Zwiazek bez seksu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Zwiazek bez seksu

Witajcie, od kilku dni nosze sie z napisaniem. Troche sie wstydze, troche sie boje, ale potrzebuje abyscie spojrzaly na moj problem obiektywnym wzrokiem.

Jestem z facetem od 4 lat. Rozchodzilismy 3 razy, ale wrocilismy do siebie. Zamieszkalismy razem po pol roku znajomosci. Uczucie wybuchlo gwaltownie i jest do tej pory bardzo silne. Czasami nawet mysle, ze on bardziej mnie kocha niz ja jego. Po prostu czesciej mi okazuje swoje uczucia, ja jestem jakas taka zablokowana, z dystansem. Wydaje mi sie, ze moj sposob traktowania jego jest zwiazany z tym ze nie uprawiamy seksu.

Jest to chlopak, z ktorym nigdy nie mialam orgazmu, nawet w poczatkowej fazie zwiazku. Obecnie seks uprawiamy raz-dwa na miesiac. Raczej jest to rozladowanie napiecia niz namietne przezycie.

Z moich przemyslen i obserwacji wiem, ze sytuacja ma zwiazek z kryzysami w naszym zwiazku, z roznicami w charakterach, dosc czestymi klotniami i tym, ze ja nie czuje sie seksowna przy nim. Jestem ladna, wysoka blondynka, mam ladne oczy i usta, dbam o sylwetke, jednak przy nim nie czuje sie pociagajaca. Przez moje kompleksy prawie nidgy nie podejmuje inicjatywy. Nie obwiniam go za to jak sie czuje. Przypuszczam, ze kobieta tak nie pewna swojego ciala i seksualnosci nie jest dla niego zbyt atrakcyjna. Tu obwiniam siebie.

Gdy sie poklocilismy jakis czas temu, powiedzial mi, ze nie jestem jego seksualnym typem kobiety. Szczegolnie dotknal mnie jego komentarz o moich piersiach (powiedzial, ze jak na moje 28 lat mam obwisle piersi). Tkwi to we mnie do dzis. Obnizylo to bardzo moja samoocene jako kobiety.

Musze podkreslic, ze poza lozkiem okazuje mi milosc przyjacielska i milosc mezczyzny. Nie moge sie powiedziec ze emocjonalnie sie mna nie zajmuje. Czasami tylko wyczuwa moj brak pewnosci siebie i wykorzystuje to w klotniach.

Brak seksu w tym zwiazku jest dla mnie ogromnym problemem. Teraz wyjezdzam na kilka miesiecy w sprawach zawodowych i nie wiem co zrobic. Nie mysle o zdradzie. Chcialabym mu tylko podkreslic, ze nie chce byc w zwiazku bez seksu, jednak szkoda mi tej milosci. Rozmawaialismy o tym wiele wiele razy. Byly proby. I jest jak jest. Mi to bardzo doskwiera, jestem apatyczna i wyolbrzymiam problemy (nadal mamy problemy w komunikacji).Wiem, ze to przez brak seksu.

Doradzcie mi cos. Dziekuje

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zwiazek bez seksu

Ech, na pewno sytuacja nie jest prosta.

Jestem zdania, że nic bardziej nie psuje seksu między dwójką ludzi niż wykorzystywanie go w "nieseksualny" sposób, np. podczas kłótni. Nigdy mężczyzna nie powinien mówić kobiecie, że nie jest w jego typie/ma obwisłe piersi - rany boskie, jaką można mieć samoocenę po takim wyznaniu?

Inną sprawą jest to, że ludzie w związku znają swoje słabości zazwyczaj lepiej niż ktokolwiek inny. Wiedzą o braku pewności siebie partnera, jego błędach w przeszłości i jeżeli nie chcą skończyć jako wrogowie, NIE POWINNI tego wyciągać przeciwko sobie.
Wydaje mi się, że Twój partner nie dojrzał do odpowiedzialnego partnerstwa, do okazywania szacunku swojej kobiecie i jeśli Wasze życie seksualne zamiera, to również jego wina.

Gdy uprawia się seks ze swoim facetem, ten seks w wielu przypadkach jest odbiciem Waszej relacji. Jak Wam się nie układa, macie problemy w komunikacji - to te napięcia i brak porozumienia przenoszą się do sypialni. Spróbujcie najpierw ustalić, co między Wami idzie nie tak i dlaczego się nie dogadujecie. Bo inaczej nawet, jeżeli zaczniecie znów intensywnie się kochać, w trakcie tego częstego seksu będziesz wciąż miała w głowie jego pretensje czy wyrzuty...

3

Odp: Zwiazek bez seksu

Równie dobrze mogłaś mu powiedzieć, że jego członek Ci nie odpowiada ale nie zniżaj się do jego poziomu. Poczekaj, z czasem to minie a Ty uwierz w siebie. Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził wink

4

Odp: Zwiazek bez seksu
yvette napisał/a:

Ech, na pewno sytuacja nie jest prosta.

Jestem zdania, że nic bardziej nie psuje seksu między dwójką ludzi niż wykorzystywanie go w "nieseksualny" sposób, np. podczas kłótni. Nigdy mężczyzna nie powinien mówić kobiecie, że nie jest w jego typie/ma obwisłe piersi - rany boskie, jaką można mieć samoocenę po takim wyznaniu?

Inną sprawą jest to, że ludzie w związku znają swoje słabości zazwyczaj lepiej niż ktokolwiek inny. Wiedzą o braku pewności siebie partnera, jego błędach w przeszłości i jeżeli nie chcą skończyć jako wrogowie, NIE POWINNI tego wyciągać przeciwko sobie.
Wydaje mi się, że Twój partner nie dojrzał do odpowiedzialnego partnerstwa, do okazywania szacunku swojej kobiecie i jeśli Wasze życie seksualne zamiera, to również jego wina.

Gdy uprawia się seks ze swoim facetem, ten seks w wielu przypadkach jest odbiciem Waszej relacji. Jak Wam się nie układa, macie problemy w komunikacji - to te napięcia i brak porozumienia przenoszą się do sypialni. Spróbujcie najpierw ustalić, co między Wami idzie nie tak i dlaczego się nie dogadujecie. Bo inaczej nawet, jeżeli zaczniecie znów intensywnie się kochać, w trakcie tego częstego seksu będziesz wciąż miała w głowie jego pretensje czy wyrzuty...

Na pewno brak seksu jest odbiciem naszej relacji. Wiem to z ksiazek, z wlasnych obserwacji, z tego, co czytam na forum. Moim zdaniem wypalila sie namietnosc po prostu. Nasze codzienne zycie tez nie jest emocjonujace. Dosyc czesto sie nudzimy w swoim towarzystwie, choc tez sa super dni, tygodnie. Jednak podskornie czuje, ze to nie to, nie tak powinno byc. Nie oczekuje fajerwierkow, ale wydaje mi sie ze 4 lata to tez nie tak wiele aby tak szybko sie soba znudzic.
Pytanie pozostanie co mam zrobic? Meczy mnie ten problem, nie umiem podejsc do jego rozwiazania, nie umiem rozpalic tego ognia, nie umiem rozwiazac tego rozmowa.

5

Odp: Zwiazek bez seksu
Sarenka napisał/a:

Równie dobrze mogłaś mu powiedzieć, że jego członek Ci nie odpowiada ale nie zniżaj się do jego poziomu. Poczekaj, z czasem to minie a Ty uwierz w siebie. Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził wink

Rozwiazanie to poczekac, tak? Myslisz, ze samo minie i moje zycie seksualne bedzie udane? No ja mysle, ze samo nic sie nie rozwiaze. Co mam zrobic jak jest tak jak jest? Co mam zrobic jak brakuje mi seksu, ale nie czuje pozadania do mojego faceta? Tak, calujemy sie, obejmujemy (on nawet czesciej niz ja), ale na tym sie konczy. Dalej nie wiem co sie dzieje. Brak ochoty na siebie, strach przed porazka? Nie wiem naprawde nie wiem.

6

Odp: Zwiazek bez seksu

noami24,szczerze powiedziawszy to kopnelabym takiego goscia w tylek,zeby
spieprzal gdzie pieprz rosnie.Wybacz,moja bezposredniosc,ale inaczej nie umiem.
Gydby mnie facet zarzucil,ze mam  obwisle piersi,to najnaturalniej w zyciu
nie znioslabym takiej 'krytyki'(?).Skoro Cie kocha,to akceptuje taka,jaka jestes.
A jezeli nie akeptuje,to znaczy,ze nie kocha.
I na dodatek to ze 'nie jestes jego typem seksualnym kobiety'.
To po jaka cholere on z Toba jeszcze jest?!Skoro on jest taki
idealny to niech sobie znajdzie taka idealna panienkę jak on sam jest.
Wybacz mi,ale naprawde zalamuje mnie to i zlosci jak zachowuje sie Twoj partner.

Jezeli jednak chcesz z nim byc,to powinnas z nim porozmawiac.
Ale tak szczerze i to kilka razy na ten temat.Do tanga trzeba dwojga.
JEzeli tylko Ty bedziesz robic cos w tym kierunku,zeby Wasze relacje
sie poprawily,a on nie to i tak nic z tego nie bedzie.

7

Odp: Zwiazek bez seksu

noami, sama już nie wiem, jakiego rodzaju rady oczekujesz. Kiedy radziłam, żebyś działała, porozmawiała, nie była bierna - odrzucasz taką możliwość. Jak Sarenka Ci radzi, żebyś poczekała i nie robiła nic - w tą radę też nie bardzo wierzysz. Jest jakaś trzecia opcja?

Albo coś zrobisz albo będzie tak, jak jest. To Ty decydujesz, czy Wasz związek się rozwija czy dogorywa i masz to, na co się godzisz... Bo nawet rozstanie z takim facetem to jakieś działanie - a działać nie chcesz...

8

Odp: Zwiazek bez seksu

Noami bardzo dobrze Cię rozumiem.Ja zawsze miałam problemy z seksualną stroną życia i pomimo tego że jestem mężatką a mój mąż bardzo się stara w łóżku w ogóle mnie do seksu nie ciągnie-dość często szczytuję ale mąż musi mnie że tak powiem przycisnąć bym zaczęła się kochać.Moja ochota na igraszki jest naprawdę znikoma-nie wiem dla czego,też jestem atrakcyjną i zakompleksioną dziewczyną-nie czuję się sexy,zresztą zajmuję się domem,nie pracuję gdyż opiekuję się dzieckiem i gdzie mam znaleźć ten seksapil.Niestety mój mąż dla mnie też przestał być sexy.Szkoda gdyż chciałabym być demonem seksu wink

9

Odp: Zwiazek bez seksu

noami, nie wiem czy dobrze zrozumiałam czy nie. Ale od początu tak nieciekawie układało wam sie w łózkowych sprawach czy moze od pewnego czasu. Bo jezeli to ten drugi przypadek to wziełabym pod uwage zdrade przez faceta. Moze zaspokaja go inna kobieta i juz nie ma ochoty na igraszki z Tobą. A jeżeli tego nie bierzesz pod uwage, to radziłabym Ci sie poważnie zastanowić nad dalszą  egzystencja w tym związku. Wg mnie taki związek, w którym nie czujesz sie spełniona, a wrecz krytykowana i urażana nie ma najmniejszego sensu.

Abra, przeciez nic nie stoi na przeszkodzie ku temu bys stała sie demonem seksu.;) Uruchom wyobraźnie, zrób mężowi jakąś niespodzianke. Wmów sobie, ze masz ochote. Podswiadomość potrafi wiele zdziałać. A poźniej juz tylko satysfakcja.

10

Odp: Zwiazek bez seksu

Seks jest bardzo ważną sprawą. Nie najważniejszą, ale jedną z kluczowych w związku. Jak nie ma udanego seksu, albo w ogóle, nie ma żadnych szans na powodzenie. Nie ma seksu - nie ma was. Proste jak drut. więc albo to zmienicie, albo zacznijcie się żegnać. Ja radzę wybrać to drugie. Z całego serca życzę powodzenia

11

Odp: Zwiazek bez seksu
Amelia* napisał/a:

noami24,szczerze powiedziawszy to kopnelabym takiego goscia w tylek,zeby
spieprzal gdzie pieprz rosnie.Wybacz,moja bezposredniosc,ale inaczej nie umiem.
Gydby mnie facet zarzucil,ze mam  obwisle piersi,to najnaturalniej w zyciu
nie znioslabym takiej 'krytyki'(?).Skoro Cie kocha,to akceptuje taka,jaka jestes.
A jezeli nie akeptuje,to znaczy,ze nie kocha.
I na dodatek to ze 'nie jestes jego typem seksualnym kobiety'.
To po jaka cholere on z Toba jeszcze jest?!Skoro on jest taki
idealny to niech sobie znajdzie taka idealna panienkę jak on sam jest.
Wybacz mi,ale naprawde zalamuje mnie to i zlosci jak zachowuje sie Twoj partner.

Jezeli jednak chcesz z nim byc,to powinnas z nim porozmawiac.
Ale tak szczerze i to kilka razy na ten temat.Do tanga trzeba dwojga.
JEzeli tylko Ty bedziesz robic cos w tym kierunku,zeby Wasze relacje
sie poprawily,a on nie to i tak nic z tego nie bedzie.

rozmawialam, on tez mowil. powiedzial, ze go podniecam, ze lubi moje cialo. Okazuje mi to prawie na kazdym roku, tyko czasamiw nie takich okolicznosciach jak bym chciala, np. gdy zmywam (podchodzi od tylu i dotyka), a nie wtedy gdy bym chciala (gdy np. jestesny w lozku). Pewnie czesc winy jest moja, bo nie komunikuje mu co kiedy i gdzie by mi sprawilo wieksza przyjemnosc.

z tym moim cialem to jest zlozona sprawa, skoro ja sie nie lubie to jakm cudem moj facet bedzie wielbil niedoskonalosci mojego ciala? Nie probuje go usprawiedliwiac, bo zachowal sie jak dran, ale wiem jak sie sprawy maja.

yvette napisał/a:

noami, sama już nie wiem, jakiego rodzaju rady oczekujesz. Kiedy radziłam, żebyś działała, porozmawiała, nie była bierna - odrzucasz taką możliwość. Jak Sarenka Ci radzi, żebyś poczekała i nie robiła nic - w tą radę też nie bardzo wierzysz. Jest jakaś trzecia opcja?
si
Nie wiem. Pogubilam sie w tym wszystkim, w swoich emocjach,  nie potrafie tego ocenic, odpowiedziec sobie dlaczego tak sie dzieje. Dlatego napisalam na forum, liczylam, ze ktos z boku pomoglby jakos to wszystko poukladac. Ja mam tylko watpliwosci i nie wiem jak rozwiazac te sytuacje.

Albo coś zrobisz albo będzie tak, jak jest. To Ty decydujesz, czy Wasz związek się rozwija czy dogorywa i masz to, na co się godzisz... Bo nawet rozstanie z takim facetem to jakieś działanie - a działać nie chcesz...

Tak, zrobilam. Zainicjowalam seks wczoraj i dzisiaj. Bylo mi dobrze, przynajmniej przekonalam sie, ze moj facet mnie podnieca i dowiedzialam sie tyle o sobie, ze wiem jak seks mnie z nim najbardziej rajcuje. Tyle dobrego. On dzisiaj byl troche jakby nieobecny na poczatku, pewnie zaskoczony moja inicjatywa. Mysle, ze powinnam go zaskakiwac, dostarczac nowych bodzcow, a do tego mi brakuje pewnosci siebie, bycia takim seks wampirem. Ale mysle, ze jakas bariere juz pokonalam.

To, co mnie martwi to jakis wstyd jaki czuje on gdy go pytam np.  co lubi w seksie, widze ze sie krepuje opowiadac o swoich fantazjach. Powinnam delikatnie wyciagac te sprawy, czy lepiej nie, bo jak powiedzial to prywatne sprawy?

Abra napisał/a:

Noami bardzo dobrze Cię rozumiem.Ja zawsze miałam problemy z seksualną stroną życia i pomimo tego że jestem mężatką a mój mąż bardzo się stara w łóżku w ogóle mnie do seksu nie ciągnie-dość często szczytuję ale mąż musi mnie że tak powiem przycisnąć bym zaczęła się kochać.Moja ochota na igraszki jest naprawdę znikoma-nie wiem dla czego,też jestem atrakcyjną i zakompleksioną dziewczyną-nie czuję się sexy,zresztą zajmuję się domem,nie pracuję gdyż opiekuję się dzieckiem i gdzie mam znaleźć ten seksapil.Niestety mój mąż dla mnie też przestał być sexy.Szkoda gdyż chciałabym być demonem seksu wink

Dziekuje za zrozumienie. Zycze powodzenia, bo temat jest trudny. Przelamac sie w sobie, zobaczyc siebie inna niz dotychczas, i tez zeby on cie taka zobaczyl. Mamy podobny problem - brak pewnosci siebie, musimy z tym walczyc i probowac, i jak sie nie uda to nie plakac i nie zamykac sie, probowac dalej. Mysle, ze wiele zalezy od naszego nastawienia i wogole od tego czy chcemy czy nam zalezy. To podstawa.

12

Odp: Zwiazek bez seksu
paulla napisał/a:

noami, nie wiem czy dobrze zrozumiałam czy nie. Ale od początu tak nieciekawie układało wam sie w łózkowych sprawach czy moze od pewnego czasu. Bo jezeli to ten drugi przypadek to wziełabym pod uwage zdrade przez faceta. Moze zaspokaja go inna kobieta i juz nie ma ochoty na igraszki z Tobą. A jeżeli tego nie bierzesz pod uwage, to radziłabym Ci sie poważnie zastanowić nad dalszą  egzystencja w tym związku. Wg mnie taki związek, w którym nie czujesz sie spełniona, a wrecz krytykowana i urażana nie ma najmniejszego sensu.

Trwa to tak mniej wiecej od roku. Jestesmy ze soba 4 lata. Nie myslala  o zdradzie, nie zauwazylam zmian w jego zachowaniu, ani na gorsze, ani na lepsze. Jest to zwiazek z jego strony oparty na duzym zaufaniu, ja mu ufam troche mniej. Zastanawiam sie kilka razy czy ma inna, ale jak powiedzialam nie sadze. Chociaz nigdy nie mozna byc pewna...

Abra, przeciez nic nie stoi na przeszkodzie ku temu bys stała sie demonem seksu.;) Uruchom wyobraźnie, zrób mężowi jakąś niespodzianke. Wmów sobie, ze masz ochote. Podswiadomość potrafi wiele zdziałać. A poźniej juz tylko satysfakcja.

13

Odp: Zwiazek bez seksu
chill-out napisał/a:

Seks jest bardzo ważną sprawą. Nie najważniejszą, ale jedną z kluczowych w związku. Jak nie ma udanego seksu, albo w ogóle, nie ma żadnych szans na powodzenie. Nie ma seksu - nie ma was. Proste jak drut. więc albo to zmienicie, albo zacznijcie się żegnać. Ja radzę wybrać to drugie. Z całego serca życzę powodzenia

Nie chce sie rozstawac Choc przez ostanie miesiace myslalam ze to jedyne wyjscie.

14

Odp: Zwiazek bez seksu

naomi, ze tak odgrzeje kotleta. Mozesz napisac w jaki sposob wracaliscie do siebie? (kto pierwszy poruszyl temat zeby zerwac etc)

15

Odp: Zwiazek bez seksu
noami24 napisał/a:

Witajcie, od kilku dni nosze sie z napisaniem. Troche sie wstydze, troche sie boje, ale potrzebuje abyscie spojrzaly na moj problem obiektywnym wzrokiem.

Jestem z facetem od 4 lat. Rozchodzilismy 3 razy, ale wrocilismy do siebie. Zamieszkalismy razem po pol roku znajomosci. Uczucie wybuchlo gwaltownie i jest do tej pory bardzo silne. Czasami nawet mysle, ze on bardziej mnie kocha niz ja jego. Po prostu czesciej mi okazuje swoje uczucia, ja jestem jakas taka zablokowana, z dystansem. Wydaje mi sie, ze moj sposob traktowania jego jest zwiazany z tym ze nie uprawiamy seksu.

Jest to chlopak, z ktorym nigdy nie mialam orgazmu, nawet w poczatkowej fazie zwiazku. Obecnie seks uprawiamy raz-dwa na miesiac. Raczej jest to rozladowanie napiecia niz namietne przezycie.

Z moich przemyslen i obserwacji wiem, ze sytuacja ma zwiazek z kryzysami w naszym zwiazku, z roznicami w charakterach, dosc czestymi klotniami i tym, ze ja nie czuje sie seksowna przy nim. Jestem ladna, wysoka blondynka, mam ladne oczy i usta, dbam o sylwetke, jednak przy nim nie czuje sie pociagajaca. Przez moje kompleksy prawie nidgy nie podejmuje inicjatywy. Nie obwiniam go za to jak sie czuje. Przypuszczam, ze kobieta tak nie pewna swojego ciala i seksualnosci nie jest dla niego zbyt atrakcyjna. Tu obwiniam siebie.

Gdy sie poklocilismy jakis czas temu, powiedzial mi, ze nie jestem jego seksualnym typem kobiety. Szczegolnie dotknal mnie jego komentarz o moich piersiach (powiedzial, ze jak na moje 28 lat mam obwisle piersi). Tkwi to we mnie do dzis. Obnizylo to bardzo moja samoocene jako kobiety.

Musze podkreslic, ze poza lozkiem okazuje mi milosc przyjacielska i milosc mezczyzny. Nie moge sie powiedziec ze emocjonalnie sie mna nie zajmuje. Czasami tylko wyczuwa moj brak pewnosci siebie i wykorzystuje to w klotniach.

Brak seksu w tym zwiazku jest dla mnie ogromnym problemem. Teraz wyjezdzam na kilka miesiecy w sprawach zawodowych i nie wiem co zrobic. Nie mysle o zdradzie. Chcialabym mu tylko podkreslic, ze nie chce byc w zwiazku bez seksu, jednak szkoda mi tej milosci. Rozmawaialismy o tym wiele wiele razy. Byly proby. I jest jak jest. Mi to bardzo doskwiera, jestem apatyczna i wyolbrzymiam problemy (nadal mamy problemy w komunikacji).Wiem, ze to przez brak seksu.

Doradzcie mi cos. Dziekuje

Naomi24 powiem ci szczerze, jak dla mnie nie ma szans na poprawe. Macie inne temperamenty i inne potrzeby i to się tylko pogłebi. Seks jest w normalnym związku bardzo ważny i nie można się oszukiwac, że tak nie jest. Skoro tak wygląda wasz związek po 4 latach, to co będzie dalej? Wy nie jesteście dobrani seksualnie. Trwanie w takim związku nie ma szans, juz to wywyołuje u ciebie frustracje. Jedynym rozwiązaniem jest sie rozstać. Poza tym jest burakiem, jak ci powiedział cos takiego i pogłebił twój kompleks. Wykorzystuje twoje słabe punkty, żeby się samemu dowartościować. Są rzeczy, których nawet w kłótni nie można powiedzieć. Pozdrawiam.

16

Odp: Zwiazek bez seksu

naomi24 moje zdanie jest takie ze powinnaś usiasc z partnerem ktoregos wieczoru np przy lampce winna i przeprowadzic z nim szczera rozmowe.
Wyjasnic jakie masz zdanie,co cie blokuje, a przedewszystkim powiedziec mu jak bardzo cie uraził mowiac ze masz obwisłe piersi.Z własnego doświatczenia wiem ze rozmowa jest podstawa zwiazku.Jezeli naprawde go kochasz to przemysl wszystko i zdecyduj co dalej. trzymam kciuki pozdrawiam smile

17 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2011-07-30 02:59:37)

Odp: Zwiazek bez seksu
noami24 napisał/a:

Jestem z facetem od 4 lat.

Tak jak ja.

noami24 napisał/a:

Jest to chlopak, z ktorym nigdy nie mialam orgazmu, nawet w poczatkowej fazie zwiazku. Obecnie seks uprawiamy raz-dwa na miesiac. Raczej jest to rozladowanie napiecia niz namietne przezycie.

Tak jak u mnie.

noami24 napisał/a:

Z moich przemyslen i obserwacji wiem, ze sytuacja ma zwiazek z kryzysami w naszym zwiazku, z roznicami w charakterach, dosc czestymi klotniami i tym, ze ja nie czuje sie seksowna przy nim. Jestem ladna, wysoka blondynka, mam ladne oczy i usta, dbam o sylwetke, jednak przy nim nie czuje sie pociagajaca. Przez moje kompleksy prawie nidgy nie podejmuje inicjatywy. Nie obwiniam go za to jak sie czuje. Przypuszczam, ze kobieta tak nie pewna swojego ciala i seksualnosci nie jest dla niego zbyt atrakcyjna. Tu obwiniam siebie.

Jakbym widzala siebie...nie jestes moja blizniacza siostra czasami??

18

Odp: Zwiazek bez seksu

Zerwałam ponad 0.5 roku temu smile

19

Odp: Zwiazek bez seksu

Skoro ktoś już odświeżył ten wątek to może i ja zasięgne waszych porad:) Jestem z chłopakiem ok. 7 miesięcy... Jest ode mnie 10 lat starszy... Nasz pierwszy raz to był niewypał, On "nie mógł". Chociaż i ja i on się staraliśmy- nic z tego nie wyszło. Rozmawialiśmy później o tym, on się tłumaczył, że się zestresował, chciał żeby było mi dobrze i w dodatku daaawno nie uprawiał seksu. No ok. Było mineło. Przecież czasem się zdarza (chociaż na początku byłam w lekkim szoku;)). Ale niestety.. drugi raz wyglądał podobnie... i trzeci... i czwarty... i piąty... aż się odechciewa próbować... On powiedział, że pójdzie do lekarza, ale jakoś na tym się skończyło... a ja nie chcę go poganiać, żeby źle mnie nie zrozumiał... Nie wiem co robić... a jeśli to coś poważnego? Może ktoś z Was miał podobne problemy?

20

Odp: Zwiazek bez seksu

ja mam taki sam problem.. od poczatku zwiazku nie ciagnelo mnie za bardzo do seksu, on mnie poprostu nie pociagal.. ale to byla pierwsza milosc i tak wielka, tak bardzo bylam zakochana w jego duszy, charakterze, ze dla mnie seks nie byl wazny.. poprostu robilismy to a dla mnie bylo to bardziej tak z obowiazku- tak wiem bez sensu:/ duchowa milosc przewyzszyla intymnosc i seksualnosc.. i wzielismy slub. a teraz mi tego brakuje. ja chcialabym pozadac kogos, kochac sie i czuc przyjemnosc. mamy dziecko. wiem powiecie- najlepiej sie rozstac. ale to nie jest takie latwe.. w serc u cos tam sie czuje.. choc to chyba przyzwyczajenie a nie milosc.. teraz doszly jeszcze inne czynniki sprawiajace ze jeszcze bardziej odrzuca mnie od meza.. ale o tym juz nie bede sie rozpisywac. wiecie co, jesli ktos pisze ze kiedys bylo super w lozku a teraz sie wypalilo to ja mysle ze da sie to odbudowac.. ale jesli od poczarku partnerzy nie dobrali sie.. to cos jest na rzeczy sad

21

Odp: Zwiazek bez seksu
mandarynka1234 napisał/a:

mam taki sam problem.. ja chcialabym pozadac kogos, kochac sie i czuc przyjemnosc... teraz doszly jeszcze inne czynniki sprawiajace ze jeszcze bardziej odrzuca mnie od meza...

Wiem że wyjąłem z kontekstu smile ale mam pytanie: Jak daleko już jesteś żeby zdradzić ?
Ciekawy jestem, jakie to pomysły podsuwa Ci wyobraźnia ?
Cokolwiek zrobisz bądź świadoma konsekwencji.
Gdyby Twój mąż pisał taki post, czy nie byłby podobny do Twojego? Powinniście wspólnie szukać rozwiązanie swoich problemów.
Ale mnie nie słuchaj, bo mądrować się to każdy głupi potrafi.

mandarynka1234 napisał/a:

...on mnie poprostu nie pociagal.. ale to byla pierwsza milosc i tak wielka...

nieeeee, no wybacz wcześniej tego nie zauważyłem ! Nie pisz takich rzeczy bo koleżanki będą się śmiały !
P.S.
Jestem matoł ?

Aha, Kaya1989 masz chyba pecha. Wydaje mi się że to coś naprawdę poważnego. Przecież to nie chłopak tylko dorosły facet.

noami24 - prawidłowo ! Teraz ty przejdź do inicjatywy. Taka laska jak Ty to powinna mieć facetów na pęczki !

I uczcie swoich facetów "języka francuskiego", bo chyba go nie znają !!!

22

Odp: Zwiazek bez seksu

Facet39 pisząc tutaj o problemie w związku oczekiwałam raczej jakichś porad albo podzielenia się swoimi doświadczeniami. A Twoje stwierdzenie, że mam pecha jakoś niewiele wnosi do tego wątku. W końcu większość osób opisujących tu swoje problemy można powiedzieć, że "ma pecha";P

23

Odp: Zwiazek bez seksu

Kaya1989 - jeśli ma 31 i daaawno nie uprawiał seksu, a teraz niezbyt wychodzi, to może jest jakiś problem. Im bardziej jednak będziesz okazywać zaszokowanie, litość, pogardę, współczucie, zdziwienie, zniesmaczenie albo rozbawienie tym faktem, tym bardziej tego pana zestresujesz.

Seks nie musi odbywać się według jakiegoś scenariusza, prawda? Możecie sobie sprawiać przyjemność różnym dotykiem, objęciami, jednocześnie jednak nie prowokując u siebie (czyli Ty u niego) myśli, że teraz ma się sprawdzić. Możesz inicjować jakieś spokojne pieszczoty, wcale nie prowadzić jasno do seksu. Przyzwyczaisz go do dotyku, pokażesz mu akceptację, a jego problem nie będzie głównym tematem rozmów i myśli. I jeśli będziesz widzieć jego przyjemność, zadowolenie, możesz się posuwać dalej. Bo właściwie nie wiem, co nie wychodzi. Nie może dojść? Utrzymać erekcji? Rozprasza się i traci zainteresowanie?

W związku "uprawia się seks". To taka norma, gdy ktoś ma niewielkie potrzeby, to druga strona od razu opisuje problem na forach (można tu poczytać). To sprawia, że się czuje oczekiwanie. Oboje staraliście się, ale powiedzieć "staraliśmy się" to prawie przyznać, że seks jest jakimś zadaniem do wykonania, a przecież nie o to chodzi. Poznajecie się i pewnie coraz lepiej wiecie, co wam sprawia przyjemność (a nie mówię - co prowadzi do orgazmu). Jak on reaguje na pieszczoty? Co robicie?

Może być chory, może być gejem, może mieć niskie własne potrzeby i tylko chce Ciebie zadowolić, może się stresować.

24

Odp: Zwiazek bez seksu

Heathcliff ja wcale nie okazuje mu zszokowania, ani litości czy pogardy. Zdaję sobie sprawę, że może mu być ciężko albo może się czuć skrępowany tą sytuacją, ale staram się go wspierać i on sam ostatnio powiedział, że cieszy się, że jestem z nim i że ma we mnie wsparcie. (tak na marginesie to dzisiaj był na badaniach)

Ja rozumiem, że seks to nie jest jakaś scenka do "odbębnienia", każdy może to przeżywać inaczej, co innego go kręci itp... Tylko, że ja z Nim próbowaliśmy już wielu rzeczy, a u niego nadal "nic" się nie dzieje (że tak to ujmę). I ja już nie wiem co robić... czasem to już nawet nie mam ochoty na żadne pieszczoty bo nie chce zeby czuł się znowu skrępowany jak się "nic nie stanie".

25

Odp: Zwiazek bez seksu

Jeśli aż "nic się nie dzieje", to badania są najlepszym wyjściem. Powodzenia wam życzę!

26

Odp: Zwiazek bez seksu
facet39 napisał/a:
mandarynka1234 napisał/a:

mam taki sam problem.. ja chcialabym pozadac kogos, kochac sie i czuc przyjemnosc... teraz doszly jeszcze inne czynniki sprawiajace ze jeszcze bardziej odrzuca mnie od meza...

Wiem że wyjąłem z kontekstu smile ale mam pytanie: Jak daleko już jesteś żeby zdradzić ?
Ciekawy jestem, jakie to pomysły podsuwa Ci wyobraźnia ?
Cokolwiek zrobisz bądź świadoma konsekwencji.
Gdyby Twój mąż pisał taki post, czy nie byłby podobny do Twojego? Powinniście wspólnie szukać rozwiązanie swoich problemów.
Ale mnie nie słuchaj, bo mądrować się to każdy głupi potrafi.

mandarynka1234 napisał/a:

...on mnie poprostu nie pociagal.. ale to byla pierwsza milosc i tak wielka...

nieeeee, no wybacz wcześniej tego nie zauważyłem ! Nie pisz takich rzeczy bo koleżanki będą się śmiały !
P.S.
Jestem matoł ?

tak jestes matoł.

27

Odp: Zwiazek bez seksu

a moim zdaniem on może być gejem. Piszę to poważnie. coraz więcej homoseksualistów "ukrywa się" za plecami kobiety. wchodzą w związki, mają dzieci..

28

Odp: Zwiazek bez seksu

No i jego wyniki są w porządku... lekarz stwierdził, że przyczyna siedzi w głowie. Szczerze powiem, że chyba wolałabym, żeby to było coś innego. Jak dowiedziałam się, że to problem natury psychicznej to takie głupie myśli poprzychodziły mi do głowy... No i nie ma na to "konkretnego" lekarstwa, musi się TYLKO "odblokować".

Catwoman... wiem, pewnie każda kobieta, która jest z gejem a o tym nie wie to tak mówi, ale Twój argument raczej odpada... zresztą jakby nim był to chyba by się tak od razu nie wybrał do lekarza, a później na badania.

Chociaż w życiu wszystko jest możliwe...

29

Odp: Zwiazek bez seksu

No to sytuacja jest faktycznie patowa. Chyba najlepiej zacząć od wspólnej terapii u specjalisty..

30

Odp: Zwiazek bez seksu

Pozwolę sobie odświeżyć wątek, ponieważ mój problem (który przedstawiłam kilka postów wyżej) jest nadal aktualny... niestety! Seksu nadal nie uprawiamy, bo mój partner nie reaguje tak jak powinien... delikatnie mówiąc. Szczerze to już powoli tracę cierpliwość, nie wiem co myśleć, co robić... Mój chłopak bierze jakieś tabletki (niby odprężające, rozluźniające czy coś takiego), ale efektów żadnych nie widać. Niby o tym rozmawiamy i widzę, że się stara, że chciałby w końcu to zrobić, ale nadal NIC się nie dzieje...

Co mam zrobić? Czy widzicie jakieś rozwiązanie? Oprócz viagry? (Wyniki robił parę miesięcy temu i wszystko było ok, a mimo to nic się nie polepszyło) Czy to możliwe, że jest aż tak psychicznie zblokowany???

Może któraś z was ma podobny problem z facetem? Piszcie co o tym myślicie....

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024