Romeo mnie olał po 13 latach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Romeo mnie olał po 13 latach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Romeo mnie olał po 13 latach

Uwaga, wiem że mnie zjecie. Ale trudno. Mam problem, w tej chwili ze zrozumieniem faceta. Bo sytuacja jest wg mnie pozamiatana.
13 lat temu poznałam pewnego pana. Pan był (jest 17 lat ode mnie starszy). Wtedy i teraz żonaty.  Błyskawicznie nawiązaliśmy romans który trwał 1,5 roku. Pan był szalenie zaangażowany, ale jasno wytyczył granice (rodziny nie zostawi i chwała mu za to). Jednocześnie w naszym środowisku zawodowym funkcjonowaliśmy  jako para, poznałam  jego przyjaciół, pracowników i część rodziny z jego strony. Całe te love story przerwałam jak poczułam, że się za bardzo zaangażowałam. Bycie drugą w wieku 27 lat to naprawdę nie dla mnie. Postanowiłam to przerwać i mieć czystą kartę.
Teraz najciekawsze część opowieści, następne 1,5 roku funkcjonowaliśmy podobnie (ale już nie sypialiśmy my ze sobą).  Za to ponieważ nie chciałam się z nim nigdzie umawiać zaczął jako znajomy bywać u mnie w domu i zaprzyjaźniać się z moja rodziną. Namawiał na przeprowadzkę w jego rejony itp.
Teraz trochę przyśpieszę, przez  następne 6 lat był tak naprawdę na każde moje skinienie, służył pomocą i radą.  Regularnie mnie odwiedzał i wypytywał o moje sprawy sercowe. Wszystkie moje porażki zwalał na moje duże wymagania.  W miedzy czasie, żona z dziećmi wyjechali na zachód i kolega prowadził kawalerskie życie. Zakładam, że mnie odwiedzał, jak mu jakieś romanse na mieście nie wychodziły.  Znany jest z tego w środowisku - nikt nie ma złudzeń.  Nie byłam pierwsza, ani ostatnia.
Przez te 9 lat to on podtrzymywał znajomość i utrzymywał kontakt. Ja zazwyczaj mówiłam NIE i nie odpowiadałam na wiadomości, zaproszenia i życzenia. I tak dochodzimy do wydarzeń z przed 4 lat. Pod domem mam knajpę. Kolega tam sobie obrał miejsce randkowania (zaznaczam, że nie jest to dla niego nigdzie po drodze). Oczywiście tam go spotkałam.  I od słowa do słowa, prosiłam, żeby jednak znalazł sobie inny lokal bo to dla mnie dziwne i nieprzyjemne - dowiedziałam się, że jestem wredną harpią bez serca,  która zrobiła sobie z niego chłopca na posyłki, a on mnie tak kochał. Na koniec stwierdził, że nie chce mnie znać.
No dobra jak nie chce mnie znać to OK. Co ja mogę. Przez 4 lata mieliśmy ograniczony kontakt, głownie z mojej strony i prawie wyłącznie w sprawach zawodowych.  Nie widzieliśmy się. Oczywiście widywałam go dalej w tej knajpie lub wpadałam na jego samochód. Parkuje zazwyczaj pod moja klatką.
Traf chciał, ze teraz na wiosnę  musiałam skorzystać z jego pomocy i widzieliśmy się. Postanowiłam odświeżyć nieco tą znajomość. Jednak kontakt jest z mojej strony, a znajomy cały czas zachowuje sie jakby miał żal. Oczywiście wylądowaliśmy w łóżku. I to był błąd - bo mi kolega spanikował. Na moje pytanie, czy zapominamy o tym czy kontynuujemy. Twierdzi, ze chce odświeżyć znajomość i zobaczyć jak jest między bami, pod żadnym pozorem nie chce jej kończyć. Ale nie teraz w bliżej nieokreślonej przyszłości bo ma problemy w domu (żona po 9 latach wróciła do kraju - pewnie się coś wydało) i w pracy (tam pracuje była/lub ciągle obecna kochanka). Przez ostatnie 2 mies. usiłowałam przerwać ta parodię i dac sobie z nim spokój (ale się nie zgadza) - jednak nie widzieliśmy się i prawie cały kontakt jest z mojej strony. W miedzy czasie dowiedziałam się, ze nie chce stałego związku (WTF jak jest żonaty) bo nie chce mnie zawieść, a zapomnieć też nie daje. Generalnie wsadził mnie do zamrażarki.
Pytanie o co w tym chodzi. Odgrywa się. Bo teraz to mi zależy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach

Czy ktoś może temat przenieść do ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD. Tam chyba lepiej pasuj. Proszę.

3

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach

Na czym Ci zależy, na satyrze w krótkich majteczkach?

4

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach

Nie bardzo rozumiem, czego Ty oczekujesz od nas i od niego.
Ma odejść od żony? Dać Ci spokój? Odlecieć na księżyc?

Razem z Panem Kolegą rozbijacie jego rodzinę.
To nie jest chwalebny czyn. Zastanów się, czego chcesz.

5 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-08-29 08:10:11)

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach

Ja rozumiem,że Ty chcesz,żeby on z powrotem wrócił do knajpki pod Twoim domem, żebyś go mogła często widywać.
A może on już sobie znalazł inną knajpkę i teraz parkuje samochód pod inną klatką?

Zzu napisał/a:

Traf chciał, ze teraz na wiosnę  musiałam skorzystać z jego pomocy i widzieliśmy się.

Nie musiałaś - chciałaś bo zniknął z pola widzenie.

6

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach

Fakt chciałam kontaktu - raczej z ciekawości. Wydawało mi się po latach, że to po za mną. Teraz mam podobny problem i zwrócę się do innego fachowca. Tak zależy mi, ale właściwie nie wiem dlaczego. Oprócz dość lekkiego prowadzenia się to jest ciekawy człowiek i długo się znamy.  Nie, nie chce jego rozwodu - nic się tu nie zmieniło przez lata.  Nie chcę zamienić się z żoną miejscami. Sprawę ich małżeństwa pozostawiam im - ona wyjechała na lata, a on co powyżej (to ich wybory).  Pytanie brzmi - czy kolega się teraz jak ma okazje odgrywa?

7

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach

A może jednak poszukaj kogoś młodszego? Tak po prostu, zwyczajnie, bez tych dziwnych labiryntów. Ja przeczytałem ten temat i nie za bardzo czaję o co chodzi. Poza tym, że standardowa sytuacja;

Związek X z Y - > Któreś zaczyna się nudzić i idzie gdzie indziej, drugie też odpuszcza - > Nagle jedno z nich widząc drugiego w formie i przy kimś innym robi się zazdrosne i chce powrotu - > Powtarzaj do znudzenia w różne strony

8

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach

Rozumiem, że masz teraz 40 lat. Może gdybyś przez ten czas ułożyła sobie życie z jakimś wolnym facetem, to Romeo wywietrzałby Ci z głowy.
Nie masz poczucia, że coś Ci umknęło i z powodu nierokującego afektu zmarnowałaś parę lat życia.
Może zamiast ubolewać, że Romeo Cię olał, powinnaś się z tego cieszyć?

9

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach

Tez radzę poszukać kogoś innego, może nowe zauroczenie przyćmi stare

10

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach
Zzu napisał/a:

Pytanie brzmi - czy kolega się teraz jak ma okazje odgrywa?

Nie , nie odgrywa się .
Sama napisałaś,że żona wróciła do kraju i w dodatku jest jeszcze inna kochanka. Po prostu nie ogarnia Was trzech na raz.

Wcześniej żony nie było to miał czas teraz nie ma, bo jest żona.
Zaczekaj aż żona wyjedzie, załatwi sprawę z kochanką i wtedy znowu wróci do knajpki.

11 Ostatnio edytowany przez Zzu (2015-08-29 19:39:48)

Odp: Romeo mnie olał po 13 latach
rojka napisał/a:
Zzu napisał/a:

Pytanie brzmi - czy kolega się teraz jak ma okazje odgrywa?

Nie , nie odgrywa się .
Sama napisałaś,że żona wróciła do kraju i w dodatku jest jeszcze inna kochanka. Po prostu nie ogarnia Was trzech na raz.

Wcześniej żony nie było to miał czas teraz nie ma, bo jest żona.
Zaczekaj aż żona wyjedzie, załatwi sprawę z kochanką i wtedy znowu wróci do knajpki.

Też mi się tak wydaje. Sobie  daruje... tą Dynastię odc. 1500 itd.  Żona faktycznie jedną noga za granica już jest...  Byłą/obecna z roboty pluje jadem - aż się boje zapytać o co poszło. Znamy się oczywiście.  Tylko,że ona  się mnie boi.

josz i Agnieszka2221 Pewnie tak. Ale ja miałam wiele zauroczeń przez te lata. Kolega przecież nie trzymał mnie za nogę.  Sama sie z tej znajomości wypisałam.  Wiec nie bardzo wiem co mi odbiło na stare lata.  Dobrze ze teraz będzie dużo roboty wiec brak czasu na głupoty. 

Nie mam poczucia, ze coś mnie ominęło. To moje wybory i ta znajomość nie miała na nie wpływu.  Do pewnych rzeczy ja się nie nadaje, pewne są poza mną z uwagi na wiek..

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Romeo mnie olał po 13 latach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024