śmierć, pogrzeb- człowiek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » śmierć, pogrzeb- człowiek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: śmierć, pogrzeb- człowiek

Wczoraj pochowałam pierwszy raz w życiu bliską osobę z rodziny. Jest mi przykro, wiadomo. Już nigdy nie zobaczę mojego dziadziusia, ale cieszę się w duszy, bo już nie będzie cierpiał. Gdy wpuszczano go do grobu wyszło słońce, ciepłe słońce. Pomyślałam, że to jakiś znak, że jest szczęśliwy. Ale dopiero teraz, (konkretnie, gdy go zobaczyłam) uswiadomiłam sobie, jakie bez sensu jest nasze życie. Pracujemy, gonimy za pieniędzmi, mamy wrogów, fałszywych przyjaciół. W niedziele nie chce nam się wstać i iść na Mszę, a tam czeka na nas Bóg.. Nie korzystamy z Jego zaproszenia na spotkanie, mówimy: nie dziś Boże. Za tydzień. A kiedy przychodzi ten koniec nie ma już okazji żeby pójść do Kościoła. Za późno. Nie ma okazji posiedzieć z rodziną, zamiast wielu lat przesiedzianych w biurze. Ciało sztywnieje, robi się zimne. Rodzina siedzi zapłakana przy trumnie, żal i tęsknota rozrywa serce. Świadomość, że już NIGDY się nie zobaczymy, nie przytulimy, nie porozmawiamy doprowadza nas do szału. Ehh...i znowu łzy lecą, bo Jego już nie ma. Wszystkie wspomnienia wracają.. Od długiego czasu zadaję sobie pytanie, po co Bóg mnie stworzył? Po co stworzył świat, który kiedyś się skończy, w którym ludzie są tacy źli, fałszywi, okrutni. I dlaczego musimy odejść? Dlaczego nie możemy żyć wiecznie albo tu, na ziemi razem, albo Tam, w Niebie, gdzie podobno jest bardzo dobrze i skąd nikt nie chce wracać. Dlaczego jest zło? Wg mnie, kilka razy Bóg mnie ocalił od śmierci. Traktuję to jako znak, że mam tu coś do zrobienia. Że Bóg powierzył mi jakieś zadanie, cel.. Ale mam wrażenie że sama nie wiem czego od życia chcę. Chyba nie umiem żyć..... (nie mam myśli samobójczych- dla jasności) Chyba nie umiem dopasować się do społeczeństwa. Zastanawiam się jak jest mojemu dziadziusiowi...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

lool2 Bardzo współczuje
Śmierć bliskiej osoby jest trudna do zrozumienia i przynosi nam wiele smutku, zastanowienia i goryczy do przełknięcia.
Niestety to kolej rzeczy. Musimy żyć i cieszyć się chwilą i być dobrymi ludźmi, to sprawi że kiedyś będziemy wieczni po przez ludzką pamięć.

Teraz gdy jesteś w rozpaczy, najpiękniejszym darem dla duszy zmarłego jest pamięć i wspomnienie, masz zapewne ich bardzo wiele.
Trzymaj się

Ja niecały miesiąc temu straciłam wuja (wujo, nigdy tak do niego nie mówiłam bo miał 32 lata), zmarł nagle, nagła choroba, jeden dzień i koniec, gdy dostałam tą wiadomość to było straszne, zrobiłam się blada, roztrzęsiona... tak dzieję sie ze mna w wyjątkowych okolicznościach, mama bała się ze zemdleje... cała rodzina była w strasznym szoku. Nie płakałam, az do pogrzebu, gdzie bałam się spojrzeć na tabliczkę i na jego małego synka narzeczoną i matkę.
Po powrocie z pogrzebu, nadal do mnie to nie docierało... i nie wiem czy juz dotarło, nie wiem jak to będzie gdy znów będzie zjazd bliskich w domu i wejdzie tłum gości a pierwsze co przyjdzie na myśl "gdzie jest...?"

Natomiast niecałe dwa lata temu straciłam dziadka. Z początku nie czułam nic, nie miałam z nim kontaktu, nie pamiętał mnie prze postępującą chorobę, po pogrzebie, gdy zajmowałam sie zupełnie czym innym wybuchłam wilkiem płaczem, wpadłam w histerię, wtedy zrozumiałam że nigdy nie powiem mu tego co tak bardzo chciałam.

Takie doświadczenia bardzo mnie reflektują. Coraz bardziej martwię się o bliskie mi osoby i boje się. Boje się kiedyś ich bólu, swojego bólu, pustki, wszystkiego, ale walczę z tym każdego dnia...

3

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

Dziękuję, że odpisałaś. Dziękuję za słowa pocieszenia, gdyż ten ból nie chce opuścić mojego serca. Dla wielu ten problem może wydać się błahy, śmieszny, bo to przecież tylko dziadek. Ale jednak mój dziadziuś, był ze mną całe życie....
Jeśli o Ciebie chodzi- rozumiem. Teraz rozumiem co się dzieje w środku człowieka, który straci kogoś bliskiego. Przyjmij moje szczere wyrazy współczucia. Pomagaj Tej narzeczonej Twojego Wuja, na pewno jest jej to baaardzo potrzebne! Módl się też za Niego i Twojego dziadka, bo tego teraz najbardziej potrzebują. Sama za mojego będę sie starała jak najczęsciej pomodlić, aby Bóg przyjął Go do siebie i żeby już był na wieki szczęśliwy... Teraz tylko tak możemy Im pomóc.

4 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2011-04-17 22:01:07)

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

Dziękuje za ciepłe słowa
Lool2 jesteś bardzo mądrą dziewczyną. Na pewno poradzisz sobie z tym bólem, i zostanie wspomnienie, ciepłe wspomnienie, ale teraz jest jeszcze wcześnie.

A śmierć nigdy nie jest błahym problemem, każdy nas inaczej zżywa się emocjonalnie z ludźmi, niektórzy z nas mocno zżywają się nawet z ludźmi z po za rodziny, i potrafią przezywać nawet i śmierć obcej osoby.
Teraz jest czas gdy musisz przeboleć swoje na takie ból recepty niestety na świecie brak.

5

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

Święte słowa... Mój chłopak nie potrafi mi pomóc, tuż po pochowaniu wykrzyczał się na mnie w samochodzie, miał wielkie pretensje i do dziś nawet się nie odezwał. On stracił ojca i mówił, że wie jak się zachować i co powiedzieć takiej osobie, która straciła kogoś bliskiego. Dał klasę, rzeczywiście pokazał jak trzeba się zachować. Zabolało mnie jego zachowanie, ale tym sobie mniej głowę zawracam, ważniejszy jest dla mnie mój dziadziuś... Który nigdy nie pozwoliłby, żebym cierpiała bardziej, niż by widział.
Bardzo podoba mi się Twój opis, Kami90. Nic się nie powtórzy, nigdy! To jest straszne dla mnie, to słowo nigdy. Dzisiejszego dnia nie dogoni też nawet i 1000.000.000 koni...

6

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

Ja kiedy zmarł mój wujo byłam z chłopakiem, wiedział co sie stało jak to przeżyłam, w dniu śmierci raz mnie przytulił i pogłaskał po głowie, a późnij juz jak gdyby nigdy nic, a dniu pogrzebu nawet nie napisał smsa, jak zadzwoniłam po pogrzebie usłyszałam "nie chciałem przeszkadzać" a późnij nie odbierał telefonów, po wyrzutach nie usłyszałam nawet sorry, późnij przez dwa tygodnie nie miał czas dla mnie wiec zerwałam.

Inaczej było gdy zmarł dziadek, wtedy byłam ze swoim (teraz juz byłym) chłopakiem, mimo że nie znała mojego dziadka i nie chciał iść na pogrzeb to jednak to zrobił, pomógł mi mojemu tacie, przytulał moją ciocie, po pogrzebie zabrał mnie do siebie... i był przy największej histerii, nie opuścił nawet na krok, wieczorem urządził mi miły wieczór wśród znajomych przy piwie. Dał mi poczucie bezpieczeństwa.

Cóż niektórzy nie rozumieją drugiego człowieka, a niektórzy mają trochę empatii, taki świat.

7

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

Patrzę, że nie tylko ja się mam z facetami... Wiesz, moj od soboty do dziś nadal milczy, więc myślę, że nie będzie to miało dłużej sensu. No nic, to temat na inny wątek. Dziękuję Ci za to, że odpisałaś. Pomogłaś mi przeżyć wczorajszy wieczór! :****

8

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

Szczerze nie lubie pogrzebów... to nic miłego...

9

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

niestety człowiek rodzi się i żyje by potem umrzeć.

10

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

ja wolę wierzyć w Boga, niebo i życie wieczne.
pytania zawarte na tej stronce dały mi do myślenia:
Link usunięty z powodu naruszenia regulaminu
polecam to i Wam.

ostatnio edytowany- przez apoteoza

11

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

moim zdaniem, to nie może być tak, że zamknę oczy i ... no właśnie, nawet nie będę wiedziała, że umrę? koniec filmu?
nie wierze.
na pewno coś nas czeka!
może śmierć, pozornie smutna, jest wybawieniem i szczęśliwcy po "drugiej stronie" już to wiedza?:)

12

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

ale możemy poznać datę swojej smierci,  wystarczy wejśc na odpowiedznia strone i po bólu

13

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek
marta123 napisał/a:

ale możemy poznać datę swojej smierci,  wystarczy wejśc na odpowiedznia strone i po bólu

chyba wiem o jakiej stronie mówisz, przeglądałam ją ale się jeszcze nie odważyłam, może ktoś skorzysta?

14

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

wiem co czujesz, też niedawno straciłam bliską osobę, najtrudniej pogodzić się odejściem gdy nie zdążyło się powiedziedzieć tej osobie czegoś ważnego albo gdy powiedziało się za dużo! niestety tego nie da się odwrócić i dlatego jest tak ciężko

Nie pisz posta pod postem, użyj opcji edytuj.
Moderatorka- apoteoza

15

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

najbardziej denerwuje mnie robienie zdjęć na pogrzebach, jakby  to była atrakcja a potem radość z oglądania! naprawdę mnie  to irytuje!

16

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek
ciekawa1 napisał/a:

najbardziej denerwuje mnie robienie zdjęć na pogrzebach, jakby  to była atrakcja a potem radość z oglądania! naprawdę mnie  to irytuje!

nie cierpię !!!brrrr....nie wiem na co komu i po co?
lepiej pamiętać osobę taką jaka była za życia.

17

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek
marta123 napisał/a:

ale możemy poznać datę swojej smierci,  wystarczy wejśc na odpowiedznia strone i po bólu

Co to za głupota , poznac date śmierci, a po co Ci wiedziec kiedy umrzesz? Każdy z nas ma swój czas i tylko Bóg wie kiedy wezwie nas do siebie.

18

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

Zadajesz bardzo filozoficzne pytania. Jakiś sens w życiu na pewno jest. Być może nie tylko w tym życiu jakie mamy teraz,a reinkarnacja naprawdę istnieje. Tego nie wiemy. Czasem widzimy duchy, mamy nadprzyrodzone zdolności. Każdy ma. Wydaje mi się że mamy w swoim życiu jakąś misję do wypełnienia. Na pewno nic nie dzieje się przypadkowo. Nie wierzę też w zbiegi okoliczności. Wszystko ma swój sens. Tak jak i nasze życie.

19

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek

Też nie lubię pogrzebów, chyba nikt nie lubi. Mam wrażenie, że ludzie robią zdjęcia żeby mieć 'pamiątkę' z ostatniej drogi zmarłego. Ja mam zupełnie inne podejście do tego, przeżywam to inaczej. Nie uważam, że czarny kolor jest obowiązkowy przez rok, czy jakiś tam inny ustalony przez kościół czas. Żałobę i smutek nosi się w sercu a nie dla innych ludzi. Nie chodzę do kościoła, nie spowiadam się księżom, znajduje sobie miłe miejsce na łące, w lesie lub gdy jestem sama w domu i z Nim rozmawiam, z Bogiem. Nie klepię machinalnie nieprzemyślanych formułek typu 'Ojcze nasz' itp. Ja zadaję Jemu pytania, mówię co czuję, co jest dobrze a co źle, co chciałabym zmienić, czasem proszę. Mój syn jest ochrzczony, ale nie mam zamiaru posyłać go na religię w szkole, ani zmuszać niczego jeszcze nie rozumiejącego dziecka to sakramentu komunii i kolejnych. Nie boję się 'co ludzie powiedzą', mimo że mieszkam w niedużym mieście, i każdym każdym się interesuje. Mój syn, kiedy będzie na to gotów, i będzie rozumiał w pełni co przyrzeka, komu i dlaczego - to sobie wybierze drogę jaką zechce podążać. Kościół jako instytucja jest mi bardzo daleka, bo Bóg jest wszędzie.

Natomiast do autorki wątku mam pewną radę, nie możesz cały czas myśleć o tej bliskiej osobie, wystarczy że zrobi Ci się ciepło na sercu kiedy o niej pomyślisz. Przecież chcesz i wierzysz w to że jest teraz szczęsliwa. Nie zakłócaj jej tego swoją ciągłą tęsknotą i smutkiem. Niestety każdy z nas kiedyś odejdzie z tego świata, taka jest kolej rzeczy i nic tego nie zmieni. Musisz być silna i żyć dalej. Wspominaj swojego ukochanego dziadka, niech uśmiech pojawia się na Twojej twarzy, pomyśl jak to było jak byłaś dzieckiem i siedziałaś mu na kolanach, jak kupował Ci cukierki w tajemnicy przed mamą. Z pewnością masz takie swoje i tylko swoje momenty. Takiego dziadka pamiętaj - uśmiechniętego, szczęsliwego, pełnego życia.

20

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek
lool2 napisał/a:

Wczoraj pochowałam pierwszy raz w życiu bliską osobę z rodziny. Jest mi przykro, wiadomo. Już nigdy nie zobaczę mojego dziadziusia, ale cieszę się w duszy, bo już nie będzie cierpiał. Gdy wpuszczano go do grobu wyszło słońce, ciepłe słońce. Pomyślałam, że to jakiś znak, że jest szczęśliwy. Ale dopiero teraz, (konkretnie, gdy go zobaczyłam) uswiadomiłam sobie, jakie bez sensu jest nasze życie. Pracujemy, gonimy za pieniędzmi, mamy wrogów, fałszywych przyjaciół. W niedziele nie chce nam się wstać i iść na Mszę, a tam czeka na nas Bóg.. Nie korzystamy z Jego zaproszenia na spotkanie, mówimy: nie dziś Boże. Za tydzień. A kiedy przychodzi ten koniec nie ma już okazji żeby pójść do Kościoła. Za późno. Nie ma okazji posiedzieć z rodziną, zamiast wielu lat przesiedzianych w biurze. Ciało sztywnieje, robi się zimne. Rodzina siedzi zapłakana przy trumnie, żal i tęsknota rozrywa serce. Świadomość, że już NIGDY się nie zobaczymy, nie przytulimy, nie porozmawiamy doprowadza nas do szału. Ehh...i znowu łzy lecą, bo Jego już nie ma. Wszystkie wspomnienia wracają.. Od długiego czasu zadaję sobie pytanie, po co Bóg mnie stworzył? Po co stworzył świat, który kiedyś się skończy, w którym ludzie są tacy źli, fałszywi, okrutni. I dlaczego musimy odejść? Dlaczego nie możemy żyć wiecznie albo tu, na ziemi razem, albo Tam, w Niebie, gdzie podobno jest bardzo dobrze i skąd nikt nie chce wracać. Dlaczego jest zło? Wg mnie, kilka razy Bóg mnie ocalił od śmierci. Traktuję to jako znak, że mam tu coś do zrobienia. Że Bóg powierzył mi jakieś zadanie, cel.. Ale mam wrażenie że sama nie wiem czego od życia chcę. Chyba nie umiem żyć..... (nie mam myśli samobójczych- dla jasności) Chyba nie umiem dopasować się do społeczeństwa. Zastanawiam się jak jest mojemu dziadziusiowi...

21

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek
miami252 napisał/a:

niestety człowiek rodzi się i żyje by potem umrzeć.

To prawda taka jest kolej rzeczy . Ale nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie zabijają własne dzieci jak czytam w necie lub słyszę w tv to mnie szlag bierze jak tak można .

22

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek
marta123 napisał/a:

ale możemy poznać datę swojej smierci,  wystarczy wejśc na odpowiedznia strone i po bólu

Ty w to wierzysz ? Każdy ma swoje przeznaczenie ...

23

Odp: śmierć, pogrzeb- człowiek
ciekawa1 napisał/a:

najbardziej denerwuje mnie robienie zdjęć na pogrzebach, jakby  to była atrakcja a potem radość z oglądania! naprawdę mnie  to irytuje!

Tez mnie to irytuje ale czasami ludzie potrafią tak się zachować . Jedna dziewczyna u nas moja dawna znajoma też robiła fotki na pogrzebie mojego brata i i najgorsze w tym wszystkim jej matka miała wypite i się kłóciły nie wiem o co pózniej się dowiedziałam o takim zajściu . Od mojej mamy strony też ktoś robił zdjęcia czy nawet jej własna siostra dzień pózniej kamerowała cmentarz własnej matki brak słów .

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » śmierć, pogrzeb- człowiek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024