Witajcie.
Jestem trzeźwa już 8 miesięcy 2 tygodnie - kiedyś się zgubiłam, ale udało mi się wyjść na prostą. Przynajmniej tak mi się wydawało.. Jednak ostatnio znów zaczyna się dziać źle w moim życiu.. Przez rok miałam odpoczynek od szkoły, ale teraz za 2 tygodnie mam mieć maturę.. i od początku kwietnia codziennie mam korki.. już nie mam na nie siły.. Do tego jeszcze rozwala mnie bezsenność. Biorę pramolan i 2 tabletki hydroksyzyny po 25mg, ale też jak wcześniej zasypiam o 4-5 rano i nie mam siły na nic.. a tu jeszcze trzeba ogarniać, uczyć się.. jestem nieprzytomna cały dzień.. Piję litry kawy, energetyki..
Coraz ciężej mi idzie "trzeźwy" dzień. Jestem trzeźwa, ale coraz częściej chciałabym odskoczyć od tej reguły.. do tego coraz częściej wracają wspomnienia z przeszłości, które znów okropnie bolą.. Nie wiem jak poradzić sobie z chęcią bycia znów ponad ten świat.. Pomóżcie, proszę.. dajcie mi trochę siły, by się nie złamać...
Juleńko, wiem, że dasz radę, przezwyciężysz ten fatalny "pociąg". Wiem, że mnie tu zlinczują Forumowiczki, ale odpuść sobie trochę, zrezygnuj z części korków, pojedź na wycieczkę rowerem, albo dłuuugi spacer. Niech Twój mózg odpocznie, zmęcz się fizycznie. Mój syn własnie zdaje maturę i widzę jak do tego podchodzi - zupełnie inaczej niż Ty, a chciałabym żeby się pouczył troszeczkę..Ale on jest minimalistą i chce tylko zdać, obojętne z jaką oceną:( Cóż, nie zmienię tego, ale Tobie ewidentnie doradzę więcej luzu..Kawa, energetyki....sporadycznie, bo zaburzają działanie leków. Nie wiem jak bierzesz Pramolan, ale ja np. brałam godzinę przed snem. I działał super.
Jesteś młodą dziewczyną i całe życie przed Tobą. Dasz radę żyć trzeźwa, wierzę w to i trzymam za Ciebie kciuki.
Koniecznie daj znać, jak Ci poszła matura.
Powodzenia:)
Witaj margolcia. Niestety nie zdałam matury z matematyki.. poprawki też nie..
nigdy tego nie umiałam ![]()
4 2012-09-15 15:41:21 Ostatnio edytowany przez luc (2012-09-15 15:42:22)
Julia - to przeciez jeszcze nie koniec świata. Zdasz w przyszłym roku.
Tylko nie wracaj do nałogu bo to równia pochyła.
Juleńka, świat się z tego powodu nie zawalił. Zdasz w przyszłym roku.Nie Ty pierwsza i nie ostatnia. Napisz jak się czujesz, co teraz robisz, jak nie na forum to na pw. Czekam.
Niezdana matura nie oznacza końca życia. To tylko niezdana matura. Przed człowiekiem wiele jeszcze dużo poważniejszych egzaminów z życia. Przeżyć, zapomnieć i rozpocząć na nowo, co trzeba. Powodzenia.
Witajcie...
Czytam twojego posta, a pod twoim nickiem widzę: "O krok od uzależnienia"... Co za paradoks.
Julia, wszystkie uzależnienia są nam potrzebne do czegoś, kryje się za nimi jakaś pozytywna intencja. Np małe dzieci często zapalają pierwszego papierosa, żeby poczuć się fajnie, żeby zostać zaakceptowanym. Dorośli często piją, żeby się zrelaksować odprężyć. Każdy ma inny powód. A jaki jest twój?
Po co to robisz? Co ci to daje? Jak się poczujesz gdy to zrobisz? Zastanów się co to jest. A gdy już będziesz wiedziała, to zrób tak, abyś miała w swoim życiu tego jak najwięcej, ale żebyś dawała sobie to w ZDROWY sposób.
Trzymam kciuki. ![]()
Jeśli chciałabyś jeszcze raz podejść do matury z matematyki to chętnie Ci pomogę - e-mail, gg czy skype.
A teraz całą swoją chęć nietrzeźwość przekieruj na chęć czegoś innego... Znajdź siłę i motywację by nie sięgnąć znowu po alkohol.
Powodzenia ![]()
I.S. bardzo dziękuję
Jesteś może z Warszawy? Czas się za to w końcu zabrać... ale jak tylko o tym pomyślę robi mi się niedobrze.. ![]()
Mój mail julia3773@wp.pl
Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze :*
Madziorro mój jest ten sam wciąż ten sam od ponad 3 lat.. po prostu chciałabym przestać myśleć. Sku***** który mnie wykorzystał nie dość, że wciąż uczy to jeszcze od października uczy na uczelni muzycznej... Bardzo się boję...
Boli...