Szukanie pracy a networking - korzystacie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Szukanie pracy a networking - korzystacie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-05-02 19:36:08)

Temat: Szukanie pracy a networking - korzystacie?

Networking polega na tworzeniu sieci kontaktów, które mogą być pomocne m.in. podczas szukania pracy. Dzięki nawiązywaniu relacji z innymi ludźmi możemy wymieniać się informacjami, na podstawie których podejmujemy późniejsze decyzje. Możemy wzajemnie sobie pomagać i wspierać się. Budowanie sieci relacji wymaga od nas pewnego wysiłku i zaangażowania, ale przynosi także wiele satysfakcji. Dla osób nieśmiałych może być dobrym sposobem na stopniowe otwieranie się i wychodzenie ze swojej sfery komfortu. Uczymy się w ten sposób nowych zachowań, które okażą się bardzo przydatne w pracy, gdyż prawie zawsze będziemy pracować z ludźmi.

Główne zasady networkingu:

1) Musimy znać swój cel, by szukać konkretnego wsparcia.
2) Szukamy osób, które posiadają interesujące nas informacje.
3) Sami staramy się posiadać informacje, które dla innych osób będą atrakcyjne.
4) Nastawiamy się na relacje, a nie na szybkie zyski, ponieważ ludzie lubią pomagać tym, których lubią i którym ufają.

Zalety:

- Możliwość dotarcia do ofert pracy, które nie są zamieszczane w Internecie.
- Dzięki poleceniu możemy dostać pracę na stanowisku, na które nie było jeszcze przewidzianej rekrutacji.
- Bogata sieć kontaktów daje poczucie, że dysponujemy wieloma możliwościami i mamy wpływ na swoje życie.
- Inni ludzie pozytywnie oddziałują na nasze indywidualne poczucie szczęścia. Wspierają nas, gdy potrzeba.
- Możliwość otrzymywania wielu cennych rad i uczenia się na cudzych błędach.
- Aktywny sposób szukania pracy w porównaniu do biernego wysyłania CV i czekania na odzew.
- Mimo braku doświadczenia jesteśmy w stanie otrzymać kredyt zaufania i znaleźć pracę w interesującej nas branży, zamiast trafiać do miejsc przemiału pracowników.

Gdzie można poznawać ludzi?

- Studia, szkoła, praca.
- Grupy dyskusyjne, np. na portalach społecznościowych.
- Fora internetowe.
- Spotkania branżowe, wykłady, seminaria, szkolenia, targi pracy, konferencje.
- Znajomi, rodzina, znajomi znajomych, znajomi rodziny.


A Wy korzystaliście kiedyś z networkingu? Jakie są Wasze doświadczenia? Dbacie na co dzień o swoją prywatną sieć kontaktów? A może dzięki networkingowi udało się Wam znaleźć pierwszą pracę? W sprawach zawodowych liczycie tylko na siebie, czy też macie osoby, które służą pomocą i wsparciem?

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Szukanie pracy a networking - korzystacie?

Nie dbam o swoje kontakty, nawet te czysto prywatne big_smile, więc tym bardziej nie o coś, co ma Bóg wie kiedy zaowocować w przyszłości pracą.

W sumie, jak się tak teraz zastanowiłam, to wyszło mi, że jakieś tam kontakty ze "specjalnymi ludźmi" xD mam, ale ich nie wykorzystuję w tym celu. No nie wiem, może akurat mam za mało tupetu, ale nie wyobrażam sobie podejść na imprezie rodzinnej do eee "wżenionego" w nią aktora i dyrektora jednego z większych teatrów w Polsce i zakrzyknąć "Byłam w szkole aktorskiej, chcę robić karierę i Ty mi to umożliwisz". xD W teatrze grałam, mniejszym/mniej prestiżowym, ale przynajmniej kompletnie sama się z tym ogarnęłam i z tego mogę mieć satysfakcję przynajmniej. ;p Nie wiem, może wyjątek zrobiłabym, gdybym znała właściciela jakiegoś super wydawnictwa, ale to chyba dlatego, że jestem pewniejsza swoich pisarskich umiejętności, a jednocześnie przy tym można zmarnować więcej czasu. Napisanie nawet gniota zajmie więcej czasu niż skakanie po castingach, więc miło, jakby ktoś mnie uświadomił, że jestem do dupki.

Jeśli chodzi natomiast o takie noo... nie wiem, jak to określić. Mniej epickie zawody xD, które wymagają właściwie tylko umiejętności, a mniej talentu, takie, w których nie musisz zostać "zauważonym", w których Twój sukces nie zależy od tego, czy to, co robisz, spodoba się/nie spodoba jak największej ilości ludzi, to nie widzę większego sensu. To znaczy, jasne, komuś to może być pomocne, ale po prostu dla mnie wysiłek w budowaniu sieci kontaktów jest niewspółmierny do efektu. Może ktoś mi szepnąć, że w firmie X jest super praca dla programisty i mnie poleci, może nawet faktycznie dzięki temu dostanę tę pracę, ale to nie jest coś, bez czego dużo trudniej byłoby mi podobną pracę dostać. Tak czy siak bez odpowiednich kwalifikacji programistą nie zostanę, a jak już będę je mieć, to ta firma, czy inna, wcześniej, czy później... ale w końcu gdzieś pracę dostanę i - jeśli umiejętności będą dobre - to zostanę doceniona. W sensie, tu się liczą umiejętności, które ot tak mogę wpisać w CV i później w miarę szybko udowodnić. Nie muszę się wypromować. Wystarczy, że doceni mnie szef.

Chociaż zdarzało mi się wykorzystać kontakt do poprzedniego pracodawcy, właśnie w tym teatrze, ale to tylko tak, że chciałam sobie pograć w teatrze znowu, bo mi brakowało tego, więc zadzwoniłam i oświadczyłam dyrektorowi, że "pograłabym sobie trochę, jakby coś dla mnie miał". Miał, ale nie w czasie, kiedy mi pasowało, jednak stwierdził, że jakby mi się jeszcze kiedyś "zachciało pograć", to żebym dzwoniła, bo może akurat coś.
Natomiast nie wykorzystałam znajomości np. przed egzaminami do szkoły aktorskiej. W jednej, z których zdawałam, moja znajoma i swego czasu "mentorka" (prowadziła teatr amatorski), znała osobę, która była w komisji i w sumie powinna mieć decydujący głos. Ode mnie dostała absolutny zakaz jakichkolwiek telefonów, nawet najbardziej niewinnych. Zadzwoniła dopiero, jak już jej powiedziałam, że są wyniki i się dostałam, ot tak, przemaglować, jak sobie poradziłam i zgarnąć zasługi przygotowania mnie do egzaminów. xD

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

3

Odp: Szukanie pracy a networking - korzystacie?

Eileen. programista to specyficzny zawód, bo o Was zabiegają sami pracodawcy. Masz rację, że wystarczą umiejętności i może potem jakieś konto na portalach, gdzie można zamieścić swoje CV. Jeśli programista jest zdolny, to wystarczy, że łaskawie pozwoli się znaleźć headhunterom. Mój partner dostaje w ten sposób kilkanaście telefonów tygodniowo mimo, że nie planuje zmiany pracy, a konta na portalu dawno nie aktualizował. Ale kiedy chciał zostać dyrektorem w jakiejś firmie IT, to już ten networking się przydał. I nie chodzi mi tutaj o rozdawanie pracy po znajomości, tylko konieczne było, by dał się zauważyć odpowiednim ludziom. Bo takie stanowiska są rzadkie, a w tej branży jest pełno zdolnych ludzi z osiągnięciami.

Mnie osobiście networking bardzo pomógł. Ale nie podchodzę do niego w ten sposób, że traktuję relacje instrumentalnie. Zawieram dużo znajomości, bo lubię ludzi. Uważam, że każda moja interakcja daje mi dużo korzyści, gdyż pozwala chociażby na wymianę doświadczeń. W drugą stronę też to działa. Nie chodzi o to, by wprost kogoś poprosić o załatwienie pracy. Gdybym szukała nowej pracy, to wśród znajomych puściłabym informację, że szukam pracy i jakiej konkretnie.  Kilka propozycji miałabym już w ciągu 2-3 dni, bo każdy zna kogoś, kto zna kogoś itp. Dlatego uważam, że to bardzo przydaje się młodym ludziom, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy, a pracodawcy się o nich nie zabijają. W wielu artykułach dotyczących kariery pojawiała się rada, by na początku przyjąć jakąkolwiek pracę i wykorzystać ją jako pretekst do poznawania ludzi. Sądzę, że networking uprawia większość z nas, choć być może nieświadomie.

Co do mnie, to networking bardzo mi się przydał. Oczywiście każdą pracę dostałam na bazie moich umiejętności, bo nie jestem urzędnikiem, by samo szepnięcie dobrego słowa wystarczyło. Po szepnięciu tego słowa zawsze musiałam iść na rozmowę kwalifikacyjną, gdzie trzeba było wykazać się określoną wiedzą. Ale bez doświadczenia nie miałabym okazji wykazać się tą wiedzą, bo moje CV wylądowałoby w koszu. Jakieś 3-4 lata temu zmieniłam moją ścieżkę kariery o 180 stopni, by robić coś, o czym przez całe życie nie miałam pojęcia. To było dla mnie bardzo cenne, że miałam w tym czasie mentorów i osoby, które chciały dzielić się ze mną swoją wiedzą, doświadczeniem i pomagać mi. Dzięki temu mogłam przekwalifikować się w ciągu 6 miesięcy, a inaczej zajęłoby mi to przynajmniej ze 2 lata, bo bez znajomości tematu nie docierałabym tylko do ważnych treści, ale przyswajałabym też mnóstwo śmieci. Kiedy po jakimś czasie zakładałam swoją firmę, to miałam już zbudowane grono klientów, którzy chcieli korzystać z moich usług. Nie musiałam stawać na rzęsach, bać się o miesięczny dochód i czy firma wypali. Zaowocowały tutaj lata pielęgnowania relacji z różnymi ludźmi. Relacji przyjacielskich, koleżeńskich, ale też stricte biznesowych, gdzie obie strony traktują relację jako wymianę handlową.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Szukanie pracy a networking - korzystacie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018