To jest moja chwila największej szczerości do tego tematu przymierzałem się od samego początku, mój problem jest następujący byliśmy i jesteśmy super extra zgranym małżeństwem, tu akurat nie ma żadnego problemu.
Ja i moja żona jesteśmy ambitnymi osobami, obaj mamy duże aspiracje ale nie wiem czy temu dalej podołam co najgorsze to już nie zależy ode mnie ale moich genów...
Ponieważ od dziecka doskonale wiem że cała moja rodzina ma skłonności do paskudnych schorzeń, nie będę się o wszystkich rozpisywał ale już teraz wyszły trzy schorzenia jedno z nich to padaczka nie napiszę ponieważ to rzadkie chorzenia i łatwo by można było do mnie trafić a tego nie chcę. Problem jest w tym że przez te schorzenia moje aspirację co do kariery legły w gruzach pracę zawsze mogę mieć dzięki memu znajomemu który prowadzi firmę ale to już nie będzie to, raczej pewna i stabilna praca.
Najgorsze jest to że jedno ze schorzeń już dawniej uniemożliwiło mi prowadzenie własnej działalności gospodarczej ze względu na kontakt face to face a konkretniej moje zachowanie będące skutkiem ubocznym choroby od razu zaznaczam nie psychicznej( ale czesto z nią mylone).
I teraz obawiam się w przyszłości najgorszego ponieważ słuchałem porad znajomych czytałem mnóstwo książek i słuchałem różne porady nawet pana Kolonko no i doszedłem do strasznego wniosku iż prędzej czy później dziewczyna może uznać że jak ona lepiej zarabia to stanę się dla niej mniej atrakcyjny a co gorsza całkowicie nie strawny.
Ja na chwilę obecną nawet tego sobie nie wyobrażam ale jeśli coś w tym jest to chyba popełnię harakiri, takiej drugiej osoby już nie znajdę, bo jest wyjątkowa pod względem inteligencji charakteru a także wyjątkowego uroku, piękniejsze osoby pewnie są ale takiego uroku na pewno nie mają. poza tym idealnie sprawdza się jako matka, teraz prowadzi swoja firmę i równocześnie studiuje choć myśli o przerwaniu studiów.
Teraz powiedzcie mi czy mój lęk jest uzasadniony, przekonajcie mnie do któreś wersji, szczerość jest dla mnie najważniejsza, nawet najokrutniejsza prawda.
Nie bez powodu napisałem że mogę jej wybaczyć zdradę ale najbardziej obawiam się odejścia choć na razie zupełnie nic nie wskazuje na cokolwiek złego. Nie chcę się o to jej pytać ponieważ gdyby dla niej to było obojętne to bym tylko niepotrzebnie pogorszył sytuację wychodząc na nieufnego za przeproszeniem dupka.
Najbardziej obawiam się zmasowanego ataku jej rodziny z resztą ona sama wie że jej rodzina często wtrącą się w nas związek co jej się nie podoba, ale ona czasem ma słabość do matki chociaż z tym walczy. Jej matka ma bardzo silną osobowość w przeciwieństwie do jej ojca. I własnie ona to po niej odziedziczyła ale wyglądem podobna jest do ojca(w przeciwieństwie do jej matki która była brzydka nawet w młodości co obiektywnie stwierdziła nawet moja żona).
Pomóżcie tylko proszę nie piszcie czegoś w co sami nie wierzycie.
1 2014-03-03 21:15:26 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-03 21:15:40)
Zastanawiam się, do kogo masz mniejsze zaufanie? Do niej czy do siebie? Skoro kobieta jest z Tobą, musi mieć powód. Jeśli zechce odejść, zrobi to bez względu na wszystko. Kwestia, kto będzie więcej zarabiał, jest według mnie sprawą mało istotną.
Damiann,
Jesli w czymkolwiek ponizej sie myle, popraw mnie.
Zakladam ze Twoja zona wyszla za Ciebie z milosci. Mimo Twoich problemów zdrowotnych, zdobyles jej serce. A wiec masz to Cos.
Powiem Ci jak zatrzymac kobiete, z wlasnego doswiadczenia.
Miej swoja godnosc i poczucie wartosci. Pracuj nad soba. Nie podkladaj sie jej pod stopy!! Kochaj i dbaj o nia, ale nie stwarzaj sytuacji, w której Ona mialaby poczucie, ze robi Ci przysluge, bo tak nie jest. Wymagaj od siebie i idz malymi krokami do przodu. Kazdy z nas ma ograniczenia i niewielu z nas ma prace, o jakiej marzy. Gdyby z tego powodu kazdy mial tracic kobiete, to swiat skladalby sie glównie z singli. A tak nie jest. Sa tysiace innych sposobów zeby zaimponowac kobiecie.
Najwieksza glupote jaka mozesz zrobic, to okazac strach przed jej odejsciem, albo co chwile pytac czy zawsze bedzie z Toba. Wtedy masz gwarancje, ze bedzie z Toba z poczucia obowiazku lub z litosci i to do czasu. Nie. Kobiety lubia facetów z jajami. Pragna ich. I staraja sie o nich. Wierz mi albo nie: mozesz byc niski, lysy i szczerbaty. Ale jesli masz JAJA, kobiety beda sie garnac do Ciebie. Im bardziej traktujesz je na dystans, tym bardziej Cie pragna. Nie wiem do cholery dlaczego tak jest, ale tak jest.
Przemysl to sobie i napisz co myslisz.
4 2014-03-03 23:39:28 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-03 23:54:34)
Nie rozumiem o co chodzi z tym trzymaniem na dystans.
I przede wszystkim czekam na więcej wypowiedzi dziewczyn.
Zastanawiam się, do kogo masz mniejsze zaufanie? Do niej czy do siebie? Skoro kobieta jest z Tobą, musi mieć powód. Jeśli zechce odejść, zrobi to bez względu na wszystko. Kwestia, kto będzie więcej zarabiał, jest według mnie sprawą mało istotną.
Ja tylko się zastanawiam to inni na mnie naciskali, nie moją inicjatywą były te wnurzenia naciskali więc zgłębiłem wiele książek, porad w internecie a nawet wypytywałem psychologów ale z jakiś powodów nie chcieli mi odpowiedzieć na to pytanie. Nawet tego że to nie ma sensu dziwne.
Od razu mówię że nie wierze w jej odejście ale muszę być na 10000% pewien że jak będzie chciała odejść to nie z tego powodu, ponieważ na to nie mam wpływu a jeśli odejdzie bo przejdzie jej po prostu miłość tj wygasną uczucia to przynajmniej będę pewien że to nie jakieś fatum..
Bo to dla mnie jest najgorsze z góry być na pozycji przegranej wiedząc że to z mojej przyczyny jednocześnie wiedząc że nie ma się na to żadnego wpływu.
I przede wszystkim czekam na więcej wypowiedzi dziewczyn.
Od dziewczyn sie tego nie dowiesz, hehe. Ale jak wolisz.
Damiann
Napisałeś, że Twoja kobieta jest inteligentna i wyjątkowa. Jeśli Cie kocha i nie wyszła za Ciebie ze względu na pieniądze to ta miłość przetrwa wszystko. Nie możesz się tym zamęczać bo sam to zniszczysz. Zaczniesz się psychicznie nastawiać do Niej negatywnie i wtedy rzeczywiście kobieta może nie wytrzymać.
7 2014-03-04 10:45:17 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-04 10:46:54)
Damiann
Napisałeś, że Twoja kobieta jest inteligentna i wyjątkowa. Jeśli Cie kocha i nie wyszła za Ciebie ze względu na pieniądze to ta miłość przetrwa wszystko.
popieram poprzedniczkę. Miłość wszystko przetrwa! Skoro z tobą jest to musisz mieć dla niej w sobie to COŚ. Myślę że niepotrzebnie się zamartwiasz.
8 2014-03-04 17:42:01 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-04 17:45:56)
Damiann napisał/a:I przede wszystkim czekam na więcej wypowiedzi dziewczyn.
Od dziewczyn sie tego nie dowiesz, hehe. Ale jak wolisz.
To wypowiedz się ale od razu zaznaczam że jeśli myślisz o byciu toksykiem w związku to dziękuję bardzo wolę być sam niż być ...... kroki starczą.
kasiakan napisał/a:Damiann
Napisałeś, że Twoja kobieta jest inteligentna i wyjątkowa. Jeśli Cie kocha i nie wyszła za Ciebie ze względu na pieniądze to ta miłość przetrwa wszystko.popieram poprzedniczkę. Miłość wszystko przetrwa! Skoro z tobą jest to musisz mieć dla niej w sobie to COŚ. Myślę że niepotrzebnie się zamartwiasz.
Ta odpowiedź jest jasna ale dla mnie to za mało, dziewczyno kochasz swojego męża czyli byś go nie zostawiła w takim okolicznościach losu.Mi zależy na tym jakbyście wy się zachowały w takiej sytuacji życiowej swojego partnera.
szczerze mówiąć, masz obsesję na tym punkcie. twój strach przed tym, że odejdzie i potrzeba pewności, że jednak tego nie zrobi sprawiają, że zafiksujesz się na tym - tak bardzo - jak terazx na forum
a tego żaden człowiek nie wytrzyma
potrafię sobie wyobrazić, że tak samo, jak żądasz poytwierdzenia od nas, że ona cię nie zostawi, to 500 razy dziennie żądasz tego potwierdzenia od niej
analizujesz pewnie każde jej słowo, każdy gest
to obsesyjne jest
dopóki nie zaakceptujesz siebie...nie możesz oczekiwać, że zaakceptują cię inni
dopóki to w oczach innych i ich akcpetacji będziesz się przeglądał.... będziesz czuł się niepewnie i będziesz bał się odrzucenia,....
Czy kobieta w takiej sytuacji może cię zostawić?
w jakiej? chorego człowieka, który ma pewne fizyczne, niezależne ograniczenia?
czy może paranoika z kompleksami i obawami, że nie nadaje się do związku i nie zasługuje na miłość?
bo mi wyglądasz, niestety na paranoika.. a to juz problem
dopóki nie zrozumiesz - że masz prawo do miłości, akceptacji i bycia z kimś- będziesz ciężarem
ze swoim strachem, pretensjami, obawami...
Nie chcę się o to jej pytać ponieważ gdyby dla niej to było obojętne to bym tylko niepotrzebnie pogorszył sytuację wychodząc na nieufnego za przeproszeniem dupka.
. Jej matka ma bardzo silną osobowość w przeciwieństwie do jej ojca. I własnie ona to po niej odziedziczyła ale wyglądem podobna jest do ojca(w przeciwieństwie do jej matki która była brzydka nawet w młodości co obiektywnie stwierdziła nawet moja żona).
Pomóżcie tylko proszę nie piszcie czegoś w co sami nie wierzycie.
ja napisze ci w co wierze...
że może to okreslenie za przeproszeniem "dupek" - pasuje do tej sytuacji? ze swoją wybranką rozmawiałaeś o brzydkiej w młodości matce? od razu zastanawiaj się, czy warto ci się z nią wiązac, bo połowe genów ma po matce, i wasze dzieci, mogą, obiektywnie swtierdzając - być brzydkie nawet w młodości...
11 2014-03-04 18:09:47 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-04 18:12:32)
szczerze mówiąć, masz obsesję na tym punkcie. twój strach przed tym, że odejdzie i potrzeba pewności, że jednak tego nie zrobi sprawiają, że zafiksujesz się na tym - tak bardzo - jak terazx na forum
a tego żaden człowiek nie wytrzyma
potrafię sobie wyobrazić, że tak samo, jak żądasz poytwierdzenia od nas, że ona cię nie zostawi, to 500 razy dziennie żądasz tego potwierdzenia od niej
analizujesz pewnie każde jej słowo, każdy gestto obsesyjne jest
dopóki nie zaakceptujesz siebie...nie możesz oczekiwać, że zaakceptują cię inni
dopóki to w oczach innych i ich akcpetacji będziesz się przeglądał.... będziesz czuł się niepewnie i będziesz bał się odrzucenia,....Czy kobieta w takiej sytuacji może cię zostawić?
w jakiej? chorego człowieka, który ma pewne fizyczne, niezależne ograniczenia?
czy może paranoika z kompleksami i obawami, że nie nadaje się do związku i nie zasługuje na miłość?bo mi wyglądasz, niestety na paranoika.. a to juz problem
dopóki nie zrozumiesz - że masz prawo do miłości, akceptacji i bycia z kimś- będziesz ciężarem
ze swoim strachem, pretensjami, obawami...
Z powodu sytuacji finansowej, tego że robi karierę rozwija się zawodowo, własny biznes a ja z powodu schorzeń padł mój biznes, później odszedłem z pracy zgodnej z moim zawodem też z powodu schorzeń a teraz robię u z znajomego praca bylejaka1700 na rękę na 5 dni bądź ponad 2600 na 7 dni pracy.
Damiann napisał/a:Nie chcę się o to jej pytać ponieważ gdyby dla niej to było obojętne to bym tylko niepotrzebnie pogorszył sytuację wychodząc na nieufnego za przeproszeniem dupka.
. Jej matka ma bardzo silną osobowość w przeciwieństwie do jej ojca. I własnie ona to po niej odziedziczyła ale wyglądem podobna jest do ojca(w przeciwieństwie do jej matki która była brzydka nawet w młodości co obiektywnie stwierdziła nawet moja żona).
Pomóżcie tylko proszę nie piszcie czegoś w co sami nie wierzycie.ja napisze ci w co wierze...
że może to okreslenie za przeproszeniem "dupek" - pasuje do tej sytuacji? ze swoją wybranką rozmawiałaeś o brzydkiej w młodości matce? od razu zastanawiaj się, czy warto ci się z nią wiązac, bo połowe genów ma po matce, i wasze dzieci, mogą, obiektywnie swtierdzając - być brzydkie nawet w młodości...
Nie oto chodzi zapędziłem się to ona sama podkreśla to że matka nie należała do najpiękniejszych...
Chodzi mi o rozmowę czy z powodów finansowych odeszła by ode mnie jako ze nie zapewniam jej bezpieczeństwa finansowego, a jest na odwrót...
no własnie - czy nie widzisz, że to ty masz z tym problem?
że ten problem jest w twojej głowie
że ty zywisz przekonanie, że to TY musisz utrzymać rodzinę?
że wierzysz w stereotypy dotyczace podziału ról?
ja jestem kobieta silną, niezależną, dobrze zarabiającą - gdyby mój mąz prezentował kompleksy z tym związane i czuł się gorszy - czuc mogłabym do niego tylko niechęć
ocenianie mnie przez pryzmat kobiety, która mysli tylko o tym, ile facet może jej zapewnić materialnych gadżetów - byłoby dla mnie uwłaczające
jako kobieta, która zasługuje na szacunek, jest silna, mądra i w ogóle (;))))), obrażałoby mnie, gdyby ktoś robił ze mnie prymitywna materialistkę i kobiete bluszcza.. która po to szuka faceta. żeby na nim zawisnąć i robić listę zyczen.. kochanie, zarób bo przydałyby się nowe firanki i nowe cycki
wybacz stary
ale są dwie opcje
albo twoja kobieta to mądra, fajna, kochająca kobieta
albo pusta, durna lafirynda
jak to drugie - to lepiej niech zniknie z tojego życia...
ale ale ale
jeszcze jestes ty:
albo jesteś wartościowym, kochającym facetem, który potrafi budowac partnerski związek i szanuje swoją partnerkę
albo jestes zakompleksiałym stereotypowym małym człowieczkiem, któy uczyni z waszego zycia piekło - tylko dlatego, bo ona więcej zarabia
a wtedy, jak ona jest kobieta numer jeden, a ty facetem numer dwa - zwiazek tez nie przetrwa
i to nie bedzie jej wina
ale twoja
jak na razie - dla mnie, z tym nastawieniem, zmierzasz do smutnego końca...
chyba, że się zreflektujesz..
13 2014-03-04 18:28:40 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-04 18:29:08)
Nie to pierwsze
Takiej drugiej osoby nie ma jak ona ale jak wcześniej pisałem ona walczy z matką której bardzo nie podoba się że teraz to ona więcej zarabia.
Matka jej non stop zatruwa umysł dzwoni, jest inteligentna ale zero empatii, ja uważam jej matkę za typ socjopatki.
Dam przykład dlaczego tak uważam często podkreśla np że mróz to piękna rzecz ponieważ ludzie niepotrzebni pasożyty zamarzają i świat się czyści dla niej to jest to naturalny mechanizm selekcji dla dobra ogółu.
Nie to pierwsze
![]()
Takiej drugiej osoby nie ma jak ona ale jak wcześniej pisałem ona walczy z matką której bardzo nie podoba się że teraz to ona więcej zarabia.
Matka jej non stop zatruwa umysł dzwoni, jest inteligentna ale zero empatii, ja uważam jej matkę za typ socjopatki.
Dam przykład dlaczego tak uważam często podkreśla np że mróz to piękna rzecz ponieważ ludzie niepotrzebni pasożyty zamarzają i świat się czyści dla niej to jest to naturalny mechanizm selekcji dla dobra ogółu.
co ty masz z ta matką?
to ta dziewczyna jest mądra, silna niezalezna i zaradna
czy głupia i uzaleniona emocjonalnie od matki?
to drugie się leczy,,, uzależnienie
15 2014-03-04 18:37:46 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-04 18:38:44)
Damiann napisał/a:Nie to pierwsze
![]()
Takiej drugiej osoby nie ma jak ona ale jak wcześniej pisałem ona walczy z matką której bardzo nie podoba się że teraz to ona więcej zarabia.
Matka jej non stop zatruwa umysł dzwoni, jest inteligentna ale zero empatii, ja uważam jej matkę za typ socjopatki.
Dam przykład dlaczego tak uważam często podkreśla np że mróz to piękna rzecz ponieważ ludzie niepotrzebni pasożyty zamarzają i świat się czyści dla niej to jest to naturalny mechanizm selekcji dla dobra ogółu.co ty masz z ta matką?
to ta dziewczyna jest mądra, silna niezalezna i zaradna
czy głupia i uzaleniona emocjonalnie od matki?
to drugie się leczy,,, uzależnienie
Ja nic nie mam to ona ma ze swoją matką ja się nie wtrącam z resztą ona na mnie nawet nie spojrzy.
Jest niezależna ale matka wszędzie się wtrąca sama wchodzi kiedy chce, ma dar rozkazywania, potrafi rzucać urok jak ujęła to moja kochana żona. Ona już się w ponad 80% uodporniła ale z innymi jest gorzej więc teraz częściej atakuje jej siostrę, bo z nią ona moja ma świetny kontakt nawet nieraz razem śpią. Siostra jest ekstremalnie uczuciowa i wrażliwa.
Jak mąż ją rzucił to zdecydowała że będzie sama bo tylko jego kocha. I jej matka wszystko potrafi cynicznie wykorzystać robi ciągle jakieś intrygi masakra, chyba za dużos ie naoglądała mody na sukces czy dynastii ![]()
chłopie, zapomnij o matce....
17 2014-03-04 18:56:58 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-04 19:36:43)
Ja zapomnę ale jej matka o nas nie zapomni,,,
Chciała doradzać córce i wepchnęła się nawet do jej firmy....
Bo chciała by ona postępowała bezwzględnie, z resztą non stop próbuje uczyć ją bezwzględności ale na szczęście bezskutecznie
Ja się obawiam że takie napieranie z jednym słusznym przekazem nie za skutkuje teraz ale za 5 10 lat...
Tego się najbardziej obawiam a ze względu na jej działalność nie możemy się gdzie indziej przenieść choć ona też by chciała. Jeszcze pół biedy wpływ na nią druga połowa to nasza córeczka jest wyjątkowa a to nie podoba się jej matce. Ona uważa ze my jej robimy pranie mózgu bo to może to śmiesznie zabrzmi ale jest osobą wierząca w każdym razie za taką się uważa.
My jej postawiliśmy granicę ingerencji a ona je non stop łamie,
Damiann, współczuję.
Współczuję Tobie, bo nie ufasz swej żonie. Współczuję Twej żonie, bo ma męża, który jej nie ufa. Współczuję Twej żonie, bo o Twoim braku zaufanie do niej nic nie wie.
Współczuję Tobie, bo jesteś skoncentrowany na wyszukiwaniu minusów w swym związku. Współczuję Twej żonie życia z osobą o negatywnym widzeniu zjawisk i świata.
Współczuję Tobie, bo masz kiepskie mniemanie o osobach z Twego otoczenia. Współczuję Twym bliskim, bo mają obok siebie osobę, która kiepsko o nich myśli.
Prosisz o radę. Podejmij własną terapię.
No zobacz. Temat swoich chorób już przerobiles. Zaufania do zony także. Teraz znalazłeś kolejny minus teściowa. Ile masz jeszcze w zanadrzu powodów by być nieszczęśliwym?
Mam zaufanie do żony ale nie mam do teściowej, żona też jej nie ufa i nawet kilka krotnie chciała bym podjął jakaś decyzję w sprawie teściowej tylko jaką ?
Ona sama wie że jej własna matka próbuje jej mieszać w głowie.
Skoro wam takie stosunki odpowiadają to rozumiem że wam nie przeszkadzało by jeśli wasza matka chciałaby ingerować w wychowanie waszego dziecka, bo o tym też psiałem.
Czy wepchnąć się do waszej firmy jeśli by ją posiadaliście.
Zaraz, zaraz. Ufasz swej żonie? Z Twych postów wynika co innego. Skoro żona jest osobą dojrzałą i świadomą zachowania swej matki, to jej presji nie ulegnie.
Poprosiłeś o pomoc, dostałeś ją, ale nikt z nas nie napisał tekstu, który chciałeś przeczytać. Stąd Twój atak.
Żegnam.
22 2014-03-05 16:36:25 Ostatnio edytowany przez Pytajka (2014-03-05 16:36:58)
Masz kompleksy, że mniej zarabiasz? Masz kompleksy, że nie możesz z powodu choroby rozwinąć się zawodowo, dorównać ambicjami żonie? A czy żona (nie jej matka czy ojciec) kiedykolwiek powiedziała, że w związku z powyższym jesteś gorszy? Może problem leży w Twojej głowie a nie wynika z realnej oceny sytuacji?
W sprawie teściowej, no cóż. Jeżeli Twoja żona uznałaby relację z matką z toksyczną i źle wpływającą na Wasze małzenstwo, pewnie by je ograniczyła. Nie bardzo wiem, co Ty możesz w tej kwestii zrobić.
Damian,miotasz się i oczekujesz od internautow jakiś gwarancji,pewności.
Możemy mieć jedną pewność-że umrzemy!
Reszta należy do nas.
No i przestań wietrzyć podstępne działanie teściowej w każdym calu.
Zatruwasz życie Swoje i przekłada się to na rodzinę.
24 2014-03-05 21:10:11 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-05 21:13:28)
@Pytajka ja na tym punkcie nie mam kompleksów ![]()
Nie ja ale moja żona to ona mi pokazała do czego jest zdolna jej matka, czasem mi się wydaje że pomimo iż jest to silna kobieta to chyba jedyna znana osobna której ona się obawia to własnie jej matka a to już o czymś świadczy. Obaj nie chcemy jej u siebie a ona wchodzi jak do siebie i knuje jakieś chore intrygi by tylko udowodnić iż ma rację.
@Zuza33 Chciałbym rady jak uwolnić się od swojej teściowej. I mam pytanie jakby twój mąż jeśli go masz nagle zaczął zarabiać znacznie mniej a ty więcej więc dało by się wyżyć w takiej sytuacji kto by miał z tym większy problem twój mąż czy ty czy żaden z was ?
25 2014-03-07 20:05:36 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-07 23:07:45)
Zacznę od tego że jestem już umówiony na wizytę u psychologa.
@Wielokropek przepraszam jeśli cię uraziłem ale nie to było moim celem. Ja mam zawsze takie podejście że radzę innym tak jak zachowuję sie wobec innych więc stąd było to pytanie, W żaden sposób nie chciałem pani urazić.
26 2014-03-09 23:33:44 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-09 23:34:34)
Jutro idę do psychologa opowiem jej wszystko zobaczymy co będzie, moja żona też chciała by iść ale nie ma czasu ![]()
Przepraszam za doublet ale mój post jest już zarchiwizowany więc nieedytowalny.
Damian, piszę, bo podesłałeś link do Twojego tematu w innym dziale forum. Napisz proszę, jak potoczyła się Twoja historia. Czy wszystko jest ok?
28 2014-04-06 20:53:05 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-04-06 20:53:55)
Jest OK
Ona nadal jest ze mną, to tylko moje urojenia. Widzę iż też jesteś z Wrocławia.
Cieszę się że zakończyło się pozytywnie. W razie poważnego problemu można się obawiać różnych rzeczy. Pozdrawiam ![]()
Ps. Jestem z Wrocka