Cześć.Od przeszło roku jestem w związku z facetem sporo starszym ode mnie,ja 23 on 33.
Ostatnio sporo rzeczy w jego zachowaniu zaczęło mnie niepokoić.Zaczęło się kilka tygodni temu gdy niby pojechał na wieczór kawalerski swojego kolegi z pracy mieli wynajęty jakiś domek w górach i jechali tam na weekend.Przez przypadek później dowiedziałam się,że żaden jego kolega z pracy nie miał wieczoru kawalerskiego a dowiedziałam się tego przez czysty przypadek rozmawiając z koleżanką której chłopak też tam pracuje.On nawet nie wiedział że znam tę dziewczynę a jego kolegów z pracy w ogóle nie znam.
No i wkurzyłam się i zapytałam gdzie był wtedy bo żaden jego kolega z pracy się nie żeni,od razu chyba się skapnął o co chodzi i powiedział jakiej pracy on nie mówił o żadnym koledze z pracy i co mi się ubzdurało-dokładnie pamiętam że mówił o koledze z pracy jestem na 100% pewna.wkurzył się także chyba mógł mieć coś na sumieniu.Nie chciał powiedzieć który to kolega i mam nie szukać problemów i się uspokoić i nie będzie się mi tłumaczył jak mu nie wierzę to moja sprawa i nie jest na przesłuchaniu teraz a jak mu nie ufam to droga wolna.Te słowa mnie najbardziej zabolały ![]()
W zeszłym miesiącu 2 razy pojechał na delegację z pracy wtorek-czwartek ale też mi coś nie pasowało bo ta koleżanka powiedziała że owszem była delegacja ale tylko od wtorek i środa a on wrócił dopiero w piątek rano,znowu zapytałam czemu tak długo to wyskoczył że kur** bo temu bo tyle było pracy a jechali robić z jakąś maszyną i czy jestem z policji że tak pytam o każdy szczegół,powiedziałam że dowiedziałam się że ta delegacja była tylko 1 dzień to wydarł się że oni musieli zostać dłużej z kumplem i ma już dosyc tych pytań.
Już nie wiem co robić bo od pewnego czasu zmienił się,na seks nie ma często ochoty,czepia się o wszystko.
Myślicie,że mógł poznać jakąś kobietę?Boję się tego a nie wiem jak z nim gadać bo na niewygodne tematy nie rozmawia i reaguje nerwowo.