Witam ,
tak jak w temacie nic dodać nic ując kochałem ja nad życie mam 23 lata jestem już 2 dzień po rozstaniu jak ze mną zerwała powiedziała mi w aucie ze się dusi w naszym związku i już mnie nie kocha Po tym jak robiłem dla niej wszystko a ona mnie potraktowała porostu jakbym się zurzyl , zgniotła mnie i wyzucia jak śmiecia
. W domu nie miała za miło rożne rzeczy się działy byłem dla niej podpora,nasz związek nie był idealny ale które związki są idealne? ale wszystko się zaczęło w monecie gdy poszła na studia jeden kolega w tym temacie misiek666 ma identyczny przypadek jak ja dosłownie słowo w słowo ... od zawsze była chłonna na towarzystwo i rozmawiałem z nią o tym czy się nie zmieni jak na nie pójdzie, zapewniała mnie o tym ale widziałem z czasem jak zaczęła do mnie podochodzi
ale ona porostu wybrała akademik studia i znajomych po 4 latach jak dbałem o moja myszkę
Strasznie złamała mi serce 2 dzień nie mogę nic zjeść ani spać ponieważ nadal ja kocham ale wiem ze już do siebie nie wrócimy znam ja i to już jest koniec bardzo mi jest z tym ciężko, smutno ,jak patrze na jej zdjęcie to porostu płacze:(
Dzisiaj mamy sie spotkac oddac se rzeczy i powiedzialem jej zeby poswiecila mi 15 minut na ta ostatnia rozmowe ,chce jej powiedziec jak bardzo mnie zraniła i chce sie z nia pozegnac ![]()