Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Zajrzałam na forum, bo mam starszny mętlik w głowie.  Mam nadzieję, że może mi powiecie o co chodzi, bo ja sama nie wiem. Uprzedzam, że to długa, skomlikowana i nużąca historia sad Może troche naświetle ogólnie sytuacje. Poznliśmy się  z kolegą 2 lata temu, jest to kuzyn siostry chłopaka, postanowili nas ze sobą wyswatać, nasza znajomośc od razu była na ten tor ukierunkowana. W tym samym czasie on poznał swoją dziewczynę, która mieszka na drugim końcu Polski. I w sumie można by powiedzieć poznawałyśmy sie z nim równolegle. Znając go z opowieści, wiedziałam, że lubi przebywać w towarzystwue dziewczyn i grać na dwa fronty, ale myślę sobie -ok, nic sie przeciez nie dzieje. Kwestia jest tego typu że zaczęliśmy dużo ze sobą rozmawiać, pisać na początku-jest z innej miejscowości, ale później były też spotkania w realu. Lubiliśmy się ze sobą "droczyć" i jego styl rozmawiania ze mną, przynajmniej w moim odczuciu wskazywał na to, że jest mną w jakiś sposób zainteresowany, a jesli nie to było na zasadzie naprawde dobrego kumpelstwa (wciąż w tym czasie była już ta inna, ale dla niego na samym początku była ona "jest bo jest") Mieliśmy nocki filmowe, razem spaliśmy, w sumie bardziej przegadane niż pooglądane, później było na etapie zeby drapać go po plecach itp (wiem, nie jestem naiwna żeby myśleć, że jak mam go drapać tojest coż poważnego, ale jeśli nie, no to na pewno dobra znajomośc. a jesli dobra znajmość, to nie rozumiem dlaczego mnie tak traktuje.) Dodam że specjalnie nie jestem doświadczona w sprawach damsko-męskich choć nie wiem czy ma to znaczenie. Na samym początku pisaliśmy ze sobą codziennie po kilka godzin. Z czasem zaczęło się to zmieniać, i później normą było pisanie do mnie powiedzmy tydzień cały czas poczym później nagle puff nie odzywa się przez dajmy na to miesiąc, później ja sie odzywam, rozmaiwa ze mną normalnie, dalej tym samym stylem jak cały czas, widzimy się, odzywa się jakiś czas i znowu nagle puf nie odzywa się kolejny miesiąc,dwa. Tak to wygląda do tej pory od 2 lat. Kwestia jest tego typu ze teraz bardziej sie znamy bo więcej ze sobą przebywaliśmy niż kiedyś. Z nikim tak dobrze mi się nie rozmawia. Wiem, długi wstęp, ale przechodzę do sedna.. Ostattnio, Po 1,5 miesiącu nieodzywania się przez niego do mnie w końcu nie wytrzymałam i napisałam do niego. Jak mi odpisał to pisał już do mnie codziennie przez jakiś tydzień. Miał wolną chate i powiedział że w sumie moge do niego przyjechać na tyle na ile będę mogła. Przyjechałam do niego na nocke to na następny dzień od razu chciał sie mnie pozbyć, oczywiście nie powiedział mi tego wprost ale to widziałam. Dał mi osobną kołdrę czego nigdy nie robił bo zawsze siedzieliśmy pod jedną.To nie jest to, że go zaczęłam nagle denerwować, znamy się długo, rozmawiamy przez skypa, wie jaka jestem. Wróciłam do domu- nie odzywa się. Myślę ok, ja też nie będę. Ale tak się złożyło że za 2 dni była impreza w tej miesjowości gdzie on mieszka, wiec zadzwoniłam do niego czy mozemy tam przenocować właśnie z siostrą i jego kuzynem. powiedział ze ok jasne nie ma sprawy. pojechaliśmy tam, poszliśmy zostawić swoje rzeczy u niego, a on tylko nas wpuścił do domu oswiadczył ze wychodzi,w ogóle sie ze mną nie przywitał, słowem się do mnie nie odezwał, a swojemu kuzynowi(najbliższemu, jedna z najbliższych jego osób, z którą też długo nie rozmawiał bo mieszka teraz gdzie indziej a jeszcze nie tak dawno sie mocno ze sobą kumlowali) podał tylko reke i powiedział suche "czesc". Wkurzyłam sie i stwierdziłam-ok nie bede sie odzywała do niego. poejchał gdzieś z kolegą, a później pojawił sie tam gdzie my byliśmy. rozmawiał z moją siostrą, kuzynem, ale nie ze mną. Pożniej jak podszedł to mu odpowiadałam zdawkowo, prawie wcale. Pozniej znowu poszedł do kolegów. Pozniej troszke już był podpity, ale ma mocną głowe wiec ogarniał, wrócilismy wszyscy do jego domu. Tamci poszli spać, my włączyliśmy film ale w sumie też zasnęliśmy od razu, przynamnije on. Ja nie spałam. Przytulił sie do mnie raz choc pewnie tego nie wie. Spaliśmy tak blisko siebie ze czułam jego oddech na karku, choć to nie pierwszy raz, rano sie obudziliśmy i było normalnie-zachowywał sie ok, żartowalismy i w ogóle. Wróciłam do domu i od 4 dni nic. koniec.

wiem ze namieszane, ale dodam jeszcze że od początku byłam świadoma że ma dziewczynę, ale rozmawiając ze mną zachowywał się tak jakby jej nie miał. stworzył pozory, a we mnie wzbudzał powoli nasilającą sie nadzieje choć próbowałam tak do tego nie podchodzić. Oprócz tego, ze tak sie zachwywał jakby jej nie miał to moim zdaniem on właśnie sie tak po części czuł, cały czas słyszałam ze cos nie bardzo, nie dogadują się, ze ona jest w rezerwie, ze ma jej dość, ze jak nie ta to inna, (oczywiście on mi tego nie powiedział) lecz wciąż z nią nie zrywał a ją przynajmniej w moim odczuciu porabiał, bo flirtował ze mną smile. najlepsze jest to, ze raz pwiedział, ze dla niego jest to skończone, a dla niej nie i sie zaczął śmiać (też nie mi to powiedział).  a ona o tym wiedzieć nie mogła, bo skąd. na początku o niej mi mówił a później zaczął omijać jej temat, mówił ze idzie np gdzies z kolegą a sie okazuje ze ona tez tam była, wrócił od niej kiedyś, nawet o tym mi nie wspomniał jak rozmawialiśmy, a zawsze opowiadał przynamnije ze był. . w każdym razie, okazało sie że zerwał z nią tej nocy kiedy sie do mnie przytulił na chwile śpiąc.


nie wiem co mam robić, czy całkiem zerwać kontakt, jeśli sytuacja mnie przerasta, czy pogodzić się i zachowywać się tak, jakby nic sie nie stało, a ja nic nie czuje. Nie odzywam się, ale boje sie ze pekne i napisze bo nie moge wytrzymać, zawsze tak jest, a mam wrażeine ze on jest tego świadomy ze jak on nie napisze to i tak ja to w końcu zrobie więc czeka. Ponadto nie chce tracić takiej znajomości. Wszystkie opcje wydają mi się teraz bezsensu, cokolwiek nie zrobie będzie bolało. A mu za łatwo wszystko przychodzi.

Mówi mi ze nie pije piwa, a pije, że nie przeklina, a przecież słysze ze sie przy mnie (w ogóle przy dziewczynach ponoć) hamuje ale on twierdzi że nie. z e-papierosem jest to samo, pwiedziałam mu ze jest uzależniony to pwoiedział mi ze nie i mówi, dobra już odstawiam.. po co mówi coś, żeby ustawić sie w lepszym świetle skoro ma mnie gdzieś?

wiem, strasznie chaotycznie, mam nadzieje ze ktoś dotrwał do końca:)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Moim zdaniem, to jesteś dla niego "zwykłą koleżanką", a jedynie sama sobie wiele dopowiadasz. Oglądanie razem filmów siedząc pod jedna kołdrą, drapanie po plecach, czy mówienie że rzuciło się palenia o niczym nie świadczy. Może jedynie o tym, że fajnie mu się z Toba rozmawia i Cie lubi jako koleżankę. Na dobrą sprawę nie dal Ci żadnego znaku, mówiącego że chciałby czegoś więcej. Drobne flirciki zdarzają się pomiędzy znajomymi, dla żartu, dla zabawy. Co do tego drapania po plecach, to powiem Ci tak... ja gdy z paczka znajomych jeździłam nad morze, to nawzajem smarowaliśmy się olejkami i balsamami na plaży. Drapanie po plecach tez było, jeśli akurat kolega siedział w pobliżu. Po prostu Tobie może zależeć w inny sposób na tej znajomości, niż jemu. Dlatego Ty widzisz same "znaki zainteresowania", a on co chwile się wycofuje. Może po prostu bać się że się za bardzo zaangażujesz, a wcale tego nie chcieć. 
Oczywiście może być i tak, że wszystko co napisałam mija się z rzeczywistością. Jednak musisz i taką opcję brać pod uwagę.
Ja myślę, że powinnaś go spytać o to. A już na pewno o sprawę z jego dziewczyną, dlaczego ukrywa przed Tobą że z nia jest. Powiedz, że nawet jeśli jesteście jedynie "kumplami", to chcesz od niego szczerości.

3

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Przeczytałam Twój post- jedno co mi przychodzi konkretnego do głowy to pytanie- PO CO ROBIĆ TAKI MĘTLIK? Nie prościej by było gdybyście się spotkali i powiedziałabyś mu to co tutaj napisałaś? Czyli,że nie jest Ci obojętny? Z drugiej strony chłopak też jest  nie zdecydowany, ponieważ ma dziewczynę a śpi z inną w łóżku (nawet jak nic nie robicie to jest nie na miejscu). Na Twoim miejscu olałabym go od razu i szukała związku gdzie chłopak nie idzie na dwa fronty - chociaż sama wchodzisz mu pod kołdrę;/;/

No cóż myślę, że świat nie ucierpi od waszej " nie spełnionej" miłości...

4

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Z doświadczenia, choć ogromne też ono nie jest;) powiem ci, że oboje zachowujecie się niezbyt dojrzale. On ma dziewczynę, więc nie powinien odstawiać takich numerów z tobą. Ty z kolei po co pozwalasz na takie dwuznaczne sytuacje, jeśli wiesz, że on nie jest wolny i jesteście tylko kumplami?Takie przytulanki, spanie w jednym łóżku, wspólne oglądanie - jest ok, jeśli oboje jesteście wolni i widać, że coś idzie w dobry kierunku. Ale w takiej sytuacji to koleś sobie wyraźnie pogrywa, więc bądź mądrzejsza i daj z siebie robić idiotki. Olej gada póki co. Ja wróci to ewentualnie dopiero wtedy można pogadać, żeby wiedzieć na czym stoisz i czy w ogóle warto nim sobie jeszcze głowę zawracać. Ale teraz? Olej.

5

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?
Margolinka napisał/a:

Co do tego drapania po plecach, to powiem Ci tak... ja gdy z paczka znajomych jeździłam nad morze, to nawzajem smarowaliśmy się olejkami i balsamami na plaży. Drapanie po plecach tez było, jeśli akurat kolega siedział w pobliżu. Po prostu Tobie może zależeć w inny sposób na tej znajomości, niż jemu.

ja to wszystko rozumiem, nie jestem głupia, wiem, że takie zachowanie o niczym nie świadczy, jedynie o tym, że dobrze się czujemy w swoim towarzystwie. Ale on w ogóle sie do mnie teraz nie odzywa.. A myślę że tak być nie powinno, skoro mamy dobry kontakt. 
Co do dziewczyny, nigdy tego nie ukrywał, ale w moim mniemaniu miał ją lekko hm gdzieś ;] Ale też to różnie bywało bo powiedział, że dla niego to skończone,a  za tydzień dodał zdjęcie jak się z nią całował smile Chodzi o to, że mi o nie nie mówił, w sensie o konkretnych sytuacjach/spotkaniach z nią.

Wiem, jak to wygląda, ale uwierzcie, pomimo tego że chciałam go traktowac jak kumpla, bo wiedziałam, jaki on jest, to jego zachowanie wpłynęło na to że zaczęłam to postrzegać inaczej. Sądzę ze generalnie nie ma nic złego w spaniu razem jeśli się dobrze dogadujemy, nawet jeśli ma dziewczynę, choć sądzę że powinna o tym wiedzieć, a nie wiedziała.

Ciężko mi go olać, nie wiem czy on czeka aż sama się odezwe czy po prostu chce się ode mnie odciąć.

Co do palenia-ok, ale kłamie mówiąc ze np. nie pije i nie rozumiem dlaczego

6

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Ah jeszcze dodam że dowiedziałam się ze swoich źródeł, że traktuje mnie jak "dobra koleżankę" ,  wygarniać mu jego ogólne zachowanie czy nie?

7 Ostatnio edytowany przez troublemaker (2013-09-10 12:39:16)

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Czy on przypadkiem nie ma na imię Andrzej??
Tak właśnie na imię miał chłopak, który robił ze mną mniej więcej to, co ten Twój kolega z Tobą. Też najpierw zawracał mi głowę, potem milczał ze dwa miesiące, potem ja głupia się odzywałam więc znów przez jakiś czas utrzymywaliśmy kontakt, potem znów nie i tak w kółko przez rok. Aż w końcu powiedziałam mu żeby spadał, na co w odpowiedzi usłyszałam, że jest zaręczony a ja byłam odskocznią, gdy mu się nudziło.


Nie chcę tu jednoznacznie stwierdzić, że chłopak ma Ciebie gdzieś bo zawsze jest jakaś nadzieja, że splot dziwnych wydarzeń w taki a nie inny sposób wpływa na jego zachowanie czy coś.... ale właśnie na to bym stawiała.
Mówisz, że nie chcesz kończyć tej znajomości, ale tak naprawdę co ona Ci daje? Tylko niepewność, rozczarowanie i poczucie, że robisz z siebie kretynkę kolejny raz pierwsza wyciągając rękę.

Na dokładkę Ty chciałabyś czegoś więcej a chłopak ma dziewczynę, i niech Cię nie zmyli to, że mówi o niej, że "jest bo jest". Jeśli chce się ciągnąć za ogon dwie sroki na raz to nie mówi się jednej z nich, że ma się drugą.

8

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Właśnie tak się czuję, jakbym była swego rodzaju odskocznia gdy jest coś nie tak z dziewczyna lub z nią nie gada, to sobie nagle o mnie przypomina. Masz racje- niepewność, rozczarowanie i do tego wściekłość. Tylko co z tego? Pomimo tego ze wiem jak później będzie zaczynam z nim rozmawiać i jest super, do czasu.. Wiesz, nawet nie chodzi o to, ze chcę czegos wiecej- wystarczy mi jak będziemy kumplami, ale niech się zachowuje jak kumpel , do cholery. Bo zastanawiam się, co jest nie tak, wszystko jest super, kontakt git, a milczy.:]

9

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Chyba sobie nie radzę z tym, że ktoś, na kim mi zależy (nawet czysto kumpelsko podchodząc) mnie tak olewa...

10

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Tobie zależy na nim ale jemu widocznie na Tobie nie. Na Twoim miejscu bym sobie darowała. Po co mi kumpel, który ma mnie gdzieś. To żaden kumpel.

11

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Darowanie wchodzi w grę, ale do pewnego momentu, bo prawdopodobnie kiedyś i tak się odezwie, a jeśli nie to nie ma opcji, żebyśmy sie kiedyś nie spotkali lub zebym o nim całkiem zapomniała z racji tego że jestem blisko z jego kuzynem. A wtedy wiem, że zacznie się od nowa, no ale nic.

Pytanie teraz mam tylko takie-wiem, głupie, ale nie wiem, ma urodziny niedługo, składać mu życzenia? Rozważam sms/tablice fejsbukową bądź nie składanie ich wcale, choć ciężko mi będzie co do tego;] Bo wtedy będzie wiedział na pewno że coś jest nie tak, a to już jakiś krok, który nie wiem czy mam wykonywać. Czy po prostu koleżanka, normalnie jak zawsze-sms

12

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Złóż mu te życzenia, w końcu znajomym się składa prawda? Może życz mu dojrzałości:D

Ja wybrałabym facebooka.

13

Odp: Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Dzięki, też doszłam do takie wniosku ale Ty mnie w tym utwierdziłaś wink Ale sądzę, że w tym przypadku pokuszę się do bardzo wymownego "wszystkiego najlepszego" smile.

Odpuszczam go sobie, ale z drugiej strony czekam, aż się odezwie, żeby mu napisać, żeby spadał. Ciekawa jestem rekacji.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dwuznaczne zachowanie kolegi-o co mu chodzi?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024