Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Witam...

Przeszłam wiele w swoim życiu... z byłym narzeczonym, z depresją, ale pewnie niewiele kto pamięta moje dawne wątki, a ostatni pt. "Rozstanie w noc sylwestrową". Zbliża się rocznica. Z narzeczonym nie mam już żadnego kontaktu, podobno ma dziewczynę, ale nic nie wiem co u niego i niech tak zostanie...

Po prawie roku czasu bycia samej, a pół roku poszukiwań faceta dalej jestem w tym samym miejscu, dalej nie mam sensu życia i dalej depresja mnie gryzie. Przez ten czas poznałam wiele osób, ale z nikim nic trwalszego nie wyszło. Same porażki i rozczarowania.

Kilka osób mi bliskich mówi mi, że nie powinnam już nikogo szukać bo po prostu nie mam szczęścia znaleźć porzadnego faceta, ktory by mnie szanował. Ze mną też nie jest do końca dobrze, bo kto będzie szanował osobę z depresją? Mam dni lepsze i gorsze, potrafię żartować, śmiać się, nikt nie powiedziałby, że mam depresję. Ale zdarzają mi się ciężkie chwile, tzw. doły, wtedy nic nie ma sensu, jestem smutna, mam zmienne nastroje, wszystko mnie drażni. Potrzebuję wtedy wsparcia, przytulenia, ciepłego słowa. Niestety.... Wtedy właśnie nie ma przy mnie nikogo...

Ale do rzeczy...
Jakieś 3 miesiące temu poznałam faceta. Wydawał mi się idealny... Pierwsze spotkania...bajka. Przystojny, rozmowny, z poczuciem humoru, bez nałogów, z dobrą pracą, tylko rok starszy ode mnie, szukający kogoś na stałe i tak samo jak ja chcący założyć rodzinę. Rozmawiało nam się super, mogliśmy gadać godzinami, pisał długie ujmujące smsy. Podobno zakochał się we mnie... a ja w nim zauroczyłam... Ale na pewno potrafiłabym go pokochać. Gdyby nie jego zachowanie. Zaczęły mi przeszkadzać jego sarkastyczne żarty oraz to, że już tak często nie pisze, że jak mieliśmy się spotkać to zawsze mówi "jak chcesz", przestał o mnie zabiegać, albo wogóle nie zabiegał. Ja za bardzo się w to zaangażowałam.... i........znowu cierpie;(
A moim gwoździem do trumny stało się coś czego nie powinnam nigdy powiedzieć, ale powiedziałam tak jak się poczułam.... Kiedy on byl dla mnie taki chłodny kiedy ja miałam problem, potrzebowałam od niego wsparcia, znów depresja ciągnela mnie w dół... byłam smutna i przygnębiona, wszystko mnie wykanczało, praca, szkoła, inne obowiązki.... On był dla mnie chłodny... A ja tak potrzebowałam zeby przytulił i powiedział "Jestem z Tobą Kochanie, przejdziemy to razem". Chciałam, żeby cos zrobił, żeby pokazał czy mu naprawdę na mnie zależy i zrobiłam cos czego nie powinnam był zrobić... Powiedziałam mu, że nie chce mi się juz żyć, że mam wszystkiego dosyć, całego swojego życia i tych wszystkich porażek z facetami i wogole (zna historie o byłym narzeczonym), że gdyby nie rodzice to bym popełniła samobójstwo, ale nie chcę robić im przykrości bo oprócz nich nikogo nie obchodzę. Ale tak się poczułam, znów poczułam, że życie wymyka mi się spod kontroli.
Po tym wszystkim on nie starał się powiedzieć mi nic miłego, zero zrozumienia, zero dobrego słowa.... Zraziłam się do niego.... on do mnie też. Powiedział tylko, że go to wszystko przeraża. Nie chce o tym porozmawiać. Niby dalej jesteśmy razem ale on jest jakiś dziwny.

Czuję, że to chyba koniec będzie.... Powiedział mi, że dalej mnie kocha, ale żeby takich sytuacji więcej nie było bo on tego nie wytrzyma... obwinia mnie za ta całą sytuacje, nie rozumie mojej choroby. Nie potrafi do mnie dotrzeć albo nie chce. Dalej jest chłodny. A ja mu juz na początku powiedziałam, że mam depresję....

A teraz proszę o poradę... Powinnam sama z nim zerwać zanim zrobi to on? Czy dalej z nim być (wiem, że to głupie ale chciałaby z nim być, chcialabym zeby to byl TEN)
Ale w takiej sytuacji, skoro on zna moją chorobę, moje stany i tą sytuację nie powinnam się z nim wiązać, bo nie będzie mnie szanował... Jakoś już zauważyłam, że nie szanuje mnie tak jak na początku dowiedziawszy się o tym jakie mam problemy z psychiką.

Czasami dochodzę do wniosku, że rzeczywiście nie powinnam już szukać faceta....
A moje marzenie o kochającym mężu i dziecku powinny pozostać tylko w kwestii marzeń.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Droga autorko wątku, sama sporo widzisz w sobie czynników, które nie pozwalają Ci znalezć faceta.
Ja widxę dodatkowo Twoje przekonania o braku szczęscia - to jak wyrok. To co masz w głowie zakodowane -otrzymujesz w rzeczywistości.
Powiem Ci, że ja miałam podobne myśli jakiś czas, rzeczywiście co kogoś poznałam to lipa , byłam długo sama, ale warto było smile.
Poznałam fajnego, dobrego chłopaka, którego pokochałam, a On kocha mnie i tworzymy szczęśliwy związek. Wiem, że w Twoim przypadku to również jest możliwe smile. Marzenia nadają sens życiu więc nie porzycaj ich, ponadto one serio się spełniają a częściowo się je spełnia, trzeba dążyć ku temu.
W jaki sposób Ty możesz to zrobić?
Podobnie jak ja polecam oglądanie filmików czy czytanie na temet tego jak przyciągnąć do swojego życia miłość smile Mnie to bardzo pomogło.
Najważniejsza jest miłość do siebie ludzi, świata. Wiara że los nam sprzyja. Otwórz swoje serce, ciesz małymi rzeczami dnia codziennego smile Głowa do góry. Znajdziesz swoje szczęście !

3

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Dziękuję za słowa otuchy:) Muszę rzeczywiście coś zacząć robić, ale tak ciężko zmienić sposób myślenia jaki miało się od lat. Póki nie jest za późno ale całe życie takie jest bynajmniej moje, że jak zaczyna się układać to jest wszystko ok, a nagle dzieje się coś, co wszystko burzy...
A mnie dobija już wszystko, mając 28 lat, rozwalone życie, nie jestem gotowa na związek, miłość, jak szukać pozytywów? Wiem, lepsze to niżbym miała być po rozwodzie. Ale chyba niejedna rozwódka szybciej się pozbierała niż ja...

Powinnam dać sobie spokój z tym facetem skoro nie czuję od niego wsparcia? A mówi ze mnie kocha. Myslicie, że to przawda?

4

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Wiesz słowa a czyny to dwie różne sprawy niekiedy. Różnie to bywa. Ale spotkasz faceta , który będzie spełniał Twoje oczekiwania (oczywiście nie wszystkie wink), bo to niemożliwe. 28 lat to nie żaden wyrok smile wręcz przeciwnie Kochana. Oczywiście że jest trudno zmienić myślenie, ale mnie się udało i zyskałam miłość. Czy taką jedyną ? nie wiem, czas pokaze ale liczy się, że teraz jest ok i wierzę, że tak pozostanie. Jeśli interesujesz się psychologią, zechcesz to znajdziesz sporo filmików na ten temat, artykułów smile które mi pomogły.podaję link do jednego z nich smile zachęcam do oglądania:

https://www.youtube.com/watch?v=H-idNH-EIwU

5

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Ja na Twoim miejscu zajęłabym się porządnie depresją. Dopóki nie ustabilizujesz swojego życia, nie opanujesz swojej depresji i nadal będziesz myślała, że prawdziwa miłość nie jest dla ciebie - nadal będzie tak jak jest.
Czy jesteś pod stałą kontrolą terapeuty i/lub psychiatry?

Sama miałam epizody depresyjne, co prawda były to tylko stany obniżonego nastroju, ale póki ich nie unormowałam - bywało ciężko. Myślę, że dobrze wiesz jak to jest - dołek, widzenie wszystkiego w szarych barwach, brak chęci do wszystkiego. Teraz jest ok, jak wszyscy mam gorsze dni i czasami sobie na nie pozwalam. Ale wiem też jak mam poprawiać sobie humor.
Jak już zapanowałam nad stanami obniżonego nastroju, zaczęłam walczyć z samooceną. Komfort mojego życia zmienił się diametralnie. Trochę jeszcze pracy zostało, by wszystko się wyrównało, ale zapewniam cię - jest dużo lepiej.


Może skup się sama na sobie? Zadbaj o swoją psychikę, o wyciszenie depresji. Terapeuta powinien ci w tym pomóc. Tutaj zresztą też możesz wywalić swoje żale, to pomaga. Później znajdzie się ten wybranek, jesteś młoda, masz jeszcze dużo czasu. ;-)

Powodzenia! ;-)

6

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Wiesz nie bronie go ale na poczatku jest zawsze inaczej pozniej przechodzi sie do codziennosci. Co do tego jaki jest to moze sie nie zmienic, i mam rozumiec ze na poczatku cie wspieral przytulal a potem nie czy od poczatku taki byl ?. Mialem kiedys kobiete taka co mnie w problemach wogole nie wspierala zero przytulenia jakiego kolwiek a zadko mi sie zdarzaly doly czy problemy ale jej zachowanie bylo dziwne zwlaszca jak na kobiete taka zimna byla. Jak narazie nie chcesz sama konczyc poczekaj jak to pojdzie dalej samo sie moze rozejdzie albo on odejdzie ale nmie nastawiaj sie w tym czasie na nic dobrego, chyba ze cie to meczy to zakoncz to sama.

7

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie
ggosiaczek napisał/a:

Dziękuję za słowa otuchy:) Muszę rzeczywiście coś zacząć robić, ale tak ciężko zmienić sposób myślenia jaki miało się od lat. Póki nie jest za późno ale całe życie takie jest bynajmniej moje, że jak zaczyna się układać to jest wszystko ok, a nagle dzieje się coś, co wszystko burzy...
A mnie dobija już wszystko, mając 28 lat, rozwalone życie, nie jestem gotowa na związek, miłość, jak szukać pozytywów? Wiem, lepsze to niżbym miała być po rozwodzie. Ale chyba niejedna rozwódka szybciej się pozbierała niż ja...

Powinnam dać sobie spokój z tym facetem skoro nie czuję od niego wsparcia? A mówi ze mnie kocha. Myslicie, że to przawda?

Wiem ze ciezko jest podniesc sie tez mialem kiedys z powodu samotnosci bardzo zly okres swirowalem i wogole. Tez lata leca i nic na to nie poradze ze nic mi nie wychodzi w zwiazkach zeby juz byc z kims na stale a nie zaczynac ciagle cos od nowa. Daj sobie na luz pobadz sama zajmij sie czymc co lubisz wyciszysz sie troche poprawi ci sie humor potem jak bedzie lepiej zajmij sie poznawaniem facetow ale na spokojnie. A z tym kto ile czasu potrzebuje po rozstaniu to roznie jednym miesiac innym rok.

8

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Racja, powinnam zająć się sobą i tak zrobie. Tylko przykro mi trochę, że temu kolesiowi kompletnie na mnie nie zależy. Ma mnie po prostu gdzies. Smutna prawda;(
A jeszcze smutniejsze jest to, że nikogo już nie znajdę, bo i nawet nie ma gdzie.
W szkole same kobiety, w pracy też, na imprezy nie chodzę, autobusem nie jeżdze, zresztą porzadnych facetów jak na lekarstwo, kto był w miarę ok to już sobie życie poukładał. Zostały niedobitki... Czuję, że juz nic dobrego mnie nie czeka...

9

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

witam,czy wszyscy faceci sa mili słodcy  kochający na samym poczatku?a po pewnym czsie za przeproszeniem mają w dupie.nie potrafie lub już nie umiem ich zrozumieć nie dawno rozstałam się z ukochanym a już myślałam że to ten jedyny,na początku pomagał tulił całował a ja głupia znów zaufałam zakochałam się i co teraz mam wieczorny ryk brak sensu życia wciąż go widze myśle o nim czy to miłość czy przyzwyczajenie?zastanawiam sie czy oby mnie kochał myśle że był ze mną bo było mu tak dobrze,jeść dostał spać miał gdzie,popieścił mnie a ja jego i tu pewien problem mało co kochaliśmy się odkąd wrócił z zagranicy czyżby tam miał inne panienki?a gdy wyjeżdżał do swojego rodzinnego miasta niby lekarza to nie kazał mi ani dzwonić ani pisać-dlaczego?pewnie inna kobieta.i po 4-5 dniach wracał zadowolony szczęśliwy.nie wytrzymałam i kazałam mu się spakować wieczorem wyjechał w pierwszym momęcie jak opuścił mój dom poczułam ulgę luz psychiczny ale gdy nadszedłkolejny wieczór oj był ryk,przyjechał za 2 dni po reszte żeczy tak mi go brakło i stwierdziłam że zrozumiał, niby wyjaśniliśmy sobie czego oczekuje od niego-ale jednak nie nie pomagał mi wręcz wykorzystywał wytrzymałam 2 dni i powiedziałam mu że mam poważny problem mianowićie Ty,odpowiedział ok spakował si e i wyjechał.po ponad 10 dniach dzwoni podpity ja ryk i co słysze że mnie kocha że to ja go wywaliłam że nie potrafie rozmawiać.zabolało jak cholera ale prawda jest taka że jak ja prosiłam go o rozmowe to twierdził ze nie ma o czym,jak miał pomóc to twierdził że chory,ale na pićie miał czas nic go nie bolało nie chorował.a gdy naprawde potrzebowałam jego pomocy to co mój kochany robił ładnie się ubierał pół drogeri na siebie i w rejs wyczucie czasu to miał bo gdy ja wszystko zrobiłam a mam małe gospodarstwo wykąpałam się i chciałam odpocząć to nie bo chciał abym z nim gdzieś jechała to był chyba błąd kolejny w moim życiu,.proszę podpowiedzcie bo się załamie a wiem że jak znów napisze albo zadzwoni znów będe beczeć .prosze podpowiedzcie.

10

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

ggosiaczek ja tez o tak nie mam gdzie na imprezynie a autobusem jezdze ale co te same osloby zawsze sa co tez do pracy hehe zreszta ine slyszalem o podrywie w autobusie wink. Jak dla mnie pozostaje internet mozesz smialo probowac tylko sie ine zrazaj doi tych typkow co sexu tylko chca , pisz dluzej normalnemu nie bedzie sie spiezylo i bedzie chcial cie poznac a cwaniak da sobi spokoj po ilus tygodniach. Ja bylem w dwoch zwiazkach z kobietami z intrenetu i bylo wporzadku wiec proboj swojego szeczescia tam.

anna zapomnij o nim daruj sobie nie odzywaj sie do niego i nie odbieraj odizoluj sie z czasem sie uspokoisz i zaczniesz racjonalnioie myslec

11

Odp: Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Nie rozumiem? Powinnas sie "cieszyc". Mialas watpliwosci i facet nie zdal bardzo prostego testu. Teraz watpliwosci nie ma. Wiec o co chodzi? Moze powinnas skupic sie na zrozumieniu siebie, dlaczego wchodzisz w relacje gdzie nie ma prawdziwych uczuc? Nie umiesz tego zweryfikowac i sytuacja moze sie powtorzyc. Zastanow sie co powinno byc dla Ciebie wzorcem w zwiaku i wymagaj zeby tak bylo. A Twoje slowa? Tym bym sie nie przejmowal. Wiele tak osob mowi w chwilach "smutku" i przechodzi sie z tym do porzadku dziennego byle tylko tego nie "utrwalac".

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie powinnam nigdy tego powiedzieć, i tak mnie nie zrozumie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024