2 lata temu poznałam pana X, chodzimy do jednej szkoły i mieszkamy w tym samym internacie. Bardzo zbliżyliśmy się do siebie, gdy miałam chłopaka. X zawsze wypytywał o to, co się w moim "związku" dzieje. Kiedy rozstałam się z tamtym chłopakiem, X cały czas był przy mnie, prawie codziennie szczerze rozmawialiśmy. Zaczęłam wtedy obserwować zmianę w jego zachowaniu: widząc, że siedzę sama np. w internatowej stołówce, podchodzi do mnie i zaczyna rozmowę, przychodzi do mojego pokoju jedynie pod nieobecność mojej współlokatorki. Kiedy pewnego razu siedzieliśmy u mnie w pokoju, wziął czerwoną kartkę, która leżała na moim biurku, wyciął z niej serce i dał mi je. Była nawet taka sytuacja, że kiedy siedziałam na biurku i zaczęliśmy się droczyć, on położył mnie na biurku i nachylił się nade mną tak, jakby chciał mnie pocałować (czego oczywiście nie zrobił). Jego kolega powiedział mi, że X rozmawia ze mną częściej niż z kimkolwiek z klasy (X i ja jesteśmy w różnych klasach). Czasem mnie komplementuje, czego nie robi w stosunku do innych dziewczyn. Jest zazdrosny o moich kolegów, powiedział mi to wprost. Kiedy jesteśmy w towarzystwie znajomych, którzy mówią wtedy, że X wyraźnie coś do mnie czuje, on nie zaprzecza. Jednak gdy rozmawiamy, on czasem mówi, że nie potrzebuje dziewczyny, że bycie singlem mu odpowiada.
Czy myślicie, że on coś do mnie czuje? W jaki, delikatny, sposób nakłonić go, żeby powiedział mi prawdę? Z góry dziękuję za odpowiedź.
2 2013-08-06 11:52:01 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-08-06 13:34:11)
A po co masz go nakłaniać do MÓWIENIA? Odbierasz jego "zaloty" bardzo biernie- z tego co opisujesz. Jeśli Ci się podoba i jeśli mu na nie odpowiedsz, to będziesz miała pewność;)
Eh...
To zrób mały "teścik" (ogólnie nie przepadam za takimi rozwiązaniami, ale może tutaj coś pomoże)
Jak będziecie sami, sprowadź rozmowę na jakiś "smutny" temat i nieoczekiwanie się do niego przytul. Jego reakcja na to najwięcej Ci powie!