Potwierdzam, że człowiek zmęczony szybciej uśnie ale zestresowany już nie. Jak się bardzo denerwuję to żebym nie wiem jak była zmęczona nie usnę . Generalnie nie znam tabletek nasennych i nie mam porównań z innymi. Biorę już wypróbowane jak muszę i nie mieszam kilku rodzajów
Martuśka, wypróbowane czyli jakie to są leki? Rozumiem, że stosujesz je tylko doraźnie, od czasu do czasu? Czy wtedy jednak one pomagają, gdyż z tego co wiem, leki ziołowe pomagają ale jeśli stosuje się jej przez określony czas.
jak nie mogę zasnąć bo mam za dużo myśli w głowie, to po prostu zaczynam liczyć, czasem dochodzę do 200 tyle pamiętam a potem już zasypiam. nie stosuje zadnych tabletek itp...
Martuśka, wypróbowane czyli jakie to są leki? Rozumiem, że stosujesz je tylko doraźnie, od czasu do czasu? Czy wtedy jednak one pomagają, gdyż z tego co wiem, leki ziołowe pomagają ale jeśli stosuje się jej przez określony czas.
Lukrecja , rzeczywiście mam na myśli konkretny lek, tabletki ziołowe nervomix. Można je stosować doraźnie jako lek ułatwiający zasypianie i ja to robię. Natomiast można stosować 2x dziennie przez określony okres czasu jako środek uspokajający, pomoc w walce ze stresem
70 2009-06-11 14:26:19 Ostatnio edytowany przez kircke (2010-05-21 18:51:29)
Wg mnie tabletki to samo zło. dopuszczam jakieś delikatne, ziołowe, ale i tak ich unikam. wzięłam kilka razy, miałam zasnąc max. po 30 minutach, a na sen czekałam 4 godziny.
Istotne jest to, że często zbyt mocno nastawialam się psychicznie na zaśnięcie. Gdy zbliżała się pora snu myślałam tylko o tym, czy na pewno dzisiaj zasnę... jest to zaklęte koło, bo sama wpędzałam się w presję zaśnięcia.
Gdy byłam młodsza (lata liceum) nie przeszkadzało mi to, bo albo późno się kładłam i odsypiałam do póóóźnego rana albo wczęsnie wstawałam i padałam też wcześnie.Ale takie wahania nie służą dobrze organizmowi.
Zrozumiałam to na studiach, gdy moje ciało domaga się minimum 8 godzin.
Jednak łatwiej powiedzieć, niż zrobić. początkowo nic nie wychodziło, ale zastosowałam najczęsciej proponowane sposoby na szybkie, 'nieinwazyjne' zasypianie:
1. olejek lawendowy
2. przewietrzenie pokoju.
3. kłaść się dopiero, gdy jesteśmy rzeczywiście zmęczeni (chyba, że zamierzamy coś porobić... patrz pkt4.)
4. łóżko = miejsce snu lub seksu. dziewczyny już o tym wspominały i ja się podpinam pod to.
5. mieć uregulowany tryb życia. wiem, to trudne. ale skupiać się choćby na tych samych godzinach zasypiania i wstawania z łóżka. Nawet jeśli jesteś niewyspana i nie do życia, wstawaj z łóżka.
Rrada: nie łap się za filiżankę kawy, pomoże na krótko. lepiej przygotuj sobie pół cytryny, zalej wrzątkiem. poczekaj, aż wystygnie - w tym czasie możesz wziąć prysznic (chłodny). Cytryna pobudzi żołądek i wątrobę do działania, oczyści je po nocnych działaniach, a sam zapach tego napoju 'energetyzującego' postawi was na nogi.
Oczywiście, jeśli jakieś dwie godziny przed snem pójdziemy na dłuższy spacer sen przyjdzie jeszcze szybciej.
podobnie jest z jedzenie, ale w odwrotną stronę. nie należy jeść w odstępie krótszym niż 2 godziny do zaśnięcia (mnie to nie dotyczy, bo ja muszę jeść baardzo często, taka przemiana).
Wg mnie, ważne, żeby się nie nastawiać. nie myśleć w kółko o zaśnięciu. nie zasypiasz po 20 minutach? wyjdź z łóżka, napij się herbaty, mleka (zawiera tryptofan, który pomaga zasnąć), poczytaj coś nudnego. i spróbuj ponownie.
powodzenia. Wiem, że to wszystko wykonalne, bo sprawdziłam na sobie ![]()
licz baranki
ciepłe kakao
udawaj trupa
to naprawde pomaga
wiesz ze niby grasz w filmie trupa ![]()
A jakie są sposoby na senność? Z góry informuję, że kawa na mnie nie działa. Wręcz czasami przynosi odwrotny skutek - czuję się po niej jeszcze bardziej senna. Więc może znacie jakieś inne, skuteczniejsze metody?
73 2009-06-14 21:24:10 Ostatnio edytowany przez mojmalyumysl (2009-06-14 21:24:36)
vodka z tigerem ![]()
oczywiscie dla osob z mocnym sercem ![]()
Ja brałam tabletki NASEN ale powiem wam że choć śpi się po nich bardzo..... to kiedy nie połozżłam się tylko jeszcze coś miałam do zrobienia to po prostu" film mi się urywał"..........myslę że to bardzo niebezpieczne! Na niektórych działa melisa:) i jest bardzo smaczna
jak dopada mnie bezsenność to czytam książkę, oglądam filmy, piję cioepłe mleko z miodem, wietrzę pokój, kładę kota obok siebie, a jak już te wszystkie pomysły zawiodą to biorę valerianaheel i liczę barany;)
Hej! A ja niedawno odkryłam fajną stronkę na której są filmy gdzie wypowiadają się sami lekarze i psychologiwe! (abcbezsennosc.pl to ta storna wpiszcie w google) fajne porady, polecam:) można też zapytać lekarza dokładnie o problem związany z bezsennością. I to za darmo! Mi pani psycholog bardzo fajnie odpowiedziała. Wizyta u lekarza i tak mnie nie minie, ale porada bardzo mi pomogła.
Wypas ![]()
Przez długi czas miałam problemy z bezsennością. Kiedy okazało się, że zasypiam na stojąco wszędzie, tylko nie w nocy we własnym łóżku, poszłam do psychiatry po leki. Ale po nich nie mogłam się dobudzić, chodziłam ciągle jak we mgle. Najbardziej pomogła mi gimnastyka, na którą chodzę 3 razy w tygodniu. Po niej i po prysznicu jestem tak wykończona, że w momencie zasypiam. Bardzo dobry jest też basen. Już po godzinie spędzonej na basenie człowiek jest osłabiony i śpiący.
jeśli wietrzenie pokoju przed snem nie pomaga, szklanka ciepłego
mleka z miodem też nie to możesz sięgnąć po krople valerianaheel,
które pomagają zasnąć no i trochę złagodzić stresy, lęki itp. Są b.
łagodne (w sumie to homeopatia) więc można stosować bez obaw.
Wypróbowane w mojej rodzinie:)
Witam,
wiele badań naukowych wskazuje na skuteczność metody Biofeedbacku w leczeniu bezsenności.
Wychodząc naprzeciw temu problemowi zapraszam do lektury artykułu przybliżającego tę formę terapii.
www[kropka]braincoach[kropka]pl/cassual/BrainCoach-Insomnia[kropka]pdf
Pozdrawiam serdecznie,
Maciej
moja znajoma miala problem z bezsennością ,ale juz jest dobrze, wszystko w porządku zniknęła ;]
Ja jak nie mogłam zasnąć to piłam ciepłe mleko i po 10 minutach głośno chrapałam.
Ale teraz to już nie działa to jak muszę to biorę tabletki. ![]()
Mata Khushi jest znakomitym rozwiązaniem dla osób, które cierpią na bezsenność. Powszechnie wiadomo, że sen jest źródłem energii i przywraca równowagę ciału i duszy. Po męczącym dniu spróbuj położyć się na macie - skutecznie przywróci to głęboki, spokojny sen. Kilkudziesięciominutowa sesja usuwa napięcie, wywołuje uczucie odprężenia i głęboką relaksację. Mata Khushi to tysiące lat doświadczeń zaklętych w nowoczesnej formie. To prosty sposób na relaks, ucieczkę od stresu, wyciszenie i ukojenie. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie khushimat.pl
83 2010-12-16 10:35:49 Ostatnio edytowany przez Bożena (2010-12-16 10:49:43)
mi bardzo pomogły sposoby opisane na tym blogu
usunięty link
serdecznie pozdrawiam
Ala
Trudności w zaśnięciu zazwyczaj mają podłoże nerwowe - przed spaniem myślimy o tym co się wydarzyło, co nas czeka i trudno się od tego oderwać ;/ Trzeba się nauczyć kontrolować stres + dobrze się do spania przygotować Koniecznie dobrze przewietrzyć pokój, w ciągu dnia się poruszać - może spacer, może jakieś ćwiczenia, a przed spaniem się zrelaksować - oczyścić umysł ze wszystkich złych emocji i zupełnie umysł oczyścić - ja lubię przed spaniem wziać gorący prysznic i (jeśli jestem zestresowana) to napić się herbaty z melisy Kiedy miałam stresujący okres (i piłam ogrooooomne ilości kawy) to bardzo trudno mi się zasypiało i zamiast jakichś tabletek zaczęłam brać magnez i mi to pomogło Co do tabletek uspokajających i nasennych to zdecydowanie odradzam - to jest sztuczne uśpienie się i nie będzie "działać" tak jak prawdziwy sen Polecam przeczytać:
http://pastylka.pl/bezsennosc/47/Sposob … sc/artykul
oj dziewczyny niechciałabym ale dołączam się do was też niestety mam cholerne problemy ze snem a na dodatek jestem w 23 tyg ciąży ;ja zaczełam się wspierac na bezsennaśc najpierw alkoholem potem przeżuciłam się na leki dobrze sypiałam ale musiałam zwiększyc dawke i moim błędem było to ze niezwróciłam uwagi że problem tkwi w czymś innym a teraz nawarstwiło mi się tak dużo że musiałam skorzystac z pomocy psychiatry a ten skierował mnie na psychoterapie ale i to mi niepomaga wspieram się nadal lekami bo czuje że wariuje :wietrze pokój, kłade się do łóżka z otwartym oknem ,myśle o przyjemnych rzeczach ,nie oglądam horrorów, pijam od południa ziółka ,biore aspargin,staram się niespac w ciągu dnia a jak się położe to znowu zasnąc tez niemoge,nieobjadam się przestałam pic kawe po południu a wogule jak pije to słabiutką kurcze poradzcie coś !może akupunktura? prablem ze snem mam już od około 6 lat i z roku na rok jest coraz gożej teraz zaczynam reagowac nerwowo tz.trzęse się jak przebudze się ,a przed wieczorem mam lęki przed nocą że znowu będe się męczyc i tak wkółko
Po alkoholu fajnie się zasypia, ale po kilku godzinach budzi się i jest jeszcze gorzej z zaśnięciem, nie radzę.
Hmmm... to jakie metody wybieramy zależy o tego na jakąś bezsenność cierpimy.
Są 3 rodzaje: chroniczna, epizodyczna i przerywana. W zasadzie są 3 metody radzenia sobie z nimi:
- zioła
- terapia poznawczo-behawioralna (czytanie książek motywacyjnych, poprawianie higieny snu)
- leki (to raczej ostateczność)
Leków nie polecam... oczywiście, jeśli nie jesteśmy zmuszeni. Jak ktoś zauważył leczy to objaw nie przyczynę.
Jbc. wiedzę czerpię stąd:
bezsennosc.sen-problem.pl/index.php/leczenie/
Ktoś wcześniej chyba też cytował tę stronę... zresztą nieważne. Życzę wszystkim przespanych nocy ![]()
Pozdrawiam.
mnie najbardziej pomaga w zaśnięciu grający telewizor
. mam zgaszone światło, więc oczy szybciej mi się meczą i jestem bardziej zmęczona. tv ma ustawioną funkcję ?sleep?, więc sam się wyłącza:). nie znalazłam lepszego sposobu
.
Mnie z kolei telewizor, podobnie radio, rozpraszają, bo skupiam się na tym, co słyszę i nie mogę zasnąć... Ale ogólnie melisa działa na mnie uspokajającą, jak na sporą część z Was pewnie...
Dla mnie najlepszą metodą jest taka już opisywana wcześnie: wstać, porobić coś cicho (żeby nie budzić rodziny); poczytać, poprzeglądać przepisy kulinarne albo gazetki, napisać sobie plan dnia, wymyślić strój na następny dzień itp.
Potem jeszcze połazić i w końcu jestem tak zmęczona, że jak się kładę, sen wreszcie przychodzi.
Irytuja mnie wybaczcie wypowiedzi w stylu- nie bierz tabletek , wypocznij odstresuj się...itd..być może w niewielu przypadkach to przynosi skutki..ale wtedy nie mówmy o bezsenności.
Bezssenosć to poważna choroba, i niestety czasami tabletki /i to nie ziołowe/ są konieczne...
bez nich nie ma mozliwosci funkcjonowania...
Więc kochani napieprw trzeba rozpoznać przyczyny i chrakter przebiegu a dopiero potem można sobie napisać- ,,nie bierz leków'' , leki to całe zło ..itd...
Na bezsenność - ciężka fizyczna praca!!! Urobić się po pachy i problem z głowy.
Tabletek nie trzeba - po prostu leci się na pysk...
Hej dziewczyny! Jestem w nowym miejscu od ponad 3 tygodni i ani jednej nocy nie mogłam zasnąć o normalnej porze. Zasypiam o godzinie 2,3,4 w nocy. Zasypiam nad ranem i śpię do godziny 12. Pomyślałam sobie "kurczę jeśli będę spała do 12 to na bank znowu nie będę mogła wieczorem zasnąć", więc nastawiłam sobie budzik na rano (na godz. 7). Mimo, iż wstaję tak wcześnie cały dzień jestem na nogach to i tak wieczorem nie moge zasnąć i siedzę do godziny 1,2,3. Myślę, że spowodowane jest to nowym miejscem i stresem z tym związanym. Czytałam Wasze wpisy i wypróbuję herbatki ziołowe typu melisa lub podobne. Ciekawa jestem czy pomogą mi zasnąć o normalnej godzinie. O efektach napiszę za parę dni
Pozdrawiam ciepło!!!
Według mnie u podstaw bezsenności leży wiele psychologicznych aspektów. Musimy najpierw zastanowić się, co może powodować u nas bezsenność i poprzez eliminację tego problemu dążyć do wyleczenia. Nie zawsze jednak z bezsenności wyleczymy się sami i warto o tym pamiętać.
Ostatnio czytam fajny blog na temat bezsenności i dzisiaj zajęłam się wpisem bezsennosc.edu.pl/2011/07/02/uzaleznienia-w-relacjach-miedzyludzkich-cz-3/
Wydaje mi się, że warto wiedzieć jak najwięcej o swoim schorzeniu czy problemie, by móc się z niego wyleczyć. Ja mam nadzieję, że wreszcie dojdę do etapu, w którym będę mogła przespać noc bez żadnych problemów.
Na sen dobre jest coś nudnego. Jeżeli sen nie przychodzi to włączamy światło i coś czytamy. Kiedyś znajomy opowiadał mi o książce "Podstawy socjalistycznej ekonomii marksistowsko-leninowskiej" (czy jakoś tak...). Pół strony i już się spało.
Dla dysponującym taką możliwością - pomaga też seks. Po intensywnej akcji śpię jak zabity 8 - 10 godzin.
Też mam problemy ze spaniem... zazwyczaj pomaga mi jak zaczynam myśleć o seksie z jakąś fajną dziewoją, lecz czasem mam tyle myśli w głowie, że nic nie idzie poradzić...
To znowu ja idę sie polożyć ale wiem ze za godz. znowu będę siedzieć w fotelu bo nie zasnę .Chciałam jeszcze dodać ,że jak juz czuję ze zasypiam to w glowie robi mi sie takie coś co trudno wytłumaczyć powiem to po swojemu jakby piorun wpadł mi do glowy i juz po spaniu .Nie wiem jak to dddddddługo zdołam wytrzymać ale naprawdę jest zle .Pozdrawiam wszystkich bezsennych.
Przeczytałam na forum wszystkie wypowiedzi, od razu postanowiłam napisać do Ciebie. Mam tą samą przypadłoś tzn "piorun" !!!!!!!!w głowie, ja to nazywam rzutem, lub uderzeniem- straszne uczucie przy zasypianiu, trudno je opisać i wytłumaczyć innym bo chyba nie wiele osób to odczuwa. Wykańcza mnie to zjawisko!!!! Do tego stopnia ,że zapisałam się do psychiatry-może on będzie wiedział jak temu zaradzić, a dzisiaj kupiłam valerin sen. Problemy ze snem mam od lat. ale tabletek na recepte boję się brać- bo to jednak chemia, a chemia UZALEŻNIA-predzej czy pózniej.
Miłego wieczoru i snów:)
Jeśli chodzi o leki na bezsenność to jedynym jakiego nie boję się stosować jest neospazmina (czy jakoś tak, nie wiem dokładnie jak to się pisze). Działa raczej uspokajająco i jest pod postacią syropu ale z reguły tak 20-30 min po wypiciu od razu mnie senność łapie i taki delikatnie błogi stan. Syropik jest bez recepty i serio pomaga tylko nie każdemu może odpowiadać jego smak, bo jest dość słodki.
Ja również brałam NASEN.... naczy babcia mi dała dwa razy w życiu. Wziełam około 2 godziny - zasnełam o 5, ale spałam cały dzień, a jak sie obudziłam to nie potrafiłam normalnie funcjonować... ale jest dobry, bo zasnełam pierwszy raz wtedy od roku normalnie.... nic mi sie nie śniło i byłam naprawde szczęśliwa.
Wciąż mam problem ze snem... lekarz przepisał mi hydroksyzyne, ale pomogła mi przez tydzień, potem znów siedzialam w kuchni całą noc i nic. Przepisał mi też NITRAZEPAM, ale boje sie tego brać, bo ponoć po miesiącu stosowania bardzo uzależnia... czy to prawda? ale chociaż po nim spałam normalnie:( bo jak brałam nawet trzy tabletki hydroksyzyny to ni mi nie dawało:(
100 2011-11-17 12:50:30 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-11-17 15:29:20)
Jeżeli gorące mleko z miodem i masłem na godzine przed snem nie pomagają to proponuję, żebyś spróbowała zjeść owoce na sen np. 2 jabłka. Do tego kąpiel relaksująca przed snem tu masz przepis link usunięty sama korzystałam i dobrze uspokaja i wycisza przed snem.
101 2011-11-23 17:25:02 Ostatnio edytowany przez yessa (2011-11-23 17:27:54)
Witam,
Ogólnie to nie mam problemu z bezsennością ale mój problem polega na tym, że gdy tylko zaczynam praktyki na studiach mogę zapomnieć o normalnym śnie. Po prostu łapie mnie coś takiego, jak by wszystkie moje mięśnie się "spinały" i nie mogły puścić, mam ciągły ścisk w żołądku, mało co jem... Trwa to kilka dni, potrafię nie spać kilka nocy z rzędu prawie wcale a jak się wtedy czuję chyba nie muszę Wam tłumaczyć ![]()
Zawód wybrałam sobie odpowiedzialny i nie mogę chodzić nieprzytomna na praktyki, zwykle od 5 rano jestem na nogach a zasypiam o 2, 3 i to śpię tak, jak bym w ogóle nie spała, budzi mnie każdy szelest... Jak myślę, że zaraz MUSZĘ wstać to te nerwy są coraz większe i koło się zamyka, czuję jak każdy mięsień drży. Mam już tego dosyć, chce mi się ryczeć nawet teraz jak o tym piszę.
Ktoś wcześniej napisał, że ciężka praca i śpisz - nie prawda... Na praktykach nie raz jest bardzo ciężko, koleżanki padają po powrocie do domu i mówią, że śpią jak zabite, ja idę jeszcze na aerobik albo basen żeby się wymęczyć do samego końca, jak tylko się da i NIC w nocy znów zero snu! Czasem nie wiem skąd mam jeszcze siły, że w ogóle daje radę "jakoś" funkcjonować z taką ilością snu i takim przemęczeniem.
Czasem myślę, że za dużo na siebie wzięłam i ja się po prostu do tej pracy nie nadaję choć wydawało mi się zupełnie inaczej... Szczególnie kiedy trafiają się ciężkie oddziały, ale jestem już na 3 roku i SZKODA rezygnować...:(
Nie chcę się faszerować lekami ale dziś już nie wytrzymałam i wzięłam "taranxene" lekarz przepisał mi je jakieś pół roku temu kiedy miałam ten sam problem. Zaraz jadę na saunę, później kąpiel i wezmę chyba 2 dawkę leku, bo jak kolejnej nocy nie prześpię to się wykończę...
Jak się upiję to śpię jak zabita, ale przecież to nie jest rozwiązanie...
Co sądzicie o moim problemie?
Serdecznie współczuję.
Wiem jak dłuższa bezsenność potrafi dać nam się we znaki. Sama borykałam się z tym co jakiś czas. Przyznam, że przeważnie było to wynikiem nadmiernego stresu i często przepracowania.
Ktoś mi polecił kiedyś aromaterapię. Spróbowałam, bo przecież niczego nie ryzykowałam i od tamtego czasu - problem bezsenności znikł w mojej rodzinie. Mało kto wie, że olejki zapachowe prócz pięknych zapachów posiadają wiele właściwości leczniczych. Zaczęłam stosować olejki zapachowe w specjalnym kominku aromaterapeutycznym na podgrzewacze świeczkowe. Polecam olejki dr beta o zapachach: mięta pieprzowa, rozmaryn, Vapomix - łagodzą zmęczenie, ociężałość umysłową i napięcie nerwowe - na bezsenność doskonałe. Mają piękne zapachy, i dodatkowo można je ze sobą łączyć (nie przekraczając 15 kropel). Stosuj na kilka godzin przed snem przebywając w tym samym pomieszczeniu.
Słodkich snów! ![]()
Ja też od jakiegoś czasu miałam problemy ze snem, które były nie do zniesienia. Siedziałam do 1 w nocy bo nie mogłam usnąć a rano czułam się okropnie nie wyspana. Brałem już sporo tabletek na sen i nic. Powiedziałem to mojej koleżance jak jechałyśmy autobusem. jakaś kobitka słyszała moja rozmowę i powiedziała, żebym spróbowała takiego nektaru. Alfa Nektar to jest taki sok, który popija się wodą. kupiłam i wypróbowałam i powiem szczerze, że łatwiej mi się zasypie nie siedzę już do 1-2 w nocy udaje mi się już usnąć nawet o 23 więc postęp jest. Ten nektar wygląda tak http://alfanectar.eu,. jak dla m,nie to jest dobry. Smak też jest przyjemny.
Ja też od jakiegoś czasu miałam problemy ze snem, które były nie do zniesienia. Siedziałam do 1 w nocy bo nie mogłam usnąć a rano czułam się okropnie nie wyspana. Brałem już sporo tabletek na sen i nic. Powiedziałem to mojej koleżance jak jechałyśmy autobusem. jakaś kobitka słyszała moja rozmowę i powiedziała, żebym spróbowała takiego nektaru. Alfa Nektar to jest taki sok, który popija się wodą. kupiłam i wypróbowałam i powiem szczerze, że łatwiej mi się zasypie nie siedzę już do 1-2 w nocy udaje mi się już usnąć nawet o 23 więc postęp jest.
Niezmiernie miło nam się czyta takie opinie ![]()
Potwierdzamy, Alfa Nectar pomaga uporać się między innymi z problemem bezsenności. Nie zapominajmy jednak o kilku prostych zasadach zwiększających komfort wypoczynku. Nie należy się przejadać przed snem, a kilka chwil przed pójściem do łóżka warto przeznaczyć na wyciszenie i relaks - dobrze sprawdzi się aromatyczna kąpiel. Pamiętajmy też, że bardzo istotne jest regularne wietrzenie pomieszczeń.
A na mnie świetnie dziala jazda na rowerze ale przynajmniej 10 km i basen, śpi się po tym świetnie i figura się trzyma bez problemu, polecam:)
ja jestem zwolenniczka tylk i wyłacznie naturalnych metod. dużo wyciszenia przed snem, mila relaksująca muza i piękne zapachy w powietrzu. aropmaterapia w wykonaniu dr Beta jest bardzo pomocna, daje fajne efekty. są gotowe mieszanksi olejków i pojedyńcze, co kto lubi. mnie bardzo do gustu przypadl lawendowy.
Siedem wskazówek na lepszy sen:
1. Ogranicz ilość wypijanej w ciągu dnia czarnej herbaty, kawy lub napojów zawierających kofeinę. Unikaj spożywania ciężkich posiłków na kilka godzin przed snem.
2. Ogranicz picie alkoholu. Choć wywołuje senność, może powodować wczesne wybudzanie się. Również nikotyna nie sprzyja uzyskaniu zdrowego snu ? zmniejsz ilość wypalanych papierosów.
3. Postaraj się trzymać planu dnia: idź spać każdego dnia o tej samej porze, weź ciepły, relaksujący prysznic lub kąpiel. Jeśli lubisz zasypiać przy muzyce, wybierz taką, która cię uspokaja i sprzyja zasypianiu.
4. Pamiętaj, że lepiej zasypia się w pomieszczeniu, w którym panuje ład i porządek. Warto też dobrze przewietrzyć sypialnię przed snem.
5. Jeśli różne sposoby zawiodą, miej w pobliżu notatnik i zapisuj myśli, które mogą cię niepokoić lub rozpraszać.
6. Nie warto się zastanawiać ile będziesz spała ? to tylko pogarsza sytuację.
7. Wypróbuj ćwiczenia relaksacyjne.
a może jakieś ziołowe krople nasenne wypróbuj...
108 2012-05-07 12:04:12 Ostatnio edytowany przez Claudynka (2012-05-07 12:09:06)
Chodzę wieczorami na spacery, piję mleko, unikam czarnej herbaty i dalej źle sypiam.
Fajne te powyższe porady, przetestuję na sobie.
A znacie jeszcze jakieś sposoby na problemy z zasypianiem, budzeniem się w nocy?
Dodam, że jestem bardzo nerwowa.I nie wiem czy to nie jest powodem tego, że mam problemy z bezsennością.
Chodzę wieczorami na spacery, piję mleko, unikam czarnej herbaty i dalej źle sypiam.
Fajne te powyższe porady, przetestuję na sobie.
A znacie jeszcze jakieś sposoby na problemy z zasypianiem, budzeniem się w nocy?Dodam, że jestem bardzo nerwowa.I nie wiem czy to nie jest powodem tego, że mam problemy z bezsennością.
hmmm jak sie budzisz w nocy to wes jakas ksiazke do poczytania
zawsze sie tam oczka zmecza albo obejrzyj jakis dobry film ![]()
Powinno pomoc
110 2012-07-07 12:30:31 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2012-07-07 12:53:29)
spam
Jeśli dla kogoś problem z brakiem snu jest utrapieniem od dłuższego czasu to może czas na jakieś tabletki? Ale nie od razu lekoterapia i silne preparaty, a może na początek coś na bazie melisy, szafranu, owsa zwyczajnego. Moja koleżana przed snem przyjmuje Forsen.
ja idę na basen o 21 i poźniej zasinam jak złoto ![]()
Karolcia_M Wiesz moze ile kosztuje ten Forsen? Czytalam sporo pozytywnych komentarzy na jego temat, chetnie wyprobuje jesli jest niedrogi.
Ja od jakuegoś czasu, mimo ogromnego zmęczenia nie mogę zasnąć. Kładę się i nic.... Kiedyś to by trzęsienie ziemi mi w zaśnięciu nie przeszkodziło.
Fajny pomysł z basenem ![]()
Może ze 3 razy w tygodniu by mi się to udało. Kondycja by się poprawiła i może zasypianie. Dzięki za pomysł, bo ogólnie, to unikam leków.
A nie ma ,,zjazdu'' na drugi dzień po tym Forsenie?
Ja z zasypianiem nie mam problemu pod warunkiem, że włączony jest tv lub czytam książkę. Potrafię zasnąć po pięciu minutach filmu:) Gorzej, że budzę się w środku nocy, ok 4-5 i męczę się żeby znowu zasnąć. Zasypiam na pół godziny i znowu się budzę...i tak w kółko. Nie wiem czy jest to wynik jakiegoś wewnętrznego stresu czy po prostu mam płytki sen o tych godzinach i coś mnie budzi:(
Karolcia_M Wiesz moze ile kosztuje ten Forsen? Czytalam sporo pozytywnych komentarzy na jego temat, chetnie wyprobuje jesli jest niedrogi.
Nie pamiętam dokładnie, ale na suplementach/lekach nie ma co oszczędzać, liczy się przecież ich skuteczność.
118 2014-03-05 19:29:39 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-03-05 19:36:57)
Najlepsze zioła na sen :
1. Melisa - pomaga zwalczyć niepokój, rozluźnia i sprawia, że stajemy się senni.
2. Lawenda z kozłkiem lekarskim â działa tak jak melisa.
3. Lipa- działa uspokajająco i rozgrzewająco. Jednak w przypadku lipy jej działanie jest indywidualne. Jeśli cierpisz na nadczynność tarczycy lipa może utrudnić sen.
4. Rumianek- pozytywnie pływa na trawienie i dobry sen.
5. Estragon â źródło wielu witamin, działa uspokajająco.
6. Serdecznik- obniża ciśnienie, działa uspokajająco i odprężająco.
7. Arcydzięgiel lekarski- korzystnie wpływa na układ trawienny, działa antydepresyjnie i uspokajająco.
8. Chmiel zwyczajny- a dokładniej wyciągi szyszek chmielu- pomaga zwalczyć trudności w zasypianiu, działa uspokajająco.
9. Mięta- obniża ciśnienie krwi.
10. Męczennica cielista- działa rozkurczowo na naczynia krwionośne, pomaga zwalczyć bezsenność.
spam
119 2014-04-07 14:38:20 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-04-07 14:53:27)
""Naukowiec radzi, aby dwie godziny przed snem odłożyć na bok wszystkie urządzenia, wyciszyć umysł i przygotować się do snu. Tylko wtedy możemy liczyć na wypoczynek.""
No ciekawe kto tak może . Ja niestety przed snem zawsze coś z telefonem robiłam . od dziś NIE ! ![]()
link usunięty
120 2014-05-15 22:21:01 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-05-31 08:12:56)
Mnie pomaga spam. Jest to lek ziołowy z walerianą.
Mnie pomaga nie spam... a melisa
Przed snem piję herbatkę ze świeżo zerwanych liści i efekt jest pozytywnie zaskakujący. Wcześniej sypiałem marnie (po 5-6 godzin), a teraz 8-9 i czuję się świetnie.
Zgadzam się z Babeczką...Ciepłe mleko i przewietrzone mieszkanie to podstawa. Unikaj herbat i kawy na wieczór. Wbrew pozorom potrafią pobudzić na bardzo długo. Także jadanie kolacji niedługo przed spaniem nie działa korzystnie na sen. Zafunduj sobie jakiś wysiłek fizyczny..seria prostych ćwiczeń, książka - dla uspokojenia organizmu a będziesz spała jak zabita ![]()
Wiele osób twierdzi, że ciepłe mleko pomaga im zasnąć. Tymczasem wśród naukowców są zdania podzielone czy mleko rzeczywiście sprzyja dobremu zasypianiu, czy wręcz przeciwnie.
Ja po wybuchu nerwicy ustabilizowałam sen na paroksetynie. No ale o tym decyduje lekarz.
Ja nauczyłam się zasypiać przy włączonym TV albo przy czytaniu książki. Może pijecie za dużo kawy, albo czarnej herbaty? Nawet cola albo napoje zawierające kofeinę utrudniają zaśnięcie.
Ja nauczyłam się zasypiać przy włączonym TV albo przy czytaniu książki. Może pijecie za dużo kawy, albo czarnej herbaty? Nawet cola albo napoje zawierające kofeinę utrudniają zaśnięcie.
W mojej sypialni nie ma telewizora ani radia. Sypialnię wietrzę kolację jem ok 18-tej, kładę się i wstaje mniej więcej o tej samej godzinie, bez względu na dzień tygodnia i nie robię drzemek w ciągu dnia.
Jakie znacie sprawdzone sposoby na lepsze zasypianie, jakieś środki ziołowe /nie mocne leki/ ? Nie chce sie katowac, ale taki wspomagacz by mi sie przydal...
Zabrzmi to śmiesznie, ale pomimo iż mam prawie 29 to mnie usypia zimne mleko. Niedawno to odkryłam. Z ziół pomagała Melisa przed snem godzinę, pół godziny. A z leków to tylko na receptę... nie mogę ci podać nazwy, ponieważ nawet lekarka nie chciała mi go przepisać, ale ze względu na to w jakiej sytuacji byłam, po jakich przeżyciach i z wiedzą, że ja z nimi bezpiecznie przetrwam przepisała mi.... ale jedno ci powiem - nie bierz tych na receptę, bo niektóre są takie, że budzika nie usłyszysz. Najlepiej oczyść umysł przed snem, o niczym nie myśl.
Kiedyś usypiałam momentalnie przy TV z lekko przyciszonym głosem. A jeszcze kiedyś zasypiałam po dużej ilości Coca Coli, przy czym po pewnym czasie powodowała bezsenność.
Natomiast brat mój niedawno pochwalił się filozofią. Zasłonić szczelnie okna na noc, bo produkuje się melatonina i sen gotowy
Nie próbowałam, więc nie potwierdzam, ale on próbował i potwierdza. Ja tej nocy spróbuje.
Forsenu nie polecam. Można mieć po nim stany depresyjne i nie jest to wzięte tylko z ulotki. Na sen lepiej wziąć coś lżejszego, wypić melisę, zmęczyć się przed snem, poczytać itp.
na mnie działają tabletki z melisą i melatoniną
stosuję oczywiście doraźnie.
a jakie bierzesz ?