Problem w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Problem w związku

Cześć.Od przeszło roku jestem w związku z facetem sporo starszym ode mnie,ja 23 on 33.
Ostatnio sporo rzeczy w jego zachowaniu zaczęło mnie niepokoić.Zaczęło się kilka tygodni temu gdy niby pojechał na wieczór kawalerski swojego kolegi z pracy mieli wynajęty jakiś domek w górach i jechali tam na weekend.Przez przypadek później dowiedziałam się,że żaden jego kolega z pracy nie miał wieczoru kawalerskiego a dowiedziałam się tego przez czysty przypadek rozmawiając z koleżanką której chłopak też tam pracuje.On nawet nie wiedział że znam tę dziewczynę a jego kolegów z pracy w ogóle nie znam.
No i wkurzyłam się i zapytałam gdzie był wtedy bo żaden jego kolega z pracy się nie żeni,od razu chyba się skapnął o co chodzi i powiedział jakiej pracy on nie mówił o żadnym koledze z pracy i co mi się ubzdurało-dokładnie pamiętam że mówił o koledze z pracy jestem na 100% pewna.wkurzył się także chyba mógł mieć coś na sumieniu.Nie chciał powiedzieć który to kolega i mam nie szukać problemów i się uspokoić i nie będzie się mi tłumaczył jak mu nie wierzę to moja sprawa i nie jest na przesłuchaniu teraz a jak mu nie ufam to droga wolna.Te słowa mnie najbardziej zabolały sad
W zeszłym miesiącu 2 razy pojechał na delegację z pracy wtorek-czwartek ale też mi coś nie pasowało bo ta koleżanka powiedziała że owszem była delegacja ale tylko od wtorek i środa a on wrócił dopiero w piątek rano,znowu zapytałam czemu tak długo to wyskoczył że kur** bo temu bo tyle było pracy a jechali robić z jakąś maszyną i czy jestem z policji że tak pytam o każdy szczegół,powiedziałam że dowiedziałam się że ta delegacja była tylko 1 dzień to wydarł się że oni musieli zostać dłużej z kumplem i ma już dosyc tych pytań.
Już nie wiem co robić bo od pewnego czasu zmienił się,na seks nie ma często ochoty,czepia się o wszystko.

Myślicie,że mógł poznać jakąś kobietę?Boję się tego a nie wiem jak z nim gadać bo na niewygodne tematy nie rozmawia i reaguje nerwowo.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Problem w związku

Czy powodem jest kobieta czy nie tutaj jest kwestia braku zaufanai i jego klamst. Troche czasami mnie to dziwi, ze kobieta toleruje klamstwa mezczyzny, falsz, oblude ale pod warunkiem ze "problem" nie dotyczy innej kobiety. A przeciez to jest to samo. Roznica twki w tym ze tutaj chodzi nie tylko o sam zwiazek ale rowniez o posiadanie mezczyzny.

Gdybys wiec spojrzala tylko na zwiazek, to byc widziala glownie ten brak szczerosci i zaufania z jego strony, co spowodowalo nieufanosc i podejrzenia z Twojej.  Jakie znaczenie ma to czy za tym stoi kobieta, mezczyzna, hazard czy narkotyki? To to samo (tylko ty z jednego byc go ratowala a od drugiego uciekala). A skoro nie ma podstaw zwiazku to nie ma i zwiazku. Proste.

Troche tez za bardzo kierujesz sie emocjami. Zamiast sie najpierw wszystkiego dowiedziec, czy wrocil np. do pracy, itp. czyli uzyskac pelnie informacji wczesniej, to Ty reagujesz emocjonalnie, zadowalasz sie szczepkami informacji a potem juz sama nie wiesz. Przeciez mozna bylo zapytac kolezanki kiedy wrocil z delegacji do pracy. Czy byl w pracy. Czy to trudne? I nie zdradzaj swoje zrodla.

A jesli pozycie spada, jego jakosc, to oznacza ze tamto (nie wiem co to jest) jest wazniejsze. Inaczej by sie staral naprawic nawet nie swoje winy. Wiesz dziewczyno, jego reakcja mowi wszystko.

3

Odp: Problem w związku

No jesli nie ma dialogu to daleko nie pociagniecie. Coz-nieciekawie wyglada to co mowi kolega/kolezanka i on-kto mam racje? Jezeli wskazal ci drzwi to chyba nie ma jakiegos powaznego zamiaru w stosunku do Ciebie. Nie tlumaczy nic, nie rozmawia, nie uspokaja-jest jak jest a Ty siedz cicho-tak to wyglada z twojego opisu. Jakby mial Cie nieco w dupie...ale jak to wyglada w zyciu? moze jestes zbyt namolna,moze go zadreczasz , sledzisz i on ma dosc?

4 Ostatnio edytowany przez oszukiwana92 (2015-09-04 15:48:33)

Odp: Problem w związku

Nie jestem namolna po prostu dowiedziałam się tego od koleżanki i do żadnej pracy nie wrócił bo mieszkamy razem.Po prostu byli na delegacji ale powrót był w środę a on w piatek rano wrócił i nie wie skąd to wiem bo nie ma pojęcia że mojej koleżanki chłopak pracuje w tej firmie.wymówił się że musieli zostać tam z innym kumplem w 2 a ja już nawet tej koleżanki nie pytam o nic bo mi wstyd.
Od pewnego czasu zaczęło się coś psuć i przez te sytuacje podejrzewam że ma kogoś.Mieliśmy jechać teraz gdzieś na weekend to powiedział że jest dużo pracy w firmie i robi też soboty a kiedyś mówił że potrzebują ale żadnych sobót nie bierze bo woli weekend spędzić ze mną i zawsze go fajnie spędzaliśmy.Widzę że coraz częściej przebywanie w mieszkaniu ze mną czy ogólnie bycie ze mną nie sprawia mu żadnej przyjemności ale rozmawiać z nim nie idzie na żaden sposób bo na niewygodne tematy albo się nie odzywa albo reaguje wybuchowo czyli wrzaskiem.

5

Odp: Problem w związku

No to wyjscie jest jedno. Przykre ale prawdziwe-skoro z jego strony nie ma zadnej inicjatywy, brak otwartosci, ucieka, wskazal Ci nawet drzwi-zaufania tez chyba juz brak? Moze czas cos zmienic w swoim zyciu bo teraz szczesliwa raczej nie jestes?

6

Odp: Problem w związku

Wiem wiem wszystko wiem ale ja sobie po prostu nie wyobrażam bez niego życia i ciągle sobie powtarzam pytanie co robię nie tak.Zawsze mówił,że takiej dziewczyny jak ja szukał i wielkie szczęście go spotkało że znalazł a ja przez ten rok w stosunku do niego nie się nie zmieniłam,więc nie wiem co mu się odwidziało.

7

Odp: Problem w związku

Wiesz co, tutaj chyba nie trzeba specjalnej intuicji tylko wystarczy dodać dwa plus dwa no i wychodzi to co ci wyszło, nomen omen, w twoim nicku. Przykro mi.

8

Odp: Problem w związku

porozmawiaj z nim

9

Odp: Problem w związku

mam problem z kolega

10

Odp: Problem w związku

oszukiwana wiesz ja bym na twoim miejscu odeszła od niego....wiem że nie wyobrazasz sobie życia sama a może jak go zostawisz i pokażesz że dajesz sobie rade bez niego otworzy mu to oczy.....jeżeli nie wykaże inicjatywy żadnej i cię nie przeprosi i nie wytłumaczy swojego zachowania wobec ciebie to znaczy że nie jest wart twoich uczuć....nie wpędzaj się w lata dziewczyno

11

Odp: Problem w związku

Wczoraj wieczorem jak próbowałam z nim porozmawiać o tym wszystkim to doszło do kłótni podczas której dowiedziałam się że jestem popierd****,głupią ci** i zatruwam mu życie moimi domysłami,zje**** mu sobotę.Popłakałam się i powiedziałam że jadę do koleżanki(mieszka 50 km ode mnie) to powiedział że mam spierd**** i jak pojadę to już mogę nie wracać sad

Nie wiem co w niego wstąpiło bo owszem jest nerwowy ale nigdy w ten sposób się nie zachowywał.

12

Odp: Problem w związku

Wez spakuj sie dziewczyno i idz precz od niego-to jedyne sluszne posuniecie w tej sytuacji.

13

Odp: Problem w związku
oszukiwana92 napisał/a:

Popłakałam się i powiedziałam że jadę do koleżanki(mieszka 50 km ode mnie) to powiedział że mam spierd**** i jak pojadę to już mogę nie wracać sad

Rozumiem, że nie pojechałaś do koleżanki?

14 Ostatnio edytowany przez oszukiwana92 (2015-09-06 19:15:59)

Odp: Problem w związku

Pojechałam i wróciłam dziś w południe ale jak tylko weszłam do mieszkania to on wyszedł.Powiedział że mam sobie przemyśleć do wieczora swoje zachowanie bo ciągle mam jakieś podejrzenia.

15

Odp: Problem w związku
oszukiwana92 napisał/a:

Pojechałam i wróciłam dziś w południe ale jak tylko weszłam do mieszkania to on wyszedł.Powiedział że mam sobie przemyśleć do wieczora swoje zachowanie bo ciągle mam jakieś podejrzenia.

No i? Przemyślałaś? Poprawisz się?

16

Odp: Problem w związku

Po prostu nie mam dokąd pójść i tyle.On o tym doskonale wie,przeprowadziłam się do jego miasta-100 km od mojego rodzinnego i tu mam pracę.Nie stać mnie na wynajęcie czegokolwiek.

17

Odp: Problem w związku
oszukiwana92 napisał/a:

Po prostu nie mam dokąd pójść i tyle.On o tym doskonale wie,przeprowadziłam się do jego miasta-100 km od mojego rodzinnego i tu mam pracę.Nie stać mnie na wynajęcie czegokolwiek.

No to rozumiesz chyba, że twoim problemem nie jest ten facet tylko to, że nie potrafisz się bez niego utrzymać? On to wie i dlatego aż tak tobą pogardza. Bo wie, że może. Robisz coś w kierunku usamodzielnienia? Zmiana pracy, powrót do rodzinnego miasta etc?

18

Odp: Problem w związku
wont napisał/a:
oszukiwana92 napisał/a:

Po prostu nie mam dokąd pójść i tyle.On o tym doskonale wie,przeprowadziłam się do jego miasta-100 km od mojego rodzinnego i tu mam pracę.Nie stać mnie na wynajęcie czegokolwiek.

No to rozumiesz chyba, że twoim problemem nie jest ten facet tylko to, że nie potrafisz się bez niego utrzymać? On to wie i dlatego aż tak tobą pogardza. Bo wie, że może. Robisz coś w kierunku usamodzielnienia? Zmiana pracy, powrót do rodzinnego miasta etc?

Dokladnie. Problem jest zupelnie inny. Tutaj potrzeba silnego kregoslupa by zmienic cos w zyciu ale z tego co piszesz nie widze bys miala zamiar zmienic cokolwiek.

19

Odp: Problem w związku

Tak macie rację ale sami rozumiecie,że to nie jest takie proste i na to wszystko potrzeba czasu.A do rodzinnego miasteczka nie ma się co przeprowadzać z powrotem bo tam nie ma za bardzo perspektyw,o dobrą pracę ciężko.

Wczoraj jak wrócił to mnie za wszystko przeprosił i wytłumaczył,że jego nerwowa reakcja była spowodowana tym że on ma czyste sumienie a ja non stop go o coś podejrzewam.Boli go,że nie mam do niego zaufania a związek powinien opierać się na zaufaniu bo inaczej to nie ma sensu.Zapytał co to za związek jeżeli partnerzy nie ufają sobie na słowo i dla niego związek to świętość i nie ma mowy o jakichś innych kobietach bo pewnie o to mi chodzi cały czas.

Już nie wiem co o tym wszystkim myśleć i co robić.Mam mętlik w głowie.

20

Odp: Problem w związku

CoTy na to powiedziałaś? Jak Ty zareagowałaś?

21 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-07 09:26:47)

Odp: Problem w związku

Widzisz, z Twojego opisu wynikalo,ze on ma Cie gdzies,ze przesadza z reakcjami, opisalas nam swoja sytaucje i punkt widzenia. Powoli wychodza inne elementy tej ukladanki i sprawa nabiera zupelnie innego swiatla. Byc moze rzeczywiscieprzesadzasz a on nie rozmawia z Toba i nie tlumaczy Ci wystarczajaco swoich nieobecnosci. Jedno jest pewne,ze taki zwiazek  wtakiej formie nie ma szans. Co do wyprowadzki-jesli sytuacja bylaby ostra: nic nie jest latwe ale wiekszosc rozwiazan jest mozliwa do zrealizowania, wymaga to jednak odwagi i determinacji. Oczywiscie wybor pozostaje w Twoich rekach tylko zastanow sie dlaczego tak naprawde z nim jestes bo tu sa tez inne aspekty mieszkania razem. Badz ze soba szczera na ile uczucie trzyma Cie przy nim a ile w tym wygody i zabezpieczenia.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024