat co ty to tez myslalam podobnie. Ale dzisiaj juz wiem,ze jest inaczej.
1. malo wiedzy oddala od Boga,a duzo wiedzy przybliza  do niego
2. "dzis najwiekszym zagrozeniem dla Kosciola sa ludzie wewnatrz kosciola" to cytat ,slowa obecnego papieza

Pamietaj,ze te opowiesci ktore cytujesz pochodza z przed 2000 lat i jest to tzw.Stary testament.
Sprobuj kiedys opowiedziec jednej osobie ciekawa historie i sledz jej dalsze losy to zobaczysz po roku co z twoja historia sie stanie ,jak ona sie zmieni.
A co do postepowania niektorych ksiezy czy katolikow.......no coz? Benedykt XVI powiedzial juz wszystko (patrz punkt 2 }

czyli twierdzisz że historia "Świętej inkwizycji" która oficjalnie została zlikwidowana w 1985 roku w Hiszpanii też jest naciągana wink ?bo to dawno temu było ?  kiedy zabijali w imię boga a raczej dla boga nawracali zabijając ludzi ? poza tym ja nigdy się nie oddaliłem od boga... tego nie napisałem w boga wierze ale nie potrzebni mi ci złodzieje do tego

151

Odp: Świadkowie Jehowy

Do Kil.. - jesli chcesz przytaczać przyklady z Biblii to dobrze to przeanalizuj.  Np.  w arce były synowe Noego. pozostałe przyklady przeanalizuj sam :-) na podstawie Bibli.

152

Odp: Świadkowie Jehowy

Do Kilroy
Tak jak dzisiaj slyszymy o tym ,ze zdarzaja sie ksieza pedofile ,tak spotykalo sie kiedys fanatykow,dzis zreszta tez, ale czy to ma potwierdzic twoja teorie ze wiara KK jest  "niedorzeczna"?
Ludzie sa jacy sa i w "imie wiary" robiono juz rozne rzeczy.
Prawdziwy przekaz KK jest taki "miluj blizniego swego jak siebie samego" .Gdzie w takim przekazie jest miejsce na swieta inkwizycje i inne tym podobne sprawy ?

153 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-03-26 00:30:37)

Odp: Świadkowie Jehowy

Co do krwi... To jest tak (jestem ŚJ i mam wieeeelkie problemy ze zdrowiem i normalnie powinnam miec juz przetoczona ze 20 razy krew ale nie mialam i zyje).
W ST jest mowa ze mozna spozywac krew ale juz w NT jest zakaz Jehowy na temat spozywania krwi. A podanie jej do zyly czy wypicie to jest to samo.
My poprostu zyjemy wedlug zasad Bożych ktorych nie lamiemy. i tyle w temacie. A tak naprawde to jest sprawa sumienia kazdego z nas. Nikt do nieczego nikogo nie zmusza.

I tak jeszcze nawiasem mowiac nazywanie mojej religii ( nie sekty poniewaz nasza religia jest zarejestrowana i placimy podatki za Sale Królestwa i ich utrzymanie) kocia wiara mnie obraża.

Używaj opcji "edytuj". Na forum nie piszemy posta pod postem. Moderatorka Fumiko

154 Ostatnio edytowany przez Natanael (2011-04-09 10:19:36)

Odp: Świadkowie Jehowy

Witam

Polecam dwuodcinkowy film o ŚJ. Myślę że dobrze wyjaśnia temat w co wierzą, czego nauczają, gdzie tkwi błąd i jak im pomóc.
Warto zobaczyć ten ciekawy materiał choćby po to aby się upewnić kto wierzy ewangelii.

1) Świadkowie u Twoich drzwi
http://video.google.com/videoplay?docid=-2832205513476600742
Dostępny także na YouTube =>
http://www.youtube.com/watch?v=rfU8WMOS8nU

2) Świadkowie odchodzą:
http://video.google.pl/videoplay?docid=7016513925894963873
YouTube =>
http://www.youtube.com/watch?v=C_xSIYreKbo

Dobrego odbioru

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
=> Filmy i historie z dobrym przesłaniem
http://www.netkobiety.pl/t23990.html

=> Obietnice o woli Bożej i zbawieniu
http://www.netkobiety.pl/t23993.html

155

Odp: Świadkowie Jehowy

Mam problem...jestem w związku z świadkiem jehowy a sama jestem katoliczką..nie wiem czy to ma sens...dobrze sie dogadujemy itp ale co dalej.. ja go kocham a on mnie ale jego rodzice chyba tego nie zaakceptują..pomocy

156

Odp: Świadkowie Jehowy

Moi rodzice toleruja jego i jego religie i ja tez ale nie wiem jak jego rodzice...

157

Odp: Świadkowie Jehowy
malenka1717 napisał/a:

Mam problem...jestem w związku z świadkiem jehowy a sama jestem katoliczką..nie wiem czy to ma sens...dobrze sie dogadujemy itp ale co dalej.. ja go kocham a on mnie ale jego rodzice chyba tego nie zaakceptują..pomocy

1. Posty można edytować i powinno się to właśnie robić, jeśli chce się coś dopisać.

2. Był gdzieś temat dokładnie o związku katolicko-świadkowskim, tam mogłaś napisać.

3. Ale skoro napisałaś w tym miejscu, to Ci tu odpowiem.
Religia wiąże się z pewnymi regułami, pewnymi obrzędami. U świadków Jehowy, jak może wiesz, kobieta nie jest równouprawniona. Bardzo dosłownie potraktowano tu Pismo, mężczyzna jest głową, kobieta jest od mężczyzny zależna.
Jeśli Twój chłopak potrafi poświęcić NIECO ze swojej religii (a jak zareaguje zbór? ha, żeby go tam nie wykluczyli czasem), to będzie dobrze. Jeśli nie potrafi, to drugie pytanie - czy Ty potrafisz się mu podporządkować. Ja bym nie potrafił być taką podległą, gorszą kobietą przy panującym, lepszym mężczyźnie. Ale jeśli potrafisz, to też będzie dobrze.

Natomiast jeśli żadne z was nie chce się nagiąć trochę, odpuścić, to będziecie mieć problemy.
Sama religia to nie jest problem. Problemem są zachowania różne, które wam się mogą nie podobać, i inni ludzie, którzy mogą robić problemy.

158

Odp: Świadkowie Jehowy

Swiadkowie sa tak nachalni bo mysla ze z uczynkow beda zbawieni ..dlatego tak duzo z siebie "daja" chodzac i nazucajac sie ..a zbawienie jest z laski ..nikt na nie nie moze zapracowac .. szkoda mi ich ;(

159

Odp: Świadkowie Jehowy
heathcliff napisał/a:

3. Ale skoro napisałaś w tym miejscu, to Ci tu odpowiem.
Religia wiąże się z pewnymi regułami, pewnymi obrzędami. U świadków Jehowy, jak może wiesz, kobieta nie jest równouprawniona. Bardzo dosłownie potraktowano tu Pismo, mężczyzna jest głową, kobieta jest od mężczyzny zależna.
Jeśli Twój chłopak potrafi poświęcić NIECO ze swojej religii (a jak zareaguje zbór? ha, żeby go tam nie wykluczyli czasem), to będzie dobrze. Jeśli nie potrafi, to drugie pytanie - czy Ty potrafisz się mu podporządkować. Ja bym nie potrafił być taką podległą, gorszą kobietą przy panującym, lepszym mężczyźnie. Ale jeśli potrafisz, to też będzie dobrze.

Natomiast jeśli żadne z was nie chce się nagiąć trochę, odpuścić, to będziecie mieć problemy.
Sama religia to nie jest problem. Problemem są zachowania różne, które wam się mogą nie podobać, i inni ludzie, którzy mogą robić problemy.

A skąd Ty to wiesz? (że pozwolę sobie zapytać)
Pierwszy raz słyszę o czymś takim... a zostałam wychowana w rodzinie świadków. Nigdy ,ale to NIGDY nie było takiej sytuacji żeby mój ojciec traktował moją mamę jako gorszą od siebie - a wręcz przeciwnie. Traktował ją jak z szacunkiem i nigdy nie pokazał, że jest ważniejszy lub lepszy. Wszystkie decyzje podejmowali wspólnie (nie narzucał swojego zdania), a nawet często pytali nas (dzieci) co myślimy na dany temat i brali pod uwagę nasze zdanie.
Więc nie pisz takich głupot, bo to aż śmieszne...
Rozumiem, że możesz nie "trawić" tej religii, ale nie siej herezji wink Pozdrawiam

160 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-12-12 17:04:51)

Odp: Świadkowie Jehowy

ineczka big_smile - bardzo dużo pięknego zakłamania widziałem u świadków Jehowy. Bardzo dużo, bardzo pięknego. Rozmawiałem ze świadkami i rozmawiałem z wykluczonymi. Wiem, jak się traktuje kogoś, gdy się go do wspólnoty nagania, a jak tego, kto we wspólnocie jest. Wiem, jak zbór czasem reguluje życie, wiem, jak zbór się psychicznie nad wykluczonymi znęca, wiem, jak często ludzie się boją, że zostaną odcięci od rodzin i bliskich. Wiem, z jakich problemów psychicznych trzeba byłych świadków leczyć, wiem, że nawet są specjalne ośrodki terapii. Wiem o szkoleniach i wskazówkach, o konieczności łażenia do ludzi i wciskania im gazetek. Wiem, jak niewiele może zrobić dyskryminowana, poniżana kobieta. Wiem, jak świadkowie przekłamują Pismo, wiem, jakie treści lubią przekazywać, a które fragmenty Biblii najchętniej by wycięli. Wiem, jak zmieniają powoli wytyczne w temacie transfuzji i wiem, jak zbory bywają zapóźnione w stosunku do tych wytycznych.

Tak więc możesz się cieszyć, jeśli żyjesz lub żyłaś w udanej rodzinie. Ja się domyślałem, że gdzieś nawet wśród świadków Jehowy może się zdarzyć ktoś, kto potworem nie jest. Ale będę bardzo wdzięczny, jeśli oszczędzisz sobie i mnie przedstawiania świadków Jehowy w jednoznacznie dobry, zatem i jednoznacznie przekłamany sposób. Jeśli potrzebujesz głosić - wyjdź z tym na ulicę, a tu akwizycji oszczędź.

Rozumiem, że ziomków bronisz, ale nie oszukuj. smile
(a jeśli pierwszy raz słyszysz o czymś takim, to tylko znak, jak skutecznie Cię od informacji odcięto. Ja bym się tej wersji nie trzymał na Twoim miejscu.)

161

Odp: Świadkowie Jehowy
heathcliff napisał/a:

Ale będę bardzo wdzięczny, jeśli oszczędzisz sobie i mnie przedstawiania świadków Jehowy w jednoznacznie dobry, zatem i jednoznacznie przekłamany sposób. Jeśli potrzebujesz głosić - wyjdź z tym na ulicę, a tu akwizycji oszczędź.

Rozumiem, że ziomków bronisz, ale nie oszukuj. smile
(a jeśli pierwszy raz słyszysz o czymś takim, to tylko znak, jak skutecznie Cię od informacji odcięto. Ja bym się tej wersji nie trzymał na Twoim miejscu.)

Nie przedstawiam Świadków w jednoznacznie dobrym świetle... Nie mam potrzeby głoszenia i bronienia ziomków (jak to nazwałeś) smile Sama nie jestem Świadkiem, wiec nie mam klapek na oczach. Dostrzegam co jest nie tak i mówię o tym głośno. Tylko nie lubię gdy wszystkich ocenia się jedną miarką - w ten sposób krzywdzisz tych, którzy są w porządku.  Każda religia i wyznanie ma coś do czego można się przyczepić; wyznawców, którzy nie do końca postępują zgodnie z zasadami swojej religii... I jeśli komuś z tym jest dobrze, to niech w tym będzie smile

Stwierdzam, że nikt nie jest doskonały - więc nie wymagajmy tego od siebie smile I nie obrzucajmy wszystkich Świadków, czy też wyznawców innych religii mięsem tylko dlatego, że jego poglądy są sprzeczne z naszymi tongue

Czytając Twój post pomyślałam - że nie ważne o co chodzi, ale że dotyczy to właśnie tej grupy ludzi, więc Ty z góry jesteś na NIE hi, hi tongue (jak najbardziej masz do tego prawo - tak jak i ja mam prawo zgłosić swój sprzeciw tam, gdzie uważam, że nie do końca masz rację)

162

Odp: Świadkowie Jehowy

Ineczko ładnie to wszystko napisałaś smile
Ehh powiem Wam, że chciałabym mieć taką wiedzę, żeby móc pogodzić wszystkie religie smile

163

Odp: Świadkowie Jehowy

ineczka big_smile - zadano pytanie o związek ze świadkiem. Nie z kosmitą, nie z brukselką - ze świadkiem. Więc odpisałem, że ryzyko jest. Bo jest. Przy tym stwierdziłem jasno, że nie religia jest winna, a człowiek. Świadkowie zasady mają w dużej mierze świetne. A realizacja już jest jaka jest. Gdyby jeszcze były możliwości radzenia sobie z problemami - świetnie. Ale gdy pani wyjdzie za świadka za mąż, a on się okaże niewłaściwym człowiekiem, co świadkowie powiedzą na pomysł rozwodu?

Nie jestem z góry na nie. Jestem na nie po bardzo bardzo dużej ilości rozmów, spotkań i obserwacji. smile

164

Odp: Świadkowie Jehowy

Musiałam napisać na tym wątku, bo jestem w związku z człowiekiem wychowanym w rodzinie Świadków Jehowy i wielu wyznawców tej wiary znam bardzo dobrze (ja sama jestem wychowana w rodzinie katolików). Absolutnie nie zgadzam się ze słowami heathcliff i nie zamierzam tutaj bronić ŚJ. Kiedyś też myślałam, że Ci ludzie są nachalni i zapatrzeni tylko i wyłącznie w swoje poglądy. Ludzie, przecież oni są dokładnie tacy jak my - niedoskonali, grzeszni, zupełni zwyczajni. A że mają swoje poglądy, reguły którymi się kierują - przecież nas do nich nie zmuszają. Zresztą wydaje mi się, że prawdziwy katolik jest dużo bardziej nieugięty w swoich przekonaniach. Świadkowie których ja znam są sympatyczni, rozumieją kiedy odmawiam pójścia na zebranie czy Pamiątkę, piją ze mną i śmieją się. Naprawdę nie wyróżniają się niczym negatywnym czy nadto pozytywnym. Mają wady i zalety, a religia nie sprawia że są jakimiś odludkami. Szczerze... dla mnie w takim rozumieniu odludkami są starsze panie widzące autorytet w księdzu Rydzyku neutral

Pozdrawiam!

Odp: Świadkowie Jehowy

a może pogadacie ze mną wychowałam się w rodzinie ś j i znam ją na wylot od 45 lat.Nawet świadkowie wiedzą o swoim wyznaniu tyle co kot napłakał.Interpretacja wersetów przypomina naukę tabliczki mnożenia bo jeden werset mówi to a drugi to potwierdza tyle że jeden z drugim nie ma nic wspólnego to jak przyszywać jedwab do flaneli i twierdzić że to jednolita tkanina. Żal mi mojego ojca choć i trochę mu zazdroszczę tej ślepej wiary w życie wieczne.Byłoby lżej żyć gdybym w coś tak wierzyła.Podobnie wierzą dewotki.Rydzyk czy Rasel to to samo tyle że Rydzykowi chodzi o kasę a Raselowi o władzę.

166

Odp: Świadkowie Jehowy

Muszę się z Tobą zgodzić. Dlatego ja w swoim wpisie nie wymądrzam się, że znam na wylot wiarę ŚJ, bo tak nie jest. Pisałam raczej o ludziach jako ludziach - a więc o tym, że każdy, bez względu na pochodzenie i poglądy religijne, popełnia masę błędów i nie może być idealny.

Odp: Świadkowie Jehowy

na tym polega fanatyzm.Nikt nie jest idealny poza fanatykami w ich mniemaniu

168

Odp: Świadkowie Jehowy
Emilia napisał/a:

Wydaje mi się, że nazywanie Świadków Jehowy "kocią wiarą" może być dla nich uwłaczające. Chciałabyś, żeby Ciebie ktoś nazywał KAToliczką? Czym się różnią od nas (czyli katolików, jak się domyślam?)? Przede wszystkim Jezus jest dla nich prorokiem - a dla nas Mesjaszem, Zbawicielem. My nazywamy Boga, podobnie jak Żydzi, Jahwe (z hebrajskiego zapisu pozbawionego samogłosek JHWH), oni Jehowa. Oni są sektą, my jesteśmy religią. Nie uznają urodzin ani nie imprezują. Twierdzą, że w niebie znajdzie się tylko 44 tysiące wybranych - a my wiemy, że to liczba symboliczna (w Biblii jest wiele takich liczb, a ta szczególna oznacza tak naprawdę, że tych ludzi będzie bardzo dużo - bo dla Żyda żyjącego w pierwszym wieku te 44 tysiące było niewyobrażalnie wielkie). Weź raz ich pismo, Strażnicę - zobacyzsz w niej (oprócz kiczowatej grafiki) parę rzeczy, które Cię poruszą lub zbulwersują. Tylko nidgy nie bierz żadnego pisma, kiedy zapukają do Twoich drzwi, bo wrócą z amiesiąc, żeby pogadać o tym, co przeczytałaś. A jeżeli Twoja wiara nie ma teoretycznej podbudówki, to leżysz. Przekonają Cię bez trudu. I jeszcze jedno - ich założyciel miał wizję, ukazywały mu się anioły i opoiwadaŁy różne bajki. Tyle tylko, że był alkoholikiem znęcaj`acym się nad rodziną...

O hahaha a ja pierwszy raz od 28 lat, a moja ciotka od 48...pierwsze słyszymy zeby o SJ mówiono "kocia wiara" - bo u nas tak nazywa sie tych zielonoswiatkowcow czy jak im to tam big_smile

169 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-01-03 03:42:45)

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

epilenka."Popatrz, przytaczam Ci argumenty, które świadczą, że ŚJ wcale nie są tacy w porządku, nie kierują się też logiką, ich wywody nie są mądre, a dzwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki, a Ty jakbyś nie czytała mojej wypowiedzi, tylko dalej piszesz, jacy są mądrzy i wspaniali..."chodzi mi o te zdanie...a dziwne zwyczaje moga miec fatalne i tragiczne skutki...

big_smile to sie bardziej usmialam...chrzescijanstwo..katolicyzm...ile osób zgineło w jej imie? ile oni osób zabili? A SJ?
Taki tragizm..tacy be...a ofiar na koncie...zero...sami skazywani byli na smierc, na obozy, bo odmawiali udzialu w sluzbie wojskowej i ponoc w wojnach.
A takie inne nie "sektowe", dobre i cacy wiary - raczej ludzie, zabijali bez zmruzenia okiem, bo trza oswiecenie o Bogu szerzyc,wsrod dziczy,bezboznych ludków ...co ???? nie chcesz w Jezuska wierzyc?  Na pal go!!! i jeszcze kamieniami...nie ma juz pali? Aaaa skonczyły się? To sznureczkiem za raczki, nozki, z jednej strony kunik, z drugiej chabeta i jazda...niech rozerwie antychrysta...!!! A co!! Bo Jezuska nie zna i nie kuma dlaczego ma wierzyć!


Bardzo Bogobojne...milosierne...super,po prostu mniamuśne...

170

Odp: Świadkowie Jehowy

Kyntia - jeśli ktoś zabijał w imię chrześcijaństwa, czy uważasz, że to był chrześcijanin? smile

171

Odp: Świadkowie Jehowy

Uważam że znalazł sobie dobra wymówkę abby mordować- w imię Boga, no bo skoro w imię Boga, to usprawiedliwiony jest nieprawdaż?

172

Odp: Świadkowie Jehowy

Kyntia - możesz czasem odpowiadać na pytania?

173

Odp: Świadkowie Jehowy
heathcliff napisał/a:

Kyntia - możesz czasem odpowiadać na pytania?

Odpowiadam...pij mniej to zrozumiesz.
Kto normalny zabija w imie Boga? Podaj...wiarę ..lub Boga który popiera mord...

174

Odp: Świadkowie Jehowy

Kyntia - wyżej sugerujesz, że chrześcijanie mordują, niżej sugerujesz, że chrześcijanie nie mordują. W pisaniu z sensem nie jesteś tak dobra jak w niskich pyskówkach.

175

Odp: Świadkowie Jehowy
heathcliff napisał/a:

Kyntia - jeśli ktoś zabijał w imię chrześcijaństwa, czy uważasz, że to był chrześcijanin? smile

a jeśli chrześcijanin zabija w imię patriotyzmu albo demokracji lub innych racji?

176

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie ma wątpliwości, że najkrwawsze wojny, jakie zanotowała historia, to wojny religijne.


Sorry, ale denerwuje mnie ten tytuł wątku...

177 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-01-30 03:01:09)

Odp: Świadkowie Jehowy
Emilia napisał/a:

. My nazywamy Boga, podobnie jak Żydzi, Jahwe (z hebrajskiego zapisu pozbawionego samogłosek JHWH), oni Jehowa. Oni są sektą, my jesteśmy religią. Nie uznają urodzin ani nie imprezują. Twierdzą, że w niebie znajdzie się tylko 44 tysiące wybranych - a my wiemy, że to liczba symboliczna (w Biblii jest wiele takich liczb, a ta szczególna oznacza tak naprawdę, że tych ludzi będzie bardzo dużo - bo dla Żyda żyjącego w pierwszym wieku te 44 tysiące było niewyobrażalnie wielkie). Weź raz ich pismo, Strażnicę - zobacyzsz w niej (oprócz kiczowatej grafiki) parę rzeczy, które Cię poruszą lub zbulwersują. Tylko nidgy nie bierz żadnego pisma, kiedy zapukają do Twoich drzwi, bo wrócą z amiesiąc, żeby pogadać o tym, co przeczytałaś. A jeżeli Twoja wiara nie ma teoretycznej podbudówki, to leżysz. Przekonają Cię bez trudu. I jeszcze jedno - ich założyciel miał wizję, ukazywały mu się anioły i opoiwadaŁy różne bajki. Tyle tylko, że był alkoholikiem znęcaj`acym się nad rodziną...

1.
Od 20 lat mam do czynienia z ŚJ i nie nazywają Boga Jehowa tylko, ale Jahwe.
Nie są sekta a Religijnym Stowarzyszeniem.
Największym problemem - jesli chodzi o uznawanie ich za sektę jest to -że ich nauka jest bardzo sprzeczna z nauką Kościoła katolickiego. A co niekatolickie to juz be.
Czy to buddyzm czy protestantyzm czy prawosławie...nie będę nadmieniać już takich wyznań jak scjentyzm.

2. nie uznają urodzin i nie imprezuja...Dziwne, bo na weselach sa, Sylwestra obchodzą, na urodzinach sa...dziwne. A może to przez to że nie upijają się jak inni? 3 kieliszki wódki przy toaście wystarczą im za 2 litry wódki na łebka?

4.
Poczytaj Biblię ja byłam tym zainteresowana i naprawdę tak tam pisze - o zgrozo...mało miejsc trza rezerwować bilety....

5.
Straznica to nudziarskie pismo, ja zawsze proszę o "Przebudzcie Się" jest tam wiele naukowych artykułów, - zwierzaki, nauka, Swiat itp itd. Mało o Biblii.

6.
Jeśli piszesz to z własnego doświadczenia współczuję...trafiłaś na "moherotowego Świadka Jehowy"

Throe napisał/a:

Świadkowie Jechowy to baaaardzo dziwna religia.

Katolicy to okroooopnie dziwna religia smile Czy chrześcijanie...a Buddyści to już w ogóle smile

Szczurunia napisał/a:

Nic nie mam do wyznawców, ale czasem ich nachalność wzbudza we mnie irytację. Rozumiem, że ktoś ma prawo zaczepić mnie na ulicy, ale kiedy grzecznie odmawiam  to chyba w złym tonie jest iść za mną, mimo że sobie tego nie życzę. Wiem, że nie wszyscy są tacy, no ale nigdy nie spotkałam się, żeby ktoś innego wyznania był nachalny.
Kiedyś wpuściłam do domu pewną panią, która zaczęła mi mówić o Biblii i o 'złych interpretacjach', że przestawiając kropki czy przecinki bla bla bla.... przecież Biblia była pisana bez znaków interpunkcyjnych... no nieważne. W każdym razie jestem nieco zrażona.

Ja też byłam zrażona księdzem proboszczem który darł się na mnie ze dzieci chrztu nie maja i diabelskie nasienie z nich wyrosnie... A fajny Marian księzyk proboszcz był...tyle babć do niego lgnęło.

plumpla napisał/a:

Jeśli chodzi o krew, to powiem ci, że ten temat dla każdego Świadka Jehowy, jest dziwny, jeśli chodzi o częstotliwość pytań do nas. Więc tak Świadkowie Jehowy uważają, że krew jest święta, swoje słowa opierają na Biblii, nie powiem ci dokładnie gdzie, bo jestem w pracy a tutaj Biblii ze sobą nie mam. Opieramy to na wersecie biblijnym, w którym jest napisane, że krew jest święta, i przeznaczona wyłącznie, dla Boga, dlatego nie spożywamy krwi- kaszanki, ani nie podajemy jej w żadnych zabiegach leczniczych. Zadałaś pytanie, które naprawdę często się przewija, i które za każdym razem mnie osobiście dziwi, rodzice są odpowiedzialni za dziecko prawda? Skoro je wychowują , karmią i ubierają, darzą je miłością, to chcą dla nich jak najlepiej, dla nas rozwiązanie jest takie krew- Nie przetaczamy, jest wiele przypadków w medycynie, że krew została źle dobrana, że nie wykryto choroby wenerycznej, która została przez krew przeniesiona itp. itd. W obecnych czasach kiedy medycyna jest tak rozwinięta, zrezygnowanie z przetaczania krwi nie jest już problemem (choć nie zawsze), często lekarze chcą przetaczać, tak w razie czego, wcale ta krew nie jest potrzebna. Poza tym jak pisałam jest bardzo dużo urządzeń i lekarstw, które bezproblemowo zastępują krew, Np. urządzenie, które przenosi krew z twojego ciała, do innego urządzenia, które ją tam oczyszcza, flirtuje i powrotem w nienaruszonym stanie trafia ona do organizmu, lekarstwa, które rozrzedzają krew, wiec jak tracisz jej bardzo dużo to więcej tak naprawdę tracisz wody niż krwi, bo jest ona rozrzedzona, a poza tym mamy takich profesjonalnych lekarzy, i cały zespół medyczny, że tak naprawdę nie ma przypadku, w którym jest jasno napisane, żeby kogoś wyleczyć niezbędna jest tylko i wyłącznie krew, żadne środki zastępcze, czy aparaty nie będą tak działać jak krew. Nie ma takiego przypadku, i to wiele lekarzy potwierdziło. Jeśli chodzi o dzieci, powiedz mi czy ludzie uważają( ty i inni), że my swoich dzieci nie kochamy? Przecież to nasze dzieci, nasze maleństwa, instynkt macierzyńskim, mamy tak samo wyćwiczony jak inne kobiety, chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej, kochamy je, idziemy na różne ustępstwa, chcemy je przed wieloma rzeczami uchronić, wiec popatrz skoro dla nas bardzo ważna zasadą jest unikanie krwi to, dlaczego mamy pozwalać na przetoczeni krwi naszemu dziecku skoro chcemy dla niego jak najlepiej? Kwestia krwi jest dla nas tak ważna jak dla was dziesięć przykazań. Można to porównać z przytkaniem nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, wiec skoro do tego się stosujemy to, dlaczego mamy ominąć kwestie krwi, która jest łatwiejsza do stosowania, niż Np. cudzołóstwo? Przecież na pewno jest łatwiej komuś kogoś zdradzić, zapłonąć do kogoś pożądaniem, niż przetoczyć krew. Kwestia krwi, jest dla świadków naprawdę ważna, i nie znaczy to, że chcemy umierać ITP.
Chciałabym żebyś zrozumiała to nie, dlatego że jestem Świadkiem Jehowy i w to wierze, ale dlatego że jestem zwykłym człowiekiem jak ty, i uważam, że takie zachowanie jest całkiem hmm normalne i logiczne.

Akurat dla mnie jest to jedno z najdziwniejszych rzeczy.
Jestem matką...dziecku zdarza sie wypadek. trzeba mu przetoczyć krew. Bez tego dziecko moje umrze....ja sie nei zgadzam bo zabrania mi tego religia...owszem są te jakies tam krwiozastępcze chulelniki, ale krew to krew...

No nie rozumiem mam skazać dziecko świadomie na smierć...bo krew...
Nigdy tego nie kumałam i kumać nie będę i tyle.

Beatriz35 napisał/a:

Dla mnie jest to stek bzdur.Przyznam,że dziś rzadziej spotykam się z takim nagabywaniem niż kiedyś.W moim mieście wybudowano dom świadków Jehowy i jeżeli ktoś ma ochotę to po prostu tam idzie....natomiast drażni mnie ogromnie wystawanie starszych pań na dworcach z rozłożonymi pismami typu Strażnica czy Przebudźcie się.Stoją "biedne sieroty" i opowiadają o końcu świata.Korzystniej by było gdyby pomogły swoim dzieciom i zajęły się wnukami.

Sierotą mozliwe ze Ty jesteś. Duchową. One mają i dzieci i wnuki i potrafia tak podzielić czas że w ciągu doby mają czas na pracę,dom,wnuki,dzieci, 8 h pracy i sen i w miedzyczasie chwilę dla siebie.
A Ty?

Tak ogólnie to temat rzeka...mozna by i pisać i pisać tak samo jak o Buddyzmie.

178

Odp: Świadkowie Jehowy

Kyntia - Dziwne, że po 20 latach nie słyszałaś, że Świadkowie nazywają Boga Jehowa nawet z nazwy to wynika. Ile to rozmów na ten temat przeprowadziłem, że nie wiadomo jak powinno się wymawiać to imię. Od paru lat rzeczywiście mniej naciskają, że Jehowa a nie Jahwe.
Jeśli chodzi o 144 tysiące to jasno tam jest napisane (Apokalipsa), że z pokoleń Izraela a dalej autor opisuje wielkie tłumy pod tronem Boga. Dzielenie wierzących na niebiańskich i ziemskich nie trzyma się ogółu fragmentów w Biblii.

179

Odp: Świadkowie Jehowy
Kyntia napisał/a:

2. nie uznają urodzin i nie imprezuja...Dziwne, bo na weselach sa, Sylwestra obchodzą, na urodzinach sa...dziwne. A może to przez to że nie upijają się jak inni? 3 kieliszki wódki przy toaście wystarczą im za 2 litry wódki na łebka?

Kyntia, Emilia ma racje, że ŚJ nie obchodzą urodzin... tak samo jak imienin, sylwestra, wszelkiego rodzaju świąt, itd. Co do wesel masz oczywiście rację - biorą w nich udział smile Na pewno nie odmówią też zaproszenia na rocznicę ślubu wink Jeżeli chodzi o picie czy zabawę/imprezowanie, to są to ludzie jak wszyscy inni smile Może nie szaleją co weekend do białego rana i wracają zataczającym się krokiem do domu, ale na pewno "korzystają z życia" tongue

180

Odp: Świadkowie Jehowy
koma5 napisał/a:

Nie ma wątpliwości, że najkrwawsze wojny, jakie zanotowała historia, to wojny religijne.


Sorry, ale denerwuje mnie ten tytuł wątku...

Tytuł tego wątku jest ?kocia wiara?. Mam pytanie: Dlaczego nazywa się Świadków Jehowa,w potocznej mowie Kocikami a ich wiarę kocią wiarą ???????

181

Odp: Świadkowie Jehowy
Ahriman napisał/a:
koma5 napisał/a:

Nie ma wątpliwości, że najkrwawsze wojny, jakie zanotowała historia, to wojny religijne.


Sorry, ale denerwuje mnie ten tytuł wątku...

Tytuł tego wątku jest ?kocia wiara?. Mam pytanie: Dlaczego nazywa się Świadków Jehowa,w potocznej mowie Kocikami a ich wiarę kocią wiarą ???????

To takie pogardliwa nazwa mająca podkreślić, że skoro ktoś nie jest "nasz" czyli nie jest rzymskim katolikiem, to jego wiara jest czymś gorszym, nawet nie dla ludzi tylko dla ...kotów. Z tego samego powodu nazywa się gdzieniegdzie mariawitów kozłami (pewnie skojarzenie z jednym z  symboli szatana jakim jest głowa kozła). Taki przejaw nietolerancji rodem ze średniowiecza.

182

Odp: Świadkowie Jehowy
Kyntia napisał/a:
Emilia napisał/a:

Wydaje mi się, że nazywanie Świadków Jehowy "kocią wiarą" może być dla nich uwłaczające. Chciałabyś, żeby Ciebie ktoś nazywał KAToliczką? Czym się różnią od nas (czyli katolików, jak się domyślam?)? Przede wszystkim Jezus jest dla nich prorokiem - a dla nas Mesjaszem, Zbawicielem. My nazywamy Boga, podobnie jak Żydzi, Jahwe (z hebrajskiego zapisu pozbawionego samogłosek JHWH), oni Jehowa. Oni są sektą, my jesteśmy religią. Nie uznają urodzin ani nie imprezują. Twierdzą, że w niebie znajdzie się tylko 44 tysiące wybranych - a my wiemy, że to liczba symboliczna (w Biblii jest wiele takich liczb, a ta szczególna oznacza tak naprawdę, że tych ludzi będzie bardzo dużo - bo dla Żyda żyjącego w pierwszym wieku te 44 tysiące było niewyobrażalnie wielkie). Weź raz ich pismo, Strażnicę - zobacyzsz w niej (oprócz kiczowatej grafiki) parę rzeczy, które Cię poruszą lub zbulwersują. Tylko nidgy nie bierz żadnego pisma, kiedy zapukają do Twoich drzwi, bo wrócą z amiesiąc, żeby pogadać o tym, co przeczytałaś. A jeżeli Twoja wiara nie ma teoretycznej podbudówki, to leżysz. Przekonają Cię bez trudu. I jeszcze jedno - ich założyciel miał wizję, ukazywały mu się anioły i opoiwadaŁy różne bajki. Tyle tylko, że był alkoholikiem znęcaj`acym się nad rodziną...

O hahaha a ja pierwszy raz od 28 lat, a moja ciotka od 48...pierwsze słyszymy zeby o SJ mówiono "kocia wiara" - bo u nas tak nazywa sie tych zielonoswiatkowcow czy jak im to tam big_smile

Tutaj z kolei ja się uśmiałam, bo, UWAGA UWAGA, zielonoświątkowcy to CHRZEŚCIJANIE, TaDaaa!!! big_smile

Co do kolejnego postu (pozwolę sobie już nie cytować) owszem, Świadkowie Jehowy wg prawa itd. to JEST sekta, nie uznana prawnie przez Polskę jako religia, czy wyznanie.

183

Odp: Świadkowie Jehowy

Przepraszam,nie czytałam wszystkich wypowiedzi ale odniosę się do nurtującej mnie kwestii.Siostra mojej mamy jakiś czas temu została wyznawczynią ŚJ. Odnoszę wrażenie,że ta grupa działa jak sekta."Bracia" i "siostry" przychodzące do cioci są wiecznie uśmiechnięci i tacy jacyś.........przesłodcy.Zalatuje mi to fałszem.Kiedy,będąc przejazdem w jej mieście odwiedziłam ją była bardzo dziwna.Przy posiłku kazała wziąć się nam za ręcę i odmówiła dziękczynną modlitwę a następnie zakrzyknęła,że jest tak podekscytowana naszą wizytą...Pamiętałam ją jako normalną kobietę,bez takich euforyczno-patetycznych zachowań.Wolę szczerość zamiast tego przesłodzenia.
Moja ciotka jest samotną kobietą,która została jakby otoczona przez społeczność o charakterze sekty,która uśmiechami i traktowaniem jej jak malutkiego bezbronnego dziecka właściwie zamknęła jej możliwość spotykania się z rodziną i przyjaciółmi.Jej "siostry" tłumaczą jej,że rodzina jest zła,za dużo wymaga,nic w zamian nie dając,przyjaciółka za mocno się maluje i ma nią zły wpływ.
Prawdę mówiąc chwilami jestem przerażona...

184

Odp: Świadkowie Jehowy

Dla mnie te wszystkie odpryski chrześcijaństwa to już kompletne aberracje i sekciarstwo. Księży, Pastorów i Popów jeszcze zniosę choć jakimś gorącym uczuciem do nich nie pałam ale tych natrętów z SJ nie. Nie lubiłem ich od dziecka i mówiąc szczerze nie pojętym dla mnie jest jak można w takim bagnie skończyć.

185

Odp: Świadkowie Jehowy
gojka102 napisał/a:

Przepraszam,nie czytałam wszystkich wypowiedzi ale odniosę się do nurtującej mnie kwestii.Siostra mojej mamy jakiś czas temu została wyznawczynią ŚJ. Odnoszę wrażenie,że ta grupa działa jak sekta."Bracia" i "siostry" przychodzące do cioci są wiecznie uśmiechnięci i tacy jacyś.........przesłodcy.Zalatuje mi to fałszem.Kiedy,będąc przejazdem w jej mieście odwiedziłam ją była bardzo dziwna.Przy posiłku kazała wziąć się nam za ręcę i odmówiła dziękczynną modlitwę a następnie zakrzyknęła,że jest tak podekscytowana naszą wizytą...Pamiętałam ją jako normalną kobietę,bez takich euforyczno-patetycznych zachowań.Wolę szczerość zamiast tego przesłodzenia.
Moja ciotka jest samotną kobietą,która została jakby otoczona przez społeczność o charakterze sekty,która uśmiechami i traktowaniem jej jak malutkiego bezbronnego dziecka właściwie zamknęła jej możliwość spotykania się z rodziną i przyjaciółmi.Jej "siostry" tłumaczą jej,że rodzina jest zła,za dużo wymaga,nic w zamian nie dając,przyjaciółka za mocno się maluje i ma nią zły wpływ.
Prawdę mówiąc chwilami jestem przerażona...

ja też jestem przerażona SJ tym bardziej że jakiś czas temu wśród nich zapanował trend przekupowania wartościowymi rzeczami do przejścia na ich wiarę

186 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2012-11-30 09:47:30)

Odp: Świadkowie Jehowy

Nikt nikogo nie zmusza do zostania Świadkiem Jehowy. Ja zauważyłam, że jest to trend wśród ludzi mocno rozczarowanych Kościołem katolickim, a jednocześnie wierzących. Problem w tym, że ta ich wiara jest zwykle strasznie płytka, ludzie będąc katolikami nie wiedzą często, w co wierzą, nie znają zupełnie Pisma Świętego, pomimo wielu lat nauki religii. Takie osoby łatwo jest przekonać, zwłaszcza, że Świadkowie Jehowy oferują jeszcze silne poczucie wspólnoty.
W każdym razie ŚJ nikomu krzywdy nie robią, nawet jak są niektórzy czasem trochę namolni, ale bez przesady, znowu nie wyskakują zza każdego rogu. Bądźmy bardziej tolerancyjni, bo innych może drażnić z kolei to panoszenie się katolicyzmu, te procesje w Boże Ciało, te dzwony o 6 rano albo msze na każdą możliwą państwową okazję i święcenie każdego nowego szaletu itd. To jest drodzy przyjaciele  katolicy o wiele bardziej upierdliwe dla niekatolików (dla samych katolików czasem też) niż zaczepienie przez ŚJ na ulicy od czasu do czasu.

187

Odp: Świadkowie Jehowy

Kizia75 tak ogólnie niech sobie będą tylko niech po domach nie chodzą i nie wciskają tej swojej wiary ludziom na siłę,sama mam sąsiadów SJ od prawie 20 lat,nigdy mnie nie namawiali aby przejść na ich wiarę,niestety mam też znajomych co przeszli na ich wiarę będąc przekupionymi wartościowymi rzeczami

188

Odp: Świadkowie Jehowy
lena812 napisał/a:

Kizia75 tak ogólnie niech sobie będą tylko niech po domach nie chodzą i nie wciskają tej swojej wiary ludziom na siłę,sama mam sąsiadów SJ od prawie 20 lat,nigdy mnie nie namawiali aby przejść na ich wiarę,niestety mam też znajomych co przeszli na ich wiarę będąc przekupionymi wartościowymi rzeczami

Akurat edytowałam, jak mi odpisałaś, więc nie mogłaś przeczytać, że już w sumie odniosłam się do tego nauczania po domach. Napisze jednak jeszcze raz:
mniej mi przeszkadza jak raz na rok przyjdzie do mnie do domu ŚJ a ja mu grzecznie ale stanowczo odmówię, niż namolne narzucanie się katolików ze swoimi mszami, kropieniem święconą wodą każdego nowego budynku itd. Tu niestety nie mogę odmówić, bo jestem w to mimowolnie wciągana, chociaż nie mam wcale ochoty.

189 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-11-30 12:03:41)

Odp: Świadkowie Jehowy

Kizia75 czy Ci się to podoba czy nie ale katołki są w większości więc sobie kropią. Mnie chyba tak naprawdę to irytują tylko procesje bo powodują utrudnienia w ruchu ale z drugiej strony ile ich jest w ciągu roku?

190

Odp: Świadkowie Jehowy
Bullitt napisał/a:

Kizia75 czy Ci się to podoba czy nie ale katołki są w większości więc sobie kropią. Mnie chyba tak naprawdę to irytują tylko procesje bo powodują utrudnienia w ruchu ale z drugiej strony ile ich jest w ciągu roku?

Znalazło by sie jeszcze trochę powodów do irytacji gdybyś miał np. dzieci w wieku szkolnym smile.  Szkoły są całkowicie zawłaszczone przez Kosciół katolicki, świeckie to one są tylko z nazwy.

191

Odp: Świadkowie Jehowy

sama jestem katoliczką  która nie biega do koscioła co niedzielę,ale co do szkoły powiem tyle że po co komu 2 religie w tygodniu?sa duzo ważniejsze przedmioty niż religia

Posty [ 131 do 192 z 192 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadkowie Jehowy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024