Niepewność - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

Temat: Niepewność

Cześć,

W zeszłym roku pisałem na tym forum o moim pierwszym spotkaniu z dziewczyną, a miałem wtedy 27 lat smile Nie udało się, ale ta dziewczyna,choć 5 lat młodsza, bardzo zapadła mi w pamięć. Przez ten rok wiele się jednak nauczyłem.

W czym rzecz:

Spotykałem się z różnymi dziewczynami, ale z reguły ja decydowałem po 2 spotkaniu, że więcej nie będzie chociaż one chciały. I również teraz mam podobną sytuację i tu pojawia się NIEPEWNOŚĆ.

Spodobałem się dziewczynie,ale nigdy nie spotkałem bardziej grzecznej, ułożonej, bogobojnej osoby. Jest całkiem ładna i bardzo inteligentna, ale nie czuję tego,co było roku temu. Wydaje mi się trochę , że mam do czynienia ze świętą za życia. Nie pije w ogóle, zwiedza sanktuaria,chodzi na procesję z pochodniami, ma tylko kilku znajomych. Nie ma pożądania, bo aż trudno mi sobie wyobrazić, sytuację zbliżenia z nią, o ile w ogóle do takiego dojdzie...

Głupio mi byłoby cokolwiek jej proponować. Nie jestem chłopem,któremu zależy tylko na jednym-w żadnym razie,ale trzeba myśleć długofalowo.

Strasznie mnie razi ta nieskazitelność. Ja także jestem praktykującym katolikiem,ale w poczet świętych mnie nie zaliczą.

Co o tym myślicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niepewność

Może na zakonnice się wybiera? Nie pytałeś?
Albo po prostu jest tak wychowana, ma swoje założenia, myślenie, własną osobowość - rzadką, może to Ci się spodobało?
Ale lepiej wybadać czy nieskazitelna dziewczyna naprawdę nie szykuje się na zakonnice.

3

Odp: Niepewność
król1986 napisał/a:

Cześć,

W zeszłym roku pisałem na tym forum o moim pierwszym spotkaniu z dziewczyną, a miałem wtedy 27 lat smile Nie udało się, ale ta dziewczyna,choć 5 lat młodsza, bardzo zapadła mi w pamięć. Przez ten rok wiele się jednak nauczyłem.

W czym rzecz:

Spotykałem się z różnymi dziewczynami, ale z reguły ja decydowałem po 2 spotkaniu, że więcej nie będzie chociaż one chciały. I również teraz mam podobną sytuację i tu pojawia się NIEPEWNOŚĆ.

Spodobałem się dziewczynie,ale nigdy nie spotkałem bardziej grzecznej, ułożonej, bogobojnej osoby. Jest całkiem ładna i bardzo inteligentna, ale nie czuję tego,co było roku temu. Wydaje mi się trochę , że mam do czynienia ze świętą za życia. Nie pije w ogóle, zwiedza sanktuaria,chodzi na procesję z pochodniami, ma tylko kilku znajomych. Nie ma pożądania, bo aż trudno mi sobie wyobrazić, sytuację zbliżenia z nią, o ile w ogóle do takiego dojdzie...

Głupio mi byłoby cokolwiek jej proponować. Nie jestem chłopem,któremu zależy tylko na jednym-w żadnym razie,ale trzeba myśleć długofalowo.

Strasznie mnie razi ta nieskazitelność. Ja także jestem praktykującym katolikiem,ale w poczet świętych mnie nie zaliczą.

Co o tym myślicie?

Nie dziwię się, że masz wątpliwości
i obawy przed zaangażowaniem się w związek z tą dziewczyną.
"Świętość" odstrasza, bo kojarzy się z przedładaniem przez taką osobę praw boskich nad naturalne, w tym (przede wszystkim) w sferze seksualności. Nie ma się co oszukiwać.
Dziewczyna nie wzbudza Twojego pożądania, bo podświadomie czujesz, że i tak go nie zaspokoi. Przynajmniej przed ślubem. A jak inaczej mógłbyś sprawdzić, czy odpowiadacie sobie w łóżku? A i po ślubie nie będzie miejsca na śmielsze igraszki.
Poza tym, we mnie ludzie okazujący żarliwość wiary budzą nieufność. Że to na pokaz, zgodnie z powiedzeniem "Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą", co, niestety, w wielu wypadkach się potwierdza, choć regułą oczywiście nie jest.

Pozdrawiam.

4

Odp: Niepewność

Zdarza się że dewotki są uzależnione od seksu, ale ogólnie lepiej nie wiązać się z dewotką bo to świadczy o zaburzeniach osobowości.

5

Odp: Niepewność

Każdy ją tu od razu ocenia, że lepiej się nie wiązać, bo seks kiepski, bo "dewotka", diabła ma za skórą... A ja uważam, że autor powinien z nią na spokojnie porozmawiać. Zapytaj się jej czy ona chce związku, jak by chciała aby ten związek wyglądał, czego oczekuje od przyszłego partnera itd. No i wtedy się zastanów czy szukacie w życiu tego samego. wink
Ale osoba wierząca też zasługuje na miłość. A mi się drogi autorze nie podoba to, że od razu myślisz o seksie. Fakt jesteś dorosłym i pewnie zdrowym facetem, ale związek nie tylko na seksie się opiera. Najpierw jej pokaż, że warto Ci zaufać i szukasz stałego związku, bo myślę że to się dla niej najbardziej liczy. smile

6

Odp: Niepewność

A mi się drogi autorze nie podoba to, że od razu myślisz o seksie. Fakt jesteś dorosłym i pewnie zdrowym facetem, ale związek nie tylko na seksie się opiera. Najpierw jej pokaż, że warto Ci zaufać i szukasz stałego związku, bo myślę że to się dla niej najbardziej liczy.

Hm, nie wiem czy dobrym pomysłem jest ściemnianie, że nie zależy mu głównie na seksie (tak z opisu wygląda), bo co z tego, że będzie się starał i czarował, stały zwiazek itp, a jak w końcu co do czego dojdzie, nie spodoba mu się w łóżku (o ile dostanie się do niego przed ślubem), to ją zostawi i tyle ze stałego związku smile

7

Odp: Niepewność

"cicha woda brzegi rwie ! "

8

Odp: Niepewność

O jednej istotnej rzeczy nie wspomniałem: nigdy nie byłem w związku i moje kontakty z kobietami były raczej ograniczone. Była to moja świadoma decyzja. Pewnie do młodego Marlona Brando mi daleko, ale wiem, że podobam się kobietą.

Myszeczka23 napisał/a:

A mi się drogi autorze nie podoba to, że od razu myślisz o seksie.

Myszko, nie myślę. Przez lata było to na dalekim planie. Gdybym chciał sobie poużywać i nadrobić braki w doświadczeniu, to bym zapłacił, ale to niepoważne i głupie. Nie moja bajka.

<b>Excop</b>, chyba masz rację, ale powtarzam, że bezpośrednie zbliżenie nie jest dla mnie najważniejsze na początku.

W przypadku dziewczyny, którą spotkałem się w zeszłym roku to było to. Ona również miała swoje zasady, była praktykującą katoliczką, ale nie przedkładała tego na pierwszy plan. Wiedziałem, że z nią różne sprawy można poruszyć. Nie czułem wewnętrznej bariery.

Myszeczka23 napisał/a:

Najpierw jej pokaż, że warto Ci zaufać i szukasz stałego związku, bo myślę że to się dla niej najbardziej liczy

Myślę, że pokazałem sądząc, po dalszej korespondencji po 1 spotkaniu.

<b>duszyczka</b>, gdzie tam do ślubu, ale rzeczywiście nie wiem , jakie jest jej podejście do tych spraw.
Kota w worku się nie kupuje.

<b>Myszeczka23</b>, a nie uważasz, że w takim przypadku, gdy nie było się jeszcze z nikim, sprawy związane z naszą fizycznością również trzeba brać pod uwagę? Jak uważacie?

9

Odp: Niepewność

"Spodobałem się dziewczynie,ale nigdy nie spotkałem bardziej grzecznej, ułożonej, bogobojnej osoby. Jest całkiem ładna i bardzo inteligentna, ale nie czuję tego,co było roku temu. Wydaje mi się trochę , że mam do czynienia ze świętą za życia. Nie pije w ogóle, zwiedza sanktuaria,chodzi na procesję z pochodniami, ma tylko kilku znajomych. Nie ma pożądania, bo aż trudno mi sobie wyobrazić, sytuację zbliżenia z nią, o ile w ogóle do takiego dojdzie..."

ten tekst powyżej jak i ten poniżej

"Strasznie mnie razi ta nieskazitelność. Ja także jestem praktykującym katolikiem,ale w poczet świętych mnie nie zaliczą."

Jasno i wyraźnie dają do zrozumienia że ta dziewczyna nie zauroczyła Cię na początku znajomości na tyle byś w pełni ją akceptował jej sposób na życie i pragnął spędzać z nią każdą chwilę, moim zdaniem wzbudza jedynie ciekawość bo jest inna niż większość, oraz niepokój na myśl o dłuższym związku, no i ma nawet ładną buzię no i jeszcze inteligentna i wpadłeś jej w oko- czy to wystarczające powody by pakować się  w związek?? Dla mnie nie, bo potrzebna jest jeszcze ta siła przyciągania, iskra w oku, chociaż mały" motylek w brzuchu".

Oczywiście jeżeli Cię intryguje to możesz dążyć do bliższego poznania może akuart dowiesz się więcej na temat jej postzregania związku itd.. seksu przed ślubem itd..

10

Odp: Niepewność

Jak jej lepiej nie poznasz to się nie dowiesz. Też jestem praktykująca ale mam dystans do pewnych spraw:)

11

Odp: Niepewność
poly28 napisał/a:

Jasno i wyraźnie dają do zrozumienia że ta dziewczyna nie zauroczyła Cię na początku znajomości(...)

Masz rację, ale podążając za słowami Linka007:

Jak jej lepiej nie poznasz to się nie dowiesz. Też jestem praktykująca ale mam dystans do pewnych spraw:)

może rzeczywiście warto się z nią jeszcze spotkać? Na wczorajszym melanżu z przyjaciółmi, przy jednej z wielu parkowych ławek radzili mi tak samo...

Nie chciałbym zrobić tej dziewczynie krzywdy, bo widzę, że już się wkręciła.

12

Odp: Niepewność

Jak się lepiej poznacie to się otworzy przy Tobie, gdy stwierdzi że jesteś wart zainteresowania. Powodzenia, nie żyj stereotypami.

13

Odp: Niepewność

W łóżku pewnie będzie leżeć krzyżem smile chociaż,to wie.

14

Odp: Niepewność

Król tylko po co czekać jak sam nie wiesz jaka ona jest? Moim zdaniem powinieneś z nią porozmawiać chociaż o tym jak ona widzi wspólny związek z facetem i jakie są jej oczekiwania od faceta. No i niech się dowie jakie są Twoje.

15

Odp: Niepewność

Wczoraj była okazja do rozmowy, ale jak już miałem zaczynać, to ciasto dostałem niespodziewanie no i głupio mi było poruszać niełatwe tematy. Chociaż, w jednym momencie użyłem subtelnego porównania do naszej wspólnej  koleżanki - dr n. teologicznych, to się oburzyła tongue

Cóż, klucz zawsze jest w szczerości, jeśli myśleć, jak ta wspominana tu dziewczyna można by rzec:
"Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli" ...

16

Odp: Niepewność

Ale czemu się oburzyła, bo ja nie rozumiem?

17

Odp: Niepewność

Czemu się oburzyła? To raczej pytanie do niej. Wydaje mi się, że ona sama nie widzi, że w temacie wiary, ma więcej wspólnego z katechetą i starszą Panią (vel moherem) niż z dziewczyną 28 letnią.

Jest otwartą i nad wyraz miłą dziewczyną, ale jak mi powiedziała, że dzień wcześniej była w spowiedzi bez jakieś okazji, to znowu mnie to sprało...

Santo subito!

Spróbuję z nią dzisiaj na spokojnie przez fb pogadać. Zobaczymy, jaki ma pogląd na różne sprawy.

18

Odp: Niepewność

hehe jakbym widziała siebie. też kiedyś grałam takie niewiniątko. Po części taka byłam, ale są dwie strony medalu... Po czasie się pewnie otworzy, powodzenia smile

19 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-10-14 19:10:38)

Odp: Niepewność

Ja własnie nie lubię takich osób(jeśli grają niewiniątka). Ja szczerze takich osób się brzydzę ponieważ są to ludzie na pokaz, często bezczelni. Jak coś sobie ubrdają to prą do przodu. Nie tylko ja mam z takimi osobami złe doświadczenie. Za młodu dziewica orleańska a jak dorosła to pchała się do szefa poślubiła 20 lat starszego oblecha i na tym zbudowała karierę.Jest też 2 możliwość one szukają bad boya takie osoby nie są za bardzo inteligentne i pełne kompleksów też odradzam fu. Trzecia możliwości osoba prawdziwie wierząca, ja jako ateista powiem że to jednak najlepsza możliwość wink

20

Odp: Niepewność

Aż mnie przeraża to z jaką łatwością ludzie szufladkują innych! Może poszła, bo miała taką potrzebę? Musi od razu to oznaczać, że robi to na pokaz i gra? Może ona naprawdę jest po prostu wierząca? Dajcie tej dziewczynie spokój! Nikt jej nie zna osobiście (nawet sam autor), a każdy pierwszy do oceny!

Chłopie (autorze) Ty weź się ogarnij, bo od kilku dni nas tu pytasz co jej może chodzić po głowie, a nadal z nią uczciwie nie pogadałeś! Ty nie masz się jej pytać: masz ochotę ze mną uprawiać seks? Tylko ogólnie się jej zapytaj czy była kiedyś związku, czy potrzebuje w swoim życiu partnera, kim dla niej jesteś Ty, czy chciała by się z Tobą związać i jeśli tak to jak ona ten związek widzi. Jeśli ona chce seks przed ślubem to Ci to od razu powie sama, nie musisz się jej pierwszy pytać o seks.

21

Odp: Niepewność

Myszko, źle mnie odczytujesz. Nie chodzi mi głownie o zbliżenie, to jest na tym etapie sprawa drugorzędna.

Dziewczyna jest prawdziwie wierząca i na pewno nie robi tego na pokaz. To jest na 100 % dobra i uczciwa osoba. Wiem o tym, bo po 3 spotkaniach zdążyłem to zauważyć.

Po prostu muszę z nią pogadać o tym, co myszeczko moja sugerujesz - i tu pełna zgoda.

Mycha, czy Ciebie jakiś chłop kiedyś nie skrzywdził, że tak na nas biedaków nalatujesz? Nie każdy chłop, to kipiący testosteronem samiec, któremu jedno w głowie... Przynajmniej ja taki nie jestem.

22

Odp: Niepewność

Nie, nie, nie! Ja rozumiem, że facet tego seksu w związku będzie potrzebował i uważam to za naturalną rzecz. Po prostu z tego co zrozumiałam to Ty się obawiasz, że jej praktyka wiary Cię onieśmiela. Powiedzmy sobie szczerze: seks jest w życiu ważny, scala dwoje zakochanych ludzi i wiąże. Pod warunkiem oczywiście, że te osoby się kochają. I rozumiem Twoje obawy, że ona może tego seksu nie chcieć przed ślubem. No przynajmniej ja tak zrozumiałam Twoje posty. Dlatego Ci radzę szczerą i zwykłą rozmowę. Jesteś dorosły i takie tematy są naturalne. Dlatego nie ma co się krępować rozmawiać z nią na wszystkie tematy. No a ja zrozumiałam, że Ty się wstydzisz zacząć ten temat. I chcę Ci dać do zrozumienia, że nie masz czego. Ludzie na te tematy naprawdę dyskutują, ważne by to była rozmowa na poziomie. wink
A ja zareagowałam emocjonalnie na posty niektórych forumowiczów, którzy tą dziewczynę obrażają, krytykują jej głęboką wiarę i wyśmiewają się z niej, nawet jej nie znając! Oto kilka przykładów:

MariuszJ napisał/a:

Zdarza się że dewotki są uzależnione od seksu, ale ogólnie lepiej nie wiązać się z dewotką bo to świadczy o zaburzeniach osobowości.

theonlyone napisał/a:

W łóżku pewnie będzie leżeć krzyżem smile chociaż,to wie.

23

Odp: Niepewność

królu odpuść sobie ja miałem podobną sytuacje klękała pod figurą łapki składała i co? po 20stu latach jest koniec bo moja pani parę lat temu zaczęła spotykać się z panami kiedy ja pracowałem na rodzinę więc podziękowałem grzecznie pani i czekam na rozwód uwierz nie warto u twojej może być podobnie
powodzenia w łowach

24

Odp: Niepewność

Porozmawialiśmy. Ja, objętościowo napisałem książkę, a ona może wiersz, smile ale wszystko w bardzo przyjaznej i miłej atmosferze, choć nie było łatwo poruszać wrażliwych tematów.

Powiem tyle, że nie jestem do tego przekonany.

Czas pokaże.

Dziękuję za odpowiedzi.

25

Odp: Niepewność

Nawet człowiek wierzący nie jest ideałem i też popełnia grzechy, ma do tego prawo. Każdy grzesznik jest mile widziany w kościele. Co do dziewczyny, wszystko wyjdzie w praniu. Kobiety lubią poczuć się ważne w związku, więc otworzy się może z z czasem i wszystko przyniesie czas. Miała kiedyś już chłopaka? Nie miejmy do nikogo uprzedzeń tylko dlatego że jest się religijnym, czy też rozwodnikiem itp. Każdy jest inny,  w związku ważna jest komunikacja.

26

Odp: Niepewność

A co dokładnie Ci powiedziała? Bo nie rozumiem czemu nie jesteś przekonany?

27

Odp: Niepewność

Wiele pozytywnych rzeczy o mnie napisała. Takie deklaracja są bardzo miłe i wskazują na pełną aprobatę mojej osoby. Oczywiście poruszyłem temat religii i uznała, że wyolbrzymiam sprawę.

Nigdy nie byłem w związku, a pierwszy raz umówiłem się z dziewczyną dopiero rok temu, ale tam za bardzo się wkręciłem, czułem taką iskrę od raz, a ona nie tongue. Dobrze podsumował to mój kolega: "zbyt duże ciśnienie widzę tu".

Miał rację.

Od tamtego czasu spokojnie, chłodno podchodziłem do sprawy i nie czułem tego, co wtedy. A może właśnie nie spotkałem takiej osoby, jak tamta dziewczyna?

28

Odp: Niepewność

Mój facet też ponad rok temu poznał kobietę, w której się za mocno wkręcił. I do dnia dzisiejszego uważa, że zdrowe to nie było.
A my zaczynaliśmy bardzo spokojnie, na początku były spotkania, potem pierwsze złapanie za rękę itd... Na początku szału nie było. A teraz jest bardzo dobrze, jesteśmy ze sobą szczęśliwi. A sukcesem była szczerość między nami.
Ważne jest tylko byś się mógł czuć przy niej sobą, mógł o wszystkim rozmawiać. A jeśli Ty nim czujesz się komfortowo przy niej to kiepsko to wszystko widzę. I czemu wy o tym pisaliście, a nie rozmawialiście w oczy?

29

Odp: Niepewność

Jakoś było mi wygodniej pogadać przez neta na ten temat. Później mi napisała smsa, że zaskoczyłem ją tą rozmową, ale cieszy się, że jestem szczery.
Po tylu latach przyzwyczaiłem się do bycia samemu, ale nie samotnemu. Mam grupę kilku przyjaciół, z którymi już od lat się trzymamy. Koło kawalerów z przyzwyczajeniami kawalerów. A spotykać się z kimś zacząłem tylko dlatego, że chłopcy zaczęli kogoś szukać. To mnie szczerze wystraszyło, ale to tak na marginesie.

Myszka, skoro szału nie było, to czemu zdecydowałaś się to kontynuować?

30

Odp: Niepewność

Bo łączyła nas wyjątkowa szczerość i przy nim w pewnym momencie potrafiłam się szczerze otworzyć, czuje się bezpiecznie obok niego, zawsze mnie rozumie, pomaga, dużo rozmawiamy o wszystkim. To nie tylko mój partner, to również najlepszy przyjaciel.:)

31 Ostatnio edytowany przez król1986 (2014-10-17 16:35:10)

Odp: Niepewność
Myszeczka23 napisał/a:

potrafiłam się szczerze otworzyć, czuje się bezpiecznie obok niego

I taką właśnie informacje dostałem w naszej rozmowie.

Myszeczko, cieszę się w takim razie, że tworzysz prawdziwie szczęśliwy związek. Nic, tylko życzyć innym podobnych przeżyć...

pozdrawiam

32

Odp: Niepewność

Ale ważne jest również jak Ty się przy niej czujesz.
Bo mój chłopak też się tak wyjątkowo przy mnie czuje jak ja przy nim.

33

Odp: Niepewność

Jakże to przewrotne, te relacje damsko - męskie. Oto spotykam osobę, która wydaje się kandydatką na żonę, ale nie umiem zapomnieć, o dziewczynie 5 lat młodszej ode mnie, która nie chciała się z nikim wiązać i do dnia dzisiejszego jest sama.

Właśnie dostałem awans na stanowisko kierownicze w dużej instytucji państwowej,a trudno mi sobie poradzić z czymś, co przeżyłem już rok temu.
Potrafię oddzielić pracę od spraw prywatnych, nie ma co do tego 2 zdań, ale w takich sytuacjach emocjonalnych wszystko odnoszę do tamtej, idealnej w moim mniemaniu dziewczyny. Porównanie innych, bardzo inteligentnych, miłych i wrażliwych dziewczyn zawsze jednak wychodzi na jej korzyść.
I tu, jak niegdyś mówił Edward Dziewoński, leży pies pogrzebany...

34

Odp: Niepewność

Wiesz czemu tą obecną porównujesz do tamtej? Bo to widocznie nie jest to! To co z tego, że ona wydaje się idealną kandydatką na żonę? Jeśli gdzieś w środku czujesz, że to nie jest nic wyjątkowego to daj sobie lepiej spokój. Wiem że to ciężki temat, bo boisz się, że już nigdy nie znajdziesz tej właściwej. Ale wcale tak nie musi być.
A napisz mi czemu Ci z tamtą nie wyszło?

35

Odp: Niepewność

Jak fajnie to miec ciastko i zjesc ciastko istna drabina jakubowa big_smile

36

Odp: Niepewność
Myszeczka23 napisał/a:

Wiem że to ciężki temat, bo boisz się, że już nigdy nie znajdziesz tej właściwej. Ale wcale tak nie musi być.

Trafiony.

Niedawno dopiero zacząłem te zabawę w damsko-męskie gierki. Przez lata miałem to gdzieś i nie brałem pod uwagę różnych możliwości. Od 3 osób słyszałem, że chyba ze mną coś nie tak, skoro przystojny, wysportowany chłop z głową na karku nie robi nic w tym kierunku. A może gra w przeciwnej drużynie? Taaa, o tym, że jestem ciepły kilka razy było. Nie jestem. 

A jeśli chodzi o przypadek z tamtą dziewczyną, to właśnie na tym forum rok temu dostałem wiele sugestii, co do tego, co zrobiłem źle. Szczególnie uświadamiała mnie moderatorka vinga. Tamta dziewczyna była pierwszą, z którą się w życiu spotkałem. Choć 5 lat młodsza, to mentalnie była dojrzalsza ode mnie. Przy tym wszystkim strasznie mi się podobała, nie ukrywam.  Błędy nowicjusza, za bardzo się podpaliłem no niestety-kiszka.

Dziewczyna, z którą teraz mam kontakt bardzo chce to kontynuować. Dostaję różne bardzo miłe smsy. Muszę się zastanowić, co z tym zrobić. Może spotkać się jeszcze raz?

37

Odp: Niepewność

A ona wie o Twoich wątpliwościach? Wie tyle co my tutaj? Jeśli nie to odradzam spotykania się z nią, bo prawda będzie wtedy taka, że Ty ją po cichu będziesz sprawdzał, próbował, a ona będzie myślała, że chcesz wam dać szansę. Jeśli jej zależy to nie rób tego. Ona ma prawo poznać całą prawdę, bo tylko wtedy będzie mogła wybrać czy chce się angażować w to, czy nie.

38

Odp: Niepewność

Ale problemy normalnie spotykasz sie zobaczysz co z tego wyjdzie moze z amiesiac czy za pol roku sie rizejdziecie bo cos tam jak sie nie zprobuje to sie nie dowie proste.

39

Odp: Niepewność

Ona chce i to nie ulega wątpliwości. Jaka będzie przyszłość zależy głównie ode mnie.

mar3 napisał/a:

spotykasz sie zobaczysz co z tego wyjdzie moze z amiesiac czy za pol roku sie rizejdziecie bo cos tam

To jest niepoważne myślenie. Rozejdziemy się, jej zrobię krzywdę, a sam swój pierwszy związek będę wspominał z niechęcią. Bez sensu.
No i jest jeszcze jeden argument, którego dotyczy każdego z nas:

Czas ucieka...

40

Odp: Niepewność

Mam wrażenie, że na siłę chcesz przekonać samego siebie do tej dziewczyny. Podoba ci się ale "tak nie do końca". Boisz się zostać sam, nie chcesz zostać na lodzie , gdy koledzy znajdą tą "niby drugą połówkę". Chcesz być z kimś bo "najwyższy czas", bo może być za późno. Na miłość nigdy nie jest za późno jedni znajduję tą jedyną wcześniej drudzy później, nie ma reguły. smile

Co do tej "niewiasty"- cicha woda brzegi rwie. smile Ta dziewczyna bardzo mnie przypomina. No może nie licząc kwestii religii, jestem katoliczką ale idę do kościoła jeżeli czuje taką potrzebę nie modlę się na pokaz, lub co dziennie bo wypada.
To że jest spokojna, dobra, nie świadczy o tym że będzie jak to ktoś ujął" leżeć krzyżem " hehe
Ta dziewczyna jest po prostu fajną kobietką która idzie do łóżka z miłości, i w seksie też pewnie będzie"boginią". Wydaje mi sie że ona jest bardzo wrażliwa więc nie rań jej jeżeli nic z tego nie będzie.:)


A co do ciebie przypominasz mi kogoś... taki niby przystojny i każda dziewczyna by chciała ale dalej sam.. Ten typ tak ma ;p;p
Nie stresuj się , należę do osób, dla których każdy facet jest taki sam tongue
Jeżeli coś do niej czujesz to pokaż jej to a jeżeli to tylko taka ciekawość odkrycie tej dziewczyny to daj sobie spokój:)
Pozdrawiam

41

Odp: Niepewność

Królu tak czytam i czytam .. i cię rozumiem, tak w 100%. Tylko, że chyba musisz spojrzeć na to innymi oczami - chłodniejszymi. Bo faktycznie swój wiek masz i przez to może Ci się spieszyć. Tylko, że przez ten pośpiech próbujesz stworzyć coś z kobietą, która tak naprawdę jest ci dość obojętna wink. Może ją w jakimś stopniu lubisz - ale na tym byłby koniec. Uwierz mi - jeżeli na początku ma się już tyle obaw.. to one będą się pogłębiać. Właściwie wcale nie czujesz do niej "pożądania"  - bo sam mówisz, że nie jesteś w stanie sobie wyobrazić waszego zbliżenia. Musisz się zastanowić jakie cechy według Ciebie są potrzebne do tego, by był dobry związek. I czy którekolwiek z nich zachodzą? Ja tu żadnej "chemii" nawet nie widzę między Wami. A powiem Ci - i to wcale nie na pocieszenie. To, że niektórzy swoje relacje z kobietami zaczynają w wieku 16, 22 czy 24 lat, 30. To bez znaczenia! Każdy z nich ma równe szanse stworzyć szczęśliwy związek! Bo tu nie chodzi o to co się miało "za sobą", a o to by trafić na TĄ osobę. Dlatego nie ma recepty czy 1-wszy, czy 2-gi czy 3-ci związek jest najtrwalszy.
Dla mnie cechy, które muszą wystąpić bym mogła się z kimś związać to na pewno:
- przyjaźń ( tu mam na myśli to, że mogę rozmawiać, rozmawiać i rozmawiać..)
- tęsknota ( - myślę o tej osobie gdy jej nie ma I CHCĘ/ wręcz nie mogę się doczekać ponowego spotkania)
- pożądanie
- swoboda ( muszę przy Tej osobie być sobą, móc żartować itp)
- akceptacja ( człowieka poznaje się CAŁE ŻYCIE, ale w momencie wchodzenia w związek muszę wiedzieć, że tą osobe na tyle ile poznałam AKCEPTUJE)

42 Ostatnio edytowany przez król1986 (2014-10-21 17:38:21)

Odp: Niepewność
Nowyetap napisał/a:

Mam wrażenie, że na siłę chcesz przekonać samego siebie do tej dziewczyny. Podoba ci się ale "tak nie do końca". Boisz się zostać sam, nie chcesz zostać na lodzie , gdy koledzy znajdą tą "niby drugą połówkę"

tak rzeczywiście jest. hmm

naiwna92 napisał/a:

Tylko, że chyba musisz spojrzeć na to innymi oczami - chłodniejszymi. Bo faktycznie swój wiek masz i przez to może Ci się spieszyć. Tylko, że przez ten pośpiech próbujesz stworzyć coś z kobietą, która tak naprawdę jest ci dość obojętna wink. Może ją w jakimś stopniu lubisz - ale na tym byłby koniec.

A może za bardzo się uprzedziłem? Już po drugim spotkaniu mnie odrzucała ta wspomniana "świętość".

Faktem jest, że wasze wypowiedzi, jak i wcześniej myszeczki uderzają dokładnie w sedno mojego myślenia.

Aż strach pomyśleć, jak niebezpieczne jesteście dziewczyny - chłop prześwietlony z każdej strony.
Ale własnie te celne uwagi dają mi do myślenia.

RAZ JESZCZE ZA NIE DZIĘKUJĘ smile

43

Odp: Niepewność

Królu prawda jest taka, że ona chce teraz o Ciebie walczyć, bo nie zna całej prawdy. Nie wie do końca co Ty o niej myślisz, czego się z jej strony obawiasz, oraz przede wszystkim tego, że porównujesz ją do swojej byłej. Jak się tego wszystkiego dowie to może już nie być taka chętna na związek z Tobą, bo może stwierdzić, że nie ma sensu o Ciebie walczyć jak tak wygląda sytuacja, rozumiesz?

Co do presji czasu: Ty masz jakieś głupie uprzedzenia do niej i do tej pory nie odbyłeś z nią tej poważnej rozmowy i cały czas siedzisz, myślisz i masz wątpliwości. Moja ostatnia rada dla Ciebie: POROZMAWIAJ Z NIĄ, a potem myśl co dalej.:)

44

Odp: Niepewność
król1986 napisał/a:

Ona chce i to nie ulega wątpliwości. Jaka będzie przyszłość zależy głównie ode mnie.

mar3 napisał/a:

spotykasz sie zobaczysz co z tego wyjdzie moze z amiesiac czy za pol roku sie rizejdziecie bo cos tam

To jest niepoważne myślenie. Rozejdziemy się, jej zrobię krzywdę, a sam swój pierwszy związek będę wspominał z niechęcią. Bez sensu.
No i jest jeszcze jeden argument, którego dotyczy każdego z nas:

Czas ucieka...

Ale nigdy nie bedziesz wiedzial jak bedzie dopuki nie sprobojesz a ty od razu zakladasz jak to bedzie i nie chcesz zeby uniknac  swojego nieszczescia i skrzywdzenia kogos.

45

Odp: Niepewność

Nie czuję tego,co po spotkaniu z tą dziewczyną z zeszłego roku. Ona wtedy rozniosła 27 letniego nowicjusza, jak Niemcy naszą reprezentację w piłce nożnej (do ostatniego spotkania - 2:0 dla nas tongue ).

Najgorsze jest to, że ja z nią ciągle mam kontakt. Ostatnio mi powiedziała, że chyba mnie myślami ściągnęła, bo dawno mnie już nie widziała. Gierki, gierki. Niby ciągnie mnie do niej, ale choćby ona miałaby być ostatnia kobitą na tym świecie, to nie zaprosiłbym jej jeszcze raz. Nie mam zamiaru się płaszczyć. Nie chciała wtedy, trudno.

Dostaję sms-y od tej dziewczyny, o której tutaj piszemy regularnie i źle mi z tym. Bo ona jest tak strasznie miła, a we mnie nie ma chęci, nie ma tej iskry, tamtej iskry hmm Wk.. nie to.

46 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-10-28 22:44:17)

Odp: Niepewność

Ale konkrety: co ci się w TAMTEJ tak szczególnie podobało? Chodzi o wygląd (nie krępuj się wink), charakter (była odważniejsza, bardziej przebojowa), a może po prostu czułeś się przy niej bardziej męsko, bo potrafiła wpleść w wasze spotkania elementy erotyki (spojrzenia, gest), czyli "ta iskra"??

Musisz te bodźce zidentyfikować, inaczej będziesz kręcił się w kółko.
Bo jeśli ta obecna (Miła) dziewczyna w ogóle nie ma żadnej z cech, które cię kręcą, a spotykasz się z nią tylko dlatego, że ona chce, a tamta-poprzednia z kolei nie chce ciebie, to wybacz.. ale nie zachowujesz się jak facet, tylko gówniarz, który bawi się uczuciami

47

Odp: Niepewność

Zaprosiłem dziewczynę, którą spotykałem od pewnego czasu na basenie. Przede wszystkim ujęła mnie swoja urodą, ale zanim ją zaprosiłem na kawę zrobiłem wywiad i dowiedziałem się, że jest bardzo inteligentną i bystrą osobą. Uwielbiam mieć do czynienia ludźmi z inteligentnymi , a jeśli jest to kobieta, która w dodatku bardzo mi się podoba, no to wpadłem. Aby wspomnieć mojego przyjaciela: "zbyt duże ciśnienie widzę tu" smile

Nie było pikantnie. Jako świeży w tych sprawach, to nie chciałem jakoś przesadzać, ale sarkazm, to mje 2 ja, więc szczypałem pod tym kątem-oczywiście nie obrażając. No, a na 2 spotkaniu był cmok w policzek i to tyle...

Sprawa jest zamknięta. Nie wiem po co ta ostatnia gadka z jej strony. Napisała do mnie naświęta życzenia o wierze nadzieje i miłości, ale nic na to nie odpowiedziałem wtedy.

Sprawa jest zamknięta.

A dziewczyną wspominaną tu od początku korespondujemy sobie czasem przez FB. Nie proponowałem żadnego kolejnego spotkania. Wydaje mi się, że zostanie to na takim etapie właśnie. Nie jestem chłopem, któremu tylko dupy w głowie, który złamie serce byle tylko dopisać +1 do swojego doświadczenia...

Tak trudno zrozumieć, że facet to NIE świnia ?!  smile

48

Odp: Niepewność

Witam serdecznie, trafiłem na to forum przez przypadek, ale z sympatią się odnoszę do kolegi króla i przeczytałem jego trzy wątki. Niektóre wątpliwości, które jego dręczyły, były adekwatne również do mojej sytuacji, mimo że doświadczenie z płcią przeciwną mam nieco większe.

Ostatni post jest sprzed trzech miesięcy, dlatego mam pytanie do autora, krol1986, jak jego sytuacja się ostatecznie rozwinęła?

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024