Problem infantylny ale jest.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Problem infantylny ale jest....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Problem infantylny ale jest....

Witam,

mam mały problem. Mam nadzieję, że uzyskam tutaj spostrzeżenia i ewentualne rady.
Jestem w związku przeszło dwa lata. Mieszkamy razem.
Mój partner jest kochający, pomocny, absolutnie nie mogę/nie mogłam/ narzekać.
Nie jesteśmy tez dziećmi bo mamy po 28 lat!
Jest tylko jedno ale...
W lipcu, szperając w sieci, znalazłam jego profil na komicznej fotce.pl/kilka razy przyłapałam go jak przegląda te strony,jednak nie pomyślałam, że takowy profil założył/.
Bezczelnie weszłam na jego konto a tam niespodzianka...
Te teksty pod adresem niektórych kobiet zmroziły mnie.
Szlag mnie trafił. I nie dlatego, ze oglądał czy komentował poszczególne zdjęcia, ale z/w na sam fakt, że perfidnie kłamał mi w oczy.
Zostawiłam mu wiadomość przyklejona do monitora.
Po powrocie z pracy powiedziałam spokojnie, że mnie zawiódł/kłamstwami/ etc.. Oczywiście było przepraszam, łezki, strach, że sobie pójdę, i świadomość tego, że zawiódł najbliższą mu osobę.
Wszystko wróciło do normy.
Oczywiście patrzyłam czasami podejrzliwie.

Zaznaczę, że otwarcie rozmawiamy na tematy intymne. Nie ma tajemnic.

Jednak dzisiaj "odkryłam", że moja szanowna połowica zalogowała się na nowym portalu:) /uśmiech ironiczny/...
No jasny gwint!
Rozumiem, że faceci lubią sobie pooglądać ale znowu te kłamstwa i robienie ze mnie kretynki za plecami.
Jeszcze te cudowne wiadomości, że może się fotkami wymienić smile
No perwersja czysta smile/uśmiech szyderczy/
Wiem/albo juz sama nie wiem/, że z jego strony to tylko czcze"gadanie" odnośnie przesłania swoich zdjęć.
Ale tutaj chodzi mi o sam fakt zaistniałej sytuacji.

I teraz nie wiem, czy mam podjąć kolejny raz ten sam temat?
Zastanawiałam się nad tym czy po prostu nie powiedzieć zwyczajnie, że wiem kto to jest ............/jego login/.

Jak to wszystko infantylnie brzmi, no ale tak to wygląda.

Może ktoś się wypowie, doradzi, dorzuci jakieś rozwiązanie.

Będę wdzięczna szczególnie za opinie panów.


Pozdrawiam smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem infantylny ale jest....

Cześć.
Faceci lubią sprawdzać czy nadal mają powodzenie u kobiet.  Np zazwyczaj stare pryki zaczynają się oglądać za małolatami. Tak w ramach połechtania ego...
Już nie opiszę teorii że jedno kobiece ciało się po prostu nudzi i trzeba chociażby popatrzeć na inne.
(znowu będę kontrowersyjnym dupkiem wink )

Jeżeli nie ma propozycji spotkań to nie wkręcaj sobie na razie żadnych filmów.

3

Odp: Problem infantylny ale jest....
snusmumriken napisał/a:

Cześć.
Faceci lubią sprawdzać czy nadal mają powodzenie u kobiet.  Np zazwyczaj stare pryki zaczynają się oglądać za małolatami. Tak w ramach połechtania ego...
Już nie opiszę teorii że jedno kobiece ciało się po prostu nudzi i trzeba chociażby popatrzeć na inne.
(znowu będę kontrowersyjnym dupkiem wink )

Jeżeli nie ma propozycji spotkań to nie wkręcaj sobie na razie żadnych filmów.

Nie wkręcam smile
Ja go załatwię smile
Ciałka mu się zachciało to i się odechce.

Dzięki za odpowiedź smile

4

Odp: Problem infantylny ale jest....

Może jakieś inne zdanie?

Śmiało;)

5

Odp: Problem infantylny ale jest....

rozterka, nie daj sobie wmówić, że ''facet musi sobie popatrzeć''.
Mój mąż jakoś nie ma takich zapędów.
Pogadaj z nim i powiedz mu wprost, że sobie tego nie życzysz.

A teksty typu ''fotki na wymianę'', to już w ogóle przegięcie, ja swojego bym za takie coś zabiła, koniec z szacunkiem i zero zaufania...

6

Odp: Problem infantylny ale jest....

Nie odgrywaj się. To toksyczne.
Spróbuj naprawić. Zastanowić się czego mu może brakować. (Czy Tobie czegoś brakuje również).
I nie dawajcie się dziewczyny nabrać na płacz. No por favore..,
Szczery płacz to na wojnie jest a nie gdy mężczyzna odczuwa strach przed utratą kobiety (czyt. utratą seksu)

7

Odp: Problem infantylny ale jest....

Problem w tym, że ja stanowczo mówiłam, że sobie tego nie życzę.
I tutaj zawiódł mnie kolejny raz bo kłamie.
Owszem, nie wchodził tam przez przeszło dwa tygodnie ale sam fakt...

Jezeli chodzi o odgrywanie to nie polegałoby ono na jakichś złośliwościach czy podobnych scenariuszach jakie on tworzy:)

8

Odp: Problem infantylny ale jest....

Pierwsze o czym pomyślałam to, żeby powiedziec o tym profilu. Nie chcę udawać, że nie wiem.
Tym bardziej, że obiecał.
Przy poprzedniej rozmowie powiedział, że to jak nałóg, że musi wejść etc.

No żarty jakieś.
Ja jakoś nie muszę...

9 Ostatnio edytowany przez snusmumriken (2013-09-11 11:15:08)

Odp: Problem infantylny ale jest....
Cynicznahipo napisał/a:

Mój mąż jakoś nie ma takich zapędów..

A skąd Ty to możesz wiedzieć?
Normalnie same wróżki.
"On by tak nie zrobił".
A potem milion tematów na forów: "On to zrobił. Jak to możliwe. Nie znałam go od tej strony"
Człowieka nigdy się nie pozna w 100%
Nigdy.
Skąd kobiety mogą widzieć o czym myślą faceci?
Miłość to jedno. Popędy to drugie. Błędem jest myślenie że jedno i drugie jest zawsze razem.

Facet jest w związku. I ma pełne prawo czuć pociąg seksualny również do innych kobiet. Wy również macie to prawo. Możecie się oglądać za innymi, może nawet lepszymi, samcami.
Ale tym się różnimy od zwierząt że potrafimy to kontrolować.

10

Odp: Problem infantylny ale jest....

Miałam podobny problem. Zrobiłam awanturę. Skasował to i zarzekał się, że tylko na mnie mu zależy. Ale brak zaufania pozostał.

11

Odp: Problem infantylny ale jest....
snusmumriken napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Mój mąż jakoś nie ma takich zapędów..

A skąd Ty to możesz wiedzieć?
Normalnie same wróżki.
"On by tak nie zrobił".
Skąd kobiety mogą widzieć o czym myślą faceci?
Miłość to jedno. Popędy to drugie. Błędem jest myślenie że jedno i drugie jest zawsze razem.

Facet jest w związku. I ma pełne prawo czuć pociąg seksualny również do innych kobiet. Wy również macie to prawo. Możecie się oglądać za innymi, może nawet lepszymi, samcami.
Ale tym się różnimy od zwierząt że potrafimy to kontrolować.

Tutaj się zgodzę bo ja też byłam PEWNA.
I to mnie lekko oszołomiło bo w życiu bym się nie spodziewała.
Tym bardziej, że my naprawde szczerze i uczciwie rozmawiamy o wszelkich problemach, zachciewajkach etc.

12

Odp: Problem infantylny ale jest....
magdallenadiana napisał/a:

Miałam podobny problem. Zrobiłam awanturę. Skasował to i zarzekał się, że tylko na mnie mu zależy. Ale brak zaufania pozostał.

Przy mnie też skasował.
I co z tego? Nałóg wygrał?
Znalazł co innego. Tyle, że zapomniał, że jestem czujna/informowałam go o tym/ i że w sprawach informatycznych kiepska tez nie jestem.

13 Ostatnio edytowany przez adam_K (2013-09-11 11:54:11)

Odp: Problem infantylny ale jest....

To jak dla mnie jest uzależnienie od flirtowania w sieci, bo jeżeli godzin nie spędza w samej sieci tylko akurat zawsze wraca na takie portale, to właśnie to. Tylko tam jest w stanie oceniać i być oceniany, podnosić się i dowartościowywać w oczach innych kobiet..On nie ogląda sobie ot tak ładnych kobiet.On się loguje, ocenia, puszcza różne słitaski, wstawia swoje fotki.
O uczciwość będzie trudno.
Czy Twój chłopak ma jakieś kompleksy?. Być może tak naprawdę tu chodzi o to, że tak do konca w głębi duszy to on nie jest przekonany do Ciebie, niby kocha, ale tak naprawdę wolałby mieć z Tobą dobre relacje oraz mieć możliwość hasania po fotkach, sympatiach etc. I czy wy poznaliście się normalnie czy poprzez neta?.
Ja bym odstawił mu internet na Twoim miejscu, i sprawdził czy on rzeczywiście musi inaczej się udusi. Jak musi..no to walka przez mękę i niepewność.

14

Odp: Problem infantylny ale jest....

Co za dupek neutral
Teraz jakaś dobra strategia by się przydała coby mu wybić z głowy ten 'nałóg'

15 Ostatnio edytowany przez snusmumriken (2013-09-11 12:03:52)

Odp: Problem infantylny ale jest....

Jeśli już koniecznie chcesz się odegrać to tak by k*rewsko zabolało go ego. Nic nas bardziej nie boli. Chcesz trochę? Widzę że jesteś spoko kobietą więc jedną propozycję Ci dam.
Na pewno masz kolegów. Kolegów vel. krypto zakochańców. Tzn. Twoi koledzy ale chcieliby się dostać do Twoich majtek. Każda kobieta ma takich smile (nie zaprzeczajcie dziewczyny. Oni wam się nie przyznają)
Pokaż swojemu facetowi że nie jet jedyny na świecie. Idź na piwko z kumplem. Gdy jesteś ze swoim to chwal pozytywne cechy swojego kolegi. Wychwalając innego samca dosłownie będziesz słyszała dźwięk kurczących się jaj Twojego faceta wink
90% szans że typek się ogarnie i zacznie starać. 5% że nie zrobi nic co = nie kocha Cię. 5% na to że jest kryptogejem i podglądanie kobiet to tylko przykrywka (no dobra , już mi się czarny humor włączył big_smile)

16

Odp: Problem infantylny ale jest....

u mnie juz nie mialby czego szukac, nie chodzi o goladanie fotek czy komentowanie, ale o sam fakt iz wiedzial ze jego partnerka tego nie akceptuje a zrobil to ponownie, moj maz czasem cos tam obejrzy, ja tez ale tu chodzi o zaufanie, jakbym mu powiedziala ze mi to przeszkadza to by tego nie robil, proste

17 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-09-11 12:22:04)

Odp: Problem infantylny ale jest....
snusmumriken napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Mój mąż jakoś nie ma takich zapędów..

A skąd Ty to możesz wiedzieć?
Normalnie same wróżki.
"On by tak nie zrobił".
A potem milion tematów na forów: "On to zrobił. Jak to możliwe. Nie znałam go od tej strony"
Człowieka nigdy się nie pozna w 100%
Nigdy.
Skąd kobiety mogą widzieć o czym myślą faceci?
Miłość to jedno. Popędy to drugie. Błędem jest myślenie że jedno i drugie jest zawsze razem.

Facet jest w związku. I ma pełne prawo czuć pociąg seksualny również do innych kobiet. Wy również macie to prawo. Możecie się oglądać za innymi, może nawet lepszymi, samcami.
Ale tym się różnimy od zwierząt że potrafimy to kontrolować.

Nie ma. Nie wiem, jak jest w Twoim związku, ale w moim się rozmawia na takie tematy.
Mąż po prostu nie jest zainteresowany.
Szkoda mi osób, które uważają, że KAŻDY facet ślini się do innych.

Co do sugestii typu ''na pewno to robi, tylko o tym nie wiesz'', to również uważam je za bzdurę.
Korzystamy w tych samych komputerów w swoim towarzystwie, jedno widzi, co robi drugie.
Mój mąż wielokrotnie powtarzał, że nie interesują go fotki innych kobiet, zresztą nie miałby kiedy nawet ich oglądać (praca oraz dom zajmują cały jego czas, czasem wyjdzie na piwko z kolegami). Wiem, że kiedyś zdarzało mu się obejrzeć sobie porno, ale po jakimś czasie po prostu przestał - z własnej woli, bo mnie zupełnie to nie przeszkadzało.

Osobiście uważam, że faceci dzielą się na mężczyzn i prosiaki, oraz na tych, którzy jeszcze nie wybrali odpowiedniej dla siebie kategorii.
Facet Autorki jest prosiakiem, bo ma w dupie prośby swojej kobiety, a do tego kłamie.
Ode mnie by dostał kopa poniżej pleców i na tym by się skończyło...

18

Odp: Problem infantylny ale jest....

Biologii nie oszukasz.
Źle zrozumiałaś. Ogląda się za innymi tyłkami, to pewne.
Ale...
Jeżeli mu niczego w związku nie brakuje. Jeżeli jesteś tą cudowną jedyną (każdy takiej szuka). To choćby mu jakaś cyckami przed nosem machała to spojrzy na nią z politowaniem.
Wiem po sobie. Miałem kobiety przy których nie myślałem o innych (w tym moja teraźniejsza smile. A były też takie związki gdzie musiałem szukać pewnych elementów u innych kobiet.
Wy kobiety też tak działacie.

19

Odp: Problem infantylny ale jest....
snusmumriken napisał/a:

Biologii nie oszukasz.
Źle zrozumiałaś. Ogląda się za innymi tyłkami, to pewne.
Ale...
Jeżeli mu niczego w związku nie brakuje. Jeżeli jesteś tą cudowną jedyną (każdy takiej szuka). To choćby mu jakaś cyckami przed nosem machała to spojrzy na nią z politowaniem.
Wiem po sobie. Miałem kobiety przy których nie myślałem o innych (w tym moja teraźniejsza smile. A były też takie związki gdzie musiałem szukać pewnych elementów u innych kobiet.
Wy kobiety też tak działacie.

Uważam, że jeżeli czegoś komuś w związku brakuje, to powinien gębę otworzyć i porozmawiać, a nie dać ujście instynktom przy okazji krzywdząc partnera/partnerkę.

20 Ostatnio edytowany przez rozterka (2013-09-11 13:32:32)

Odp: Problem infantylny ale jest....
adam_K napisał/a:

To jak dla mnie jest uzależnienie od flirtowania w sieci, bo jeżeli godzin nie spędza w samej sieci tylko akurat zawsze wraca na takie portale, to właśnie to. Tylko tam jest w stanie oceniać i być oceniany, podnosić się i dowartościowywać w oczach innych kobiet..On nie ogląda sobie ot tak ładnych kobiet.On się loguje, ocenia, puszcza różne słitaski, wstawia swoje fotki.
O uczciwość będzie trudno.
Czy Twój chłopak ma jakieś kompleksy?. Być może tak naprawdę tu chodzi o to, że tak do konca w głębi duszy to on nie jest przekonany do Ciebie, niby kocha, ale tak naprawdę wolałby mieć z Tobą dobre relacje oraz mieć możliwość hasania po fotkach, sympatiach etc. I czy wy poznaliście się normalnie czy poprzez neta?.
Ja bym odstawił mu internet na Twoim miejscu, i sprawdził czy on rzeczywiście musi inaczej się udusi. Jak musi..no to walka przez mękę i niepewność.

Fotek nie wstawia /jeszcze/. I żadne sympatie wink
Kompleksów również nie ma.
Ale czegoś faktycznie mu brakuje.
Tyle, że naprawdę uczciwie o wszystkim rozmawiamy. Nie ma tematów tabu.


Powiedziałam mu już o tym, że wiem.
Twierdzi, że to było dawno dawno temu.
Może i tak, jednak po tamtej burzliwiej rozmowie, moje zaufanie zostało zachwiane i zdarza mi się popatrzeć na niego spod przymrużonych oczu.

Poza tym ktoś wspomniał, że on się nie stara.
Nieprawda. Naprawdę jest  dobry i w ogóle. Jednak ta jedna sprawa mnie koli w "bok".
Czyli nie jest taki ech och smile
No mniejsza z tym.
Najśmieszniejsze jest to, że w kwestii zdrady to nie ma odwrotu etc. i to działa w obie strony.
Ale dla mnie to też jest to pewnego typu zdrada.
Hugo....
To już nie chodzi o te babska na obrazkach ale o to, że mnie okłamał, a na to to ja nie pozwolę.

Ja mu zmyję z buźki tę pewność siebie...

Snusmumriken...zastosuję się po trosze wink



Dziękuję

21 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-11 16:10:16)

Odp: Problem infantylny ale jest....

O widzę bratnia dusza, dziewczyno rzuć go wtedy zacznie się ponownie starać, będzie wiedział że jak zrobi to jeszcze raz to ciebie bezpowrotnie straci.
Bądź w razie rewanżu oczywiście jak masz na to siłę i psychikę możesz powymieniać się fotkami przystojnymi mężczyznami big_smile

snusmumriken napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Mój mąż jakoś nie ma takich zapędów..

A skąd Ty to możesz wiedzieć?
Normalnie same wróżki.
"On by tak nie zrobił".
A potem milion tematów na forów: "On to zrobił. Jak to możliwe. Nie znałam go od tej strony"
Człowieka nigdy się nie pozna w 100%
Nigdy.
Skąd kobiety mogą widzieć o czym myślą faceci?
Miłość to jedno. Popędy to drugie. Błędem jest myślenie że jedno i drugie jest zawsze razem.

Facet jest w związku. I ma pełne prawo czuć pociąg seksualny również do innych kobiet. Wy również macie to prawo. Możecie się oglądać za innymi, może nawet lepszymi, samcami.
Ale tym się różnimy od zwierząt że potrafimy to kontrolować.

Od tego dwa kroki do zdrady i zmasakrowana psychika, porządny wartościowy chłopak tak by się nie zachował, poza tym jak jest ekshibicjonistą i ma z tego przyjemność to jakby ją zdradził fizycznie.

rozterka napisał/a:
adam_K napisał/a:

To jak dla mnie jest uzależnienie od flirtowania w sieci, bo jeżeli godzin nie spędza w samej sieci tylko akurat zawsze wraca na takie portale, to właśnie to. Tylko tam jest w stanie oceniać i być oceniany, podnosić się i dowartościowywać w oczach innych kobiet..On nie ogląda sobie ot tak ładnych kobiet.On się loguje, ocenia, puszcza różne słitaski, wstawia swoje fotki.
O uczciwość będzie trudno.
Czy Twój chłopak ma jakieś kompleksy?. Być może tak naprawdę tu chodzi o to, że tak do konca w głębi duszy to on nie jest przekonany do Ciebie, niby kocha, ale tak naprawdę wolałby mieć z Tobą dobre relacje oraz mieć możliwość hasania po fotkach, sympatiach etc. I czy wy poznaliście się normalnie czy poprzez neta?.
Ja bym odstawił mu internet na Twoim miejscu, i sprawdził czy on rzeczywiście musi inaczej się udusi. Jak musi..no to walka przez mękę i niepewność.

Fotek nie wstawia /jeszcze/. I żadne sympatie wink
Kompleksów również nie ma.
Ale czegoś faktycznie mu brakuje.
Tyle, że naprawdę uczciwie o wszystkim rozmawiamy. Nie ma tematów tabu.


Powiedziałam mu już o tym, że wiem.
Twierdzi, że to było dawno dawno temu.
Może i tak, jednak po tamtej burzliwiej rozmowie, moje zaufanie zostało zachwiane i zdarza mi się popatrzeć na niego spod przymrużonych oczu.

Poza tym ktoś wspomniał, że on się nie stara.
Nieprawda. Naprawdę jest  dobry i w ogóle. Jednak ta jedna sprawa mnie koli w "bok".
Czyli nie jest taki ech och smile
No mniejsza z tym.
Najśmieszniejsze jest to, że w kwestii zdrady to nie ma odwrotu etc. i to działa w obie strony.
Ale dla mnie to też jest to pewnego typu zdrada.
Hugo....
To już nie chodzi o te babska na obrazkach ale o to, że mnie okłamał, a na to to ja nie pozwolę.

Ja mu zmyję z buźki tę pewność siebie...

Snusmumriken...zastosuję się po trosze wink



Dziękuję

Buziak w usta powodzenia big_smile

22

Odp: Problem infantylny ale jest....

No do zdrady to kroków jest trochę więcej.
Rzucać nikogo nie będę wink Ale za podpowiedź dziękuję.

Zmądrzeje marny mężczyzna.
A co do starania, to nie mogę narzekać. Ciągle się stara, tak jak i na początku.
Tyle, że ze swobodą to trochę przegiął smile

23 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2013-09-11 16:34:11)

Odp: Problem infantylny ale jest....

Rozterko, portal na którym Twoj luby ma aktualnie konto jest pseudo społecznościowy czy raczej słuzacy do podrywu?

Niby facet nie robi nic złego, ale... no właśnie, jesli wie, że to Ci nie odpowiada, powinien przestać, skasować konta itp. Wygląda to tak, jakby na tych portalach zależało mu wcale nie mniej, niż na Tobie.

Nie myślałaś o tym, aby zrobić to samo? Uciec się do prowokacji? Np załozyć tam konto tak, aby on się o tym dowiedział ale nie od Ciebie. Albo poweidzieć mu wprost, że już mu się nie dziwisz, że ma te konto, bo to fajna sprawa tak popisać z obcymi facetami i być przy tym anonimowa;)


Rozterko, ile masz tych latek? Bo w innym poście napisałaś że 31 a Twoj wybranek 24...

24

Odp: Problem infantylny ale jest....

Tamta sprawa nie dotyczyła mnie/użyczyłam hasła, a dzisiaj kiedy chciałam się tutaj zalogować to wyskoczyło mi, że konto już posiadam-zapomniałam o tamtym/.
Mamy po 28 lat.

Konto skasował.
Nie chce mi się bawić w prowokacje etc.
Czuję niesmak, ale wiem, że najgorszą karą dla niego w tej chwili, jest moja obojętność i ignorancja jego osoby.
Do trzech razy sztuka i koniec z sentymentami.

25

Odp: Problem infantylny ale jest....

Nie wiem co napisać. Sytuacja dość patowa, a najgorsze że jest wiele scenariuszy. Osobiście uważam, że dawanie szansy zdradzie jest prawie 95% sposobem by ona zaistniała. Na początku niewinne pisanie na portalach (przecież nie robię nic złego-kocham swoją kobietę), później rozwija się znajomość (jeju jak ona na mnie działa, nie to co moja kobieta), później dochodzi do spotkania (dobra spotkam się pogadamy przecież to nic złego). Ostatnia faza to post na netkobietach lub innym forum w stylu "Kogo wybrać, Kocham inną, Zdradziłem jak to naprawić ect."

Wiem, że dasz sobie z tym radę. Dobrze, że w porę się zorientowałaś i możesz działać. POWODZENIA!

26

Odp: Problem infantylny ale jest....
sluuu napisał/a:

Nie wiem co napisać. Sytuacja dość patowa, a najgorsze że jest wiele scenariuszy. Osobiście uważam, że dawanie szansy zdradzie jest prawie 95% sposobem by ona zaistniała. Na początku niewinne pisanie na portalach (przecież nie robię nic złego-kocham swoją kobietę), później rozwija się znajomość (jeju jak ona na mnie działa, nie to co moja kobieta), później dochodzi do spotkania (dobra spotkam się pogadamy przecież to nic złego). Ostatnia faza to post na netkobietach lub innym forum w stylu "Kogo wybrać, Kocham inną, Zdradziłem jak to naprawić ect."

Wiem, że dasz sobie z tym radę. Dobrze, że w porę się zorientowałaś i możesz działać. POWODZENIA!

Myślę, że już po problemie.
Wczoraj przez część dnia nie był w stanie patrzeć mi w oczy, a ja dodatkowo traktowałam go obojętnością.
Jeżeli chodzi o spotkania, zdrady fizyczne etc. to tego się nie obawiam/póki co;)/, bo to typ, ze w gadce to on bohater jest, a co do czego
to już go nie ma.
No ale jeżeliby już doszło do takich incydentów, no to ja się nie zastanawiam dwa razy.

Odnośnie mojego infantylnego problemu....
Wczoraj wieczorem czułam się jak sroga nauczycielka i niezła aktorka;)
Poprosiłam aby łaskawie powiedział mi czego mu brakuje etc.
Odpowiedział, że niczego, że to było dla hecy, że tylko słowa. Odpowiedziałam, że słowa też bolą....i dla hecy pożegnam się z nim.
Spojrzał na mnie z niedowierzaniem, a ja kolejny raz, tłumaczyłam mu dlaczego nie chcę ciągnąć czegoś, co opiera się na kłamstwie i bla bla bla. Myślał, że żartuję ale do czasu. Muszę tylko zaznaczyć, że czułam taką obojętność jakbym faktycznie podjęła słuszną decyzję.
Zaczął prosić, przepraszać, że naprawi to wszystko. Byłam zimna i nieugięta. W końcu zaczęło docierać do niego to co próbowałam wbić mu do głowy, że jutro mnie już nie będzie. Wiecie, że nawet zaproponował, ze pójdzie na jakąś terapie? /"piękne" panie bardzo często oglądał jeszcze hen hen przede mną/. Pastwiłam się nad nim moim chłodem.
Myślę jednak, że osiągnęłam to co chciałam.
Stracił pewność tego związku/nic nie musi trwać wiecznie/, wie jak łatwo zniszczyć coś co budowało się wspólnie przez dłuuuugi czas, wie, ze zachwiane zaufanie ciężko naprostować, wie, że mogę być stanowcza, wie, że jestem niezła z informatyki i mam niezły nos wink

Reasumując...nikogo nie zostawiam, nie odchodzę. Wierzę, że sytuacja się nie powtórzy. Jeżeli jednak mój partner ponownie dla hecy wejdzie na jakiś portal, to ja wtedy, już nie dla hecy pomacham mu na odchodne.
I tyle smile


Dziękuję za wszystkie odpowiedzi

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Problem infantylny ale jest....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024