Poznałam chłopaka w Internecie, gdzie miałam swoje stare zdjęcia przed chemią , mówił mi ,że wyglądam ok niby Cię całuje , widać ,że mu się podobasz ale później nie odzywa się i nie wiadomo czy prowadzi sobie z daleka ode mnie 55 km drugą pannę za rękę czy po prostu jest zajęty maturą . U mnie jest tylko ten problem ,że nie odzywa się po pierwszej randce , bo wyraziłam wyraźną dezaprobatę do picia alkoholu na imprezach więc chyba uciekł... Jak o niego zawalczyć, bo mi na nim strasznie zależy? On nie lubi jeśli ktoś mu wysyła setki wiadomości, toteż mi nie odpowiada i nie wiem co robić z racji tego, bo mu się trochę nawalałam i to spowodowało ,że on nie odzywa się ,bo naruszyłam jego prywatność, taki swój światek
Przestań być desperatką, nic więcej.
Czy to jest bycie desperantką jak facet nie odzywa się 2, 3 dni czy po prostu troska o niego?
Troszczyc sie mozesz o małe dziecko, a nie o dorosłego chłopa, który tej troski nie potrzebuje (prosił o to?). Po drugie sama mowisz, ze wypisujesz do niego duzo wiadomosci, a to przytłacza. Pokazujesz, ze bedziesz go moralizowac (picie alko), kontrolowac. Moze doswiadczony jest, to szybko wyczuł jaka jesteś i dlatego nie bedzie nic wiecej.
A jak mu wytłumaczyć ,że już więcej to się nie powtórzy i ,że mi na nim zależy?
Nie moge Ci pomóc, bo desperacja kobiet to jest łatwa droga do łóżka, manipulacji i w konsekwencji skrzywdzenia siebie samej.
On nie chce i zabiłaś widocznie początkową chemię. Nie ten typ.
Moniko, prawdopodobnie on doszedł do wniosku, że na spotkaniu było fajnie i miło, ale nic z tego nie będzie. To niekoniecznie musi być Twoja wina, nie znacie się zbyt dobrze, nie wiesz o nim zbyt wiele. Po prostu podjął taka decyzję, ponieważ jeśli mężczyźnie zależy, to będzie o kobietę zabiegał z własnej, nieprzymuszonej woli. Ty dodatkowo mu się narzucasz, jesteś gotowa się dla niego zmienić, szukasz winy w sobie... Po co? Nagle zaakceptowałabyś picie alkoholu na imprezach? To nie jest dobre rozwiązanie. Nie powinnaś rezygnować z przekonań dla Ciebie ważnych. Najwidoczniej on doszedł do wniosku, że nie pasujecie do siebie. Musisz się z tym pogodzić i pozwolić mu odejść.
Nagle zaakceptowałabyś picie alkoholu na imprezach? .
Otototo. Bo to kolejna oznaka desperacji. Byleby dostać uczucie rezygnujesz Z SIEBIE.
Monika, byłaś kiedys w zwiazku? Nie rozczarowalas sie? Nie mialas czasem toksycznych zwiazkow np z brakiem szacunku, brakiem spełnionych oczekiwan, a mimo to trwałaś w tym? Bo na taką sie kreujesz, choc wiadomo, informacji jest mało.
Ale to naprawdę porządny facet i trudno mi tak po prostu powiedzieć sobie nie..
Moniko, porządnych facetów na świecie jest wielu, w tym również takich, którzy nie piją alkoholu na imprezach.
Poza tym dołączam się do pytania kolegi - byłaś kiedyś w związku?
Ja tu widze koloryzowanie i idealizowanie. Nie znacie się dobrze, a poza tym nie jest porządny kiedy nie spełnia jednak Twoich kryteriów porządności (picie).
Byłam i to już 4 raz...
A odpowiadasz tylko na pytania, które są łatwe? Mysle, ze coraz większe parcie na związek i to równa sie kolejny raz zawód. Złe podejście do tych znajomosci i w sumie jednak zero poszanowania swoich potrzeb.
Moniko, wiem, że napisałaś I próbowałam odpowiedzieć, ale niestety sytem nie jest w stanie dostarczyć mojej wiadomości. Musisz mieć jakiś problem ze skrzynką.
Otóż może faktycznie na tym spotkaniu wyraziłam jasno dezaprobatę do picia na imprezach, może nie tyle dezaprobatę ale po mojej reakcji można było wyczuć, byłabym nawet w stanie zaakceptować wyjścia jego z przyjaciółmi na te całe imprezy , gdzie czasem popiją bo mi na nim zależy i nie chodzi o parcie na związek tylko na tego jednego Bartka , który pociąga mnie zarówno psychicznie( z małym wyjątkiem imprez) jak i fizycznie. Może zrobiłam błąd ,że najzwyczajniej w świecie po spotkaniu napisałam mu kilka wiadomości i on nie odpowiadał to napisałam kolejne mniej miłe no co on mi odpowiedział: To jeśli tak zawsze do takich sytuacji podchodzisz, to nie jestem facetem z którym chcesz sie spotykac, bo potrafie zniknąć na caly dzien, lub nie odzywać się przez dwa jak mam ciezkie dni, i nie znoszę jak ktoś próbuje mnie kontrolować. Nie chce dać sobie za wygraną ,bo oprócz tej jednej wady jest naprawdę miłym i inteligentnym facetem i najzwyczajniej mi się w świecie podoba
Moniko, nikogo nie zmusisz do miłości, niezależnie od tego, co byś robiła, bądź nie. Tak się zwyczajnie nie da. On się jasno określił - nie chce z Tobą być, bo uważa, że do siebie zwyczajnie nie pasujecie. Wierz mi, że oboje męczylibyście się w takim związku, Ty również.
No to mógłby chociaż powiedzieć jasno a nie się nie odzywać/,...
Brak odzewu jest jasnym komunikatem - 'Nie jestem zainteresowany'.
A może po prostu potrzebuje czasu, żeby przemyślec, "przespać się z tym". Faceci są dziwni.
Nie, faceci są prośni. I żaden facet, któremu zależy na kobiecie, nie pozwoli, by w międzyczasie jakiś inny sprzątnął mu ją sprzed nosa.
Gdyby wszystko było tak łatwo wyłączyć , to wszystko jak mi go brakuje , jak mnie denerwuje ale nie umiem się na niego denerwować..
Moniko, a jesteś w stanie zaakceptować te jego "złe dni"? Nie będziesz miała do niego pretensji, że następnym razem znów się nie będzie odzywał? Bo teraz właśnie, dał Ci jasno do zrozumienia, że tak już będzie zawsze, bo on taki jest.
Byłam w stanie zaakceptować kilometry dzielące mnie i kogoś innego, jestem w stanie jego przyzwyczajenia, jego ciężkie dni ,bo w głębi duszy wiem ,że to dobry człowiek.. Tylko nie wiem jak mu to powiedzieć, że przepraszam,że chciałam się nim interesować i wchodzić w jego życie i że akceptuje te jego gorsze dni ..
Moniko, nic nie mów, bo dosyć już do niego nawypisywałaś. Jeśli będzie zainteresowany, to sam się odezwie.
łatwo mówić.. Gorzej zrobić jak ktoś Ci siedzi w głowie
Z czasem przejdzie, średnio po dwóch tygodniach przechodzi.
Średnio.. Nie u mnie niestety..
Musisz sie jakos z tym pogodzic, innej opcji nie ma.
spróbuje ostatni raz się po jego maturze odezwać , jeśli będzie brak odpowiedzi to po prostu odpuszcze
Moniko nie pisz do niego teraz to już za późno. Tyle smsów mu wysłałaś, że naprawdę starczy. Nie warto robić nic na siłę. Potraktuj tą sytuację, jako doświadczenie na przyszłość i tyle. Tak, jak mówią osoby wcześniej swoim zachowaniem wyjdziesz na desperatkę, a raczej tego nie chcesz. Jeśli tak bardzo siedzi Ci w głowie, ciągle o nim myślisz to się czymś zajmij. Jeśli będzie zainteresowany znajomością z Tobą to sam się odezwie do Ciebie.
Pozdrawiam.