Jestem z chłopakiem prawie 5 lat mieszkamy razem, oświadczył mi sie 2 lata temu i jestem w 4 miesiącu ciązy!
Ale on od jakiegos miesiąca traktuje mnie jak nic, ciągle mnie oszukuje obraża pozniza przed innymi, nie przejmuje sie ani mna ani przyszlym dzieckiem.
Chcialam juz kilka razy z nim porozmawiac ale za kazdym razem mnie zbywa i głupio sie odzywa.
Mam juz dosyc płakania załąmywania sie przez to mam problemy zdrowotne juz tydzien leżałam w szpitalu.
Ale on tak jakby nie miał uczuc ciagle ma pretensje mimo ze to on ciągle wychodzi z kolegami pije i nie tylko a ja siedze i sie zamartwiam.
Naprawde go kocham i cięzko jest mi go zostawic jak mam do niego dotrzec?
nagle tak sie zmienil?badz stanowcza,powiedz, ze potrzebujesz rozmowy...
Robi w stosunku do Ciebie to, na ile mu pozwalasz. Czyli wszystko. Spojrz co napisalas... Ponizyl Cie przed znajomymi a Ty tak sie zdenerwowalas ze AZ POSTANOWILAS!!! z nim porozmawiac. No prosze... Az zes*al sie ze strachu - sama to opisalas wymownie. Wiec sie zesloscilas jeszcze bardziej i sie poplakalas.
Wez sie ogarnij dziewczyno i postaraj sie ponownie przeczytac co napisalas. Moze wtedy zobaczysz jaka role pelnisz w zwiazku. Jak to zobaczysz - bedziesz wiedziala co robic.
no wlasnie on niechce ze mna rozmawiac , powiedzial ze potrzebuje wolnosci...
Daj Mu tą wolność, dla własnego dobra:))
Niektórzy twierdzą że kryzys w 4-5 roku znajomości często się zdarza . Wszystko wskazuje na to że Twojemu facetowi też się znudziło tylko po co chciał dziecko ( o ile chciał) Daj mu tą wolność upragnioną,nie bądz na każde skinienie i każdy telefon i może do coś da.
A ja bym się wyprowadziła. Do rodziców. I niech się zastanowi, czy chce rodzine czy nie.ll
uciekaj ,czym predzej..bedzie tylko gorzej..ty bedziesz cierpiala bardziej.pozniej dzidzius..na poczatku maluszek nie bedzie tego widzial...bo bedzie za malutki a co bedzie potem jak maluszek zacznie juz rozumiec.chcesz by cierpal razem z toba...uciekaj czym predzej.
W ciąży to Ty potrzebujesz przede wszystkim spokoju. Dziecko powinno być dla Ciebie najważniejsze, skoro Ty dla siebie nie jesteś to pomyśl chociaż o nim.
Pytanie: to już tak faktycznie trwa czy może zawirowanie hormonów? Jeśli trwa j/w
No i co tam u Ciebie?
zostaw go! myśl o dziecku jak nie potrafisz o sobie!
No własnie chcial tego dziecka a ja długo sie wahałam a gdy jestem w ciązy to odstawia cyrki, myśle tez że powodem jest jego szefowa ktora jest o 15 lat od niego starsza gdy zaczął u niej pracowac ciagle sie klocimy.
Ona ciagle wydzwania nakręca go a on jak głupi jej słucha.
Naturalnie oboje zaprzeczaja ze cos ze soba maja i tez kilka razy ich sprawdzilam ale nic nie wykazało.
Nie wiem sama co mam o tym wszystkim myslec ?Teraz kilka ostatnich dni jest lepiej powiedzial ze bedzie dobrze ale jak długo?
Wiem ze to dziecko jest teraz najwazniejsze ale sama nie daje rady.........
Dziewczyno, jeżeli on nie reaguje na Twoje prośby, groźby to znaczy, że ma i Ciebie i dzidziusia daleko w....
Sam fakt, że leżałaś w szpitalu i nie dało mu to nic a nic do myślenia mówi sam za siebie.
Wiej do rodziców, potrzebujesz spokoju, ciepła, zrozumienia i opieki. Nie wrzasków, kłótni, upokorzeń.
Teraz jesteś najważniejsza Ty i Twoje maleństwo.
Do roboty, zadbaj o Was ![]()
Rozbraja mnie naiwność niektórych pań. To jest straszne, żałosne i... przykre.
"Wiem ze to dziecko jest teraz najwazniejsze ale sama nie daje rady".
G**no wiesz. Pewnie nie masz pracy i dokąd pójść?
Boże kochany, "widzisz i nie grzmisz?"
Rozbraja mnie naiwność niektórych pań. To jest straszne, żałosne i... przykre.
"Wiem ze to dziecko jest teraz najwazniejsze ale sama nie daje rady".
Boże kochany, "widzisz i nie grzmisz?"
Sama nie dajesz rady????????????? Nie ogarniam tego, nie ogarniam ![]()
Zostaw tego hu** i nigdy więcej do niego nie wracaj. To uratowałoby życie Tobie i Twojemu dziecku, ale zapewne będzie tak jak w większości przypadków - zostaniesz z nim i później będzie już tylko gorzej.
Dlaczego on mnie tak rani?
-Nie on Ciebie, tylko Ty siebie sama ranisz.
-To Ty decydujesz o tym, czy on Cię rani.