Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Można by myśleć, że wszystko, absolutnie wszystko już za nami. Można by myśleć, że teraz już tylko powinnyśmy siedzieć przed telewizorem i oglądać serial za serialem, popijając w przerwach ciepłe mleko i grzejąc stopy w jeszcze bardziej ciepłych kapciach. Że teraz to jeżeli w ogóle ktoś lub coś na nas jeszcze czeka to jest to jedynie szalejąca menopauza. Wszyscy twierdzą, że w tym wieku, czyli po pięćdziesiątce nie ma już szans na ciekawe życie ani pracę. Zapraszam do buntu ! Do mentalnej rewolucji ! Dziewczyny po pięćdziesiątce łączmy się ! Nie dajmy się żywcem pogrzebać. Pokażmy wszystkim, że wszystko jeszcze przed nami.
Do netkafejki 50 plus, zapraszam wszystko kobietki po 50 czyli w kwiecie wieku ![]()
Ostatnio edytowany przez Magda56 (2009-07-16 16:05:41)
Offline
Witaj , tez skończyłam 50 lat . 50+7 . chetnie sie przyłącze.
Offline
Witam, zadomowilam sie w innej netkafejce i jest mi tam dobrze ale do was tez chetnie czasami zajrze.
Mam 50+1 lat ![]()
Ostatnio edytowany przez majaKL (2009-07-19 20:05:09)
Offline
Wpisuję się na ogół tylko w "+40-tkach" - ale bardzo spodobał mi się Twój post Magda
.
Serial za serialem ????? ..... nigdy w życiu !!!!! Nawet, jesli dożyję 100-ki ![]()
Przepraszam - że tak wpadłam bez zaproszenia, [do 50-trochę mi brakuje.. (ojjj! niewiele
)] , ale jeśli nie "rozkręci" się Twoja kafejka (na razie przynajmiej) - to zapraszam do naszej
.
Offline
Witam rówieśniczki i Marylin
Skojarzenia moja droga Marylin mam z Monroe tylko z Monroe jak patrze na Twój obrazek. Ale rozumiem, ze to efekt zamierzony
Dzięki, że wpadłyście bo tak czuję, że dobrze będzie jeśli i "ryczące" 50 będą miały tutaj, na tym froum swój głos
Ja się jeszcze nie pakuję na drugi świat bynajmniej i właśnie od roku budzę się z pewnego letargu ... Powiem Wam jedno - mam wiele koleżanek. Ale one totalnie zdziczały po 50. Seriale, kawa i ploty o sąsiadach ! Cały ich świat. To może jakaś alternatywa dla mnie za 40 lat, ale nie teraz ! A jak Wy oceniacie nasze rówieśniczki moje drogie ?
Offline
No nie, nie wyobrazam sobie zycia przed telewizorem. Od zawsze bylam aktywna i taka, mam nadzieje pozostane. Seriale? szkoda czasu jest wiele innych przyjemniejszch form jego spedzania. Nie bardzo moge sie wypowiadac na temat tego co robia moje dawne kolezanki, bo od paru lat mieszkam poza Polska i tak naprawde nie wiem czy sie zmienily. Moja przyjaciolka na pewno sie nie zmienila ale ona jest bardzo do mnie podobna,a tutaj mam kontakty z ludzmi mlodszymi, moze rowniez dlatego wcale nie czuje sie jak piedziesiatka:)
Pozdrawiam.
Offline
Dokładnie o to chodzi, aby jeszcze próbować coś z tego życia wyszarpać dla siebie. Wiadomo – to nie jest tak, ze mamy teraz po 20 lat i nie chodzi o to żeby zachowywać się jak nastolatka ( choć znam takie kobiety co to wiecie ostry makijaż, solarium i dekolt – ale nie powiem żeby wyglądały olśniewająco, trzeba wszystko z umiarem i do siebie dostosować ), ale też 50 to nie powód do depresji i poczucia ,że wszystko już za nami i stracone. Moja kuzynka dopiero w tym wieku poznała miłość swojego życia i wyszła szczęśliwie za mąż. Miałam koleżankę, która dopiero po 50 odkryła co chce robić i porzuciła prace księgowej na rzecz prowadzenia małego hoteliku w górach o którym zawsze marzyła. Także – to dobry wiek by zaczynać różne rzeczy. Taki półmetek. Tak staram się to traktować. A nie koniec końca. Owszem, czasem ma deprechę. Czuję , że rok leci za rokiem. Rany , leci. Pędzi. Kiedyś wolniej teraz tak szybko, ze mamy święta wielkanocne i już za chwilę budzę się i znów te same święta są … Także poczucie upływu czasu bardzo mi się zmieniło. A wam ? No ale plusy też SA : już się nie martwię, czy mam dwie zmarszczki czy trzy , bo co to za różnica, mam mnóstwo czasu na hobby (ogródek i jazda na rowerze ) , wiele czasu dla męża i wnuków. No i najważniejsze- zaczęłam chodzić na kurs angielskiego. Tak dla siebie. Bo lubimy z mężem spędzać wakacje za granicą i dobrze by było w końcu się dogadywać. Także – fajnie jest. Dziewczyny napiszcie o Waszych plusach i minusach bycia po 50 … Jestem ciekawa jak to odczuwacie.
Offline
Cześc Magdo, . Jestem w kafejce z czterdziestkami. Może dam rady na dwie kafejki popisać?. Marilyn .Maja,co wy na to?Też dacie radę?
Acha , skończyłam już 50-kę. O rany, jestem już w drugiej połowie.
Ostatnio edytowany przez karmina50 (2009-07-21 13:36:16)
Offline
Hej Hej – Karmina – witam serdecznie. Myślę, że to nie grzech czy jakaś zdrada jeżeli też tu będziecie moje drogie rówieśniczki zaglądać i pisać. Cieszę się, że tyle nas tu po 50 na tym forum. A pewnie jeszcze ktoś dołączy i będzie coraz weselej. To może być fajne miejsce naszych sabatów hi hi. Ojej strasznie dziś gorący dzień. Ja nie za bardzo mogę wytrzymać jak są upały. Od razu mam jakieś zawrotu głowy jak gdzieś pochodzę za długo na słońcu i tym podobne sprawy. Nie opalam się też już więc lato mało dla mnie atrakcyjne. Nie opalam się od kilku lat bo kiedyś uwielbiałam się opalać ale jednak zmarszczki mi po tym bardziej wyłaziły przestałam. Muszę się bardziej oszczędzać a skóra na skwarkę to dobre dla małolat. Ale to moje tylko prywatne zdanie. Każdemu też wszystko inaczej pasuje. A jak Wy uważacie ? Z pór roku bardzo cenię sobie jesień. Zimą jest za zimno. Ale jesień to moja ulubiona pora roku. A jak jest u Was ?
Karmina , też jestem w drugiej połowie i jestem, coraz bardziej zbuntowana hi hi ! Stad ta netkafejka. Co z tego ,ze jesteśmy w drugiej połowie ? Co z tego ,że jesteśmy po 50 ? Jesteśmy dojrzałe, świadome siebie i swoich potrzeb, oczekiwań, ceniące życie i delektujące się nim - czyli po prostu fajne ! Dziewczynki - nie dajmy się żywcem pogrzebać
! Mamy wiele do zaoferowania młodym i światu - i tego się trzymajmy. Choćby tutaj , na forum - myślę ,że nasze porady mogą być dla młodszych koleżanek bardzo cenne , ze razem też możemy się wspierać itd. A jak się czuje człowiek potrzebny - to też chce mu się żyć !
Ostatnio edytowany przez Magda56 (2009-07-21 14:28:57)
Offline
Witajcie
Dopiero teraz zauważyłam tę netkafejkę i chętnie dołączam do Was.
Jestem na wakacjach. Przed wyjazdem kupiłam sobie laptopa, więc mogę i poza domem korzystać z Internetu, a i kontakt z rodzinką może byc dłuższy niż z przy pomocy telefonu. Trzeba iść z nowoczesnością pod ramię, aby nie wypaść z obiegu mimo 50plus.
)
Offline
To mi sie podoba, netkafejka sie rozwija , mysle, ze bedzie ciekawie.
Pa , do wieczora, "mykam" na lekcje jazdy.
Karmina ,jesli dobrze pamietam, to twoje powiedzonko, mykam nie lece...super.....smiech:))
Offline
nie, to nie moje,-----------mykam
Offline
Witam pięćdzisiątki!!!!!!!!!!
Sama do nich należę od 2 tygodni i bardzo mnie to śmieszy. Nie mogę uwierzyć, że to już tyle. A tak naprawdę , to mam to gdzieś, bo uważam, że każdy ma tyle lat ile chce a właściwie na ile się czuje. Ja jestem ciągle tą samą osobą tylko wyglądam TROCHĘ inaczej. Kilka moich koleżanek też się wcale nie zmieniło, takie same "wariatki" jak kiedyś. A niektóre i owszem bardzo wydoroślały ha ha ha. Miło będzie z wami pogadać, tak jak kilka z was, gadam też z 40+, tam też fajnie. Super jest to , że jak widzę , wszystkim nam ciągle jeszcze coś się chce. Ja tak jak Magda uwielbiam podróżować po śiecie i z tych samych powodów mam zamiar od września uczyć się włoskiego lub portugalskiego /obydwa języki bardzo mi się podobają a angielski już znam.Ciekawe, czy zrealizuję ten plan bo jestem leniwa ale trzeba się mobilizować. Dam znać pozdrawiam i do "zobaczenia" na drinku lub kawie
Offline
Cieszę się, że nas przybywa
Zdradzę Wam sekret - kilkanaście dni obserwowałm to forum zanim zdecydowałam się dołączyć. I co więcej założyć tę netkafejkę po 50 tce - ale pierwsze koty za płoty
Cieszę się ogromnie, że jesteście i mam nadzieję, że uda nam się razem stworzyć fajną przystań. A z czasem pewnie będzie nas tu coraz więcej ![]()
Kilka rzeczy dla nowych kobietek które tu zajrzą i do nas dołączą. Czyli kodeks netkafejki po 50 ![]()
1) Zastanów się, zanim w wciśniesz "skomentuj". Skomentowanie może przypadkiem stworzyć więź! Możesz zacząć oswajać!
2) Zawsze stajesz jest odpowiedzialna, za to co oswoiłeś. Odpowiedzialność nie pozwala ot tak zrywać więzi mimo, że tak łatwo i bez konsekwencji można to zrobić w internecie. Będziemy tu zawsze na Ciebie czekać ![]()
Cytat z Małego Księcia ... Niech nam przyświeca dziewczyny ![]()
- Dzień dobry - powiedział lis.
- Dzień dobry - odpowiedział grzecznie Mały Książę i obejrzał się, ale nic nie dostrzegł.
- Jestem tutaj - posłyszał głos - pod jabłonią!
- Ktoś ty? - spytał Mały Książę. - Jesteś bardzo ładny...
- Jestem lisem - odpowiedział lis.
- Chodź pobawić się ze mną - zaproponował Mały Książę. - Jestem taki smutny...
- Nie mogę bawić się z tobą - odparł lis. - Nie jestem oswojony.
- Ach, przepraszam - powiedział Mały Książę. Lecz po namyśle dorzucił: - Co znaczy "oswojony"? (...)
- Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - "Oswoić" znaczy "stworzyć więzy".
- Stworzyć więzy?
- Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie. (...) Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki - tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu...
Lis zamilkł i długo przypatrywał się Małemu Księciu.
- Proszę cię... oswój mnie - powiedział.
- Bardzo chętnie - odpowiedział Mały Książę - lecz nie mam dużo czasu. Muszę znaleźć przyjaciół i nauczyć się wielu rzeczy.
- Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis. - Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie!
- A jak się to robi? - spytał Mały Książę.
- Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siądziesz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej...
Następnego dnia Mały Książę przyszedł na oznaczone miejsce.
- Lepiej jest przychodzić o tej samej godzinie. Gdy będziesz miał przyjść na przykład o czwartej po południu, już od trzeciej zacznę odczuwać radość. Im bardziej czas będzie posuwać się naprzód, tym będę szczęśliwszy. O czwartej będę podniecony i zaniepokojony: poznam cenę szczęścia! A jeśli przyjdziesz nieoczekiwanie, nie będę mógł się przygotowywać... Potrzebny jest obrządek.
(...)
W ten sposób Mały Książę oswoił lisa. A gdy godzina rozstania była bliska, lis powiedział:
- Ach, będę płakać!
- To twoja wina - odpowiedział Mały Książę - nie życzyłem ci nic złego. Sam chciałeś, abym cię oswoił...
- Oczywiście - odparł lis.
- Ale będziesz płakać?
- Oczywiście.
- A więc nic nie zyskałeś na oswojeniu?
- Zyskałem coś ze względu na kolor zboża - powiedział lis, a później dorzucił: - Idź jeszcze raz zobaczyć róże. Zrozumiesz wtedy, że twoja róża jest jedyna na świecie. Gdy przyjdziesz pożegnać się ze mną, zrobię ci prezent z pewnej tajemnicy.
(...)
A oto mój sekret – powiedział lis - Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu. Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł lis. - Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za twoją różę.
Offline
Magdo, pisałas ten cytat z Małego księcia recznie? ????????
Offline
To najpiękniejszy cytat jaki znam
Przepisałam go dla nas jako motto ![]()
Offline
Czytałam Małego księcia jako dziecko. Potem juz nigdy nie przeczytałam . Nie wiem dlaczego.
Może dlatego że jest to bardziej książka dla dorosych, chyba będąc dzieckiem nie zrozumiałam wiele i i dlatego nigdy do niej nie wracałam .
Jestem aż taka prozaiczna? . Straszne, straszne.Wstyd doprawdy.
ale cytat piekny i mądry.
Offline
Kafejka nowa więc powinnm coś o sobie napisać. Niektóre koleżanki juz troche o mnie wiedzą. Te z kafejki 40.
a więc : druga połowa pięćdziesiątki, troje dzieci, dwie córki i syn. Mieszkam na Kaszubach, pracuję w domu/wolny zawód/ .
Pisałam kiedys w takim forum -panie od 50-60 lat. Ale nuda ,Właściwie nie wiem do dzisiaj o czym one pisaly -o niczym. Piły wirtualną kawe , i takie ble,ble .
Offline
Mały Książę to jednak książka dla dorosłych...dla tych dorosłych, którzy pamiętają, że byli dziećmi.
"Dorośli są naprawdę dziwni..." - też tak myślę.
-----------
Siedzę sobie i czytam...wiatru nie ma, kompletnie...żagiel wisi smętnie...nuda tropiku...
Offline
Zajrzyjcie do kafejki 40 -tek . Tam wpisalam posta o mojej ulubionej książce. Nie chce mi sie jeszcze raz pisać tego samego.
To książka ,,Dzieci z Leszczynowej Górki,,
Offline
Bardzo się cieszę, ze spodobał się cytat . Ale zdradzę Wam , że dotarłam do tej książki niedawno .. Kiedyś ją tam czytałam w dzieciństwie i się zapomniało … A tu nagle gdzieś mi wpadła i aż się popłakałam. Dopiero teraz zrozumiałam ją sercem …
Widzę ,że na forum wrze dyskusja o telefonii ojca Rydzyka
Powiem Wam coś śmiesznego ... Kiedyś pyta mnie wnuczka : babciu ty jesteś już bardzo stara … Ja do niej – no co ty dlaczego ? Na to ona, no bo babcie są stare. Ja mowie od niej- jak będziesz małą w moim wieku to zrozumiesz, że nie tak bardzo.. a na to ona ( ma 7 lat ) babciu, ale ty nie jesteś prawdziwą babcią .. ja : dlaczego ? Bo nie słuchasz radia Maryja, wszystkie babcie moich koleżanek słuchają ….
Offline
Dyskutować o ojcuRydzyku?????
Nooo nieeeeeeee
Offline
Kochane zapraszam Was do trzech dyskusji na forum :
http://www.netkobiety.pl/t6141.html
http://www.netkobiety.pl/t6140.html
http://www.netkobiety.pl/t6125.html
Offline
Jest tak bardzo gorąco, ze kompletnie mi się nic nie chce
Najchętniej zamieszkałabym w piwnicy , mocząc nogi w zimnej wodzie
Na dworze jest chyba za 100 stopni ! A jak u Was ?
Offline
Jestem w Borach Tucholskich, nie jest tak źle w cieniu i nad wodą.
Offline
U nas mocno ciepło, ale nie ma 30.stopni.
Wyjeżdżam na plener .wróce w niedzielę. nie pogadamy przez te trzy dni. Pa.
Offline
Ale Wam zazdroszcze, napisalam juz w 40-kach, u mnie leje, sztorm i burza. Nie chce sie nosa wystawic na zewnatrz, niby tutaj taka pogoda to nic dziwnego i powinnam sie przyzwyczaic, ja jednak uwielbiam cieplo. Swietnie sie czuje podczas upalow i raczej w piwnicy bym sie nie zamykala.
Magda moja ulubiona pora roku to lato, jesien tez lubie ale cieple, letnie wieczory to jest to.Bardzo lubie siedziec wieczorami na zewnatrz i ogladac niebo, nie ma to jak zapach letniego wieczornego powietrza( nad jeziorem i pod Olsztynem oczywiscie) poezja...
Offline
Dałabym wszystko, za możliwość oddechu od tego upału. Nic, kompletnie nic sie nie chce jak jest tak ciepło. Dobrze, że choć nocami mamy odrobinę wytchnienia. Można chwilę podumać w bujanym fotelu na tarasie i popatrzeć w gwiazdy
To ostatnio moje ulubione zajęcie. Chyba powinnam byłą zostać astronomką
A w czasie dnia, ulgę przynosi mi fajna muzyczka ... Jakie macie swoje ulubione kawałki dziewczyny ?
Offline
Witajcie!
Nie mam jeszcze 50 lat, ale niedługo też będę miała, więc chciałam się przywitać i powiedziec, że będę czytać uwaznie o czym piszecie, bo
-znalazłam tu kilka kleżanek z bliskiego wiekiem forum
-będę się ładować Waszymi pozytywnymi myślami zwłascza wtedy, gdy poczuję się staro
-też lubiłam czytać Dzieci z Leszczynowej Górki i Małego Księcia i jeszcze Dzieci z Bullerbyn
Trzymajcie się młodo i zdrowo!
Offline
Byłam kilka dni u koleżanki w Zakopanem. Ach, jakie piękne góry są teraz. Chodziłyśmy po górach na przechadzki , najadłam się mnóstwa jagód, a wieczorem piekłyśmy kiełbaski na ognisku. Cudnie było. Czasem człowiekowi nie wiele tzreba o szczęścia. I cieszą takie małe sprawy - jak ładna pogoda, pogawędka z kimś miłym no i dobre jedzonko ![]()
Offline
Kochani w życiu jest wszystko potrzebne i przeznaczeni i sympatia i Ojciec Rydzyk i to wszystko co nas otacza ale z wszystkiego trzeba korzystać z umiarem.Ja wszystko toleruję jeżeli widzę że jest mi to do życia potrzebne .Pozdrawiam tu wszystkie osoby które wchodzą na tę stonę i życzę wszystkim powodzenia w życiu osobistym ![]()
Offline
Ooooooooooo! Widzę, że 50-tki zamilkły po zbombardowaniu miłością
Przeszłabym nad tym do porządku dziennego ... Pozdrawiam ![]()
Ostatnio edytowany przez Marilyn (2009-08-05 11:51:02)
Offline
Kafejka jakas pusta .Mo
że dołączycie do 40+ ?. chyba tylko Magda , reszta łącznie ze mna tak krąży.
Magda -zapraszamy do czterdziestek.
Offline