Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Jakiś czas temu poznałem na domówce dziewczynę i wziąłem od niej numer telefonu. Po kilku dniach zadzwoniłem i zaproponowałem jej spotkanie - odmówiła. Za tydzień ponowiłem próbę - znowu usłyszałem wymówkę. Był to okres tuż przed sesją, więc uznałem, że rzeczywiście mogła mieć dużo na głowie. Postanowiłem zatem poczekać do końca egzaminów. Ku mojemu zdziwieniu ona w trakcie sesji odezwała się pierwsza (wiadomo, że dziewczyny nigdy nie piszą pierwsze) i zaprosiła mnie do siebie na domówkę. Niestety tego dnia nie było mnie w mieście i musiałem odmówić, ale, żeby to jakoś jej zrekompensować, zaproponowałem spotkanie na kilka dni później. Powiedziała, że da znać - dała znać i powiedziała, że nie może, ale może za tydzień. Gdy po tygodniu się odezwałem - wykręciła się pracą i powiedziała, że da znać, kiedy będzie wolna. Dla mnie to był już jasny sygnał, że nie jest zainteresowana. Oczywiście nie dała więcej znać. Czekałem miesiąc. Po miesiącu postanowiłem się jednak odezwać. Dzwoniłem 3 razy (po 1 razie przez 3 dni) - ani razu nie odebrała, 4. dnia napisałem sms - nic nie odpisała, 5. dzień - przerwa, 6. dnia (czyli dziś) - napisałem na FB - nic nie odpisała. Ok nie jest zainteresowana - trudno. Ale zastanawiają mnie dwie kewstie:

1. Po co zapraszała mnie na domówkę?
2. Naprawdę, ciężko jej było powiedzieć mi cokolwiek, żebym się odczepił i nie robił już sobie złudnych nadziei (przyznam szczerze, że nadal mam nadzieję na spotkanie), np. "mam chłopaka", "nie jestem zainteresowana", "bądźmy przyjaciółmi", cokolwiek!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Mentalista zadaje sobie dokładnie te same pytania co Ty tylko oczywiście u mnie chodzi o mężczyznę... nie mogę tego zrozumieć, dlaczego taka osoba jeśli nie jest zainteresowana nie może powiedzieć tego wprost, było by łatwiej... ja także czekam, jednak chyba jednak nie ma na co... ... choć u mnie jest trochę inna sytuacja...

3

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Zapraszała cię na domówkę, żeby cię lepiej poznać, ale nie być skazaną tylko i wyłącznie na twoje towarzystwo. Albo może brakowało facetów na imprezie i byłeś opcją awaryjna, by zachować równowagę.
Ale to, że zaprosiła cię na imprezę to wcale nie znaczy, że od razu miała na ciebie ochotę big_smile

A ze nie spławiła cię wprost? Jak widać inteligentna dziewczyna - dalej się łudzisz i masz nadzieję - czyli nadal ma cię w odwodzie.

Bardzo nieobyty towarzysko jestes skoro nie łapiesz tak oczywistych sytuacji.

4

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Łapać łapię - napisałem w poście powyżej, że wiem, że nie jest zainteresowana. Ale mimo wszystko mnie do niej ciągnie (najbardziej chcemy tego, czego nie możemy mieć ;p), ale żeby się nie wodzić na pokuszenie usunąłem jej numer. Założyłem wątek, gdyż rzeczywiście brakuje mi obycia (lepiej: doświadczenia)

Miałem jeszcze takie dwie teorie: a) na tej imprezie poznała kogoś innego, "lepszego" i poszedłem w odstawkę b) odgrywa się, że nie poszedłem na tę imprezę, ja ją niby "olałem", to teraz ona mnie olewa. Co o tym myślicie?

5

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
Mentalista napisał/a:

Łapać łapię - napisałem w poście powyżej, że wiem, że nie jest zainteresowana. Ale mimo wszystko mnie do niej ciągnie (najbardziej chcemy tego, czego nie możemy mieć ;p), ale żeby się nie wodzić na pokuszenie usunąłem jej numer. Założyłem wątek, gdyż rzeczywiście brakuje mi obycia (lepiej: doświadczenia)

Miałem jeszcze takie dwie teorie: a) na tej imprezie poznała kogoś innego, "lepszego" i poszedłem w odstawkę b) odgrywa się, że nie poszedłem na tę imprezę, ja ją niby "olałem", to teraz ona mnie olewa. Co o tym myślicie?

A czemu wychodzisz z założenia, że ona się odgrywa? Nie możesz przyjąć do świadomości opcji, że może ma ciekawsze rzeczy do roboty niż obmyślanie, jakby się tu zemścić na facecie, na którym jej nawet nie zależało? big_smile Zastanawiająca jest ta próżność mężczyzn. Wam naprawdę się wydaje, że kobiety 24/7 myślą o Was i plotkują. tongue

Mentalisto, ona bynajmniej nie ma Cię w sercu, wylądowałeś w innej części ciała. Wybacz, ale kubeł zimnej wody się przydaje. :>

6

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Przeszła mi przez głowę myśl o "odgrywaniu", ponieważ w kolejnych rozmowach po jej domówce, była chłodna i dawała zdawkowe odpowiedzi, w przeciwieństwie do tego z jakim entuzjazmem rozmawiała ze mną na początku i jaka była ucieszona, gdy po raz pierwszy do niej zadzwoniłem.

7 Ostatnio edytowany przez Evens (2015-04-12 23:48:44)

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Ani jedno, ani drugie. Myślę że Iceni trafiła w sedno.

A Ty za bardzo się starasz. Rozumiem zasadę: "Lepiej napisać i żałować, niż nie napisać i żałować", ale...
Po pierwsze za bardzo analizujesz jej zachowanie (wstrzymaj na luz), po drugie za bardzo się starasz (aż do niezdrowej przesady)

A czemu zaprosiła na domówkę? A czemu nie?

1) Zazwyczaj każdy przynosi ze sobą alkohol na domówkę, więc przyniesiesz coś od siebie a i tak wszystkiego nie wypijesz (A kupując wódkę prawdopodobnie trochę by jej zostało)
A jako dziewczyna pewnie ma sporo koleżanek i, dokładnie jak napisała Iceni (a jestem tutaj jakiś czas, przeczytałem sporo jej wpisów bez skrupułów stwierdzam że to mądra/życiowa kobieta) mogła chcieć zachować "balans" na poziomie chłopak-dziewczyna.
3) Nawet jeśli nie ona, to może jakieś inne jej koleżanki były wolne, kto wie? Może nie jesteś duszą towarzystwa (to można akurat zauważyć po stylu w jaki piszesz tongue), ale na pewno nie jesteś marudny. A jeśli można z Tobą porozmawiać, wypić, czy się pobawić, to nie widzę w tym nic dziwnego że zaprosiła.

Ma Ciebie za kolegę (a od jakiegoś czasu jako "męczącego kolegę"). Tylko tyle i aż tyle.

8

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Gdzie zatem według Was leży granica między kulturalnym proponowaniem spotkania, a byciem natrętnym?

9

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Nie wiem jak u innych, ale ja mam takie podejście, że jeśli dziewczyna w przeciągu pewnego okresu czasu dwukrotnie odmówi spotkania z X powodów (praca, szkoła, musi posprzątać po żyrafie) i nie zaproponuje własnego terminu to znaczy, że nie jest zainteresowana, albo jest zainteresowana, ale próbuje grać niedostępną.

W takim wypadku po prostu urywam kontakt, bo dalsze wiadomości będą ją tylko drażnić (i zupełnie możesz ją do siebie zniechęcić - wychodzisz na desperata). A jeśli jest zainteresowana, a zgrywa niedostępną, to tym lepiej dla Ciebie, bo w końcu sama się odezwie zainteresowana, czemu zaprzestałeś kontakt (a jeśli nie, to znaczy że i tak nic by z tego nie wyszło).

Aha, bezpośrednie pytania w stylu "dlaczego nie odpisujesz" lub "czemu się jasno nie określisz w stosunku do mnie" nie uważam za dobre. Nawet gdyby była zainteresowana, to takie wiadomości mogłyby ją spłoszyć.

10

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
Mentalista napisał/a:

Gdzie zatem według Was leży granica między kulturalnym proponowaniem spotkania, a byciem natrętnym?

Ta granica jest w Twojej glowie. Poza tym kazdy jest nieco inny i inaczej sie zachowuje wiec jesli ktos jest szczery w tym to druga strona moze zweryfikowac czy to jest zgodne
np. z jej oczekiwaniami.

Ja tu widze ze parcie na zwiazki maja nie tylko dziewczyny no ale takich facetow w zyciu malo znalem.

"Zdrowy dystans" to chyba najlepszy srodek w przypadku poczatkowego etapu budowy relacji.

A moze zamiast dzwonic warto porozmawiac osobiscie poza tym 1 mies. przerwy to duzo i swiadczy o Twoim braku zainteresowania.

11

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
maniek_z_maniek napisał/a:

Ta granica jest w Twojej glowie. Poza tym kazdy jest nieco inny i inaczej sie zachowuje wiec jesli ktos jest szczery w tym to druga strona moze zweryfikowac czy to jest zgodne
np. z jej oczekiwaniami.

Czyli nie odpowiedziałeś mi na pytanie, w przeciwieństwie do Evensa który podał konkretną liczbę, za co dziękuję. Zapytam więc ponownie: gdzie leży ta granica? Ile razy Ty, mańku_z_maniek, proponowałbyś spotkanie? A ile razy dzwonić do kogoś, jeśli ten nie odbiera i w jakich odstępach czasu?

maniek_z_maniek napisał/a:

A moze zamiast dzwonic warto porozmawiac osobiscie poza tym 1 mies. przerwy to duzo i swiadczy o Twoim braku zainteresowania.

Nie mamy ze sobą bezpośredniego kontaktu, jest to koleżanka koleżanki koleżanki ;p. Jedyny sposób w jaki doprowadziłbym do spotkania to poprzez umówienie się telefoniczne lub musiałbym ją śledzić czy coś xD. Nie odzywałem się przez miesiąc, ponieważ sama napisała, że się odezwie.

12

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
Mentalista napisał/a:
maniek_z_maniek napisał/a:

Ta granica jest w Twojej glowie. Poza tym kazdy jest nieco inny i inaczej sie zachowuje wiec jesli ktos jest szczery w tym to druga strona moze zweryfikowac czy to jest zgodne
np. z jej oczekiwaniami.

Czyli nie odpowiedziałeś mi na pytanie, w przeciwieństwie do Evensa który podał konkretną liczbę, za co dziękuję. Zapytam więc ponownie: gdzie leży ta granica? Ile razy Ty, mańku_z_maniek, proponowałbyś spotkanie? A ile razy dzwonić do kogoś, jeśli ten nie odbiera i w jakich odstępach czasu?

maniek_z_maniek napisał/a:

A moze zamiast dzwonic warto porozmawiac osobiscie poza tym 1 mies. przerwy to duzo i swiadczy o Twoim braku zainteresowania.

Nie mamy ze sobą bezpośredniego kontaktu, jest to koleżanka koleżanki koleżanki ;p. Jedyny sposób w jaki doprowadziłbym do spotkania to poprzez umówienie się telefoniczne lub musiałbym ją śledzić czy coś xD. Nie odzywałem się przez miesiąc, ponieważ sama napisała, że się odezwie.

To tylko kwestia definicji gdzie jest ta granica. A co to bezpośredniego kontaktu, czy tego ze jest to koleżanka koleżanki koleżanki to skoro nie doszlo do spotkania wczesniej, dzwoni i pisze jakis obcy facet i to codziennie, to co bys pomyslal na miejscu takiej dziewczyny? Bo ja bym sie przestraszyl. Miales okazje poznac ja osobiscie, nie skorzystales z tej szansy, to jest po ptokoch i zajmij sie moze jakims "ciekawszymi tematami", ewentualnie poczekaj rok, dwa nadzieja na kolejna impreze.

13

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Więc jak często dzwonić?

14

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Według mnie - w ogóle.

Ja rozumiem przez co przechodzisz, bo sam byłem podobny do Ciebie i nie wiedziałem, jak się obchodzić z dziewczynami. Oczywiście potrafiłem rozmawiać, ale miałem spory kłopot by wyjść poza strefę koleżeństwa. Aż któregoś dnia dałem na luz, zrozumiałem że życie samemu wcale nie jest złe. Zająłem się swoim hobby, swoją przyszłością, zacząłem czytać wiele artykułów w internecie, poznawać świat... Może stwierdzenie że dziewczyny się do mnie kleją byłoby błędne, ale widzę zainteresowanie wśród płci pięknej, a kilkukrotnie odmówiłem spotkania (co kiedyś byłoby dla mnie nie do pomyślenia - dziewczyna okazuje zainteresowanie, a ja nic!). Zmieniłem ubiór, zacząłem chodzić na siłownię i podobam się sam sobie. Wiem, że stałem się ciekawą osobą, że stałem się kimś, kogo warto poznać, kogo warto poznać oraz to, że mam wiele do zaoferowania.

Także w tej kwestii trzymam za Mańkiem. Nie podał konkretów, więc trochę "nieładnie" z jego strony, bo o to pytałeś, ale prawdę mówiąc to od człowieka zależy. To trzeba "wyłapać", na ile można sobie pozwolić. Niekiedy po jednym razie widzę, że dziewczyna nie jest zainteresowana, a niekiedy dopiero po 4 "przepychance" zgodziła się gdzieś wyjść, bo domyślałem się że się ugnie. Także nie ma na to reguły.

PS. Masz możliwość zorganizowania domówki? Zaproś z 7/8 osób, a w tym koleżankę X. (tą pierwszą, nie tą "Twoją" Y) i powiedz jej, że może kogoś ze sobą wziąć. Nie wspominaj jej o tym by wzięła koleżankę Y. Jeśli mają dobry kontakt, to na pewno Y się dowie o imprezie i o tym, że jest jedno wolne miejsce. Może przyjdzie, może nie. Jak przyjdzie to fajnie, porozmawiacie, a jak nie to... Będziesz miał fajną domówkę! tongue

15

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

A może nie twórz żadnych teorii.
Fakt,że dziewczyna zaprasza na imprezę nie oznacza,że jakoś specjalnie jest Tobą zainteresowana i pragnie z Tobą tworzyć związek:)
Ot,po prostu różnych ludzi się zaprasza,niekoniecznie potencjalnych partnerów.
Kiedy ja robiłam imprezy studenckie to zapraszałam jakichś ludzi też słabo znanych i gdyby ktoś taki się nie pojawił a potem proponował spotkanie to pewnie za cholerę bym go nie kojarzyła:)

Gdybym myślała,jako studentka,że wszyscy faceci zapraszający mnie na domówkę chcą ze mną chodzić to byłabym rozrywana po prostu:)))

16 Ostatnio edytowany przez Po_Prostu_Facet (2015-04-13 13:03:21)

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
Mentalista napisał/a:

Gdzie zatem według Was leży granica między kulturalnym proponowaniem spotkania, a byciem natrętnym?

Dwa razy można zaproponować spotkanie. Raz może coś jej wypaść, że nie da rady wiadomo. Drugi raz jak odmówi to nie jest zainteresowana, a nawet jeśli to sama powinna wtedy zaproponować inny dzień pod warunkiem, że tego chce.

Na domówce być może chciała lepiej Cię poznać(niekoniecznie jako partnera a kolegę bardziej) jak to napisał ktoś wyżej ale to świadczy też tym, że było małe zainteresowanie z jej strony.

Jeśli kobiecie zależy na kimś, bądź jest zainteresowana to się odezwie sama i zrobi wszystko, żeby się spotkać z delikwentem:)

Z tym dzwonieniem, fb i smsami to trochę przesadziłeś. Teraz ona myśli, że jesteś desperatem/natrętem.

17

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Zatem kolejne pytanie: ile razy próbować się skontaktować, np. dzwoniąc?

18 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-04-13 13:43:55)

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
Mentalista napisał/a:

Zatem kolejne pytanie: ile razy próbować się skontaktować, np. dzwoniąc?

Chyba nie rozumiesz co tu ludzie piszą.
Zdaje się,że już limit prób kontaktów wyczerpałeś- ja bym się takiego gościa wystraszyła.
Ale jak masz ochotę to dzwoń co godzinę smile A najlepiej stój pod jej domem smile

Ps.Dopiero teraz zauwazyłam,że swój temat umieściłeś w dziale: MIŁOŚĆ,ZWIĄZKI,PARTNERSTWO smile

19 Ostatnio edytowany przez Mentalista (2015-04-13 14:00:52)

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Nie piszę o tej konkretnej dziewczynie bo dla mnie to temat już zamknięty, o czym napisałem w pierwszym poście, tylko ogólnie, ażeby nie popełniać podobnych błędów w przyszłości.

Edit:
Wyrażę się zatem jaśniej: załóżmy, że poznałem jakąś NOWĄ dziewczynę i wziąłem od niej numer telefonu. Ile razy mam dzwonić, mimo tego, że ona (ta nowa) nie odbiera?

20

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
Mentalista napisał/a:

Wyrażę się zatem jaśniej: załóżmy, że poznałem jakąś NOWĄ dziewczynę i wziąłem od niej numer telefonu. Ile razy mam dzwonić, mimo tego, że ona (ta nowa) nie odbiera?

Dwa razy nie więcej.

21

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
Po_Prostu_Facet napisał/a:
Mentalista napisał/a:

Wyrażę się zatem jaśniej: załóżmy, że poznałem jakąś NOWĄ dziewczynę i wziąłem od niej numer telefonu. Ile razy mam dzwonić, mimo tego, że ona (ta nowa) nie odbiera?

Dwa razy nie więcej.

Czyli według Ciebie trzeba dwa razy próbować się dodzwonić i dwa razy próbować się umówić?
Co do umawiania się - zgadzam się, zresztą zostało to wyjaśnione powyżej.
A co do dzwonienia, czy to nie za mało? Prosiłbym o jakieś uzasadnienie, że to optymalna liczba.
Załóżmy że tak jest, to wtedy dzwonić dwa razy w ciągu dwóch dni pod rząd, czy lepiej zadzwonić raz - zrobić dzień przerwy- zadzwonić drugi.

22

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
Mentalista napisał/a:

A co do dzwonienia, czy to nie za mało? Prosiłbym o jakieś uzasadnienie, że to optymalna liczba.
Załóżmy że tak jest, to wtedy dzwonić dwa razy w ciągu dwóch dni pod rząd, czy lepiej zadzwonić raz - zrobić dzień przerwy- zadzwonić drugi.

Matko,ja to wspólczuję tym dziewczynom,do których Ty planujesz dzwonić.
Jeśli dziewczyna dwa razy nie odbiera to oznacza,że może nie miała możliwości.Ale gdyby była Tobą zainteresowana,albo w ogóle,nie znając numeru oddzwoniłaby.
Jeśli nie oddzwania to znaczy,że daje do zrozumienia,że nie ma ochoty na kontakt.Skoro daje to raz do zrozumienie i nie kumasz- dzwonisz drugi raz a ona nie odbiera to za trzecim razem każda normalna kobieta by się wkurzyła,że ja napastujesz.
Dla mnie optimum to jeden telefon.Można jeszcze esemesa - ale jednego - wysłać.

23

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Imprezy się rządzą swoimi prawami. Ja też, jak urządzam, to zapraszam czasem ludzi, z którymi normalnie się nie spotykam, tylko znam. Nie to, że ściągam kogoś, kogo nie lubię, ale po prostu to nie jest wieczorek z przyjaciółmi przy kieliszku wina, tylko ma być wesoło i zabawnie. I duża ilość osób w tym pomaga - nie muszą to być osoby ze szczytu mojej prywatnej listy ulubionych osób.

W sumie na urodziny zrobiłam mniej więcej to, co ta dziewczyna Tobie. Spotkałam się kilka razy z facetem, oznajmił, że jest mną zainteresowany, oznajmiłam w odpowiedzi, że ja absolutnie nie, na imprezę urodzinową zaprosiłam, był, świetnie się wszyscy bawiliśmy, ale kolejnych spotkań też odmawiałam, a jak przesadzał z częstotliwością, to nie odpisywałam. I jakby na imprezę nie przyszedł, to zachowywałabym się tak samo, a nie byłoby w tym żadnego odgrywania się.

24

Odp: Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?
Mentalista napisał/a:
Po_Prostu_Facet napisał/a:
Mentalista napisał/a:

Wyrażę się zatem jaśniej: załóżmy, że poznałem jakąś NOWĄ dziewczynę i wziąłem od niej numer telefonu. Ile razy mam dzwonić, mimo tego, że ona (ta nowa) nie odbiera?

Dwa razy nie więcej.

Czyli według Ciebie trzeba dwa razy próbować się dodzwonić i dwa razy próbować się umówić?
Co do umawiania się - zgadzam się, zresztą zostało to wyjaśnione powyżej.
A co do dzwonienia, czy to nie za mało? Prosiłbym o jakieś uzasadnienie, że to optymalna liczba.
Załóżmy że tak jest, to wtedy dzwonić dwa razy w ciągu dwóch dni pod rząd, czy lepiej zadzwonić raz - zrobić dzień przerwy- zadzwonić drugi.

Tak, raz dzwonisz jak nie odbiera to dajesz spokój. Jeśli chciałaby to może zawsze oddzwonić po godzinie, czy nawet na następny dzień bo nie zawsze musi mieć czas na rozmowy, ludzie pracują i są zajęci swoim życiem prywatnym. Jak się nie odezwała to kilka dni później możesz znowu zadzwonić, jeśli nie odbierze, czy też odmówi spotkania to bym już więcej się nie odzywał.

Uzasadnienie:
1.Większa ilość prób skontaktowania się to już natręctwo.
2.Jeśli byłaby zainteresowana to po pierwszej/drugiej próbie kontaktu z pewnością by się odezwała.
3.Jeśli kobieta ma Twój numer i jest zainteresowana to często sama będzie się z Tobą kontaktować - nie każda będzie czekała na ruch ze strony mężczyzny.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po co dziewczyna zaprasza mnie na domówkę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024