Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Od kilku lat mieszkam w nowej miejscowości, znajomi zostali daleko, nowych jak na lekarstwo i ..... no właśnie, jestem już zmęczona i zniechęcona. Poznałam nowych ludzi ale tutaj panuje dziwny zwyczaj, chętnie się ze mną umówią na kawę u mnie w domu ale do siebie nikt nie zaprasza. Mam dość, przestałam również zapraszać do siebie, bo zaczęło mnie irytować ciągłe goszczenie wszystkich ale bez szans na rewizytę. Czy to normalne, że nie zaprasza się do siebie? Znów wpadam w depresję..........

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Może przestań zapraszać? Może z lenistwa tak mają, bo wygodniej iść do kogoś?

3

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

A jak się tłumaczą, gdy się pytasz czy możesz wpaść do nich?

4 Ostatnio edytowany przez Joga (2014-08-25 12:41:12)

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(
Radkka napisał/a:

A jak się tłumaczą, gdy się pytasz czy możesz wpaść do nich?

w sumie nie pytam, bo jeśli ktoś proponuje "może się spotkamy, kiedy możemy do Was przyjść" to nie potrafię odpowiedzieć, że może tym razem my do was....dla mnie jest oczywiste, że jeśli sama proponuję spotkanie to zapraszam a nie wpraszam się.
Ostatnio się zbuntowałam, ponieważ wychodzę jedynie do sklepu i na spacer z dziećmi, to mam dość siedzenia w domu, i powiedziałam koleżance, która się wprosiła na kawkę do mnie z uroczym uśmiechem, że wolałabym w końcu gdzieś wyjść bo od siedzenia w domu łapię doła i ..... okazało się, że jednak u mnie jest najfajniej i nie padła żadna propozycja...........

Dziwni tutaj są ludzie, nie chcę już nikogo poznawać, bo ciągle się zrażam, druga znajoma, miała wytłumaczenie, że mieszka z rodzicami, od 10 miesięcy mieszkają już sami i ..... nadal nie padło zaproszenie, natomiast miała focha, że ja jej nie zaprosiłam kiedy przyjechała pożyczyć czegoś, tylko podałam jej w drzwiach.
Jesień idzie i wracają moje stany depresyjne, tęsknię za ludźmi. Pewnie, że fajnie przyjść wypić kawę, zjeść domowe ciasto i zniknąć sama bym tak chciała.

Albo inna sytuacja, wprosili się sami, ja się przygotowałam, bo wiadomo - goście, ciasto, sałatka jakieś przekąski, a na 2 godziny "przed" dostaję info na FB, że nie przyjdą bez wytłumaczenia, bez podania powodu. Minęły już 4 miesiące, spotkałam ich w sklepie zero zmieszania, tak po prostu a wcześniej sami deklarowali, że chętnie przyjdą. Nie obraziłam ich niczym, nie było żadnych kwasów, po prostu sorki ale nie przyjdziemy......normalne to???

5

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

To może rób tak samo? Zaproponuj spotkanie i od razu się zapytaj, kiedy możesz przyjść.

6

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

w sumie nie pytam, bo jeśli ktoś proponuje "może się spotkamy, kiedy możemy do Was przyjść" to nie potrafię odpowiedzieć, że może tym razem my do was....dla mnie jest oczywiste, że jeśli sama proponuję spotkanie to zapraszam a nie wpraszam się.

No jasne jacyś mało empatyczni ci twoi znajomi, ale nie przejmuj sie. Zignoruj tą wstawkę 'do Was' i powiedz że ''moge wpaść do ciebie jutro o 17'' ;P Nie wiem jakim typem ludzi są, ale może warto się z nimi podroczyć. Zreszta jak zauważylas 'wpraszajac sie' do kogoś, zyskujesz (żadnych przygotowań ciasta, zadnego sprzatania) a jesli odmowia to trudno, nic nie straciłas.

Dziwni tutaj są ludzie, nie chcę już nikogo poznawać, bo ciągle się zrażam, druga znajoma, miała wytłumaczenie, że mieszka z rodzicami, od 10 miesięcy mieszkają już sami i ..... nadal nie padło zaproszenie, natomiast miała focha, że ja jej nie zaprosiłam kiedy przyjechała pożyczyć czegoś, tylko podałam jej w drzwiach.

Moze tak zszokowana była bo pożyczka to był tylko pretekst do odwiedzin ciebie wink

Minęły już 4 miesiące, spotkałam ich w sklepie zero zmieszania, tak po prostu a wcześniej sami deklarowali, że chętnie przyjdą. Nie obraziłam ich niczym, nie było żadnych kwasów, po prostu sorki ale nie przyjdziemy......normalne to???

Zdarza się, miłe to to nie jest ale ja też czasami odwołuje plany bez podawania przyczyn. Moze spojrzeliby na to inaczej, gdyby wiedzieli ze musisz włozyc tyle pracy w ich ugoszczenie. Nastepnym razem tylko herbata i paluszki dla gosci, jesli juz. ^^; Co sie bedziesz niepotrzebnie produkować.

7

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(
Joga napisał/a:

Od kilku lat mieszkam w nowej miejscowości, znajomi zostali daleko, nowych jak na lekarstwo i ..... no właśnie, jestem już zmęczona i zniechęcona. Poznałam nowych ludzi ale tutaj panuje dziwny zwyczaj, chętnie się ze mną umówią na kawę u mnie w domu ale do siebie nikt nie zaprasza. Mam dość, przestałam również zapraszać do siebie, bo zaczęło mnie irytować ciągłe goszczenie wszystkich ale bez szans na rewizytę. Czy to normalne, że nie zaprasza się do siebie? Znów wpadam w depresję..........

Ha, widzisz Joga, a ja mam zupełnie odwrotnie. Wszyscy chcą zapraszać do siebie, a mi się marzy goszczenie hmm

8

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Typowy syndrom "dobrej zony" przeniesiony na znajomych.
Sama przyzwyczailas swoich znajomych do takiego podejscia jak zona przyzwyczaja meza do przychodzenia "na gotowe". A potem placz i zgrzytanie zebami że mąż-znajomi tego nie doceniaja.

A po co robisz salatki i inne duperele? Myslisz, że jak ich nie ugoscisz zastawionym stolem to drugi raz do ciebie nie przyjdą? Czyzby twoja salatka byla wazniejsza od ciebie?

Nastepnym razem podaj kawe i paczke ciasteczek i ciesz sie wizyta tongue

9

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Przyczyny mogą być różne.

1. Tropem Iceni, ale w nieco innym kierunku.
Joga, jeśli Ty tak wszystkich gościsz, podejrzewam też, że przed wizytą sprzątasz i nabłyszczasz mieszkanie - sprawiasz wrażenie, że to dla Ciebie taki obowiązkowy standard. Nie wszyscy mają takie standardy. Ja np. unikałabym zaproszenia do siebie kogoś, czyja wizyta zobowiązywałaby mnie do pieczenia, pichcenia i pucowania. Wolę zapraszać koleżanki, które, w razie potrzeby, odgarną sobie nogą przejście i zajmą się rozmową a nie analizą poczęstunku czy stanu czystości mieszkania.

2. Nie lubię też zapraszać osób, które mają skłonność do wizytowania w nieskończoność. Do nich sama wolę chodzić, bo wtedy ja kontroluję czas spotkania. Kiedy skończą się tematy lub będzie późna pora - po prostu mogę wyjść a nie robić dobrą minę do złej gry i kombinować jak dać do zrozumienia, że czas się pożegnać.

3. Czasem przeszkodą bywają dzieci. Jeśli są małe i absorbujące - lepiej odwiedzić taką mamę u niej w domu (wtedy może dzieci zajmą się normalnymi dla nich zajęciami) niż narażać swoje mieszkanie na demolkę przez znudzone dzieciaki.

4. A czasem po prostu ludziom wydaje się, że pani domu, Matka Polka i kura domowa niechętnie opuszcza swoje 4 ściany i uważają, że zaproszenie się do niej to najwłaściwsze rozwiązanie.

10

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Wlasciwie moze byc jeszcze inna przyczyna - wynajmowalam kiedys domek z wielkim (jak na standardy UK) ogrodem. Nigdy nie mialam tylu znajomych co wtedy i w weekendy drzwi sie nie zamykaly. Bywalo tak, że ja wychodzilam na zakupy. a moi znajomi zostawali w domu czy ogrodzie.

No ale też zwykle z wlasna wałowka i alkoholem przychodzili tongue
MoE masz autorko wyjatkowo przestronny dom i znajomi wola przyjsc do ciebie niz sie w swoim M3 w bloku gniezdzic?

11

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

O właśnie, sama też wolę iść do kogoś kto ma więcej miejsca. Do tego u mnie w mieszkaniu ciężko o "wolną chatę" a co to za babskie pogaduchy jak facet uczestniczy lub się chociażby przysłuchuje.

12

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Z takimi ludźmi musisz postępować tak samo jak oni z Tobą.
Spotkasz na ulicy znajomą, spytaj, kiedy możesz do niej wpaść, ewentualnie mów "może wdepnę do Ciebie na kawę?",
bądź "u mnie dziś nie można, może u Ciebie?".


Oni jakoś potrafią być asertywni, a Ty wiecznie chcesz być zbyt miła i gościnna.
Rozmawiaj z nimi o tej sprawie takim samym językiem jak oni.

13

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Wiesz ja mam ten sam problem. Ale ja sobie radzę. Choć mam 12 lat.
Ja to robię tak . Jeśli ktoś chce się do cb wprosić to  powiedz mu tak:A mam do cb pytanie, ty dmnie przychodzisz a ja u cb jeszcze nie byłam może tym razem pujdziemy do cb, bo cały cza ssiedzimy u mnie smile Mi to pomogło i teraz ja chodzę do innych a ni oni cały czas do mnie smile
Powodzenia big_smile

14

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(
vinnga napisał/a:

O właśnie, sama też wolę iść do kogoś kto ma więcej miejsca. Do tego u mnie w mieszkaniu ciężko o "wolną chatę" a co to za babskie pogaduchy jak facet uczestniczy lub się chociażby przysłuchuje.

Mam duży dom to prawda i chetnie widzę gości ale ... Potrzebuje od czasu do czasu wyjść. Nie wychodzę bo niewiele osób znam a one wola przyjść do duuzego domu big_smile Jedni maja większy dom, dzieci w podobnym wieku, trzy lata temu byli u nas na grillu i od tego czasu cisza kiedys próbowałam spotkać się raz jeszcze i uslyszalam od znajomej bardzo bezposrednia odpowiedz "szkoda mi czasu na znajomych bo malo czasu spędzamy rodzinnie" - no cóż przynajmniej szczera big_smile

15

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Ja tez czuje się samotna, często odwiedzam rodzine, mame, siostry, ciocie, babcie ale oni nie odwiedzają nas wcale dosłownie mieszkam tu dwa lata a dopiero tylko raz była moja mama i raz tesciowa z babcia....... a i nie mam zadnych koleżanek, zero nul nic kompletnie nie wychodzę wogole, mieszkam na wsi ale dom blisko domu, mam duzy ogród, duzy dom a itak nikt nie przyjezdza a najlepsze ze np. od mamy mieszkam tylko 9 km i jezdze z dzieckiem do niej rowerem, albo tesciowa prawie codziennie jest obok w miescie 4 km od mojego domu a NIGDY nie zajezdza do wnuka, już dawno popadłam w depresje, do tego partner charuje na to wszystko sam praktycznie nie ma go od 5 rano do 22 w nocy i tak sama w 4 scianach z dzieckiem idzie dostać na glowe.

16

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(
Joga napisał/a:

Dziwni tutaj są ludzie, nie chcę już nikogo poznawać, bo ciągle się zrażam, druga znajoma, miała wytłumaczenie, że mieszka z rodzicami, od 10 miesięcy mieszkają już sami i ..... nadal nie padło zaproszenie, natomiast miała focha, że ja jej nie zaprosiłam kiedy przyjechała pożyczyć czegoś, tylko podałam jej w drzwiach.
Albo inna sytuacja, wprosili się sami, ja się przygotowałam, bo wiadomo - goście, ciasto, sałatka jakieś przekąski, a na 2 godziny "przed" dostaję info na FB, że nie przyjdą bez wytłumaczenia, bez podania powodu. Minęły już 4 miesiące, spotkałam ich w sklepie zero zmieszania, tak po prostu a wcześniej sami deklarowali, że chętnie przyjdą. Nie obraziłam ich niczym, nie było żadnych kwasów, po prostu sorki ale nie przyjdziemy......normalne to???

Normalne. Przyjmując, jak mawiał pewien dowcipny mąż, iż normą jest ogół, a nie margines, to niczym się nie musisz przejmować. To nie są znajomi, nie będą nigdy Twoimi przyjaciółmi - nie licz na szacunek, na to, że ktoś Ci czas poświęci, da coś od siebie - wszystko tylko aby łatwo, szybko, podaj kawę. Takie czasy, tacy ludzi - jesteśmy dla innych jak chusteczka do nosa - obtarł pysk i do kosza, następny.

Chcesz przyjaźni? Zaprzyjaźnij się ze sobą. Olej tych ludzi.
Zobaczysz zresztą, że sami się nie odezwą - chyba, że coś będą potrzebowali, nawet jeśli to coś będziesz miała im podać w drzwiach.

17 Ostatnio edytowany przez Joga (2014-08-27 15:03:58)

Odp: Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(
kathon napisał/a:

Chcesz przyjaźni? Zaprzyjaźnij się ze sobą. Olej tych ludzi.
Zobaczysz zresztą, że sami się nie odezwą - chyba, że coś będą potrzebowali, nawet jeśli to coś będziesz miała im podać w drzwiach.

Mądre słowa i bardzo prawdziwe, dziękuję. Wiem to już od dawna, że powinnam się skupić na rodzinie, cieszyć szczęściem dzieci, męża i zaopiekować sobą.

Brakuje mi ludzi, liczyłam na jakąś przyjaźń. Nie jestem imprezowa, rozrywkowa, mam poczucie humoru, uwielbiam czytać książki, obecnie nie pracuję, staram się realizować nowy pomysł na siebie - zawodowy. Chyba podsumowanie mnie wychodzi nudnawo. Chandra mnie dopadła ostatnio i stąd ten post ale chyba czas postawić siebie do pionu i przestać marudzić. W sumie nie zależy mi na takich powierzchownych, interesownych znajomościach, to są ludzie z innej bajki.
Dzięki smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Nikt mnie do siebie nie zaprasza ale chciałby sie do mnie wprosić :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024