Mam mieszkanie, w którym mieszkają tylko moi rodzice. Chcą oni, żeby wprowadził się tam mój brat z żoną i córeczką (3 latka) oraz żeby ich zameldować na 1 rok. Orientuje się ktokolwiek, czy ja po roku mogę mieć problem z wyegzekwowaniem ich wyprowadzenia się w przypadku braku chęci z ich strony? Czy będę musiała zapewnić matce z dzieckiem lokum zastępcze?
meldunek tymczasowy,mieszkanie jest na ciebie?jeśli tam to może jakaś umowa najmu np.pokoju na rok
Tak mieszkanie jest moją własnością, meldunek tymczasowy na 1 rok. Umowa? Ale ja im nie wynajmuję pokoju ani mieszkania. To się wiąże z opodatkowaniem przychodu i odprowadzeniem tego do US.
Interesuje mnie własnie ta konkretna kwestia, czy moge mieć problem z wyegzekwowaniem ich wyprowadzenia się, nawet jeśli miałoby to nastąpić później niż za 1 rok? Czy będę miała obowiązek matce z dzieckiem zapewnić lokum zastepcze?
czy moge mieć problem z wyegzekwowaniem ich wyprowadzenia się
Słusznie się obawiasz. Lokatorzy mogą nie mieć ochoty na wyprowadzkę, wtedy pozostaje sprawa o eksmisję. To, czy zostałby przydzielony lokal zastępczy, to już dalsza sprawa.
Co do rodzaju umowy- to może, to być np."nieodpłatne użyczenie"
Medlunek czasowy wygasa - np. ustalony na rok, po tym roku po prostu wygasa.
Wiem, że meldunek tymczasowy wygasa po upływie np 1 roku. Czy bezproblemowo uda mi się wyegzekwować wyprowadzenie się brata z rodziną to już inna sprawa. Kiedyś bylo tak, że matce z dzieckiem należało zapewnić lokum zastępcze. Nie wiem jak to dzisiaj wygląda. Za rok, dwa albo 3 lata, kiedy będę chciała żeby się wyprowadzili mogę mieć kłopot. Będę się sądziła z bratem?
Medlunek czasowy wygasa - np. ustalony na rok, po tym roku po prostu wygasa.
Meldunek wygasa ale ich chęć do zamieszkiwania może pozostać. Meldunek to tylko czynność potwierdzająca pobyt ale fizyczne opuszczenie lokalu to już zupełnie inna sprawa. Jeśli udowodnia, że zamieszkują(są tam ich rzeczy) to nie obędzie się bez sądowej eksmisji.
Oczywiście rozpatrujemy najgorszy wariant.
nocnalampka napisał/a:Medlunek czasowy wygasa - np. ustalony na rok, po tym roku po prostu wygasa.
Meldunek wygasa ale ich chęć do zamieszkiwania może pozostać. Meldunek to tylko czynność potwierdzająca pobyt ale fizyczne opuszczenie lokalu to już zupełnie inna sprawa.
Dokladnie tak. Dlatego tu chyba autorko wiekszego namyslu wymaga kwestia - czy w ogole pozwolic im sie wprowadzic, niz - czy zameldowac. Skoro juz teraz masz obawy, ze moga naduzyc Twojej goscinnosci, to ja w takiej sytuacji bym nie ryzykowala chyba.