Miłość po 50 ? tce - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość po 50 ? tce

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Miłość po 50 ? tce

Moja bardzo bliska przyjaciółka, ma 52 lata i od 5 lat sama utrzymuje dom, dwójkę dzieci i juz nie ma siły. Problem zaczyna ja przerastać gdyż piastuje dyrektorskie stanowisko w wielkiej firmie wymagające ciągłej gotowości i kreatywności na co odzień. Jej mąż, zresztą bardzo, bardzo  Inteligentny, zdrowy- były pan prezes wielkiej , doskonale prosperującej firmy po stracie stanowiska pracy nie kiwnął palcem w bucie by zarobić ale stał sie dobra kurą domowa. Rano kanapki, jabłuszka, muesli dla wszystkich. Robi całej rodzince obiady, kolacyjki ale nic poza tym. Dzieci prawie dorosłe ale nie pozwalają nawet napomykać  jej na tematu rozwodu uważając ,że tatuś jest w porządku.  A sam tatuś oprócz tego, ze nie pracuje jest dobrym tatusiem - sytuacja trudna ale lepsza niż życie w rozbitej rodzinie. Dla mojej przyjaciółki sytuacja jest patowa. Biedaczka jest w takim stanie, ze nie może już nawet na niego patrzeć. Same rozumiecie ? to już 5 lat !  A on jest leserem totalnym ? zdanej pracy nie podejmie. Mają 25 stażu małżeńskiego. Co byście zrobiły w takiej sytuacji?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Miłość po 50 ? tce

Niezbyt rozumiem. hmm Czy tylko z tego powodu, że on nie ma pracy zaraz mają się rozwodzić po 25 latach?? To dlaczego przez minione 5 lat żona jakoś go nie zmotywuje do poszukiwania pracy, nie pomoże, nie wspiera? A może jej odpowiada taka sytuacja, że ktoś zajmuje się domem.
Ale żeby od razu mówić o rozwodzie??

3

Odp: Miłość po 50 ? tce

Ona go błagała, żeby zaczął szukać pracy. Pięć lat go błagała. Ale dla niego żadna praca nie jest dobra. Bo trudno po byciu prezesem zostać nagle np. nie wiem jakimś szarym urzędnikiem za biurkiem. Swego czasu miał mnóstwo ofert pracy ? ale ta nie tamta nie. Jemu się nie chce pracować i woli być w domu. Tymczasem ? ona jest wypalona pracą swoją, ma dosyć i on doprowadza ją do obłędu swoim zachowaniem. To ona utrzymuje dom i daje pieniądze na to jego gotowanie. Nie wiem czy jest tam jeszcze jakaś miłość. W każdym razie nie wiadomo co zrobić. Ona sądzi ,że jedynie rozwód by na niego podziałał, żeby w końcu się za siebie wziął. Sama nie wiem już co jej poradzić ? to taka trudna sytuacja. Ale ona wpada już w depresję przez niego.

Reklama

4

Odp: Miłość po 50 ? tce

Hmmm...Gdy był prezesem i jako prezes dobrze zarabiał, to ok?

Przeciez facet nie leży do góry brzuchem - został dobrym "gosposiem domowym" i wszyscy powinni być zadowoleni, że ktos odwala najgorsza robotę, prawda? Po prostu zmiana ról!

Twoja kolezanka jest na stanowisku, zarabia...Niech wyobrazi sobie, że to ona traci prace i wchodzi do garów. Czy on miałby prawo żądać rozwodu z tego powodu?

Kobiety jednak są przewrotne...Pracując w domu uważamy, że wykonujemy bardzo ciężka pracę, i tak jest istotnie. Mężczyźnie natomiast odmawiamy tego prawa....

A może ona, kobieta na stanowisku, wstydzi sie takiego męża? Może dla publiczki wolałaby sama zasuwać w kuchni po pracy, ale chwalić sie mężem w miasteczku?

5

Odp: Miłość po 50 ? tce

heh śmieszne to jakies... zastanówcie sie kobiety czego naprawde nam trzeba! Jak facet chodzi do pracy wraca do domu " styrany" kładzie sie na kanapie a wy zasuwacie w domu pranie sprzatanie obiadki itp jest ZLE .... a jak role sie odwracają jest jeszcze gorzej...
o co chodzi?! zeby oboje sobie zyły wypruwali pracowali do nocy  a dzieci biegały samopas? czy oboje bezrobotni składający grosik do grosika i modlący sie zeby starczyło na wszystko?

" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...
Reklama

6

Odp: Miłość po 50 ? tce

wiecie  co   kazda kobieta powinna sie cieszyc zyciem a nie utrzymywac męza niezdare  / przepraszam  ale   sama to robiłam .  A mąz  ciągle szukał    ale tak zeby nie znalesc  a jak juz znalazł  to   za  6oo zł miesiecznie  .Uwazam  ze ie powinnismy sie meczyc   z niezdarami

7

Odp: Miłość po 50 ? tce
Celia napisał/a:

Czy tylko z tego powodu, że on nie ma pracy zaraz mają się rozwodzić po 25 latach?? To dlaczego przez minione 5 lat żona jakoś go nie zmotywuje do poszukiwania pracy, nie pomoże, nie wspiera? A może jej odpowiada taka sytuacja, że ktoś zajmuje się domem.
Ale żeby od razu mówić o rozwodzie??

Dokładnie! Rozwód miałby kogoś "zmotywować"? To chyba jakiś żart! Po pierwsze rozmawiać z nim, wytłumaczyć! Jesli ją kocha to zrozumie, że ona potrzebuje pomocy.
Miłość jest na dobre i na złe. Co, mają się rozwodzić, żeby być samotnymi na starość?!

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość po 50 ? tce

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016