W każdym facecie widzę desperata.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » W każdym facecie widzę desperata..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: W każdym facecie widzę desperata..

Mam 25 lat, nigdy nie miałam chłopaka. Spotykałam się z wieloma, jednak duża większość znajomości kończyła się po pierwszej randce (zwykle to ja kończyłam tę znajomość). Moja sytuacja wygląda tak, że wszyscy faceci z którymi się spotykałam, zagadali do mnie kiedyś na ulicy, w autobusie itp. bądź w jakimś klubie, barze lub na imprezie tematycznej. Byli też z internetu, były randki w ciemno, bez żadnych zdjęć, zaledwie po kilku dniach pisania ? odwagę to ja jednak miałam! Potrafiłam też sama zagadać do faceta ale zwykle byłam pijana i nie potrafiłam sobie później przypomnieć twarzy. Do tych, którzy mi się naprawdę podobali przez wiele lat, nigdy nie odważyłam się zagadać. Z facetami zainteresowanymi mną spotykałam się, bo mam już swoje lata a jak widać jestem wieczną singielką i trzeba było coś z tym zrobić. Byłam desperatką i nienawidziłam tego. Na spotkaniach zwykle traciłam zainteresowanie tymi mężczyznami bo wydawało mi się, że są tacy beznadziejni jak ja ? nastawieni na związek, z byle pierwszą lepszą osobą z ulicy, tu i teraz! I kończyłam te znajomości.

Taka byłam. Na szczęście udało mi się wyleczyć z zaniżonej samooceny i bycia desperatką. Podbudowałam swoje ego, jestem zadbaną, szczupłą, piękną kobietą. Mam mnóstwo hobby i zainteresowań. Nie szukam miłości na siłę i znam swoją wartość, nie dam sobą pomiatać. Można powiedzieć, że znacznie zawyżyłam standardy.

Od ponad roku nie byłam na żadnej randce. Ciągle zagadują do mnie faceci z ulicy, barów, klubów, internetu.. Zaczęłam ich odpychać. Obrzydza mnie to. Czasem potrafię ich nawet wyzwać od najgorszych, chociaż niektórzy nie robią nic złego i są całkiem w porządku. W każdym facecie, który do mnie zagada widzę obleśnego desperata, który chce mnie albo przer***ać albo po prostu wyrwać pierwszą lepszą ponadprzeciętną laskę a jak się nie uda to zagadać do kolejnej. Czuję takie obrzydzenie, że nie potrafię nawiązać już żadnej relacji. Czasem to obrzydzenie jest tak wielkie, że czuję jak jedzenie podchodzi mi do gardła. Jestem agresywna, rzucam wymyślnymi epitetami a jak nie mam na to siły to po prostu ignoruje. Wtedy czasami jak taki ?zbyt zainteresowany? facet nie odpuszcza, potrafię nawet użyć pięści. A raczej piąstki, bo ja szans w bójce z facetem jednak nie mam.

Wiem, że nie wszyscy faceci są obleśni. Niektórzy z nich zapewne są miłymi, normalnymi facetami którzy zobaczyli całkiem ładną laskę na ulicy bądź w innym miejscu, zebrali się w sobie i postanowili zagadać. Jednak trafili na złą osobę.. Bo ja ich wszystkich odrzucam, nie daję nawet malutkiej szansy. Dla mnie każdy taki facet to beznadziejny desperat i kropka. Tak wiele ich w życiu spotkałam, że nie potrafię zmienić myślenia. Wiem, że niektórzy po takim spotkaniu ze mną i totalnym odepchnięciu mogą poczuć się jak jakiś gorszy gatunek, szczególnie jeśli są nieśmiałymi i emocjonalnymi osobami. Mogą się naprawdę załamać.. Czasem jest mi ich szkoda, wiem, że może już nigdy się nie odważą na taki krok w stosunku do innej, normalnej dziewczyny. Że popsułam im całą pewność siebie...

A jednak marzę sobie czasami o kochającym chłopaku, który by mnie szanował i ja bym szanowała jego.. Mężczyzn którzy mnie pociągali i autentycznie byłam w nich zakochana mogę policzyć na palcach niecałej jednej ręki. To nigdy nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Ja obserwowałam ich przez kilka lat. Aż w końcu się w nich zakochiwałam. Tylko dwaj z nich mnie poznali (tak, zebrałam się w końcu w sobie i zagadałam na żywo!). Ale byli już zajęci i nadal są. Mają kochające dziewczyny. Niedługo pewnie wezmą ślub i będą mieli śliczne dzieci.

Czas ucieka.. A ja nadal stoję w miejscu. Czy można mnie jakoś zmienić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: W każdym facecie widzę desperata..

A co tu chcesz zmieniać? Wystarczą chęci, by nie odrzucać w ten krzywdzący sposób. Poza tym piszesz, że zakochujesz sie długo, nikt nie podoba Ci sie od początku. Sporo osób tak ma. Po prostu trzeba budować to inaczej, wolniej, może nawet od przyjaźni. Bez tej desperacji. Masz znajomych albo przyjaciol płci męskiej, by mieć porównanie czy jest w tych przyjaciołach też takiego odrzucającego, że są tylko nimi?

3

Odp: W każdym facecie widzę desperata..

Mam przyjaciół płci męskiej. Zawsze patrzę na nich tylko jak na przyjaciół, nie pociągają mnie. Jak kilka z nich zaczęło mnie obmacywać na imprezie po pijaku to myślałam, że się porzygam. Ale to moi przyjaciele, więc tylko zaśmiałam się i "haha co ty robisz, zabierz te łapy" i tyle. Ale później jakoś trudno było nam odbudować normalne relacje.. Byli nieco zmieszani i przepraszali. Wybaczałam.

4

Odp: W każdym facecie widzę desperata..

Taki typ kobiet jak ty to jest jakiś dramat.
Już powstały tematy jak facet nie zagaduje, potem pojawia się niska samoocena, kompleksy itd.
A tu proszę zupełnie na odwrót, facet zagaduje to tobie się kichy skręcają., bo przecież desperat.

"Wiem, że niektórzy po takim spotkaniu ze mną i totalnym odepchnięciu mogą poczuć się jak jakiś gorszy gatunek, szczególnie jeśli są nieśmiałymi i emocjonalnymi osobami. Mogą się naprawdę załamać.. Czasem jest mi ich szkoda

Psycholog, albo psychiatra, choć ja proponuję kilka gram ołowiu.

Na szczęście karma wraca

5

Odp: W każdym facecie widzę desperata..

Zadam Ci takie samo pytanie jak innym, mi nie musisz odpowiadać, odpowiedz sobie... Więc pytanie brzmi:

Po co Ci w ogóle facet....???

6 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2014-08-06 15:57:14)

Odp: W każdym facecie widzę desperata..

Ty po prostu mierzysz facetów własną miara. Sama byłaś właśnie taka desperatka, nie lubiłaś  siebie i w podświadomości zostało Ci, ze wszyscy faceci są tak żałośni jak myślałaś sama o sobie. Ty jak twierdzisz zmieniłaś się, ale wydaje mi się, ze chyba nie do końca....Nadal tkwi w Tobie ta zakompleksiona dziewczynka, mimo ze zakładasz maskę kobiety pewnej siebie i dowartościowanej. Leczysz swoje kompleksy kosztem innych ludzi.

Moim zdaniem pierwsze co powinnaś zrobić, to uświadomić sobie dlaczego krzywdzisz i poniżasz innych a następnie spróbować zmienić nastawienie, lub dać sobie czas i popracować nad sobą, a dopiero potem wchodzić w jakiekolwiek znajomości z facetami.

7

Odp: W każdym facecie widzę desperata..
Ctrl+alt+del napisał/a:

jestem zadbaną, szczupłą, piękną kobietą. Mam mnóstwo hobby i zainteresowań. Nie szukam miłości na siłę i znam swoją wartość, nie dam sobą pomiatać. Można powiedzieć, że znacznie zawyżyłam standardy.

Ten tekst jest żywcem wycięty z kiczowatego kursu coachingowego tudzież poradnika z gatunku '' jak polubić siebie''.
Moim zdaniem ludzie po tego typu praniach mózgu wcale nie mają podniesionej samooceny, tylko cierpią na szczególny rodzaj urojenia polegającego na tym, że wierzą w to, że wierzą we własną zajebistość.
W rzeczywistości problem z samooceną pozostaje nie ruszony, jest tylko lekko przykryty i tu jest Twój prawdziwy problem.

8

Odp: W każdym facecie widzę desperata..

Niestety ale czesto jest tak jak pitagoras mowi...

9

Odp: W każdym facecie widzę desperata..

Spojrz z boku na swoje zachowanie; niby tyle zainteresowań, zadbana, a reaguje jak dresiara. Nie wstyd Ci?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » W każdym facecie widzę desperata..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024