Witaj kochana net-kobietko. 
beataossowska napisał/a:Kochane net-kobietki!
Mam problem
Zakochałam się ze wzajemnością. Onpo 18 dniach naszego chodzenia oświadczył mi się. Jest cudowny. Wiem że mnie kocha i nie widzi świata poza mną, ale jest jedno ale. Jego była żona z którą rozwiódł się 10 lat temu. On twierdzi że jest ona dla niego przyjaciółką. Mają dobry kontakt ze sobą. Planujemy ślub, omawialiśmy właśnie listę gości kiedy on wypalił że powinniśmy ją zaprosić. Strasznie mnie to zabolało i nie wiem jak to zaakceptować, oczywiście stwierdził że skoro to tak mnie boli to jej nie zaprosi, ale same rozumiecie mleko już się wylało. Pomóżcie co robić.
Trzeba przyznać, że ekspresowy ten Twój ukochany, a i tempo uczuć z obu stron zawrotne.
Po 18-stu dniach oświadczył Ci się, a ile się już znacie na ten czas?
Moim zdaniem, nie tak do końca 'nie widzi świata poza Tobą', bo widzi potrzebę zaproszenia na Wasz ślub swoją byłą żonkę.
Sprawa jest nader poważna, bo jeśli się zgodzisz, to dojdzie jeszcze kwestia wyznaczenie dla gości miejsc przy stole.
I może 'wypalić', że była powinna siedzieć po jego lewej stronie i... będzie błogosławiony między dwoma kobietami (obecną i byłą).
A tak w ogóle, to co Ty o nim wiesz, poza tym, że Cię kocha.
Może dla jasności parę pytań:
- pierścionek zaręczynowy dostałaś?
- kto będzie ponosił koszty ślubu i gościny?
- gdzie będziecie mieszkać po ślubie?
- czy pracuje?
- znasz stan jego konta, czy czasem nie jest zadłużony?
- czy ma dzieci z pierwszego małżeństwa i w jakim wieku?
- macie jakiś wspólnych znajomych, kogoś kto go znał wcześniej?
No i w jakim jesteście wieku i jakiego stanu Ty jesteś (panna, rozwódka, wdowa), masz dzieci?
Wiesz, dobrze wiedzieć pewne sprawy, żebyś czasem nie wpadła jak przysłowiowa 'śliwka w kompot'.
Wskazane byłoby, żeby ta Twoja miłość do niego nie przysłoniła ci świata...tego realnego.