Czy warto żyć? Opłaca się? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy warto żyć? Opłaca się?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Czy warto żyć? Opłaca się?

Mam nadzieje, że wątek umieściłem w dobrym miejscu.
Dziś kończy się rok 2014, a zaczyna 2015r. Trochę sobie tutaj podsumuje mój 2014r.
Więc. Skończyłem zawodówkę, pójście do niej było jedynm z moich największych błędów. Zdałem egzaminy na zawód o dumnej nazwie technolog robót wykończeniowych w budownictwie. (nienawidzę tego zawodu) Jako, że jestem zapalonym mechanikiem pojazdów motocyklowych i samochodowych poszedłem na kurs mechaniki pojazdów w liceum zaocznym. I staram się w nim uzyskać średnie wykształcenie jak i dyplom technika w wyżej wymienionej kwalifikacji. Pracy jak nie miałem tak nie mam. Prawa jazdy na motocykl też nie. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo to jest moja pasja i wiąże z nią przyszłość. Motocykl posiadam, ale za dużo ryzykowałem jazdą na drogach publicznych, może mało uczęszcanych, ale jednak publicznych. A po lesie jazda mi się już znudziła. Więc sezon skończyłem, w wakacje. Prawo jazdy na samochód mam ze szkoły. Najbardziej mnie boli brak pracy i prawka na moto. A najbardziej dziwne jest to, że pracy na budowie się boję, że sobie rady nie dam. I jej w tej kwalifikacji nawet nie szukam. Ale szczęście, że niedługo kończę kurs na mechanika. Bo się nie mogę doczekać pracy w tym zawodzie. Wyobraźcie sobie, że miałem dwa zaproszenia na sylwestra, ale na nie poszedłem, bo nie miałem na składkę. Kolega chciał mi pożyczyć, ale odmówiłem. Bo z czego miałbym mu oddać? I teraz siedzę w domu, jest potwornie przykro.  Wszyscy się bawią, a ja siedzę. I co tu świętować? Jak w 2015r będzie wszystko tak samo? Wiecie co, ja już miesiąc wcześniej wiedziałem, że nigdzie nie pójdę. Bo nie mam kasy. 2013 wyglądał tak samo, jak 2014. To i 2015 będzie taki sam. I mam wielkie przeczucie, że będzie gorzej niż poprzednio. Dosłownie, nic mi się nie chce, nie mam siły żyć i walczyć z tym. Chodzę smutny, bo i z czego się cieszyć? A teraz coś o kobietach. Nie miałem dziewczyny, nie wiem co to miłość. Nigdy czegoś tego nie doświadczyłem. I raczej nie doświadcze. Na ostatkach w listopadzie, pewna ładna dziewczyna powiedziała, że ładnie wyglądm i mam ładne oczy. Czyżby? Pewnie za dużo wypiła. Zaprosiłem ją do znajomych i zapytałem się czy mnie pamięta. Popisaliśmy sobie, o tej imprezie. I zagroziła mi, że jak nie będę tańczył, to mnie siłą wyciągnie do tańca. A ja nie lubię/nie umiem tańczyć. I tyle. A potem, koledzy ciągle mnie mordowali, żebym z nią jeszcze popisał. Ale ja tego nie zrobiłem i nie zrobię. Bo po co? I tak by nic z tego nie wyszło. I tyle, tak wygląda mój epizod z kobietami.
Teraz trochę o przyjacielach. No mam kilku. Ale to się też z czasem skończy. Poznajdowali sobie dziewczyny i widzimy się bardzo rzadko. Wydaje mi się, że mam już poważna depresje. Rozmawiałem z jednym z nich, to on powiedział, że nie pozowli mi skończyć jak Magik. Kto zna PFK, ten wie o co chodzi. Bo powiedziałem mu, że chce skończyć z sobą. On chce żebym tego nie robił. Ale dlaczego?
Po co mam żyć, jak nie widzę sensu w tym?
Po co mam żyć, jak nie mogę uprawiać swojej ukochanej pasji?
Po co mam żyć. Jak ja nie mam nawet złamanego życia. 
Po co mam żyć, jak nie mam dziewczyny(której nigdy nie będę miał) i jestem okropnie nie ładny. I nie rozumiem dlaczego znajomi i rodzina mówi co innego, że to nie prawda.
Dlaczego, mam żyć jak przyjaźnie powoli zanikają?
Myśle coraz częściej o samobójstwie. Wczoraj jak szedłem spać zastanwaiłem się co by było lepsze, tabletki czy pod pociąg. Jak się rano obudziłem, miałem te same myśli. I one się coraz bardziej nasilają, za 3 dni, 3 stycznia kończę dwadzieścia lat. Może wtedy by to zrobić? Skoro nie mogłem decydować o swoich narodzinach, to mogę zadecydować o swojej śmierci. Szkoda, że mnie nie usuneli rodzice, jakbym wiedział, że tak będzie wyglądać moje życie, to bardzo bym im dziękował, i nie miał bym im tego za złe. Iść do psychologa, powiecie, ale po co? Jak on będzie pierdzielił te same głupoty, co u mnie w domu, jak i przyjaciele. A po za tym, nie chce mi się latać do jakiś psychologów. Co wiedzą tyle co pizze zjedzą. I ciekawe jak on by mi pomógł. A po za tym ja nie jestem debilem, jeszcze wink  Jak bym przepisał jakieś leki, to i tak nie ich nie chce, nie chce się truć, żebym jakiejś schizy jeszcze większej dostał. A po za tym, leki tu nic nie pomogą. Zrobiłem się agresywny, nie piję alkocholów, no może raz na ruski rok, jak jest jakaś impreza, choć i tak rzadko na nie chodzę. Bo koledzy wolą ze swoimi panienkami gdzieś chodzić. A co gorsze, spotykają się u wspólnych znajomych. A z resztą ich życie. Tylko nie piszcie, żeby wziąść się w garść. Bo jeszcze bardziej mi się nie chce. Bo nie widzę w tym sensu. Bo się nie uda. A jak mam niby uwierzyć w to, że się uda? To nie jest tak proste. I ciągle w głowę wchodzi mi myśl: Po co mam się starać jak mi się to nie uda. Zapomniałem dodać, że nie byłem na wigili u cioci, wymyśliłem, że jestem chory, a jak nie byłem to jeszcze gorzej się psychicznie czułem. I czegoś się bałem, jak miałem jechać na tą wigilię. Nie wiem, może tych nie spełniających się, życzeń przy opłatku? I całego tego zamętu.

Przepraszam, za ten głupi wpis. Wcale mi nie użyło. Jest tak samo. Więc wychodzi na to, że moja egzystencja na tym świecie jest nie potrzebna, i trzeba się samemu usnąć i nie truć innym życia. Szkoda tylko, że rok 2015 będzie taki sam, jak 2012/3/4r. Dziękuje, za przeczytanie. I życzę wam wszystkiego dobrego w nowym roku.

Mnie nic nie, życzcie. Bo i tak mi się nie spełni. Za jakąś godzinę, może pójdę spać. Albo będę grać na kompie. Nie ma czego świętować.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

Naszczęście za marzenia nic nie płacisz i nie karają i to bardzo fajnie że jakieś masz jak my wszyscy!! Tak jak i problemy mamy je wszyscy życie to ciężka rybitwa raz jest w dół a raz w góre! Jak zdrowy człowiek tak sie dręczy co ma powiedzieć ten co jest bardzo chory????? Bez obrazy weś sie w garść! Zrób sobie coś fajnego w nowym roku szalonego może odreagujesz kto wie?

3

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

A czego nie lubisz w swoim wyuczonym zawodzie?

4

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

Chyba polubiłeś ten swój stan: tą apatię, to narzekanie, obrażanie się na świat. Bo inaczej próbował byś wziąć się w garść i coś z tym zrobić. Myślę, że masz w sobie coś, przez co jesteś lubiany przez kolegów i przez ładną dziewczynę i niepotrzebnie ich odtrącasz. Proponuję Ci:
1. Zrobić upragnione prawo jazdy na motocykl,
2. Skończyć szkołę
3. Napisać do tamtej dziewczyny, że chętnie się z nią spotkasz, sam się przekonaj czy z tego coś wyjdzie czy nie.
Możesz skorzystać z tych rad, lub z tych które napiszą Ci inni, albo możesz dalej stać w miejscu i użalać się nad sobą. Wybór należy do Ciebie.

5

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

Chłopaku daj spokój, też siedzę  w domu w dodatku  chora i gile łykam zamiast się bawić wink
Nie jest to zapewne najmilszy sposób spędzania takiego wieczoru, ale myślę, że gorsze rzeczy mogą człowieka spotkać w życiu. Jeszcze tych Sylwestrów sporo przed Tobą i wszystko sobie zrekompensujesz smile
Możesz mi nie wierzyć ale to tylko od Ciebie zależy jaki będzie ten nadchodzący rok smile Wiem, że jesteś akurat  w kiepskim stanie emocjonalnym i swoją przyszłość widzisz w ciemnych barwach ale ona taka być nie musi. Przede wszystkim spróbuj oswoić swój lęk przed pracą na budowie. Dlaczego nawet nie chcesz spróbować ? Skończyłeś szkołę w tym kierunku więc jakieś pojęcie o tej robocie masz. Co Cię blokuje ? Nie jest to jak zrozumiałam praca Twoich marzeń ale, czy nie może być ona jakimś przejściowym etapem w drodze do ustalonego celu ? Po co siedzieć zadręczać się brakiem kasy i popadać w głębszą depresję, zamiast korzystać z możliwości które akurat są ? Każda praca daje jakieś doświadczenie i pozwala zdobyć nowe umiejętności, czyli zwyczajnie rozwija. To nie będzie stracony czas smile Masz swoje marzenia, zrób coś w tym kierunku żeby mogły się urzeczywistnić. Niestety nikt nie jest w stanie zrealizować ich za Ciebie. Przykro mi... smile

6

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

Nie opłaca się, skocz z okna.

A tak poważnie - chyba lubisz się użalać nad sobą, bo opisałeś to wszystko z taką lubością, że och i ach.
To, co teraz masz, to konsekwencje Twoich źle podjętych decyzji. Trzeba było postąpić inaczej.
Weź na klatę to, co zrobiłeś źle i zacznij od nowa. Cipek i ciepłych rozmemłanych kluch nikt nie lubi, także ogarnij się.

7

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

EasyRider88 - każdy jest kowalem swojego losu. Jeśli nic nie zrobisz ze swoim życiem, to życie się nie zmieni na lepsze samo z siebie. Wiesz - nawet by popełnić samobójstwo potrzeba trochę odwagi i zdecydowania. Między myśleniem o śmierci, a samobójstwem jest jeszcze sporo przestrzeni na przemyślenia.
Na tym forum jest tak wiele fajnych osób, które też startowały w bardzo trudnych warunkach, a dzięki temu, że podjęły się ciężkiej pracy zmienienia swojego życia, teraz są w zupełnie innym świecie.
Możesz zamienić się "w szarą masę" notorycznie zrzędzącą, albo wziąć się za siebie. Nikt nie powie ci, o co chodzi w twoim życiu, ani co ma być twoim celem życiowym, to ty musisz wiedzieć, co chcesz zrobić ze swoim życiem. Na pytanie po co żyjesz - nikt nie udzieli ci odpowiedzi, nawet jeśli niektórzy będą starali się ciebie pocieszać, ani nikt nie przeżyje za ciebie twojego życia.

8

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

życie nie ma sensu, a jak ktoś tak mówi to tylko dlatego, że nadaje czemuś złudmy obraz sensu, żeby sam nie mówił, że to nie ma sensu

9

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?
burntime napisał/a:

życie nie ma sensu, a jak ktoś tak mówi to tylko dlatego, że nadaje czemuś złudmy obraz sensu, żeby sam nie mówił, że to nie ma sensu

No, może i bez sensu ale... jakoś trzeba sobie tę bytność w naszej czasoprzestrzeni zagospodarować. Samo siedzenie i czekanie na śmierć jest koszmarnie nudne wink

10

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

praca i picie co weekend jest czekaniem na smierc

11

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?
burntime napisał/a:

praca i picie co weekend jest czekaniem na smierc

Zgadzam się!
Lepiej nie pracować i zdechnąć z głodu od razu.

12

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

Podjąłem decyzję. Nie będę się zabijać. Warto jednak żyć. Właśnie teraz szukam pracy na necie. Mam już parę numerów. I jutro będę dzwonić. Mam już dość użalania się nad sobą! Dziś jest nowy rok, postaram się aby był jak najlepszy. Dziękuje, za odpowiedzi. Czasem trzeba przyjąć na siebie, wiadro zimnej wody od kogoś, aby zacząć myśleć. Nie chce zmarnować tego nowego roku, na siedzeniu dupą przed kompem. I nie pozwolę, aby mi następny sezon motocyklowy przeciekł przez palce. A jeśli chodzi o tą dziewczynę, popisaliśmy przed chwilką, i raczej nic z tego. Trudno będzie inna.

13

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?
EasyRider88 napisał/a:

Właśnie teraz szukam pracy na necie. Mam już parę numerów. I jutro będę dzwonić. Mam już dość użalania się nad sobą! Dziś jest nowy rok, postaram się aby był jak najlepszy. Dziękuje, za odpowiedzi. Czasem trzeba przyjąć na siebie, wiadro zimnej wody od kogoś, aby zacząć myśleć. Nie chce zmarnować tego nowego roku, na siedzeniu dupą przed kompem. I nie pozwolę, aby mi następny sezon motocyklowy przeciekł przez palce. A jeśli chodzi o tą dziewczynę, popisaliśmy przed chwilką, i raczej nic z tego. Trudno będzie inna.

Doskonała decyzja ! big_smile
Z doświadczenia wiem, że każdy podjęty w życiu wysiłek zawsze zaprocentuje... Najważniejsze, to się nie poddawać przy pierwszych niepowodzeniach.

14

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?
EasyRider88 napisał/a:

Podjąłem decyzję. Nie będę się zabijać. Warto jednak żyć.

Całe szczęście, aż mi się żyć odechciało, po przeczytaniu Twojego posta tongue Wszystko na NIE. Jesteś młody, zdrowy ( przynajmniej fizycznie tongue) życie przed Tobą. Nie masz dzieci i trudnych decyzji na głowie.

U mnie na ten przykład kilka godzin temu mąż się wyprowadził, jestem w ciąży...ale...ja nie o tym chciałam...

Zawsze trzeba mieć nadzieję na lepsze, bo nigdy nie wiesz co stanie się jutro, prócz tego niezbędny jest dobry plan na życie.

Napisz sobie na kartce swoje cele i skup się na tym aby co jakiś czas odkreślac jeden z nich jako zrealizowany smile.
Nie wiem czy masz depresję ( tak to trochę wygląda), czy tylko lubisz swoją apatię i narzekanie. Jeśli nie masz siły na plany, to idź do specjalisty po leki. Depresję się leczy ! Przyda się też psycholog, który pokaże Ci inną drogę w myśleniu. ( wbrew temu co Ci się wydaje to dobrze wykwalifikowani specjaliści i nie tylko na pizzy ale na takich przypadkach zęby zjedli wink. Zmień sposób myślenia, bo to u Ciebie jest bardzo wypaczone ( polecam film "Yes Man") a potem zacznij działać. Możesz wszystko.

Ps. Budowlaniec to bardzo dobry zawód, jeśli jeszcze robisz wykończeniówkę, możesz już na dzień dobry mieć zlecenia i dobrze zarabiać. Załóż DG i bądź Panem samego siebie. Potem możesz rozszerzyć działalność na druga działkę. Bo kto Ci zabroni smile?

Powodzenia.

15

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?
EasyRider88 napisał/a:

Podjąłem decyzję. Nie będę się zabijać. Warto jednak żyć. Właśnie teraz szukam pracy na necie. Mam już parę numerów. I jutro będę dzwonić. Mam już dość użalania się nad sobą! Dziś jest nowy rok, postaram się aby był jak najlepszy. Dziękuje, za odpowiedzi. Czasem trzeba przyjąć na siebie, wiadro zimnej wody od kogoś, aby zacząć myśleć. Nie chce zmarnować tego nowego roku, na siedzeniu dupą przed kompem. I nie pozwolę, aby mi następny sezon motocyklowy przeciekł przez palce. A jeśli chodzi o tą dziewczynę, popisaliśmy przed chwilką, i raczej nic z tego. Trudno będzie inna.

Brawo.

Uda Ci się, zobaczysz.

16

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

EasyRider,  aż mnie ciary przeszły po przeczytaniu twojego wpisu,mam nadzieję,że ten ponury nastrój opuścił Cię na dobre.A jeżeli Cię jeszcze dopadnie (bo życie nie jest usłane różami) to porozmawiaj szczerze z rodzicami,a psychiatry też się nie bój,bo to taki sam lekarz jak inni.Boisz sie truć tabletkami-które mogą ci pomóc-a nie boisz się odebrać sobie życia?

Nie chciałeś życzeń,ale ja mam syna w Twoim wieku i życzę Ci z całego serca aby ta wstrętna apatia nigdy Cię już nie dopadła,tylko pamiętaj o tym jak już ktoś wcześniej napisał sam jesteś kowalem własnego losu.

17 Ostatnio edytowany przez EasyRider88 (2015-01-02 23:40:14)

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

Dziękuje jeszcze raz za odpowiedzi. I mądre rady. Mam też do Was pewną prośbę o poradę.
Chodzi o tą dziewczynę. Ale najpierw jeszcze coś napiszę. Byłem wczoraj u mojego przyjaciela gdzie był ten sylwester. No i opowiadał jak było. Każdy się pytał, czemu mnie nie ma. Przyjaciel bardzo fajnie postąpił, nie powiedział, że kasy nie miałem. Powiedział, że "a nie mógł przyjść" i to mnie bardzo pocieszyło, bo ja nawet mu nie mówiłem, żeby nic nie mówił. Hehe jeszcze opwiadał, że każdy pił moje zdrowie. big_smile Dodał też, że szkoda, że mnie nie było bo, by było weselej. Nie wiem czemu, ale w gronie znajomych jestem bardzo wesołym człowiekiem. I dość rozmownym. Wracając do początku. W pierwszym poście, napisałem, że ta dziewczyna mówiła: Na ostatkach w listopadzie, pewna ładna dziewczyna powiedziała, że ładnie wyglądm i mam ładne oczy.
Ogólnie to słuchała z zainteresowaniem, o mojej pasji. Bo ja jak zacznę mówić o motocyklach, zawsze wkładam to serce i staram się mówić z zainteresowaniem. Uśmiechała się do mnie. Jak się wczoraj o czymś dowiedziałem, to zwaliło to mnie z nóg. Jak przyjaciel zaczął opowiadać jak było na tym sylwóku, to powiedział, że idzie podłożyć do kominka i zobaczył tą dziewczynę jak się całuje z jakimś tam chłopakiem, trochę go znam. Może, nie była moją dziewczyną. Ale ona zaczeła mi się podobać. I tutaj mam problem, bo jak o tym pomyślę, to nie zbiera mnie na smutek, tylko wzbudza to moją agresję. No taki, wnerwiony chodzę. Ale tylko jak o tym pomyślę. To trochę dziwne. Nie jest moją dziewczyną, nie zakochałem się w niej, nie zauroczyłem. A mimo to wczoraj jak to usłyszałem, to po 5 min rozmowy z przyjaciele, składają mu wszystkiego najlepszego w nowym roku, szybko opuściłem jego dom, i chciałem tak coś zniszczyć, poprostu wyżyć się na jakimś przedmiocie martwym. Ale nic nie zrobiłem. Poszedłem do domu, i zabrałem się za ćwiczeniem mięśni. Trochę mi ulżyło i poszedłem spać. I chyba wiem czym ta złość była spowodowana, ale nie jestem pewien. Po prostu ktoś mi zawsze musi sprzątnąć jakąś dziewczynę z przed nosa.  To zdarza mi się już 4 raz. Zawsze ktoś był szybszy. A ta dziewczyna, była miła, fajna porządna. A takie wśród mojego wieku, nie zdarzają się za często. O niej jakoś zapomnę. Tylko chodzi o tą złość, żeby mi się to nie przypominało. Bo znowu będę zły chodził. Macie na to jakieś rady? Chodzi o zniknięcie jej z pamięci i tej złości. Tylko nie rozumiem, czemu i po co mówiła mi te rzeczy? Czuje się jakby to była zdrada? Nie chce zapeszać, ale nie wydaje mi się, żebym spotka tą swoją. No nic, trudno się mówi. wink Jutro idę jeszcze tak pogadać sobie z drugim przyjacielem. O tej sprawie, 

Ps. Musiałem, jeszcze raz pisać to wszystko, bo przez przypadek kartę zamknąłem big_smile
Ps.2 No i musiałem przypomnieć sobie BBcode. wink

18

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

Życie jest proste albo to polubisz albo zmieniasz !
Oczywiście nie od razu, tylko stopniowo. Tak jak ze sportem, chcesz trenować JUDO, idziesz na trenning przez 5 dni po godzinie i po tygodniu mówisz mam dość. Zaczynasz stopniowo ! od 2 w tygodniu big_smile
Podobnie ze wszystkim, nauką języków, nawet lubieniem siebie

19

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

EasyRider,a ja myślałam,że to tylko dziewczyny są specjalistkami od roztrząsania spraw typu(a co on miał na myśli,powiedział parę słów,więc pewnie mu się podobam).Staraj się,aby Twoje samopoczucie,nie było uzależnione od zachowania innych osób,bo ich  nie zmienisz,natomiast masz wybór czy się przejmować bzdetami-chociaż czasem bolą-ale nie trać czasu na analizowanie cudzych zachowań.
Wiem,Ze to nie jest łatwe.Też byłam nastolatką,a teraz jestem mamą dwójki nastoletnich dzieci,więc trochę wiem.
Skup się raczej na własnym rozwoju,piszesz,że nie masz pieniędzy,rozumiem,ze nie pracujesz.Zainwestuj swój czas w naukę języków,teraz macie tyle możliwości:internet,filmy,samouczki.Jak chcesz to ci podpowiem jak sie do tego zabrać.Awtedy pojawia się szansa na wyjazd,żeby trochę dorobić.Chociaż Ty masz super pasję,bo dobrzy mechanicy raczej nie narzekają.
Z tego co piszesz wnioskuję,że masz przyjaciół,a tą dziewczyną to się nie przejmuj,że ktoś ci ją sprzątnął z przed nosa.Następnym razem nie zastanawiaj się zbyt długo i podejmij działanie,bo inaczej zawsze będziesz się zastanawiał co by było gdyby.A tak na marginesie to czy naprawdę potrzebna ci do szczęścia dziewczyna?Jesteś jeszcze taki młodziutki.Moje dzieci się jeszcze do tego ''miodu'' nie garną.jak pytam córkę(jest w maturalnej klasie) czy nie chciałaby mieć chłopaka to mi odpowiada-a po co,szkoda mi czasu,wolę się pouczyć hiszpańskiego,albo poczytać.I śmieje się czasem ze wzdychań koleżanek''a znowu się dzisaj do mnie usmiechnął"

Nie wiem tylko skąd ta złość się bierze,może z bezsilności.Najpierw spróbuj polubić życie jak radzi mój przedmówca no i siebie przede wszystkim.

Powodzenia.

20

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

od razu wiedziałam że ten post to podpucha i dobrze:) ale sama zaczęłam się zastanawiać czy opłaca się żyć...
jakby policzyć wszystkie upadki, potknięcia i wpadki i wszystkie dobre chwile to zdecydowanie się nie opłaca. Za chwile znów w życiu sie spieprzy albo chociaż poplącze.
Ale wiesz co ... jednak nie, bo wszystkie dobre chwile,przyjaźnie,miłości, rodzina, hobby nawet jeśli trwają chwilę punktują więcej niż te negatywne zdarzenia. Taak, zdecydowanie jednak opłaca się żyć choć czasem w" kasie" ...pusto. Pozdrawiam

21

Odp: Czy warto żyć? Opłaca się?

Przypomina mi się piosenka, Dżem - w życiu piękne są tylko chwile. I to jest prawda.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy warto żyć? Opłaca się?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024