Ciekawe dlaczego to zjawisko nazywa sie kryzysem SREDNIEGO wieku a nie npo. wieku dojrzalego czy starczego.
Sadze, ale to tylko moja wlasna teoria, ze biuerze sie to z takiego czasowego rozstaju drog. Wiek sredni czyli ani czlowiek mlody ani jeszcze stary. I nagle nie potrafi sie odnalezc po zadnej stronie. Z jednej strony fajnie byloby zatrzymac sie na dluzej po stronie mlodych, z drugiej ani uroda juz nie ta ani zdrowie ani kondycja..ani czasem juz ta mlodosc tak nie bawi. No ale przejsc na strone starych to jakby skazac sie nawczesniejsza emeryture, juz nas beda szufladkowac do tych brzydkich, zgrzybialych, bezuzytecznych.
I tak sobie wlasnie czasem obserwuje, glownie wsrod pan ale zjawiko dotyczy obu plci, ze w tym srednim wieku istnieja dwie tendencje - do odmladzania sie na sile (a jak to wiemy) albo do postarzania sie. Bo jak 40-cha na karku to juz jestesmy passe, nie wypada to czy tamto, nie powinno sie, albo powinno. I jedno i drugie podejscie wg. mnie jest smieszne, bo przeciez wiek sredni to najfajniejszy wiek. Jeszcze czlowiek nie szpetny a juz nie glupi, jak to Kalicinska pisala. Ma juz wszystkie glupie mlodziencze wzloty ii upadki i rozterki mlodego Wertera za soba, jest juz bardziej osadzony w realiach, pewienm siebie, ma jakas stabilizacje, prace, dom, rodzine a przy tym jesli dobrze o siebie dba jest nadal w pelni sil witalnych i wcale nie najgorszej urody. Ma wiecej czasu, pieniedzy, mozliwosci realizowania swoich pasji. Oczywiscie, ze baletnica w tym wieku zadna pani nie zostanie ale czy nie mozna odrzucic juz tych niespelnionych dziecieco-mlodzienczych marzen i znalezc inne, rownie pasjonujace?
Jesli chodzi o maskowanie swoich ubytkow estetycznych nadchodzacych z uplywem czasu, to nie widze w tym nic zlego, o ile, jak pisala Anhedonia, nie stanie sie to obsesja. W koncu kazdy chce jak najdluzej wygladac ladnie, natomiast nie kazdemu do twarzy z twarza 20-latka.
I jesli panowie w kryzysie wieku sredniego udowadniaja calemu swiatu swoj potencjal tak jak to Iceni opisywala, to przyznam, ze doczekac sie nie moge kiedy moj partner wpadnie w ten kryzys;)