Drogie Mamy, mam 14 miesięczną córeczkę i się zastanawiam czy przez jesień i zimę, powinnam dawać jej coś na odporność i jeśli tak to co najlepiej dla takiego malucha? Dodam, że córcia rzadko choruje, może ze dwa razy miała katarek i lekko zaczerwienione gardełko odkąd się urodziła. Prosze o rady, pozdrawiam ![]()
Daj jej psa i zabawki z podlogi
Najlepsza odpornosc nabywa sie walczac z bakteriami i wirusami z najblizszego otoczenia - tak rozwija sie uklad immunologiczny.
A nie jakies tam specyfiki ![]()
zgadzam się, nasze córki od najmłodszych miesięcy, nie miały żadnego modyfikowanego mleka, żadnych pierdół i nie wiemy co to chorowanie zimą, nie liczę katarów. Te się przytrafiają. Ale zima? super.
ja dzieciom podaje probiotyki z czterema szczepami bakterii Bifidobacterium i innymi
, latwe w stosowaniu kropelki lub kapsułki, teraz jak pogoda znow zmienna i o chorobe nie trudno
To prawda, że o chorobę nie trudno. My ogólnie wspomagamy się tranem w formie żelek i syropem z witaminami- Multisanostolem. No ale już ostatnio jak połowa dzieciaków w przedszkolu była zasmarkana i kaszląca, to mój Maluch nie wytrzymał i ponad tydzień leżeliśmy w domu. Katar - gęsty i zatykający nos (a wiadomo, że dziecko się wtedy irytuje przeraźliwie) i do tego kaszel z odrywającą się wydzieliną. Odrywanie wspomagaliśmy Flavamedem i oklepywaniem plecków. A na noc podawaliśmy PlantagoPharm plus, żeby ten kaszel go nie zamęczył i mógł się chociaż w nocy spokojnie zdrzemnąć. Przetrwaliśmy bez antybiotyku, cudem chyba. Może jednak ta profilaktyka sporo dała - w sensie regularne branie tranu, witamin i dobre nawadnianie.