Pretensje dziewczyny do mnie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pretensje dziewczyny do mnie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

Temat: Pretensje dziewczyny do mnie

Cześć,

Dawno mnie tu nie było, więc Witajcie po przerwie wink

Od 1,5 miesiąca jestem z pewną dziewczyną. No i pojawiają się pierwsze problemy. Ogólnie dziewczyna nie ma jakiś specjalnych zainteresowań. Pracuje, a po pracy głównie spędza czas w domu przed tv. W sobotę wychodzi z koleżankami do klubu na imprezę.

Ja z kolei mam mnóstwo rzeczy do robienia. Pracuję na etacie a po godzinach rozwijam swoją firmę, czyli mam dwie prace. Do tego siłownia/crossfit/bieganie. Spotkania ze znajomymi, wyjścia na mecze. W dalszej kolejności pisanie pracy magisterskiej i przygotowywanie się do certyfikatu językowego.

Problemy:

1. Od jakiegoś tygodnia mówiłem jej, że w niedzielę (dzisiaj) muszę pracować, ponieważ mam zaległości w pracach dla swoich klientów w firmie i nie będę się mógł spotkać. W tym tygodniu widzieliśmy się codziennie oprócz wtorku. W piątek była u mnie do ok 1 w nocy. Wczoraj spotkaliśmy się ok 15 i byłem u niej do 23. W środę wyjeżdża na weekend czerwcowy i wraca w niedzielę. I oczywiście ma do mnie pretensje, że dzisiaj nie mogę się z nią spotkać, że wymyślam, że muszę pracować, że mogłem sobie inaczej zaplanować czas. Przyznam, że mnie to wkurzyło, bo specjalnie sobie tak zaplanowałem, że jeden cały dzień weekendu poświęcę na pracę a resztę dla niej. Wczoraj jak wychodziłem po 23 to też miała do mnie pretensje, że nie chcę zostać dłużej, że jest weekend, wolne a ja już idę zamiast z nią siedzieć. I strzeliła focha na pożegnanie.
Ma też pretensje o to, że ja chcę się spotkać dopiero we wtorek zamiast w poniedziałek i wtorek skoro ona w środę na tak długo wyjeżdża

2. Jakoś 2 tygodnie temu ja wyjeżdżałem na weekend i ona sobie w sobotę poszła na imprezę do klubu z koleżankami. Spoko, żaden problem nic mi to nie przeszkadza. Ale teraz od kilku dni jak ona ma wyjechać to mówi mi, że nie chcę, abym ja szedł na imprezę bez niej. A na argument, że przecież Ty byłaś beze mnie stwierdziła, "Ale Ty nie miałeś nic przeciwko, bo jakbyś miał to bym nie poszła".
Dodatkowo mówi, "Przecież mówiłeś, że nie chce Ci się chodzić po klubach" - owszem tak mówiłem, ale to nie znaczy, że już nigdy nie będę miał ochoty.

Szczerze to szybko takie problemy wychodzą, ale pewnie to lepiej. Denerwuje mnie to, że bardzo często się spotykamy, a jak ja nie chcę/nie mogę (czasami wolę mieć dzień dla siebie i najzwyczajniej w świecie nie chcę się spotykać) to ma do mnie pretensje. No kurde widzieliśmy się 5 dni na 7 w tym tygodniu.

Obiecałem sobie po ostatnim związku, że nie dam sobie za bardzo wejść na głowę i aby dziewczyna mną sterowała i te jej pretensje mi przeszkadzają.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Związek to nie więzienie...
Znajdź kogoś kto będzie miał pasję, i Ty będziesz jej partnerem a nie niania 24 h ..

Gdyby facet mnie tak ograniczał , to ja bym związek zakończyła.

Masz prawo pracować,uczyć się , biegać , mieć wolne dni .. kobieta nie powinna wymagać,żebys obok cały czas był..

Ale to z mojego punktu widzenia,bo nie cierpię zazdrości i zaborczych ludzi :-)

3

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Psadź ją na kolanku, odowiednio do jej zachowania, jak dziecko smile A potem pogadaj z nią i wytłumacz, że zaczyna meczyć Cię to, że ciągle ma do Ciebie pretensje i jakieś wymagania już od początku związku. Zanim poznałeś ją, to miałeś już dwie prace, swoje pasje, czas dla siebie i jest to dl Ciebie ważne. Jeśli przez nią to stracisz, to staniesz się mniej wartościowym dla siebie, bo wszystko poświęcisz jej, a życie nie na tym polega, żeby wlec się za kimś krok w krok jak piesek. Nie wróżę nic dobrego jeśli ten stan rzeczy się nie zmieni. A może dlatego, że są to początki związku, to ona nie potrafi się tak Tobą nacieszyć, że chciałabym wszystko na raz a nie w małych dawkach. A jeśli chdzi o imprezy to ustalcie, że żadno z Was nie ma prawa sobie czegoś zabraniać. Możecie o tym podyskutować, coś ustalić, jakieś wyjścia razem, czy oddzielnie, ale tu potrzebna jest akceptacja i zrozumienie z obu stron. Tak samo jak ona ma ochotę wyjść z koleżankami, tak samo Ty masz prawo spędzać swój wolny czas bez niej wg swoich potrzeb. Jeśli ona teo nie zrozumie, to nie wiem czy jest sens to ciągnąć.

4

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Żyje tylko tobą i twoim życiem. Nie zawsze dzieje sie to świadomie i byc moze sama nad tym nie panuje i nie potrafi kontrolować...
Mało sie znacie, wiec pewnie niewiele wiesz o jej układach w rodzinie i przeszłości a często jest to wynik jakis patologii, nerwicy i braku poczucia wartości...
Pogadajcie na spokojnie, wyciągnij ja na jakies zajęcia, pokaz ze ona tez moze żyć inaczej, ze moze poznawać ludzi i zawierać znajomosci... Moze to cos pomoże.

5

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
duszyczka napisał/a:

Psadź ją na kolanku, odowiednio do jej zachowania, jak dziecko smile A potem pogadaj z nią i wytłumacz, że zaczyna meczyć Cię to, że ciągle ma do Ciebie pretensje i jakieś wymagania już od początku związku. Zanim poznałeś ją, to miałeś już dwie prace, swoje pasje, czas dla siebie i jest to dl Ciebie ważne. Jeśli przez nią to stracisz, to staniesz się mniej wartościowym dla siebie, bo wszystko poświęcisz jej, a życie nie na tym polega, żeby wlec się za kimś krok w krok jak piesek. Nie wróżę nic dobrego jeśli ten stan rzeczy się nie zmieni. A może dlatego, że są to początki związku, to ona nie potrafi się tak Tobą nacieszyć, że chciałabym wszystko na raz a nie w małych dawkach. A jeśli chdzi o imprezy to ustalcie, że żadno z Was nie ma prawa sobie czegoś zabraniać. Możecie o tym podyskutować, coś ustalić, jakieś wyjścia razem, czy oddzielnie, ale tu potrzebna jest akceptacja i zrozumienie z obu stron. Tak samo jak ona ma ochotę wyjść z koleżankami, tak samo Ty masz prawo spędzać swój wolny czas bez niej wg swoich potrzeb. Jeśli ona teo nie zrozumie, to nie wiem czy jest sens to ciągnąć.

Świetna rada :-)
Szczerze i spokojnie przedstaw jej swój punkt widzenia i oczekiwania, niech przemyśli i powie, czy jej to pasuje, czy jednak potrzebuje większego zaangażowania. Bo i tak bywa. A wtedy kompromis albo...the end. Ale jeśli jej zależy, może się postara.

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
marek987 napisał/a:

Szczerze to szybko takie problemy wychodzą, ale pewnie to lepiej. Denerwuje mnie to, że bardzo często się spotykamy, a jak ja nie chcę/nie mogę (czasami wolę mieć dzień dla siebie i najzwyczajniej w świecie nie chcę się spotykać) to ma do mnie pretensje. No kurde widzieliśmy się 5 dni na 7 w tym tygodniu.

Dwie prace i 5 dni w tygodniu się z nią widujesz, na ile? Na 5 minut? Bo doba ma 24 h, to jakoś coś się nie zgodzi ten rachunek.
Przede wszystkim każda dziewczyna na początku znajomości chce być w centrum zainteresowania faceta.
U Ciebie nie jest. Ty sam jesteś w centrum swojego zainteresowania i twoje zajęcia.
Nie ważne, czy spotkasz się z nią 5 czy 7 razy. Ważne jest to,że widać,że ona jest dla  Ciebie tylko kolejnym zadaniem do odbębnienia na  liście zadań.Ona to czuje i stąd jej złość.

Jedyne co można jej zarzucić, to że bezsensownie strzela fochy, zamiast ci podziękować za znajomość i znaleźć sobie kogoś, kto ma czas,przestrzeń i ochotę na związek. Jeśli ma szacunek do siebie i swojego czasu, oraz jest atrakcyjna, to właśnie tak wkrótce zrobi.

7

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Dwie prace i 5 dni w tygodniu się z nią widujesz, na ile? Na 5 minut? Bo doba ma 24 h, to jakoś coś się nie zgodzi ten rachunek.

Poniedziałek: 18 - 23
Wtorek: zero
Środa: tutaj faktycznie krótko bo godzinę 18-19
Czwartek: 18 - 23
Piątek: 20 - 1
Sobota: 15 - 23

To chyba nie jest mało? Jedynie we wtorek się nie widzieliśmy, a w środę na godzinnym spacerze byliśmy. A tak to po pracy się widywaliśmy i spędzaliśmy razem popołudnie/wieczór.

To, że mam dwie prace to nie znaczy, że w drugiej siedzę również 8h. Bo może być 2h dziennie i np raz w tygodniu cały dzień (tak jak zaplanowałem sobie na dzisiaj).

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Przede wszystkim każda dziewczyna na początku znajomości chce być w centrum zainteresowania faceta.
U Ciebie nie jest. Ty sam jesteś w centrum swojego zainteresowania i twoje zajęcia.

Czyli co uważasz, że mam rzucić wszystkie swoje dotychczasowe zajęcia i cały czas siedzieć z nią?

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Nie ważne, czy spotkasz się z nią 5 czy 7 razy. Ważne jest to,że widać,że ona jest dla  Ciebie tylko kolejnym zadaniem do odbębnienia na  liście zadań.

Na jakiej podstawie tak uważasz?

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Jedyne co można jej zarzucić, to że bezsensownie strzela fochy, zamiast ci podziękować za znajomość i znaleźć sobie kogoś, kto ma czas,przestrzeń i ochotę na związek. Jeśli ma szacunek do siebie i swojego czasu, oraz jest atrakcyjna, to właśnie tak wkrótce zrobi.

Co znaczy mieć czas i przestrzeń na związek według Ciebie? Poświęcenie siebie w 100% tylko dla niej i być na każde skinienie?

Nie przemawiają do mnie jej argumenty: "wolisz pójść na siłownię niż się spotkać", "wolisz spotkać się z kolegą, niż się spotkać" itp. Sorry, ale wszystko można pogodzić. Pracę, związek, znajomych

8

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Jeśli ma szacunek do siebie i swojego czasu, oraz jest atrakcyjna, to właśnie tak wkrótce zrobi.

Moim zdaniem jedną z cech atrakcyjności kobiety jest jej niezależność i posiadanie własnych pasji, dzięki którym nie będzie wymagała od faceta, by był jej jedynym czasoumilaczem.

9

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Mam wrażenie, że w waszym związku brak jest komunikacji. Czy uprzedziłeś ją wcześniej, że chciałbyś popracować w niedziele? Czy ona wie, jakie to dla ciebie ważne? Porozmawiaj z nią o tym. Może mimo, że spędzacie dużo czasu razem (moim zdaniem) jest to źle spędzony czas? Co robicie kiedy się widzicie? Jaki jest twój stosunek do niej w tym czasie? Czy jesteś czuły? Czy cieszysz się z tych spotkań, a może stękasz i marudzisz? Czy robicie coś wspólnie razem? Czy ona wie, że nawet kiedy nie jesteście razem myślisz o niej, czy w tym czasie wyłączasz komórkę i jesteś off? To wszystko ma znaczenie, nie twierdzę, że to twoja wina ale spójrz na to obiektywnie. Ustalcie pewne zasady spędzania czasu wspólnie i oddzielnie. Nikt nie powinien być uwiązany do drugiego człowieka, czasem warto trochę potęsknić (jeśli ma się pewność że druga osoba również tęskni). A jeśli dalej będzie się tak zachowywać to najzwyczajniej w świecie do siebie nie pasujecie.

10

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Hoksata napisał/a:

Mam wrażenie, że w waszym związku brak jest komunikacji. Czy uprzedziłeś ją wcześniej, że chciałbyś popracować w niedziele? Czy ona wie, jakie to dla ciebie ważne? Porozmawiaj z nią o tym.

Tak, cały tydzień jej o tym mówiłem.

Hoksata napisał/a:

Może mimo, że spędzacie dużo czasu razem (moim zdaniem) jest to źle spędzony czas? Co robicie kiedy się widzicie?

Standardowo spacer, kino, coś zjeść na mieście, we dwójkę wieczorem w łóżku (ale jeszcze sexu nie było).

Hoksata napisał/a:

Jaki jest twój stosunek do niej w tym czasie? Czy jesteś czuły? Czy cieszysz się z tych spotkań, a może stękasz i marudzisz? Czy robicie coś wspólnie razem?

Stosunek jest czuły. Objęcia, buziaki, miłe słowa.

Hoksata napisał/a:

Czy ona wie, że nawet kiedy nie jesteście razem myślisz o niej, czy w tym czasie wyłączasz komórkę i jesteś off?

Nigdy nie jestem off. Całe dnie piszemy na FB/sms, a jeśli się nie widzimy w ogóle w danym dniu to zawsze wieczorem zadzwonię.

11 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-05-31 13:32:33)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
marek987 napisał/a:
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Przede wszystkim każda dziewczyna na początku znajomości chce być w centrum zainteresowania faceta.
U Ciebie nie jest. Ty sam jesteś w centrum swojego zainteresowania i twoje zajęcia.

Czyli co uważasz, że mam rzucić wszystkie swoje dotychczasowe zajęcia i cały czas siedzieć z nią?

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Nie ważne, czy spotkasz się z nią 5 czy 7 razy. Ważne jest to,że widać,że ona jest dla  Ciebie tylko kolejnym zadaniem do odbębnienia na  liście zadań.

Na jakiej podstawie tak uważasz?

Na podstawie jak piszesz o tej sytuacji i jak właśnie mi wyliczyłeś ile czasu z nią się widziałeś.
Jak to się mówi, zakochani czasu nie liczą.

marek987 napisał/a:

Nie przemawiają do mnie jej argumenty: "wolisz pójść na siłownię niż się spotkać", "wolisz spotkać się z kolegą, niż się spotkać" itp. Sorry, ale wszystko można pogodzić. Pracę, związek, znajomych

Niby tak, ale tak się składa,że ja mam sporo młodych kolegów, w twoim wieku i ja wiem jako oni funkcjonują na samym początku związku.
Tylko obowiązki i dziewczyna. Oczywiście,że ten stan zlepienia jest przejściowy i na dłuższa metę niezdrowy. Ale jest naturalnym i potrzebnym etapem spotykania się młodych osób.
Prawda jest taka,że gdybyś był w niej zakochany, to przez kilka pierwszy miesięcy znajomi i siłownia, by poszli w kąt.
Na takiej zasadzie jak funkcjonujesz, to miałaby sens jak byś był w 3 letnim stabilnym związku, gdzie dziewczyna by się tylko cieszyła,że inwestujesz w przyszłość.

Jak dla mnie, ona potrzebuje czegoś co obserwuje wśród wielu znajomych studenckich par. Dziewczyna na samym początku, ma prawo chcieć się czuć ważniejsza niż znajomi i siłownia,szczególnie że dużo pracujesz.
Ja takiej dziewczynie poradziłabym bez wątpienia, by znalazła sobie kogoś, kto jest na takim etapie,że będzie miał podobne oczekiwania co ona. Faceta, który się w niej zakocha. Bo w imię czego się frustrować.

A do Ciebie faktycznie bardziej by pasowała mocno niezależna osoba.

Możecie próbować rozmawiać i coś ustalać.
Ale według mnie, Ty jej nie dasz tego poczucia, o które jej chodzi.

12

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Już nie przesadzajmy tongue widują się prawie codziennie do 23, chłopak potrzebuje się pewnie wyspać co jest normalne i czasem spotkać ze znajomymi. Dziewczyna jest bardzo niedowartościowana, jeżeli tak jak pisze chłopak, poza spotkaniami kontaktuje się z nią sms/fb. Dla mnie to by było nawet stanowczo za dużo, ale ja jestem introwertykiem.

Macie po prostu różne charaktery, ona jest domatorem i nie rozumie twojego stylu życia.

Inne opcje to:

1. Nie czuje, że jesteś w niej zakochany
2. Lubi kontrolować innych
3. Jest kobietą typu bluszcz

Musicie porozmawiać o swoich oczekiwaniach, szczerze!

13

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Na podstawie jak piszesz o tej sytuacji i jak właśnie mi wyliczyłeś ile czasu z nią się widziałeś.
Jak to się mówi, zakochani czasu nie liczą.

Tak myślałem, że tak napiszesz. Miało to Ci raczej zobrazować, że nie spotykamy się na 5 minut tylko sporo czasu razem spędzamy.

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Niby tak, ale tak się składa,że ja mam sporo młodych kolegów, w twoim wieku i ja wiem jako oni funkcjonują na samym początku związku.
Tylko obowiązki i dziewczyna. Oczywiście,że ten stan zlepienia jest przejściowy i na dłuższa metę niezdrowy. Ale jest naturalnym i potrzebnym etapem spotykania się młodych osób.
Prawda jest taka,że gdybyś był w niej zakochany, to przez kilka pierwszy miesięcy znajomi i siłownia, by poszli w kąt.

Co uważam za bardzo duży błąd. Potem związek się rozpada i nagle okazuje się, że nie ma się znajomych, straciło się zainteresowania itp. Lepiej unikać takich sytuacji.

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Dziewczyna na samym początku, ma prawo chcieć się czuć ważniejsza niż znajomi i siłownia,szczególnie że dużo pracujesz.

Oczywiście, że ma prawo czuć się ważniejsza, ale moim zdaniem nie powinna wymagać, abym każdy dzień spędzał z nią. I za każdym razem jak chce coś zrobić to od razu argument, że powinien woleć ten czas spędzić z nią.

Szarlotkanagorąco napisał/a:

Ja takiej dziewczynie poradziłabym bez wątpienia, by znalazła sobie kogoś, kto jest na takim etapie,że będzie miał podobne oczekiwania co ona.

Czyli kogoś kto będzie "podnóżkiem"? Bo jak inaczej nazwać kogoś kto zatraca swoje życie dla innej osoby?

14

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Ja sie troche dziwie tej dziewczynie. Uważam ze to swietnie jeśli chłopak ma pasje, sport, do tego dwie prace, w takiej sytuacji fakt ze nie masz dla niej mnóstwa czasu jest zrozumiały. Poza tym uważam ze nie można całego czasu spędzać razem, bo szybko można sie soba znudzić... ponadto nie jest tak, ze nie masz czasu dla niej bo imprezujesz czy spotykasz sie z kumplami, zamiast niej, tylko pracujesz itp. Ja bym sie o to nie wkurzała tylko zajęła własnymi zajęciami. Ewentualnie np dołączyła do Ciebie w kwestii uprawiania sportu. Możecie np biegać razem czy chodzić na siłownie - to sie nie zalicza do wspólnego spędzania czasu? smile

15

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Jak dla mnie to ona zwyczajnie nie dojrzała jeszcze do bycia w związku. Radziłabym ci dać sobie z nią spokój, bo tylko będziesz się z nią męczył, a ona tak łatwo się nie zmieni. Niech sobie szuka, jak to ładnie ująłeś, "podnóżka".

16

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

kobieta bluszcz, masakra..........

17

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
starlet007 napisał/a:
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Jeśli ma szacunek do siebie i swojego czasu, oraz jest atrakcyjna, to właśnie tak wkrótce zrobi.

Moim zdaniem jedną z cech atrakcyjności kobiety jest jej niezależność i posiadanie własnych pasji, dzięki którym nie będzie wymagała od faceta, by był jej jedynym czasoumilaczem.

A ja zauważyłam, że największym powodzeniem wsród mężczyzn ciszą się puste laleczki, dla których ON może być wypełniaczem czasu i źródłem atrakcji.

18

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Trafiłeś na tyrankę z samooceną na poziomie spuszczonych szczyn. Kontrolować chcą tylko osoby zakompleksione.

19 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-05-31 18:11:06)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Rozumiem punkt, ze dziewczyna chce sie czuc wazna. Rozumiem, ze sie chce spotykac jak najczesciej. Na poczatku sadzilam, ze faktycznie ja zaniedbujesz, ale prawde mowiac patrzac po ilosci czasu, ktory z nia spedzasz to jest podobny badz niewiele mniejszy od tego ktory ja mam i mialam od poczatku, a wydaje mi sie  ze spedzam z lubym kazda prawie chwile.
Mysle, ze problemem jest jej nadmiar czasu wolnego. Jesli srednio spedzasz z nia np. 2 godziny na 3 czasu wolnego, to odczuwasz czestotliwosc spotkan inaczej niz ktos kto spedzatych godzin 2 ale na kazde 6, bo ona ma wolnego 2 razy wiecej.
Nie jestescie ze soba za dlugo, ale wydaje sie ze jesli w takiej kwestii jest wam ciezko sie dogadac juz teraz i zrozumiec druga strone, to wrozba na przyszlosc nie jest za dobra. Wydaje sie ze Ty nie zaspokajasz jej potrzeby spedzania wolnego czasu, ona nie jest dla odmiany wyrozumiala dla Twojego stylu zycia. Wypadaloby to przemyslec i rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac i starac sie zrozumiec druga strone. Inaczej ciezko bedzie wam ten problem rozwiazac. Tak jak i kazdy inny.

Poza tym te pretensje i kontrolowanie to srednio dobra strategia, bo nie rozwiazuje problemow tylko je tworzy. Bym sie zastanowila na Twoim miejscu czy tego oczekujesz od partnerku.

20 Ostatnio edytowany przez starlet007 (2015-05-31 18:18:04)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
baziula napisał/a:

A ja zauważyłam, że największym powodzeniem wsród mężczyzn ciszą się puste laleczki, dla których ON może być wypełniaczem czasu i źródłem atrakcji.

Chyba tylko na zasadzie "ciągnie swój do swego". Inteligentnego mężczyzny z zainteresowaniami długo taka laleczka nie zabawi, szybko go zmęczy. Wspólne pasje też są  dobre dla związku, ale według mnie warto mieć jakiś swój własny świat i czas.

21 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-05-31 22:10:09)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Może i dziewczyna jest typem bluszcza.Trudno to stwierdzić po kilku tygodniach znajomości.Może po prostu jest zakochana.
Ja tam nie wartościuję takiej postawy. Jednym to odpowiada, innym nie.
Mnie też by nie odpowiadało.

Zdecydowanie nie uważam też,że poświęcasz jej mało czasu. Według mnie nie czas jest problemem, a to,że ona nie czuje się ważna.
I po twoich słowach myślę, że masz dosyć ambiwalentny stosunek do kobiet. I ona to mniej lub bardziej świadomie to czuje.
Dla Ciebie poświęcanie czasu dziewczynie to "bycie podnóżkiem",czy "dawanie wejść sobie na głowie"(twoje słowa). A mi się wydawało,że facet spotyka się z dziewczyną, bo mu z nią przyjemnie.

Dla mnie jesteś facetem z podejściem "emocjonalnie nie wpuszczę Cię do siebie, bo się już kiedyś na tym przejechałem, dostaniesz tyle ile mi będzie odpowiadać i basta".

Skończy się tak,że Cię zmęczy jej marudzenie i stwierdzisz,że lepiej skoncentrować się na pracy.

I chciałam, podkreślić,że ja nie wartościuje twojego podejścia, ani jej zachowania.
Uważam,że dwudziestolatka ma jak najbardziej oczekiwać na początku chodzenia bardzo dużej uwagi, a ty masz prawo realizować się na wielu polach. Tylko,że to jest nie za bardzo do pogodzenia...

22

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

jestescie po prostu niedopasowani musisz byc z kims dla kogo Ty tez nie bedziesz centrum swiata, przerabialam to i nie ma to sensu, dla mnie zwiazek to spedzanie max czasu ze soba ale to obie strony musza chciec

23

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Toksyczna dziewczyna, której jedynym zainteresowaniem jesteś Ty. Uciekaj.

24

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

A tam zaraz toksyczna smile. Po prostu pasuje jej inny rodzaj związku, taki w którym na początku znajomości dwie osoby są w sobie totalnie zakochane, są dla siebie całym światem - obie, razem, wzajem. A tu tylko ona jest zakochana i denerwuje się, bo nie widzi tego po drugiej stronie. Ja też jestem z facetem, który ma mnóstwo pasji i dwie prace, powiem więcej - sama mam pasje, pracę, pracę dodatkową i mnóstwo zajęć - a jednak na początku wszystko to poszło w kąt - treningi, języki, zajęcia, praca. I to właśnie było zdrowe, a nie podejście typu "związek to dodatek". Moja rada: rozstać się jak najszybciej i poszukać kogoś o podobnym podejściu. Albo: zainwestować w związek, w dziewczynę, pokazać jej, że poza tv i klubem jest piękny, bogaty świat, zainspirować ją do zmiany stylu życia - ale do tego trzeba chęci, czasu, prawdziwego uczucia i nieco mniej egoizmu. A tu tego nie ma.

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Emilia napisał/a:

A tam zaraz toksyczna smile. Po prostu pasuje jej inny rodzaj związku, taki w którym na początku znajomości dwie osoby są w sobie totalnie zakochane, są dla siebie całym światem - obie, razem, wzajem. A tu tylko ona jest zakochana i denerwuje się, bo nie widzi tego po drugiej stronie. Ja też jestem z facetem, który ma mnóstwo pasji i dwie prace, powiem więcej - sama mam pasje, pracę, pracę dodatkową i mnóstwo zajęć - a jednak na początku wszystko to poszło w kąt - treningi, języki, zajęcia, praca. I to właśnie było zdrowe, a nie podejście typu "związek to dodatek". Moja rada: rozstać się jak najszybciej i poszukać kogoś o podobnym podejściu. Albo: zainwestować w związek, w dziewczynę, pokazać jej, że poza tv i klubem jest piękny, bogaty świat, zainspirować ją do zmiany stylu życia - ale do tego trzeba chęci, czasu, prawdziwego uczucia i nieco mniej egoizmu. A tu tego nie ma.

Lubię to! wink

26 Ostatnio edytowany przez JoasiaHa (2015-06-01 18:09:33)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Emilia napisał/a:

A tam zaraz toksyczna smile. Po prostu pasuje jej inny rodzaj związku, taki w którym na początku znajomości dwie osoby są w sobie totalnie zakochane, są dla siebie całym światem - obie, razem, wzajem. A tu tylko ona jest zakochana i denerwuje się, bo nie widzi tego po drugiej stronie. Ja też jestem z facetem, który ma mnóstwo pasji i dwie prace, powiem więcej - sama mam pasje, pracę, pracę dodatkową i mnóstwo zajęć - a jednak na początku wszystko to poszło w kąt - treningi, języki, zajęcia, praca. I to właśnie było zdrowe, a nie podejście typu "związek to dodatek". Moja rada: rozstać się jak najszybciej i poszukać kogoś o podobnym podejściu. Albo: zainwestować w związek, w dziewczynę, pokazać jej, że poza tv i klubem jest piękny, bogaty świat, zainspirować ją do zmiany stylu życia - ale do tego trzeba chęci, czasu, prawdziwego uczucia i nieco mniej egoizmu. A tu tego nie ma.

Kompletnie się nie zgadzam z tobą, porzucenie własnego życia w imię zakochania nie jest dobre...
Żadne z nich nie powinno rezygnować, ale niestety po opisie widać, że dziewczyna praktycznie nie ma własnego życia i świata i przez to żadna ze stron nie rozumie myślenia drugiej wink

27

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
JoasiaHa napisał/a:
Emilia napisał/a:

A tam zaraz toksyczna smile. Po prostu pasuje jej inny rodzaj związku, taki w którym na początku znajomości dwie osoby są w sobie totalnie zakochane, są dla siebie całym światem - obie, razem, wzajem. A tu tylko ona jest zakochana i denerwuje się, bo nie widzi tego po drugiej stronie. Ja też jestem z facetem, który ma mnóstwo pasji i dwie prace, powiem więcej - sama mam pasje, pracę, pracę dodatkową i mnóstwo zajęć - a jednak na początku wszystko to poszło w kąt - treningi, języki, zajęcia, praca. I to właśnie było zdrowe, a nie podejście typu "związek to dodatek". Moja rada: rozstać się jak najszybciej i poszukać kogoś o podobnym podejściu. Albo: zainwestować w związek, w dziewczynę, pokazać jej, że poza tv i klubem jest piękny, bogaty świat, zainspirować ją do zmiany stylu życia - ale do tego trzeba chęci, czasu, prawdziwego uczucia i nieco mniej egoizmu. A tu tego nie ma.

Kompletnie się nie zgadzam z tobą, porzucenie własnego życia w imię zakochania nie jest dobre...
Żadne z nich nie powinno rezygnować, ale niestety po opisie widać, że dziewczyna praktycznie nie ma własnego życia i świata i przez to żadna ze stron nie rozumie myślenia drugiej wink

opis nie jest dziewczyny, tylko chlopaka.


gdyby dziewczyna zalozyla watek:
jemu na mnie nie zalezy
nie czuje sie wazna dla niego
nic razem nie robimy, on ma swoj swiat, do ktorego nie naleze
traktuje mnie jak pralke automatyczna- potrzebna, ale nie mysle o niej w wolnych chwilach
czuje, ze jestem na doczepke
spotykamy sie tylko wtedy , kiedy on chce/znajdzie dla mnie czas
...

to nikt nie uznalby jej za bluszcza i patologie

ja tez czuje w poscie autora takie zangazowanie jak moje w pralke- zalezy mi na niej nie wyobrazam sobie zycia bez niej, ale nie mysle o niej, kiedy nie robie prania.nie ma prawa sie psuc i wymagac mojej uwagi- bo ja po prostu wymienie na sprawny model.

28

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
oldorando napisał/a:
JoasiaHa napisał/a:
Emilia napisał/a:

A tam zaraz toksyczna smile. Po prostu pasuje jej inny rodzaj związku, taki w którym na początku znajomości dwie osoby są w sobie totalnie zakochane, są dla siebie całym światem - obie, razem, wzajem. A tu tylko ona jest zakochana i denerwuje się, bo nie widzi tego po drugiej stronie. Ja też jestem z facetem, który ma mnóstwo pasji i dwie prace, powiem więcej - sama mam pasje, pracę, pracę dodatkową i mnóstwo zajęć - a jednak na początku wszystko to poszło w kąt - treningi, języki, zajęcia, praca. I to właśnie było zdrowe, a nie podejście typu "związek to dodatek". Moja rada: rozstać się jak najszybciej i poszukać kogoś o podobnym podejściu. Albo: zainwestować w związek, w dziewczynę, pokazać jej, że poza tv i klubem jest piękny, bogaty świat, zainspirować ją do zmiany stylu życia - ale do tego trzeba chęci, czasu, prawdziwego uczucia i nieco mniej egoizmu. A tu tego nie ma.

Kompletnie się nie zgadzam z tobą, porzucenie własnego życia w imię zakochania nie jest dobre...
Żadne z nich nie powinno rezygnować, ale niestety po opisie widać, że dziewczyna praktycznie nie ma własnego życia i świata i przez to żadna ze stron nie rozumie myślenia drugiej wink

opis nie jest dziewczyny, tylko chlopaka.


gdyby dziewczyna zalozyla watek:
jemu na mnie nie zalezy
nie czuje sie wazna dla niego
nic razem nie robimy, on ma swoj swiat, do ktorego nie naleze
traktuje mnie jak pralke automatyczna- potrzebna, ale nie mysle o niej w wolnych chwilach
czuje, ze jestem na doczepke
spotykamy sie tylko wtedy , kiedy on chce/znajdzie dla mnie czas
...

to nikt nie uznalby jej za bluszcza i patologie

ja tez czuje w poscie autora takie zangazowanie jak moje w pralke- zalezy mi na niej nie wyobrazam sobie zycia bez niej, ale nie mysle o niej, kiedy nie robie prania.nie ma prawa sie psuc i wymagac mojej uwagi- bo ja po prostu wymienie na sprawny model.

Wiesz, ja nie uznaję za patologię wpisu autora - tu przebija z niego bardzo mocno, że on jej nie rozumie i ona jego też, dlatego ciężko o wspólną płaszczyznę smile
Jakby taki opis był ze strony dziewczyny - problem byłby ten sam, chociaż zapewne więcej użalania i żalu w poście a komentarze inne big_smile Mają inne światy, myślenie i priorytety - i oczekiwania. Aż ciekawe, jak doszło do tego związku i co mają wspólnego, bo na pewno coś mają inaczej by się nie zeszli, na ile to silne i ich łączy.

29

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

żebyś był szczęśliwy w związku musisz spełniać również pasje które dawały Ci radość za nim z nią byłeś, mówiłeś również ze nie chcesz być pod pantoflem, a ona już Cię ustawia, i chce sprawdzić na ile może sobie pozwolić, jeżeli już na początku zastanawiasz się nad sensem połączenia waszych zbyt różnych światów, odpuść wink

30

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Pozwolę się dokleić do tematu żeby nie spamować nowym moim.
Mam taką sytuacje która mnie irytuje bardzo. Mam koleżankę która również czasami określa nas mianem przyjaciół ale ja ją tak poobserwowałem i trochę mi nie pasuje jej zachowanie. Nie można na niej polegać. Ma ciągłe huśtawki emocjonalne itp. więc stwierdziłem, że zakańczam z nią tą relacje i mimo, że również ona to pisze nie może się z tym pogodzić i za wszelką cenę próbuje żebym ,...hmmm...został? nie wiem, nie znam się nawet jeszcze roku i nie rozumiem, że komuś może tak zależeć na koleżeństwie tym bardziej, że nie spędzamy ze sobą tyle czasu.
O co jej chodzi i jak mam to zakończyć?

31

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
JoasiaHa napisał/a:

Wiesz, ja nie uznaję za patologię wpisu autora - tu przebija z niego bardzo mocno, że on jej nie rozumie i ona jego też, dlatego ciężko o wspólną płaszczyznę smile
Jakby taki opis był ze strony dziewczyny - problem byłby ten sam, chociaż zapewne więcej użalania i żalu w poście a komentarze inne big_smile Mają inne światy, myślenie i priorytety - i oczekiwania. Aż ciekawe, jak doszło do tego związku i co mają wspólnego, bo na pewno coś mają inaczej by się nie zeszli, na ile to silne i ich łączy.

Priorytety priorytetami.
Potraktowanie ich liniowo to same kłopoty.Podzielić na kategorie , łatwiej .

Nie szedłbym skrajnie w określaniu "bluszcz" lub "emocjonalnie zamknięty".
Zamiast teraz się skupiać na "obronie" i eskalacji emocji, porozmawiajcie o tym czemu ona tak reaguje.Na spokojnie (bywa trudno).
:-) Możliwe że intencje i potrzeby ma dobre, ale "narzędzia" koszmarne.Może nie umie inaczej tego komunikować.

Emilio, uwierz mi na słowo.To co opisujesz do niczego dobrego nie prowadzi. :-)
Czemu budujesz świat wokół partnera? Czemu 'wymagasz'? Bo Ty rezygnujesz? Nie macie po 19 lat... ;-)
Rozstałem się świeżo z Twoją imienniczką. I uwierz mi... byłem gotów wiele poświęcić, ale sposób domagania się o to , szantaże ,podejście "bo jakby Ci zależało" nie jest zdrowe. Spędzałem z nią 3/4 mojego wolnego czasu. Była najważniejsza wśród kobiet.
Obydwoje po rozwodach obydwoje z dziećmi. Ale po słowach "Nie znoszę myśli że w następny weekend wybierzesz córkę, lub pasję" poddałem się.Proponowałem wspólny wyjazd na weekend.Tak abyśmy spędzili czas razem, a ja mógł przez chwilę oddać się lataniu.
"Nie, bo nie myślisz przede wszystkim o mnie".Dla mnie to jawny sygnał : Ty ,moja droga, nie myślisz o mnie...

Dziewczyny, nazywajcie to niedopasowaniem, ale poprawna nazwa na to brzmi "zaborczość". Skończy się tym że nawet jeśli w pierwszym okresie świata poza Tobą nie będzie widział, to kiedy uniesienia opadną, a on z czasem będzie chciał zrealizować coś swojego to będziecie czuły się niepewnie i zagrożone.Albo "pozwolicie" aby coś tam sobie dla siebie zrobił.Prędzej czy później - odejdzie.

Drogi autorze.
Spróbuj z nią porozmawiać na spokojnie, bedzie to trudne, ale jeśli Ci zależy nie poddawaj się.
Natomiast to że bronisz swojego czasu, jest bardzo zdrowe.Twardo stąpasz po ziemi lecz nie bądź dla niej zbyt surowy.W ramach tego czasu który spędzacie, spróbuj zaszczepić w niej zainteresowania.Pytaj ją, co robiła, pokazuj różne rzeczy.Troszkę jak 'dziecku' ;-)

32

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Pirx napisał/a:

Emilio, uwierz mi na słowo.To co opisujesz do niczego dobrego nie prowadzi. :-)
Czemu budujesz świat wokół partnera? Czemu 'wymagasz'? Bo Ty rezygnujesz? Nie macie po 19 lat... ;-)
Rozstałem się świeżo z Twoją imienniczką. I uwierz mi... byłem gotów wiele poświęcić, ale sposób domagania się o to , szantaże ,podejście "bo jakby Ci zależało" nie jest zdrowe. Spędzałem z nią 3/4 mojego wolnego czasu. Była najważniejsza wśród kobiet.
Obydwoje po rozwodach obydwoje z dziećmi. Ale po słowach "Nie znoszę myśli że w następny weekend wybierzesz córkę, lub pasję" poddałem się.Proponowałem wspólny wyjazd na weekend.Tak abyśmy spędzili czas razem, a ja mógł przez chwilę oddać się lataniu.
"Nie, bo nie myślisz przede wszystkim o mnie".Dla mnie to jawny sygnał : Ty ,moja droga, nie myślisz o mnie...

To jest serio do mnie? Nie pomyliły ci się osoby? Czy ja piszę, że coś koło partnera buduję? Czy ty w ogóle czytałeś mój post??? Coś ci się ewidentnie pochrzaniło.

33

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Emilio, przeczytałem go. Niewykluczam że błędnie zinterpretowałem.Jeśli tak jest, to chętnie proszę Cię o wyjaśnienie.
Nie zgadzam się z poglądem że w postawie autora widać egoizm, brak zaangażowania czy też postawę "związek to dodatek".
Wręcz przeciwnie.Przy takim nakładzie zajęć, poświęca uwagę i czas nie zaniedbująć siebie ani obowiązków.

34 Ostatnio edytowany przez Emilia (2015-06-02 22:18:42)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Przede wszystkim nie napisałam, że należy budować życie wokół partnera i że ja to robię - a jedynie, że w początkowym okresie związku, kiedy dopada nas totalne zauroczenie naturalnym jest, że kierujemy się w stronę tej drugiej osoby zwyczajnie olewając dotychczasowe zajęcia. I napisałam, że w moim związku tak właśnie było - a w domyśle, że oczywistym jest, iż po kilku miesiącach zauroczenie mija i po prostu wraca się do swoich zajęć, pasji itp. I tak właśnie ma być, to jest zupełnie normalne - natomiast autor chciałby mieć dziewczynę jako dodatek do całości, dodatkowe zajęcie nie rozumiejąc, że ona ma prawo domagać się jego uwagi. Nie dostanie jej tyle, ile chce, to odejdzie, proste. Właśnie dlatego, że on poświęca jej czas absolutnie nie rezygnując z niczego, co robił do tej pory jest dowodem na to, że traktuje ją jako dodatek.

Edit: ja nie twierdzę, że powinieneś zrezygnować z latania i z własnego dziecka dla jakiejś baby. Bo to trochę inny problem. Twoja chciała być ciągle w centrum i była zazdrosna o to, co cię kręci i co kochasz robić. Jakby poszła z tobą, niekoniecznie polatać (na czym latasz tak w ogóle?), tylko po prostu pogapić się na niebo, porobić foty, nacieszyć się siedzeniem na jakiejś górce, patrzeniem i czekaniem, to by jej korona z głowy nie spadła. Ty miałeś babę, która rywalizuje z twoją pasją, a pasja była pierwsza, gdy tymczasem autor wątku jest w miejscu, w którym nie powinien w ogóle wychodzić z łóżka swojej kobiety! To dwie różne sytuacje - przynajmniej ja tak to widzę.
I żeby nie było - u nas opadły uniesienia jak to nazwałeś i została wspólne hobby, które miło rozwijać we dwoje. Nigdy nie powiedziałam swojemu, żeby z czegokolwiek rezygnował, bo ja mam być ważniejsza! To by było niedojrzałe. Zresztą miałam tak w poprzednim związku - przymus ciągłego siedzenia razem w pokoiku i patrzenia sobie w oczy. Brrr.

35

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Emilia napisał/a:

Ty miałeś babę, która rywalizuje z twoją pasją, a pasja była pierwsza, gdy tymczasem autor wątku jest w miejscu, w którym nie powinien w ogóle wychodzić z łóżka swojej kobiety!

Pewnie jakbyśmy uprawiali seks to bym nie wychodził. Niestety nawet ciężko z nią porozmawiać o tematac sexu i twierdzi, że poczekam ile będzie trzeba.

Emilia napisał/a:

Zresztą miałam tak w poprzednim związku - przymus ciągłego siedzenia razem w pokoiku i patrzenia sobie w oczy. Brrr.

Hmm Chyba u mnie właśnie to jest...

36

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

No to... na co czekasz? Aż ktoś na forum powie: zerwij z nią? Ok, zerwij, nie powinniście być razem, bo każde z was ma inną wizję, jak powinien wyglądać związek. Najlepiej być z kimś, kto jest taki sam, jak my, ma te same pasje i zainteresowania, bo dzielenie ich i robienie razem tego, co się kocha to jeden z najlepszych "zbliżaczy". Ona ma kluby i tv a ty aktywne życie. Różnicie się bardzo, chyba za bardzo. I w sumie spotykacie się krótko. Czego tu żałować?
To co napisałeś o seksie rzuciło ździebko nowe światło na tę dziewczynę, przynajmniej dla mnie. To wygląda tak, jakby ona cię testowała, sprawdzała, czy taktyka trzymania na odległość zadziała - "jak kocha, to poczeka". A to rokuje, że seks w przyszłości może stać się kartą przetargową. Gdyby była dojrzalsza, to by się posuwała do takich zagrywek.

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
marek987 napisał/a:

Pewnie jakbyśmy uprawiali seks to bym nie wychodził. Niestety nawet ciężko z nią porozmawiać o temat sexu i twierdzi, że poczekam ile będzie trzeba.

Nieeee No to po co Ci to w ogóle?
Poza tym jeśli tyle czasu spędzacie razem, a ona nie chce uprawiać seksu, to zakochana nie jest. Co najwyżej chce mieć chłopca, na takiej zasadzie jak w czasach gimnazjum.
A Ty pracujesz, kończysz studia i masz już różne doświadczenia, to wiadomo,że Ci to nie będzie odpowiadać. To dla Ciebie krok wstecz.
A ona powinna znaleźć sobie chłopca, który będzie miał ochotę potrzymać ją za rękę i tyle. Inny etap.

38

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Spotykają się dopiero od 1,5 miesiąca, to stanowczo z krótko aby mówić o zakochaniu tu może być mowa zaledwie o zauroczeniu więc o jakim łóżku mu piszecie o jakim seksie. Oni dopiero poznają się i nikt od nikogo nie ma prawa żądać poświęcenia całego swojego czasu. Bardzo dobrze że autor ma pasje, które realizuje, ma dwie prace, spełnia się, a i tak dużo spędza czasu z dziewczyną. Dziewczyna nie ma prawa wymagać aby dla niej porzucił wszystko, tym bardziej że oni dopiero zaledwie poznają się i nie wiadomo w jakim kierunku ta znajomość potoczy się!

39 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-06-03 22:12:36)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
azbestowa2 napisał/a:

Dziewczyna nie ma prawa wymagać aby dla niej porzucił wszystko, tym bardziej że oni dopiero zaledwie poznają się i nie wiadomo w jakim kierunku ta znajomość potoczy się!

Ale nikt tu nie mówił o wymaganiu czegokolwiek.
Tylko z Emilia twierdzimy,że jak człowiek jest zakochany to sam na początku rezygnuje z innych rzeczy,żeby jak najwięcej czasu spędzić z partnerem. I nie trzeba go do tego nakłaniać, tylko to się dzieje samoistnie.
W każdym razie, ja nie wiem, jak w wieku 22 lat można się widywać kilka razy w tygodniu, w domu, ze swoim chłopakiem i nie uprawiać z nim seksu. Może jej się faktycznie nudzi samej i tyle.

No chyba jednak ostatecznie się przychylę do tezy, że jednak bluszcz.

40

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Szarlotkanagorąco napisał/a:

W każdym razie, ja nie wiem, jak w wieku 22 lat można się widywać kilka razy w tygodniu, w domu, ze swoim chłopakiem i nie uprawiać z nim seksu. Może jej się faktycznie nudzi samej i tyle.

Wstyd się przyznać, ale my mamy po 26 lat sad i nie ukrywam, że ja już bym chciał, a ona nawet nie chce o tym rozmawiać bo mówi, że mi zależy tylko na jednym

41 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-06-03 22:21:42)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
marek987 napisał/a:
Szarlotkanagorąco napisał/a:

W każdym razie, ja nie wiem, jak w wieku 22 lat można się widywać kilka razy w tygodniu, w domu, ze swoim chłopakiem i nie uprawiać z nim seksu. Może jej się faktycznie nudzi samej i tyle.

Wstyd się przyznać, ale my mamy po 26 lat sad i nie ukrywam, że ja już bym chciał, a ona nawet nie chce o tym rozmawiać bo mówi, że mi zależy tylko na jednym

Wiesz co Marek, zwracam honor i radzę,żebyś jednak nie dał jej sobie wejść na głowę.

42 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-04 00:15:57)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Spędzanie czasu spędzaniem czasu. Kobiety by chciały by rzucić dla nie wszystko, uzaleznić się od nich, ale wtedy trzeba zrezygnować z siebie. Z ważnych sfer życia, pasji, znajomych. Jeśli człowiek tak robi to staje się mniej atrakcyjny i ciekawy, ale jak widać dalej kobiety próbują zrobić z mężczyzn swoich piesków myśląc że to zdrowe, a później dziwne że miłość się wypala.

Zakochanie wcale nie musi przestawiać zycia do góry nogami. Lepiej nawet by tego nie robiło. Rezygnować można, z pójścia do sklepu po loda, a nie z pracy, nauki czy podtrzymania innych znajomości na rzecz kobiety.

Jeszcze zdążycie sie sobą nacieszyć i dziesięć razy znudzić.

43 Ostatnio edytowany przez Pirx (2015-06-04 00:37:18)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

:-) A już prawie go ukamieniowałyście ;-)

@ Emilia, właśnie tak to wyglądało . "Partnera którego życiem będę żyła, a on mogąc być gdziekolwiek, będzie tylko przy mnie.Za każdym razem".
Zero przestrzeni dla siebie samego.Co najwyżej mało :-) I nie tylko na początku...ZAWSZE smile Wałkowaliśmy to nie raz w rozmowach.Szkoda, ale żyje się dalej.
Spięcia były zawsze kiedy nie zgadzałem się na to.Włącznie "z odchodzeniem" :-) .Nie działało ani to,ani fochy jakie opisuje marek.
Aż padło że ona sobie poszuka kogoś komu takie coś pasuje i spełni tą jej potrzebę..."To idź, znajdzie się :-)" . I po ptokach :-)

A latam szybowcami i samolotami :-)

marku, domyślam się że Ci zależy.
Nie mniej, jeśli spokojna rozmowa, bez pretensji nie pomoże to odpowiedz sobie na pytanie czy tak chcesz żyć z nią.
Warto poświęcić trochę ze swoich rzeczy,ale nie na żądanie jakie ona przedstawia.Bo jest ,wg mnie, bez żadnego uzasadnienia.
Jeśli zabierasz ją ze sobą, w inne miejsca niż praca, to ... sam sobie odpowiedz.
Nie stawiaj sprawy na ostrzu noża od ręki bo niczemu to nie pomoże.Ale jeśli sytuacja się nie zmieni?
Deyzję podejmij sam.

44

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
marek987 napisał/a:
Szarlotkanagorąco napisał/a:

W każdym razie, ja nie wiem, jak w wieku 22 lat można się widywać kilka razy w tygodniu, w domu, ze swoim chłopakiem i nie uprawiać z nim seksu. Może jej się faktycznie nudzi samej i tyle.

Wstyd się przyznać, ale my mamy po 26 lat sad i nie ukrywam, że ja już bym chciał, a ona nawet nie chce o tym rozmawiać bo mówi, że mi zależy tylko na jednym

No jakbyś był 17-latkiem, to mogłoby ci zależeć tylko na tym, ale przecież jesteście dorośli, świadomi swoich potrzeb itp., więc seks obojętnie czy po tygodniu czy po miesiącu jest czymś zupełnie naturalnym. Dziwna ta kobieta.

Pirx napisał/a:

A już prawie go ukamieniowałyście ;-)

Bo z pierwszych postów wynikało, że ona jest tylko dodatkiem, a teraz sytuacja się rozwinęła i dziewczyna wygląda na dość niedojrzałą, w końcu to jest tylko forum, nie da się wypytać od razu o wszystko, trzeba czekać, aż osoba sama dopisze kolejne fragmenty swojej historii.

A latam szybowcami i samolotami :-)

Ooo fantastyczna sprawa smile. I ta twoja eks nie chciała tak spróbować z tobą sobie polatać? Przecież fajnie jest zrobić coś zupełnie nowego, poczuć adrenalinę i przełamać kolejny lęk smile. No i można się uzależnić smile.

Colt47 napisał/a:

Kobiety by chciały by rzucić dla nie wszystko, uzaleznić się od nich, ale wtedy trzeba zrezygnować z siebie. Z ważnych sfer życia, pasji, znajomych.

Generalizacja. Tak jakbyśmy nie miały swojego życia. A mamy. Ja mam smile.

45 Ostatnio edytowany przez Pirx (2015-06-04 01:45:55)

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Emilia napisał/a:

Bo z pierwszych postów wynikało, że ona jest tylko dodatkiem, a teraz sytuacja się rozwinęła i dziewczyna wygląda na dość niedojrzałą, w końcu to jest tylko forum, nie da się wypytać od razu o wszystko, trzeba czekać, aż osoba sama dopisze kolejne fragmenty swojej historii.

Dlatego zawsze będę zwolennikiem prowokowania rozmowy :-) There more than meets the eye :-)

Emilia napisał/a:

Ooo fantastyczna sprawa smile. I ta twoja eks nie chciała tak spróbować z tobą sobie polatać? Przecież fajnie jest zrobić coś zupełnie nowego, poczuć adrenalinę i przełamać kolejny lęk smile. No i można się uzależnić smile.

Na początku chciała, ale uznała że nie robię tego dla niej tylko żeby sobie polatać...Łącze dwa w jednym zamiast skupiać się tylko na niej. Generalnie stanęło na tym że "moja(czyli Pirx'a)  indywidualna realizacja nie da się pogodzić z jej potrzebą bycia najważniejszą w całym życiu partnera". Że o ,jak to zgrabnie ujęła, nieugiętości i nie rezygnowaniu z własnych celów dla niej nie wspomnę.Zbyt uparty,zbyt "silny jak dla niej". No cóż, na starość jakoś tak mi się porobiło big_smile
Po upływie dwóch tygodni propozycje koleżeństwa i przyjaźni pozwoliłem sobie odrzucić.

Fakt, latanie uzależnia.Szczególnie szybowcem w górach big_smile .Polecam.Żanet Kaleta

Colt47 napisał/a:

Kobiety by chciały by rzucić dla nie wszystko, uzaleznić się od nich, ale wtedy trzeba zrezygnować z siebie. Z ważnych sfer życia, pasji, znajomych.

Drogi Colcie, niektóre tak mają, póki głowy sobie nie rozbiją, i dorosłość do nich nie zapuka... ;-)

Emilia napisał/a:

Generalizacja. Tak jakbyśmy nie miały swojego życia. A mamy. Ja mam smile.

Zgadzam się droga Emilio :-) Te które nie mają własnego życia, tego nie pojmują :-) Ale to odłam.Frakcja.

46

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Sprawa się zakończyła. Podjąłem decyzję o rozstaniu i to zrobiłem. Oczywiście dziewczyna prosiła o drugą szansę, że się zmieni. Były stwierdzenia "myślisz tylko o sobie", "jesteś jak wszyscy faceci", "zabawiłeś się i teraz mnie zostawiasz". Nie wiem jak mogłem się zabawić, gdybym ją zostawił po sexie to rozumiem, ale przed wink W każdym razie uważam, że nie pasowaliśmy do siebie i ciągłe pretensje spowodowały, że czułem się stłamszony, nie byłem sobą. Także wracam do życia singla wink

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie

Nic na siłę... Przynajmniej jesteś o doświadczenie bogatszy i wiesz, że pasuje Ci bardziej niezależna kobieta.
A tymczasem, miłego singlowania! Czas urlopowy, a Ty do wzięcia....Na pewno się pojawią jakieś ciekawe propozycje... wink

48

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
marek987 napisał/a:

Sprawa się zakończyła. Podjąłem decyzję o rozstaniu i to zrobiłem. Oczywiście dziewczyna prosiła o drugą szansę, że się zmieni. Były stwierdzenia "myślisz tylko o sobie", "jesteś jak wszyscy faceci", "zabawiłeś się i teraz mnie zostawiasz". Nie wiem jak mogłem się zabawić, gdybym ją zostawił po sexie to rozumiem, ale przed wink W każdym razie uważam, że nie pasowaliśmy do siebie i ciągłe pretensje spowodowały, że czułem się stłamszony, nie byłem sobą. Także wracam do życia singla wink

Skrzywdzona przez los manipulantka, lub wychowana na taką co sie jej wszystko należy. Chyba wiesz już od których wiać?

49

Odp: Pretensje dziewczyny do mnie
Colt47 napisał/a:

Skrzywdzona przez los manipulantka, lub wychowana na taką co sie jej wszystko należy. Chyba wiesz już od których wiać?

Wiem bardzo dobrze wink Nie wiem czy skrzywdzona, ale podejrzewam, że uważa, że jej się wszystko nalezy. Choćby z powodu, że ma pod nos wszystko podstawione wink Ale to już nie moja sprawa.

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pretensje dziewczyny do mnie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024