kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim

Witam, opowiem krótko.
Od 3 lat jestem w relacji z kobietą, która ma męża. Poznaliśmy się w pracy, sypiamy. Niestety z powodu lęku przed mężem i tym co on może zrobić, ona ma problemy z normalnym spotykaniem się ze mną. Jest matką 3 letniego dziecka. I jak sama mówi chce być szczęśliwa. Gdyby nie fakt - że ona całe życie poświęca na kamuflowanie naszej znajomości, to ona nie miałaby takich obciążeń psychicznych. Jest z nią coraz gorzej.
Widujemy się ukradkiem po pracy. Co mi nie odpowiada.
Doszło do kilku rozstań, ja zdecydowałem, że oczekuje, że ona się wyprowadzi i wtedy bez obciążeń i stresu podejmię decyzje. Pomimo rozstania po jakimś czasie zwykle ona znowu wracała, podkreślę, żę ona twierdzi że mnie kocha. A jego kocha jako ojca swojego dziecka.
Ostatnie rozstanie było na prawie pół roku, po czym wróciliśmy do siebie - i miała podjąć decyzję. Niestety w międzyczasie mąż coś zaczął podejrzewać i wtrąciła się siostra, której ona się zwierzyła, i najwyraźniej mąż (typ oschły, nieczuły jak ona go opisuje), zaczął miesiąc miodowy. Wymyślił wakacje, współny weekend, itp. Ona niestety na to zareagowała. I powiedziała, że on może nie jest taki dobry i z nim się tak dobrze nie rozumie, ale że ona widzi że on się teraz zaczął starać.
Problem w tym - że ja już takich miesięcy miodowych przechodziłem z 3. W tym czasie ona ochładzała ze mną znajomość, po czym znowu wracała.

Pytanie, co mam zrobić, gdyż ja mam tej chorej sytuacji dość, tych huśtawek, tego że raz tak mówi, raz tak. Raz kocha mnie, raz mówi że męża (ale to wiem, że głównie chodzi o dziecko).
Do mnie czuje pociąg totalny, powiedziała, że mogliśmy się kochać cały czas (pomimo 4 lat znajomości), tak reagujemy na siebie.

Spedzamy 2-3h dziennie na telefonie - tylko i wyłącznie z tego powodu,
że ona nie chce, żeby dziecko mnie zobaczyło i powiedziało coś ojcu. I tu sie właśnie styka ta jej totalna paranoja przed przyznaniem się mężowi, że jest ktoś inny. Ona mówi, że jej rodzina by mnie nie zaakceptowała - bo on jest dla nich ideałem.
Wiem, że gdyby on wiedział o nas - to by zaszły jakieś decyzje, nie byłoby już powrotów i rozstań. Raz tak, raz tak. Wiem, że ona ten sekret w sobie tak pilnuje - że już nie wytrzymuje tego. Popadałą w cieżką depresję dwa razy. Raz jak zerwaliłem i nie mieliśmy kontaktu 5 miesięcy - ona twierdziała - że depresja jest spowodowana mną - ja to interpretuje, że brakiem mnie.
Bo jak tylko wróciliśmy do siebie - to wszystkie objawy ustąpiły - naprawdę dużo lepiej się czuła.

Teraz ja dałem jej ultimatum - że powinna się wyprowadzić i wtedy na spokojnie zdecydować, że oczekuje też od niej wierności i że chce się z nią normalnie spotykać.
To spowodowało, że ona powiedziała, że kocha mnie, ale jego też. I na tym się skończyło.

Mam zamiar w końcu powiadomić tego męża, i załatwić sprawę po męsku. Chodzi o to, że ja widze jak ona wszystko paranoicznie chowa przed nim i rodziną, tłumi w sobie, ukrywa, jak się maskuje za wszelką cenę. Powiedziała, że on straszył ją, że odbierze jej dziecko gdyby go zdradzała. Jej siostra też sporo namieszała - bo próbuje temu mężowi podpowiadać i on zaczął ja bardziej osaczać i nagle wymyślać prezenty, niespodzianki itp. A tak nie było przez 14 lat. Ona niestety na to reaguje. Ale to już kolejny raz. Bo już 3 razy to przechodziłem. A potem był powrót do mnie.

Mam zamiar dać mu znać, i wtedy ten jej "sekret" przestanie tak ją wyniszczać, a mnie pozwoli odżyć, bo wtedy będzie albo 1 rozwiązanie albo drugie. Zaznaczam, że to nie jest wpierdzielanie się w czyjeś małżeństwo. Ja 5x kończyłem tą znajomość - po czym ona zawsze wracała. Jestem nieodporny na nią i boje się kolejnych cykli.

Dlatego chce usunąć raz na zawsze podstawę tego - czyli tajemnice, którą ją tak niszczy i z powodu której ona tak się zachowuje. Uwierzcie mi przemyślałem to, gdyby mąż wiedział to ona poczuła by niesamowitą ulgę. Nie miała by już lęków i mogłaby racjonalnie decydować. Teraz robi wszystko pod wpływem lęku i tego co powie rodzina i co zrobi on.
Jestem zdecydowany do niego napisać. Bo wszystkie inne scenariusze zawodzą.

Co sądzicie - proszę o odpowiedź osoby z doświadczeniem i takie, które są wyważone. Chciałbym sobie z nią ułożyć normalnie życie, ona i ja pasujemy do siebie, ona wiele razy podkreślała, że rozumiemi się doskonale i tylko jest ten 1 problem - ten sekret, który zabija możliwość normalnej znajomości.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim

Nie będę się odnosił do romansu i Twojej zasługi w tym, że do niego doszło, bo już mi się nie chce pisać wciąż tego samego.
Jedno powiem, jeśli weźmiesz sprawy we własne ręce, ona Cię znienawidzi.
To tyle.

3

Odp: kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim

Trudna sytuacja.. Jak dla mnie sprawę "komplikuje" dziecko... Ono będzie najbardziej pokrzywdzone. Poza tym... jaką masz gwarancję, że po tym jak Ty "załatwisz sprawę po męsku" ona bedzie z Tobą..? Przecież już kilka razy wracała do niego, potem do Ciebie itd...  Przecież oni nei żyją na samotnej wyspie? Jest dziecko właśnie, jest rodzina, jej rodzice itd...zapewne w ich domu byłoby piekło, walka o dziecko, a widać, że on by walczył.. pytanie jak bardzo ona jest przywiązana do dziecka? Czy być może potem, nie obwiniałaby Ciebie za strate dziecka...  nie da się tak spakować walizki i wyjść, po tylu latach razem, po wspólnych świętach, wakacjach itd..

A skoro ona reaguje na prezenty i na jego zainteresowanie, nawet to chwilowe, to myslę że jest jej przykro i trudno tak to rozwiązać.
Poza tym... piszesz że to nie jest wtrącanie się w małżeństwo.. a co to jest? 3 lata sypiasz z żonatą kobietą, kobietą która ślubowała miłość innemu.. ma dom, dziecko, to jednak jest jakaś ingerencja w ich życie, czyż nie? Tak jak ona uderzyła w swoje małżeństwo, tak i Ty wkroczyłeś w jej związek. Znam takie sytuacje, bardzo trudne do przeżycia i przejścia, ale tu niestety czarne jest czarne... nawet jeśli ktoś był samotny i wypalony w małżeństwie..

Ogólnie nie zazdroszczę sytuacji... sad

4

Odp: kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim
Excop napisał/a:

Nie będę się odnosił do romansu i Twojej zasługi w tym, że do niego doszło, bo już mi się nie chce pisać wciąż tego samego.
Jedno powiem, jeśli weźmiesz sprawy we własne ręce, ona Cię znienawidzi.
To tyle.

Tak właśnie może być... tu najważniejszy krok należy do Niej.. bo TY jesteś w tle całej sytuacji ich związku..

5

Odp: kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim

Problem jest w tym, że ona wlasnie tego kroku nie umie podjąć - z powodu totalnego lęku przed nim i konsekwencjami (ktore sa wyolbrzymione). bo co z tego ona boi zdania swojego ojca? on ma 65 lat. i co cale zycie bedzie ją oceniać?
ja bylem w tle cały czas - cierpliwie. wiele razy usuwalem sie w cień dla dobra dziecka. tego zeby on sie nie domyślił przypadkiem. ona w kamuflarzu doszła do perfekcji, jest niebywale zastraszona. a nie ma to aż takich obiektywnie podstaw.
Czuje, że moje sumienie będzie czyste jak to zrobię, wtedy to będzie sytuacja zero jedynkowa. Czy ona mnie nie znienawidzi - może i tak, ale jeżeli mnie kocha to to zrozumie, że zrobiłem coś co zabrało mi 3 lata życia. I że zrobiłem to w dobrej wierze. A czy oni bedą potem razem, czy nie. Czy ja będę z nią. Nie wiem. Nie myśle o tym. Myślę że i ja i ona będziemy mieli ulge. Ja że już więcej nie będzie powrotów - które realnie nie będą sie zakończyć wnioskami (byciem razem), a ona poczuje ulge - że już nie musi skrywać tego w sobie. Bo wiem jak ona egzystuje, jakie ma lęki, jak duża depresja się pojawiała. Ona tak czy siak będzie zaniedługo wrakiem - ale będzie ciągle udawać i żyć w lęku przed nim. Ja wiem, że to co mogę zrobić to może ja naprawdę uratować.

Młoda_Żona napisał/a:
Excop napisał/a:

Nie będę się odnosił do romansu i Twojej zasługi w tym, że do niego doszło, bo już mi się nie chce pisać wciąż tego samego.
Jedno powiem, jeśli weźmiesz sprawy we własne ręce, ona Cię znienawidzi.
To tyle.

Tak właśnie może być... tu najważniejszy krok należy do Niej.. bo TY jesteś w tle całej sytuacji ich związku..

6

Odp: kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim

Załatwisz sprawę z mężem, dostaniesz w mordę, Twoja kobieta będzie miała w domu burzę przez kilka tygodni, odbije się to na dziecku -> a ona odbije to sobie na Tobie, że to Twoja zasługa i stwierdzi, że bezpieczniej jej z mężem, który w innym przypadku zagrozi walką o dziecko w sądzie. A to je właśnie będzie chciała chronić najpierw.

Dla Was obojga będzie lepiej, jeśli przeprowadzicie sprawę taktycznie, a do tego potrzebujesz jej współpracy. Pamiętaj, że w razie rozwodu Twoja obecność w jej życiu poświadczy na jej niekorzyść, dlatego Twoje ujawnienie się w ogóle nie powinno mieć miejsca.

Rozmowa i daj jej trzy miesiące, żeby przeprowadziła remont. W tym czasie Wasz kontakt powinien zostać ograniczony do minimum. Wygląda nawet na to, że jest jej wygodnie w aktualnym układzie: mąż się zaczął starać, a jak zaczyna być mniej starający to ma Ciebie. Dla niej to też jest pewien cykl, ma zbiory z dwóch pól zależnie od pogody. Ty nie masz z tego nic.

Ewentualnie możesz wywrzeć na niej presję, choć osobiście nie jestem do tego przekonana. Skutki takiego działania będą nieprzewidziane: powiesz jej, że ma trzy miesiące a później sam zaznajomisz męża z waszym romansem. Ona wtedy albo się tego wyprze i uprzedzi go zawczasu albo zmobilizuje do działania i będzie miała odwagę się do wszystkiego przyznać.

To już jest Twoja decyzja, jedno jest jednak dla mnie pewne: Twoje działania powinny być konsekwentne. Najgorsze, co możesz teraz zrobić to przyjmować ją wciąż i wciąż z powrotem.

7

Odp: kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim

Po pierwsze ten temat brzmi dziwnie znajomo...jego wierna kopia została jakiś czas temu z hukiem zamknięta.
Zaś po drugie, kiedy dureń jeden z drugim zrozumieją, że puszczająca się mężatka nie jest warta złamanego grosza...

8

Odp: kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim

Obawiam się że tu zwykłe rozwiązania nie działają. Bo mąż bardzo chce mieć dziecko. I to jest jego taktyka nr 1.
A z nią nie ma się już co umawiać - bo ona nie dotrzyma słowa pod wpływem strachu przed nim i rodzinką.
Dałem jej ultimatum - to się tylko bardziej wystraszyła że musi podjąć decyzję. Sytuacja jest chora. Ja jestem nieodporny na nią - bo ją kocham, ona kocha mnie. Twierdzi, że kocha jego (od niedawna), tak mówi - ale wiem, że to jest spowodowane tą jego pozorowaną zmianą - kolejną już. On jest typem oschłym, on nie potrafi jej wysłuchać, emocjonalnie to ona wybiera mnie. A jego tylko dlatego, że są długo i mają dziecko. I dlatego, że boi się jakichkolwiek zmian. Tak ukrywa wszystko przed nim - że kasuje ode mnie smsy z 2 telefonu. Jak on zmienia godziny pracy - to wtedy wogole nie ma z nią kontaktu. Bo ona tak kamufluje wszystko.
Ale jak już jest u mnie - to jest po prostu innym człowiekiem, jak gadamy przed snem 2-3h to rozmawiamy o wszystkim co sie wydarzylo w życiu, co robiła z dzieckiem, co w pracy itp. To jest to czego nie ma z nim. I nigdy nie będzie miała zrozumienia. Seksu z nim też nie ma dobrego. Bo mówi, że ze mną to jest niebo.
Trzyma ją przy nim tylko strach i dziecko i to że całą rodzina uzna ją za totalną dziwkę.

Łada napisał/a:

Załatwisz sprawę z mężem, dostaniesz w mordę, Twoja kobieta będzie miała w domu burzę przez kilka tygodni, odbije się to na dziecku -> a ona odbije to sobie na Tobie, że to Twoja zasługa i stwierdzi, że bezpieczniej jej z mężem, który w innym przypadku zagrozi walką o dziecko w sądzie. A to je właśnie będzie chciała chronić najpierw.

Dla Was obojga będzie lepiej, jeśli przeprowadzicie sprawę taktycznie, a do tego potrzebujesz jej współpracy. Pamiętaj, że w razie rozwodu Twoja obecność w jej życiu poświadczy na jej niekorzyść, dlatego Twoje ujawnienie się w ogóle nie powinno mieć miejsca.

Rozmowa i daj jej trzy miesiące, żeby przeprowadziła remont. W tym czasie Wasz kontakt powinien zostać ograniczony do minimum. Wygląda nawet na to, że jest jej wygodnie w aktualnym układzie: mąż się zaczął starać, a jak zaczyna być mniej starający to ma Ciebie. Dla niej to też jest pewien cykl, ma zbiory z dwóch pól zależnie od pogody. Ty nie masz z tego nic.

Ewentualnie możesz wywrzeć na niej presję, choć osobiście nie jestem do tego przekonana. Skutki takiego działania będą nieprzewidziane: powiesz jej, że ma trzy miesiące a później sam zaznajomisz męża z waszym romansem. Ona wtedy albo się tego wyprze i uprzedzi go zawczasu albo zmobilizuje do działania i będzie miała odwagę się do wszystkiego przyznać.

To już jest Twoja decyzja, jedno jest jednak dla mnie pewne: Twoje działania powinny być konsekwentne. Najgorsze, co możesz teraz zrobić to przyjmować ją wciąż i wciąż z powrotem.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kobieta kocha mnie i męża - ma totalny lęk przed nim

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024