Takie pytanie zadał mi 10-cio letni syn .Powiedzieć czy nie.Wydaje mi się ,.ze jest trochę za mały.Proszę Netkobietki o wyrażanie swojej opini.
maja, 10 lat to już duży chłop i dziwię się, że zapytał teraz
Jak odpowiedzieć? A jak plemniki opuszczają ciało mężczyzny? ![]()
hmmm... wydaje mi się, że może lepiej się z tym jeszcze troszkę wstrzymać, bo zaraz zacznie pytać o więcej i coraz trudniej mu będzie udzielić odpowiedzi ![]()
Z tego co pamiętam, to ja mając 10 lat nie byłam świadoma jak plemniki opuszczają ciało mężczyzny, moja siostra także, a teraz żadna z nas nie jest niedoedukowana w tych tematach, więc nie ma z czym się spieszyć
A czy to jest wstyd?
Myśle, że spokojnie można mu wyjaśnić na jego poziomie. Normalne, że się interesuje. Lepiej jak Ty mu wytłumaczysz niż rówieśnicy czy do kogo tam się zgłosi :]
w 4 czy 5 klasie jest to na lekcji tajemnice przyrody ![]()
Moim zdaniem powinnaś mu wszystko wytłumaczyć zrozumiałym dla niego językiem. Powinien wiedzieć. Przede wszystkim nie czuj się zażenowana, onieśmielona - jest to przecież naturalne i każdemu mężczyźnie się przytrafia
Dla spokoju sumienia możesz dodać np że dzieje się to jak mąż kocha się z żoną, żeby zaznaczyć że jest to kwestia dotycząca osób dorosłych. Potem przyjdzie czas na inne sprawy ![]()
Dziękuję za odpowiedzi.Chyba muszę mu powiedzieć ,bo nie mam wyjścia .Nie chcę ,żeby dowiedział się od starszych kolegów.
Catwoman dlaczego wstyd?
Dokładnie zapytał jak plemniki opuszczają ciało mężczyzny i dostają się do ciała kobiety.Boję się,że dziecko przeżyje szok jak dokładnie mu to wyjaśnię.
Ola 15 on właśnie pyta o więcej....Też myślę że na to za wcześnie ale wiem,że ja nie dowie się ode mnie to zapyta np.kolegów.
Dziękuję za odpowiedzi.Chyba muszę mu powiedzieć ,bo nie mam wyjścia .Nie chcę ,żeby dowiedział się od starszych kolegów.
Catwoman dlaczego wstyd?
Dokładnie zapytał jak plemniki opuszczają ciało mężczyzny i dostają się do ciała kobiety.Boję się,że dziecko przeżyje szok jak dokładnie mu to wyjaśnię.
Ola 15 on właśnie pyta o więcej....Też myślę że na to za wcześnie ale wiem,że ja nie dowie się ode mnie to zapyta np.kolegów.
Co on wie na ten temat?
w 4 czy 5 klasie jest to na lekcji tajemnice przyrody
Tak było ale niewystarczająco dokładnie dla mojego dziecka...
Takijedenfacet820 .Mój syn wie bardzo dużo oprócz tej jednej rzeczy.Zna dokładną anatomię narządów rozrodczych ciała męzczyzny i kobiety.Wie ,że plemnik wnika do komórki jajowej i że jest to zapłodnienie.Tylko nie wie jak on się tam dostał.
Takijedenfacet820 .Mój syn wie bardzo dużo oprócz tej jednej rzeczy.Zna dokładną anatomię narządów rozrodczych ciała męzczyzny i kobiety.Wie ,że plemnik wnika do komórki jajowej i że jest to zapłodnienie.Tylko nie wie jak on się tam dostał.
To rzeczywiście historyjka z kochaniem powinna wystarczyć.
Jednak nie zapomnij o wydalaniu nasienia, które następuje samoczynnie i jest całkowicie naturalne.
Inaczej może być zaskoczony bo "przecież nikogo nie kochałem".
W wieku 9 lat wiedziałam (sama się dowiedziałam) co to jest prezerwatywa i do czego służy. ![]()
No ja się pytam: czy to wstyd? Bo w końcu tak zostaliśmy przez Boga stworzeni, a nie inaczej i nasza fizjologia nie jest "brudna" czy nie jest czymś z innej planety.
maja0805 napisał/a:Takijedenfacet820 .Mój syn wie bardzo dużo oprócz tej jednej rzeczy.Zna dokładną anatomię narządów rozrodczych ciała męzczyzny i kobiety.Wie ,że plemnik wnika do komórki jajowej i że jest to zapłodnienie.Tylko nie wie jak on się tam dostał.
To rzeczywiście historyjka z kochaniem powinna wystarczyć.
Jednak nie zapomnij o wydalaniu nasienia, które następuje samoczynnie i jest całkowicie naturalne.
Inaczej może być zaskoczony bo "przecież nikogo nie kochałem".
Też tak myślę ,że to wystarczy ,bo przecież nie chcę mu mówić o wkładaniu penisa do pochwy.
Też tak myślę ,że to wystarczy ,bo przecież nie chcę mu mówić o wkładaniu penisa do pochwy.
Tylko tobie wydaje się to dziwne i nienaturalne, bo tak zostałaś wychowana. Twojego syna też nie przyniósł bocian, tylko mąż włożył swojego penisa do Twojej pochwy - nie jest to nic dziwnego ani strasznego. Robi się to z miłości i jest to przyjemne, jeśli kogoś się kocha. Ot cała filozofia.
maja0805 napisał/a:Też tak myślę ,że to wystarczy ,bo przecież nie chcę mu mówić o wkładaniu penisa do pochwy.
Tylko tobie wydaje się to dziwne i nienaturalne, bo tak zostałaś wychowana. Twojego syna też nie przyniósł bocian, tylko mąż włożył swojego penisa do Twojej pochwy - nie jest to nic dziwnego ani strasznego. Robi się to z miłości i jest to przyjemne, jeśli kogoś się kocha. Ot cała filozofia.
Dokładnie tak ![]()
Bardolka napisał/a:maja0805 napisał/a:Też tak myślę ,że to wystarczy ,bo przecież nie chcę mu mówić o wkładaniu penisa do pochwy.
Tylko tobie wydaje się to dziwne i nienaturalne, bo tak zostałaś wychowana. Twojego syna też nie przyniósł bocian, tylko mąż włożył swojego penisa do Twojej pochwy - nie jest to nic dziwnego ani strasznego. Robi się to z miłości i jest to przyjemne, jeśli kogoś się kocha. Ot cała filozofia.
Dokładnie tak
a po co mowic? sam sie dowie i moze pobije rekord tego 13-latka, co zostanie ojcem dziecka 12-latki - wczoraj w Wiadomosciach podawali, rzecz sie dzieje w Starachowicach.
Nie ma to jak edukacja seksualna i zapobieganie.
Takie pytanie zadał mi 10-cio letni syn .Powiedzieć czy nie.Wydaje mi się ,.ze jest trochę za mały.Proszę Netkobietki o wyrażanie swojej opini.
Chyba sobie żartujesz.A kiedy chcesz mu powiedzieć? Przed osiemnastką?
Ty sie ciesz ze Cie pyta zamiast oglądać to na stronkach podrzuconych przez kolegów
19 2014-01-16 21:06:31 Ostatnio edytowany przez maja0805 (2014-01-16 21:19:07)
maja0805 napisał/a:Też tak myślę ,że to wystarczy ,bo przecież nie chcę mu mówić o wkładaniu penisa do pochwy.
Tylko tobie wydaje się to dziwne i nienaturalne, bo tak zostałaś wychowana. Twojego syna też nie przyniósł bocian, tylko mąż włożył swojego penisa do Twojej pochwy - nie jest to nic dziwnego ani strasznego. Robi się to z miłości i jest to przyjemne, jeśli kogoś się kocha. Ot cała filozofia.
Zgadza się zostałam tak wychowana .Rodzice nie rozmawiali ze mną i nie udzielali mi odpowiedzi na podobne pytania .I to było dla mnie dziwne że nie chcą powiedzieć.Dowiedziałam się sama z literatury.Ale ja nie mam żadnych oporów przed rozmową z dzieckiem.Nie wydaje mi się to dziwne ani nienaturalne.Tylko bałam się ,że jest za mały .Nie miałabym dylematu gdyby był starszy.Ale pewnie nie jest taki mały jak mi się wydawało.Skoro pyta trzeba odpowiedzieć , bo jeszcze pobije ten rekord...
a po co mowic? sam sie dowie i moze pobije rekord tego 13-latka, co zostanie ojcem dziecka 12-latki - wczoraj w Wiadomosciach podawali, rzecz sie dzieje w Starachowicach.
Nie ma to jak edukacja seksualna i zapobieganie.
Mussuka to jest dramat straszny, nie wiem jak to rozwiążą ale sytuacja nie wygląda ciekawie. Ja też uważam, że trzeba powiedzieć no i koniecznie o tym, że czasem te plemniki mogą bez tego kochania ciało opuścić
Tak jak napisał wyżej takijedenfacet820 Bo się chłopak obudzi rano i będzie zdziwiony.
Słuszna sugestia ale u 10 cio latka to chyba mało prawdopodobne ,żeby plemniki opuściły ciało.
Słuszna sugestia ale u 10 cio latka to chyba mało prawdopodobne ,żeby plemniki opuściły ciało.
"Zmazy nocne, polucje, mimowolne wytryski nasienia podczas snu nie zawierającego na ogół treści erotycznej. Są zjawiskiem zupełnie prawidłowym, wyrazem zdrowia i dojrzałości biologicznej. Pojawiają się w okresie dojrzewania biologicznego, a niekiedy sporadycznie już w 11.?12. roku życia. W miarę upływu lat stają się coraz częstsze, w wieku 15 lat występują prawie u połowy chłopców, a w wieku 18?19 niemal u wszystkich." portalwiedzy.onet.pl
Moim zdaniem 10 latek spokojnie powinien już dowiedzieć się co i jak. Ja już jako 8 latka już sporo wiedziałam, mniej więcej wiedziałam co to seks: na tyle ile może zrozumieć dziecko w tym wieku, wiadomo, że np w wieku 15 czy 16 lat więcej rozumiałam niż w wieku 8 lat. No, ale że ludzie się kochają, uprawiają seks, jest wydalone nasienie, to wiedziałam Ta najlepiej, gdybyś mu powiedział no i że właśnie w tym nasieniu są plemniki i tak kobieta zachodzi w ciążę. Uważam, że to podstawy. Moim zdaniem prędzej jak nie będzie wiedział, to kto wie, a nuż spróbuje i koleżanka jakaś jego w ciąże zajdzie- nie mówię, że musi tak być, ale kto wie, lepiej informować ![]()
Jeśli pyta, to znaczy, że potrzebuje odpowiedzi. Masz szansę wytłumaczyć mu wszystko w taki sposób, by nabrał dobrego zdania o stosunkach, fizjologii seksu. ![]()
.Nie miałabym dylematu gdyby był starszy.Ale pewnie nie jest taki mały jak mi się wydawało.
Będzie starszy to już nie zapyta.
Moim zdaniem trzeba dziecku normalnie powiedzieć. 10-letnie dziecko nie jest już takie małe jak Ci się wydaje. Chłopcy w tym wieku rozmawiają o seksie i pewnie stąd się wzięło te pytanie. Bo każdy mądrował, ale żaden nie wiedział jak to się dokładnie dzieje. A jeśli Ty mu nie powiesz, to poszuka odpowiedzi w Internecie. Dlatego lepiej powiedz mu sama.
Możesz stopniować odpowiedź, tj. jeśli nie pyta jak się dostaje plemnik do komórki a jedynie pyta jak to się dzieje, że nasienie opuszcza mosznę to mu wytłumacz, a jeśli będzie dopytywał to odpowiadaj dalej.
26 2014-03-05 17:57:18 Ostatnio edytowany przez była_panna (2014-03-05 18:08:59)
Zgadza się zostałam tak wychowana .Rodzice nie rozmawiali ze mną i nie udzielali mi odpowiedzi na podobne pytania .I to było dla mnie dziwne że nie chcą powiedzieć.Dowiedziałam się sama z literatury.Ale ja nie mam żadnych oporów przed rozmową z dzieckiem.Nie wydaje mi się to dziwne ani nienaturalne.Tylko bałam się ,że jest za mały .Nie miałabym dylematu gdyby był starszy. Ale pewnie nie jest taki mały jak mi się wydawało.Skoro pyta trzeba odpowiedzieć , bo jeszcze pobije ten rekord...
Wbrew pozorom chyba jest łatwiej rozmawiać z małym dzieckiem. One przyjmują to naturalnie, tylko my czujemy się zażenowani. Kiedyś uświadamiałam mojego siostrzeńca (moja siostra bezczelnie stwierdziła, że sobie lepiej z tym poradzę) i czułam się niezręcznie rozmawiając z 12 latkiem. Mojego syna uświadamiałam stopniowo. Unikałam jakiś frazesów typu "mama i tata się kochają i z tego biorą się dzieci". To prowadzi do tego, że dzieci źle coś zrozumieją.
Syn miał stulejkę (usuniętą w zeszłym roku) musiałam więc wyjaśnić mu dlaczego musi się poddać zabiegowi jej usunięcia ("przecież to mi nie przeszkadza w sikaniu"). Musiałam opowiedzieć, że stulejka może mu w przyszłości przeszkadzać w czymś innym niż sikanie. Zrozumiał, potraktował to jak coś normalnego.
Hehe jak on wie, co to plemniki i jak już wie, że opuszczają ciało to trzeba wytłumaczyć resztę
nie robić z tego sensacji, tylko opowiedzieć normalnie jak o innych rzeczach.
No .Mały już wszystko wie .Trzeba mówić wszystko dokładnie od początku do końca jak dziecko jest małe i zaczyna pytać.Dzisiaj już nie chce za mną rozmawiać o tych plemnikach.....
Zapyta rodziców albo zapyta kolegów, sprawdzi w internecie, domyśli się sam widząc świerszczyka na śmietniku.
Dziecko samo pytające o te sprawy to przecież łaska dla rodzica. Możliwość przekazania mu tego w takiej formie, na jaką rodzic ma ochotę.
Czasem dziecko nie pyta i trzeba się głowić jak do niego dojść z tą informacją.
Moi rodzice byli bardzo religijni, dla nich to było tabu, zawsze mi bzdury opowiadali.
Jak dowiedziałem się na własną rękę (podglądając z kolegą jakąś parę na polu namiotowym podczas wakacji), nigdy już nie chciałem z nimi o tym rozmawiać, bo wciąż naiwnie wierzyli, że jestem nieuświadomiony. Ciężko oczekiwać, żeby dzieciak przebijał taką barierę z własnej inicjatywy.
Kilka lat temu siedziałem w "ogródku piwnym" z kumplami, obok biegały jakieś bachory, właśnie w takim wieku, w tym kuzyn jednego ze znajomych. Zamurowało mnie, gdy usłyszałem, że tak małe dzieci opowiadają sobie jakiegoś pornola (facet spuszczający się kobiecie na twarz), którego gdzieś znalazły i ich komentarze na ten temat są tak wulgarne.
Po prostu wiem, że gdy będę miał syna, nie dopuszczę do sytuacji w której jedyny kontakt z tym tematem jaki będzie miał, będzie zwulgaryzowany przez podwórko.
Nieodpowiadanie na takie pytania dzieci szczerze, to strach przed podjęciem odpowiedzialności wychowawczej.
Takie pytanie zadał mi 10-cio letni syn .Powiedzieć czy nie.Wydaje mi się ,.ze jest trochę za mały.Proszę Netkobietki o wyrażanie swojej opini.
oczywiście że powiedzieć, syn jest już duży a o wiele mniejsze dzieci o te sprawy pytają. Jeżeli dziecko ma nie zaspokojona ciekawość będzie szukać odpowiedzi gdzie indziej w internecie, u kolegów itd.