poznałam chłopaka ze wsi który miał zwiazek długi z pasierbicą brata 20 lat młodszą?czy jest sens zebym wchodziła w znajomosc z nim jesli przeszkadza mi ze w tak bliskiej rodzinie stało sie cos takiego .?całe zycie bedzie mieszkał na wsi i ta dziewczyna jest przeciez córka bratowej.czy ja wytrzymam takie cos?co robic?nie chce do niej wracac ale jak przyjechała z anglii to bał sie spotkania z nią.pytałam czy chce wrócic ,powiedział ze nie ma siły drugi raz w to wchodzic?pomózcie podjac decyzje.
gdyby to byla obca jakas dziewczyna to by było łatwiej ale w rodzinie?
Teoretycznie pod względem genetycznym rodzina to nie jest, więc o takim czystym kazirodztwie nie można tu mówić. Co nie zmienia faktu, że postępowanie tego mężczyzny jest raczej wątpliwe moralnie, bo jednak rodzina to rodzina - czy przybrana, czy też nie. A co na temat tego związku sądzi jego brat?
nie wiem ,musze zapytac
ale to mnie to jest tez troche nie do przyjecia tym bardziej ze mieszkaja pare domów dalej i bedzie całe lata miał kontakt
przeciez beda wigilie imieniny rodzinne a nie wyprowadzi nigdy sie z tamtad.mysle o swoich odczuciach.
co ja w tej sytuacji mam zrobic jesli bym weszła z nim w zwiazek ?czy nie bede sie czuła zle?
nie wiem ,musze zapytac
ale to mnie to jest tez troche nie do przyjecia tym bardziej ze mieszkaja pare domów dalej i bedzie całe lata miał kontakt
przeciez beda wigilie imieniny rodzinne a nie wyprowadzi nigdy sie z tamtad.mysle o swoich odczuciach.
co ja w tej sytuacji mam zrobic jesli bym weszła z nim w zwiazek ?czy nie bede sie czuła zle?
A skąd my mamy wiedzieć, czy będziesz się czuła źle?
Ty musisz sama to wiedzieć. Jeśli masz wątpliwości, to nawet nie zaczynaj.
Dokładnie. Jeśli już teraz miałoby Ci to przeszkadzać, to lepiej sobie odpuść.