Spotykam sie z pewnym chłopakiem, piszemy cały czas, jest to chyba juz cos wiecej niz przyjazn, ale kiedy chciał juzczegos wiecej poprosiłam go jeszcze o czas.
Wydawało mi sie ze zrozumiał, widzimy sie rzadko bo jestesmy z innych miejscowosci, ale ostatnio jak piszemy to pisze tak "bez zycia", twierdzi ze jest zbędny, nikomu nie potrzebny i tak dalej.. Wielkokrotnie mowiła ze tak nie jest, nie wiem co jeszcze zrobic..
Juz chwilami nie moge..kiedy znow widze ze ma humory...
co robic ?
Myślę, ze wydaje mu się, ze dostał od Ciebie kosza, a to różnie działa na ludzi. Jeden idzie odreagować na imprezie, inny zamyka się na świat i płacze do poduszki. Zależy od charakteru. Najlepsza będzie szczera rozmowa na temat podłoża waszych relacji. Wyraź własne oczekiwania i zapytaj o jego. I przede wszystkim nie rób niczego wbrew sobie.
Mnie sie też wydaje, że on uważa, ze dostał od Ciebie kosza i teraz chce Cię brać na litość. Bo niby potrzebujesz czasu, to on idzie na metodę, że skoro od razu nie chcesz z nim być, to jak się bedzie żalił, że jest niepotrzebny, to zmieni Twoje zdanie i szybciutko się zdecydujesz z nim być, żeby tylko go pocieszyć lub zapobiec jego żalom o beznadziejnosci. Albo pogadaj i powiedz, że takim zachowaniem niczego nie wskóra i nie rośnie pozytywnie w Twoich oczach, albo zacznij się odcinać, bo skoro tak zaczyna to i w ewentualnym związku wszystko będzie zalatwiał "płakaniem" nad sobie wywołując w partnerce litość.
Szczera rozmowa. I to najlepiej głosowa. Jeśli nie da rady - to umówcie się na jakieś spotkanie, albo nawet "popiszcie" i omówcie to... Często są niedomówienia między ludźmi, tak wydaje się też być w Waszym przypadku. Powiedz dokładnie co czujesz - zobaczysz jego reakcję. Może on nie chce być Twoim przyjacielem, ani taką "furtką"... ? Różnie bywa.
A ja bym uciekała
Może jestem przewrażliwiona, ale bałabym sie ze przy każdej kłotni będzie podobnie reagował - bądź przy zerwaniach. Czyli bral na tzw. litość..
Wyraź własne oczekiwania i zapytaj o jego. I przede wszystkim nie rób niczego wbrew sobie.
tak własnie zrobiłam, ale chyba nie do konca jasno.. nie wiem, zobaczymy, ale dziekuje ![]()
A ja bym uciekała
Może jestem przewrażliwiona, ale bałabym sie ze przy każdej kłotni będzie podobnie reagował - bądź przy zerwaniach. Czyli bral na tzw. litość..
tez sie troche boje, ale narazie nie uciekam ![]()
dzieki:)