Witajcie. Mam nietypową sprawę....otóż... poznałam chłopaka, którego pokochałam od pierwszego wejrzenia. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułam... na dodatek stał się moim pierwszym mężczyzną, co dodatkowo spowodowało, że nie mogę o nim zapomnieć....niestety...rozstaliśmy się...płakałam, cierpiałam, prosiłam Boga by wrócił...prosiłam o znak, odmawiałam różaniec..., pewnego dnia usiadłam i coś spowodowało,że dotarło do mnie iż...poznałam go 15 dnia miesiąca i rozstałam się z nim też 15 dnia innego miesiąca...po rozstaniu również 15 dnia miesiąca kontaktował się ze mną, czy robił coś, co budziło we mnie emocje...nadal za nim tęsknie i bardzo go kocham...postanowiłam sprawdzić co oznacza 15 i oto co znalazłam: "Hebrajczycy, śpiewając 15 psalmów, wstępowali po 15 stopniach schodów, wiodących do Świątyni Salomona, podobnie jak 15 cnót prowadzi do Nieba.
5 tajemnic radosnych, 5 tajemnic bolesnych i 5 tajemnic chwalebnych wycisnęło swe piętno na życiu Marii, której wniebowzięcie obchodzone jest 15 sierpnia. Jej różaniec składa się z 15 dużych paciorków i 15 dziesiątek małych." , dodać należy,że poznałam Go 15 sierpnia właśnie w Święto wniebowzięcia... :-) , po rozstaniu w świeta Wielkanocne , będąc w Kościele zaczepiła moją mamę kobieta, która wręczyła jej różaniec z Medzugorie, tam objawiała się i objawia do dzisiaj Matka Boża...pokochałam ten różaniec i coś powoduje,że codziennie go odmawiam...myślicie,że to znak?,że mam się modlić o powrót ukochanego?