Witam..
Piszę tu bo łatwiej jest posłuchać opinii osób postronnych, nie znających mnie... A więc tak jestem samotna, facet po 5 latach związku zostawił mnie. Więc chcąc wypełnić pustkę zaczęłam zawierać znajomości na czacie.. Poznałam tam naprawdę wspaniałego faceta.. Niemalże idealny (tak mi się wydawało). Wymieniliśmy się nr telefonów.. Pisaliśmy do siebie , dzwoniliśmy, w końcu się spotkaliśmy. Oboje wpadliśmy sobie w oko.. On ma 29 lat, Ja 23. Spotkaliśmy się z pięć razy. Jak na razie to zwykłe zauroczenie.. Problem tkwi w tym, że w tygodniu dużo pisze , zaś w weekendy przez cały dzień napisze trzy sms jak dobrze. Tłumaczenia jego są dziwne... Najpierw urodziny siostry. Trwające cały weekend?? Potem urodziny kuzyna... itd. Dwa tyg temu oznajmił mi, iż zmienia pracę i przeprowadza się na pół roku ale będziemy się spotykać raz w tyg. Pomyślałam, że dobre i to.. Dziś miał przyjechać.. Odmówił spotkanie.. I najlepsze jest to, że wczoraj wieczorem napisał , iż ma słabą baterie i odezwie się później.. Do tej pory tego nie zrobił... Nie wiem co mam o tym myśleć.. Czy jest sens by się w to angażować??? Proszę pomóżcie..
((
Jak jesteś taka panikara to nie sądze ![]()
Wiesz bo trudno mi zaufać... A tym bardziej czemu zawsze weekendy nie odpisuje i odmawia spotkanie..
Wiem, ale jak nie masz podstaw by mu nie wierzyć to i tak związek nie przetrwa w obecnej formie. Moga dojsc klotnie, niedopowiedzenia. Łatwo o niedopasowanie. Albo po prostu wyluzujesz, ale czy potrafisz?
Potrafię wyluzować
Nie jestem jakąś histeryczką
Nie piszę , cierpliwie czekam.. Tylko nie wiadomo na co ![]()
No troche jestes, bo analizujesz, roztrząsasz. Nikt Ci nie odpowie czy on jest szczery. Prawdopodobnie jest (bo czemu zakładac najgorsze?). Gorzej tylko czy Tobie sie podoba forma kontaktu i związku. Nie musisz sie godzić, by sie męczyć. Tylko tyle.
Zaraz cała rodzina będzie umierać. Wójki, ciotki, babcie.
W weekendy nie odpisuje i nie chce się spotkać? Jest żonaty.
W weekendy nie odpisuje i nie chce się spotkać? Jest żonaty.
Odważnie. To rozumiem żonaci bajerują młode siksy od pon do pt, a week idą do żonki? ![]()
Szarlotkanagorąco napisał/a:W weekendy nie odpisuje i nie chce się spotkać? Jest żonaty.
Odważnie. To rozumiem żonaci bajerują młode siksy od pon do pt, a week idą do żonki?
A kiedy mają bajerować jak w weekend u teściów na obiedzie są? Albo z dziećmi i żoną na spacerze?
Facet ma pewnie drugą komórkę, którą wyłącza w weekend, żeby żona się nie zorientowała.
Jak facet ma koło 30 to z urzędu trzeba zakładać, że zajęty. Bo wolnych w tym wieku to garstka jest.
Spróbuj mu zaufać, każdy związek opiera się na zaufani i jak chcesz by coś wyszło, to spróbuj, może na prawdę ma dużą rodzinne i dlatego weekendy są tak zajęte, liczy się to że i tak chociaż te 3 smsy Ci napisze. Jak facet jest żonaty lub coś innego, to z czasem wyjdzie, kłamstwo ma krótkie nogi. Powodzenia ![]()
Przyłączam się do opinii że ten facet jest zajęty.
W tyg.ma czas na pisanie bo w pracy ma się więcej luzu,wieczory i weekendy już trudniej bo kobieta jest obok,a może nawet i dzieci.
Jak nic ten facet ma kogoś,klasyczne wymówki.
Pytasz czy jest sens? Nie kochana ja tu sensu nie widze,szkoda twojego czasu na angażowanie się w jakiś wirtulany związek z tym panem,jesteś młodziutka jeszcze poznasz kogoś kto będzie cię dniami i nocami zasypywał smsami,i liczył godziny do waszych spotkań.
Powodzenia
Ja także uważam ,że facet jest zajęty. Całą rodzinę pochowa , później przyjdzie czas na znajomych:)
Ślicznie wam dziękuje za odpowiedzi. Co do drugiego telefonu, to jestem pewna, że ma gdyż czasami dzwoni z zastrzeżonego nr... A czasami z normalnego... Wczoraj, znaczy się dziś rano, o 2 w nocy dwa sms.. Cały dzień milczał.. Niestety też dochodzę do wniosku, że ma rodzinę
(( Kiedyś go o to zapytałam. Powiedział tak, ale z ironią i uśmiechem.. Nie potraktowałam tego serio. Czas to sprawdzić.
Ślicznie wam dziękuje za odpowiedzi. Co do drugiego telefonu, to jestem pewna, że ma gdyż czasami dzwoni z zastrzeżonego nr... A czasami z normalnego... Wczoraj, znaczy się dziś rano, o 2 w nocy dwa sms.. Cały dzień milczał.. Niestety też dochodzę do wniosku, że ma rodzinę
(( Kiedyś go o to zapytałam. Powiedział tak, ale z ironią i uśmiechem.. Nie potraktowałam tego serio. Czas to sprawdzić.
Kobieto daj sobie spokój,co ty chcesz sprawdzać? Proszę cię nie poniżaj się.
Nie odzywaj się do niego,nie pisz nie dzwoń niech idzie w diabły.
Jak nie sprawdzisz, to się nie przekonasz ![]()
Dam Ci radę, uciekaj póki możesz, póki nie bedzie bolec.
Najlepiej zapytaj na żywo co tu jest grane. Nie toleruj głupich wymówek. Postaw sprawe jasno.
On nie ma facebooka, nie mozesz go sprawdzic? Daleko od Ciebie mieszka?
Dam Ci radę, uciekaj póki możesz, póki nie bedzie bolec.
![]()
Najlepiej zapytaj na żywo co tu jest grane. Nie toleruj głupich wymówek. Postaw sprawe jasno.
On nie ma facebooka, nie mozesz go sprawdzic? Daleko od Ciebie mieszka?
Nie ma żadnych portali społecznościowych, pytałam o to i sprawdzałam.. Mieszkamy od siebie dobre 100 km, więc troszkę jest... Też dochodzę do wniosku, że ta znajomość niestety ale nie ma sensu.. Szkoda troszkę bo idealnie się rozumiemy..
Skoro mu nie ufasz już na początku to go zostaw ![]()