czy nie przesadzam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy nie przesadzam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: czy nie przesadzam

Witam
Zastanawiam się czy wchodząc w w związek  ...i tak dalej i tak dalej ....zaręczyny, ślub ..... z wdową rzeczywiście dla niej rozpoczyna się nowy
etap życia, coś wyjątkowego... szczerego  niepowtarzalnego... bo chce uczynić kolejny krok w takim związku, jest mi bardzo dobrze, jestem szczęśliwy, będziemy mieli razem dziecko...razem mieszkamy....czuje się kochany bo ona dużo z siebie daje i się angażuje ...niby zmienia to swoje życie....( praca dom miejsce zamieszkania itp) ale cały czas czuje taki niepokój, że to wszystko co planuje będzie takie jałowe dla niej oczywiste, takie ...koleny krok w naszym życiu...a ja tym wszystkim chce jej dać ...to czego nie miała, czego nie doświadczyła....bo tak to czuje w sercu...
Chciałbym żeby to dla niej był wyjątkowy dzień, wiecie taki niezapomniany....a obawiam się że przeszłość i tak to przytłumi, zawsze będę ten drugi, zawsze gdzieś w cieniu...a ja tak nie chce ....przeszłość należy zostawić tak gdzie jej miejsce...według mnie nie da rady żyć w nowym związku na pół gwizdka... ale być możne to tylko moje jakieś takie dziwne odczucia i niepotrzebne...ja jestem gotowy i pewny...ona niby też bo o tym rozmawialiśmy ale to takie widzie jest chłodne..zwyczajne ...nie widać w tym radości, marzenia ...itp...mówi że jest na to gotowa/// ale ja nie jestem pewny...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy nie przesadzam

Jesteś zazdrosny o jej zmarłego męża? Chcesz konkurować z nieboszczykiem? Proponuję spojrzeć na siebie niż na swoją kobietę.

Kochasz ją? Jest z Tobą szczęśliwa? To się tym ciesz.

Jej zmarły mąż będzie zawsze w jej sercu i będzie dla niej ważny. Co nie znaczy, że Ciebie kocha mniej. Pogódź się z tym, że nie jesteś jej pierwszą miłością.

3

Odp: czy nie przesadzam

z tego co wiem jest ...i co mi mówi, jest spełniona jest szczęśliwa...ale nie chciałbym być jej zapchaj dziurą w jej życiu, no bo jakoś sobie trzeba życie ułożyć.
nie nie jestem zazdrosny..chociaż fakt ...było ciężko swoje miejsce w tym wszystkim znaleźć i zrozumieć tą cała sytuację, ale poukładałem sobie wszystko.
Kiedyś mi powiedziała że on był dla niej  wtedy najważniejszy a teraz ja jestem najważniejszy dla niej....Staram się też tak myśleć, że coś widocznie było nam pisane że nie tylko ona ale i jak musieliśmy w życiu przejść żeby się spotkać.
Co ja mam rozumieć Teo poprzez pierwszą miłością?
Może inaczej muszę być porostu pewny ...że chce tego z wielkiego uczucia i będzie to dla niej wyjątkowe i spełnieniem marzę..a nie bo taka jest kolej rzeczy ..o to bardziej chodzi...

4

Odp: czy nie przesadzam

Przestań filozofować.

Kochasz ją. Ona Ciebie.
Czego Ci więcej trzeba ?

5 Ostatnio edytowany przez Franek2014 (2014-07-29 11:26:16)

Odp: czy nie przesadzam

pewności ze chce ślubu z miłości z tego ze pojawił się ktoś na jej drodze z kim chce spędzić resztę życia...
a nie z tego bo dziecko będzie bo będzie rodzina, bo nie będzie sama itp i itd. to nie filozofia to myślenie...o mojej przyszłości też ....
nie chce żadnej zimnej kalkulacji..

6

Odp: czy nie przesadzam
Franek2014 napisał/a:

pewności ze chce ślubu z miłości z tego ze pojawił się ktoś na jej drodze z kim chce spędzić resztę życia...
a nie z tego bo dziecko będzie bo będzie rodzina, bo nie będzie sama itp i itd. to nie filozofia to myślenie...o mojej przyszłości też ....
nie chce żadnej zimnej kalkulacji..

Jesteś hipokrytą, bo sam właśnie kalkulujesz na zimno. Nie cieszysz się ze ślubu, dziecka, z kobiety, którą kochasz, tylko kalkulujesz, czy ten związek Ci się opłaci i będzie stabilny.

7

Odp: czy nie przesadzam
Teo napisał/a:
Franek2014 napisał/a:

Jesteś hipokrytą, bo sam właśnie kalkulujesz na zimno. Nie cieszysz się ze ślubu, dziecka, z kobiety, którą kochasz, tylko kalkulujesz, czy ten związek Ci się opłaci i będzie stabilny.

Amen!

8

Odp: czy nie przesadzam
Franek2014 napisał/a:

pewności ze chce ślubu z miłości z tego ze pojawił się ktoś na jej drodze z kim chce spędzić resztę życia...
a nie z tego bo dziecko będzie bo będzie rodzina, bo nie będzie sama itp i itd. to nie filozofia to myślenie...o mojej przyszłości też ....
nie chce żadnej zimnej kalkulacji..

jedni kochają INACZEJ, inni kochają za BARDZO, szczęśliwi  co kochają prawdziwą miłością wink

9

Odp: czy nie przesadzam

z tym hipokrytą to gruba przesada ....nie patrze czy cos mi sie opłaca czy nie ...bo bym nie był zdecydowany....podchodze do tego powaznie bo to powazna decyzja ...i tylko o to mi chodzi,
troche rowniez w zyciu przezylem...i jest to bardzo dla mnie wazne.

10 Ostatnio edytowany przez Franek2014 (2014-07-29 12:55:56)

Odp: czy nie przesadzam

a jesli patrzec na slowo hipokryta to dwulicowy interesowny fałszywy...a taki nie jestem...mowie szczerze co mysle nie urywam pragnien i obaw...nie ustawiam sie tak jak mi pasuje...100 % kocham pełnym sercem i oddałem jej całe moje zycie i serce....bo wiem ze na szczescie zasługuje.

11

Odp: czy nie przesadzam

Ale o co Ci chodzi, tak naprawdę? Gdyby Twoja partnerka skakała z radości i się ekscytowała ślubem i w ogóle, to wtedy byłbyś PEWIEN, że ona tego chce? Bo z opisu na to wychodzi. A to, że jest spokojna, to znaczy, że ona tak naprawdę nie chce, bo nie wariuje na punkcie ślubu.

Problem masz Ty, bo czegokolwiek by ona Ci nie powiedziała i zapewniła, to i tak byś "wiedział swoje", bo ona nie reaguje tak, jak Ty oczekujesz. To jej powiedz - Kochanie, masz się cieszyć, skakać i ekscytować, bo jak tego nie robisz, to chyba mnie nie kochasz i chcesz tego ślubu z rozsądku, a nie z miłości.

12

Odp: czy nie przesadzam

Nie wyczytałem to w swojej wypowiedzi ze chcialbym zeby skakała....i nie oczekuje tego.
Nie wiem ...Teo skad takie wnioski sie nasuneły. Nasuneła mi sie mysl to stwierdziłem że tu sie nią podziele...a ktos z was juz może coś takiego przeszedł ...drugi raz zareczyny, slub ?
gdybym był wyrachowany nie szukał bym w sobie błędów...albo moich wad....dlatego chciałem poprostu się podzielic tym i przeczytac wasze zdanie na ten temat.

Odp: czy nie przesadzam

Franku, rozumiem Twoje obawy - ja też jestem z wdowcem, ale nie czuję się zazdrosna o jego pierwszą żonę. Wiem,że ją kocha i zawsze będzie - zmarłych się idealizuje i ona już zawsze będzie wyjątkowa.. Ale też nie odbierze mi mojego mężczyzny - po prostu nie stanowi żadnej konkurencji. Kochamy się i chcemy być razem - kocham go również za to,że potrafił tak wspaniale zaopiekować się chorą żoną, gdyby umiał ją wyrzucić z serca, byłby chyba zimny jak głaz.. Ale uwierzyłam,że w jego życiu jest miejsce dla mnie, pakujemy wspólnie stare pamiątki, wyrzucamy to, czego nie chcemy , część rzeczy kupujemy zupełnie nowych - budujemy NASZE życie.

Więcej wiary w Waszą miłość..

14 Ostatnio edytowany przez Milionek (2014-07-29 15:43:59)

Odp: czy nie przesadzam
statystyczna_polka napisał/a:

Franku, rozumiem Twoje obawy - ja też jestem z wdowcem, ale nie czuję się zazdrosna o jego pierwszą żonę. Wiem,że ją kocha i zawsze będzie - zmarłych się idealizuje i ona już zawsze będzie wyjątkowa.. Ale też nie odbierze mi mojego mężczyzny - po prostu nie stanowi żadnej konkurencji. Kochamy się i chcemy być razem - kocham go również za to,że potrafił tak wspaniale zaopiekować się chorą żoną, gdyby umiał ją wyrzucić z serca, byłby chyba zimny jak głaz.. Ale uwierzyłam,że w jego życiu jest miejsce dla mnie, pakujemy wspólnie stare pamiątki, wyrzucamy to, czego nie chcemy , część rzeczy kupujemy zupełnie nowych - budujemy NASZE życie.

Więcej wiary w Waszą miłość..

Bardzo ładnie to ujęłaś  . Pozdrawiam smile

15

Odp: czy nie przesadzam

dziekuje wam za dobre serce i wymiane zdan...dalo mi to duzo otuchy ;D
Dziekuje

16

Odp: czy nie przesadzam

widocznie tak zycie sie ulozylo ...ze mielismy na siebie trafic w koncu...

Odp: czy nie przesadzam
Milionek napisał/a:
statystyczna_polka napisał/a:

Franku, rozumiem Twoje obawy - ja też jestem z wdowcem, ale nie czuję się zazdrosna o jego pierwszą żonę. Wiem,że ją kocha i zawsze będzie - zmarłych się idealizuje i ona już zawsze będzie wyjątkowa.. Ale też nie odbierze mi mojego mężczyzny - po prostu nie stanowi żadnej konkurencji. Kochamy się i chcemy być razem - kocham go również za to,że potrafił tak wspaniale zaopiekować się chorą żoną, gdyby umiał ją wyrzucić z serca, byłby chyba zimny jak głaz.. Ale uwierzyłam,że w jego życiu jest miejsce dla mnie, pakujemy wspólnie stare pamiątki, wyrzucamy to, czego nie chcemy , część rzeczy kupujemy zupełnie nowych - budujemy NASZE życie.

Więcej wiary w Waszą miłość..

Bardzo ładne to ujęłaś  . Pozdrawiam

Millionku, dziękuję smile Po prostu takie mam podejście do życia - nie boksuję się z rzeczami, na które nie mam wpływu, akceptuję i staram się z tego wziąć jak najwięcej dobrego. Spotkałam cudownego mężczyznę, mam ogromne szczęście,że mnie wybrał. Po co sobie zatruwać życie smile Razem można przezwyciężyć wiele - ważne,aby było razem. Chodzę z nim na cmentarz, dzielimy z sobą te emocje - one nas również wiążą. Nie pozwalam stawiać ołtarzy, ale też nie wyrzucam wszystkiego z domu, bo to było jej.. Trzeba znaleźć balans, aby dobrze się czuć i nie zranić ukochanej osoby smile

18 Ostatnio edytowany przez Milionek (2014-07-29 15:42:55)

Odp: czy nie przesadzam

Statystyczna i oto chodzi smile Nie ma za co dziękować. Ja również nie dzielę włosa na czworo. Choć u mnie to inaczej wygląda....  ale ważne jest to tu i teraz. Ważny jest On, My , ale jeśli chce myślami wrócić i opowiedzieć co nieco , bo  taka chwila.............. nie zabraniam.

Franek życzę powodzenia i życia  Pełnią Życia , nie domysłami ............... Kochaj i daj się Kochać . Pozdrawiam

I może nuteczka dla Ciebie dla Was słowa  bardzo mądre, piosenkę śpiewa moja ulubiona Piosenkarka, która niestety żyła zbyt krótko, ale Kochała Całym Sercem....................


19

Odp: czy nie przesadzam

Ciesz się tym co masz teraz, nie myśl o przeszłości. To normalne, że jej zmarły mąż zawsze będzie w jej sercu, bo to rozstanie było nagłe, bez udziału żadnej ze stron. Ale teraz żyje Tobą i myśl o tym, zamiast być zazdrosnym.

20

Odp: czy nie przesadzam

Franek2014, przeczytaj sobie mój wątek

http://www.netkobiety.pl/t72384.html

Historia nie jest identyczna, ale ma podobieństwa.
Zobacz do jakiego końca mogą doprowadzić takiego gatunku wątpliwości. Może da Ci to jakiś nowy punkt widzenia.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy nie przesadzam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024