Hej wszystkim Netludziom:)!
Piszę, bo zaczyna mnie bardzo dołować mój staż. Jestem na nim od 3 miesięcy, wszyscy współpracownicy są super, świetnie się dogadują. Często kiedy są jakieś wolne, święta, oni po pracy się integrują... problem w tym, że beze mnie. Mam wrażenie, że przy mnie unika się tematu, pracowników nie jest dużo, bo z 15 osób.
Pytanie teraz, z czego to może wynikać. Fakt, że raczej słucham tam niż mówię, ale to chyba zrozumiałe, bo oni rozmawiają często o czymś, o czym ja na razie nie mam pojęcia. No i bywam tam rzadko, jeden-dwa dni w tygodniu.
Proszę o jakieś rady - myślicie, że tutaj czas zadziała na moją korzyść i jakieś powolne oswajanie? Z drugiej strony są tam pracownicy, którzy pracują niewiele dłużej ode mnie. A moze powinnam częściej zagadywać?
Sama nie wiem, jak się zachować, szczególnie, że chcę zostać w tej firmie, a umowę mam jeszcze na co najmniej pół roku.
Z góry dziękuję za odpowiedzi i cenne rady:D Wszystkie dokładnie przeanalizuję;)