Panowie róbcie wszystko aby damy unikały oglądania filmów typu Zmierzch czy 50 twarzy Greya. Przesłanie owych produkcji jest następujące: niepozorna, przeciętna dziewczyna zakochuje się ze wzajemnością w niezwykle przystojnym facecie. Kobiety pewnie zaprotestują, co w tym złego - pomyślą.
Udowodniono na podstawie serii eksperymentów(Bandura 1967), że to co oglądamy ma na nas niebagatelny wpływ. Poddano próbie dzieci. Te, które bały się psów oglądały filmy jak inne w podobnym do nich wieku bawiły się z największym przyjacielem człowieka. Wkrótce lęk przed czworonogami minął.
Robert O'Connor w 1972 roku wyleczył przedszkolaki cierpiące na zahamowania społeczne.Pokazał film, gdzie maluchy zagadywały inne dzieci, a te z radością spędzały z nimi czas. Po seansie lęk przed rówieśnikami minął.
To dowodzi, że jeśli coś oglądamy podświadomie naśladujemy obserwowane postacie. Zdaniem naukowców tym silniej ulegamy, im mocniej wzorzec jest podobny do nas.
A zatem kiedy przeciętne dziewczyny widzą nieziemsko przystojnego mężczyznę w objęciach niewyróżniającej się kochanki, pragną być jak ona. Utożsamiają się z nią. Zachodzi tutaj myślenie, skoro taka dziewczyna może, ja też mogę.Oczywiście świadomie nie zdają sobie sprawy, że tak robią. Jednak tak jak śmiech z puszki jest sztuczny i wszyscy o tym wiedzą i tak często ulegamy.
Jest to niebezpieczne. Nie twierdzę że zwyczajna dziewczyna nie może mieć przystojnego faceta. Poznaje takiego, który jeszcze charakterem ją pociąga, spoko. Niemniej skupianie się tylko na przystojniakach jest dziwne. Zwyczajne dziewczyny, które podkreślają jaki facet musi być aby w ogóle zwróciły na niego uwagę, mają się za nie wiadomo kogo. Dziewczyna z twarzy taka sobie, sylwetka pozostawiająca trochę do życzenia, płaski tyłek. Rozumiem mieć swój gust, ale wybrzydzanie typu, ten nie jest przystojny, a ten za mało przystojny, facet musi być bardzo przystojny, jest słabe.
Znajoma jest z twarzy powiedziałbym zwyczajna, ma jednak sporo kilo za dużo.Nie przeszkadza jej to w polowaniu na przystojniaków - a tamten bardzo przystojny, tamten ciacho. Zaczepia tylko naprawdę przystojnych facetów. Takich zwykłych olewa.
Skąd się taka tendencja bierze?
Z filmów.
Szczególnie groźne mogą być seanse z koleżankami. Kiedy dziewczyna Z skomentuje wygląd przystojniaka, inne jej wtórują. Wówczas Z chce być konsekwentna. Skoro zwróciła uwagę na takiego przystojniaka jej przyszły facet musi być podobny. Inaczej znajome odbiorą ją jako nie dotrzymującej słowa. Tutaj ogląda się za ciachem, a umawia się z normalnym gościem? Jeśli ktoś zajmie pewne stanowisko publicznie, pojawia się w nim skłonność do dalszego podtrzymywania tego stanowiska, aby wyglądać w oczach innych na osobę konsekwentną(Tedeschi, Schlenker, Bonoma 1974).
