Witam wszystkich serdecznie. Mam problem i musze to z siebie wyrzucic bo zwariuje. Dobrze jak ktos obiektywny wyrazi swoja opinie. Jestem ze swoim chlopakiem juz prawie 3 lata. Na poczatku bylo wspaniale, poprostu bylismy nierozlaczni. Spedzalismy caly wolny czas ze soba. Wszystko zaczelo sie psuc rok temu. Zaczelismy spedzac mniej czasu ze soba, on mial juz go mniej dla mnie. Niby bylo wszystko wporzadku, ale ja czulam ze nie jest. Po jakims czasie dowiedzialam sie ze poznal jaks dziewczyne przez internet. Mial swoja strone internetowa i na niej czat. Tam ja poznal. Na poczatku widzialam ze pisza na tym czacie, ale uznalam ze to tylko takie paplanie jak to sie robi na czacie. Ale po jakims miesiacu zauwazylam ze ona zaczela sie przedstawiac tam jako jego dziewczyna juz. Pytalam go o to ale on mi tylko mowil ze ona sobie tylko tak gada, ze on nic z nia nie chce i nie ma wspolnego. Uspokoilam sie troche ale zaczelam bardziej kontrolowac to co on z nia tam wypisywal. Potem znalazlam w jego komunikatorze msn ja i na dodatek jakies smsy w telefonie i zdjecia w komputerze. Zrobilam mu awanture o to bo wg. mnie to juz nie byla tylko jakas tam "gadka szmatka" na czacie. On mowil ze nie ze ona to nic takiego ze skonczy ta znajomosc. Uwierzylam jemu ale juz za nastepny miesiac znalazlam w jego telefonie smsy dotyczace milosci, ze ona go kocha i teskni i zeby do niej zadzwonil. Milam dosc poklocilismy sie i zerwalam z nim. Nie chcialam tego ale poczulam ze mnie oszukuje caly czas. Po jakis tygodniu przyszedl do mnie ze mnie kocha ze chce tylko ze mna byc i ze tamta nic dla niego nie znaczyla i ze juz z nia koniec. Znowu uwierzylam i pomyslalam ze juz teraz bedzie mniedzy nami dobrze. Ale mylilam sie dalej byly smsy w msnie ona i jej zdjecia w komputerze a on dalej twierdzil ze to nic i ze mnie kocha. Zaczelam go jeszcze bardziej kontrolowac wchodzic w jego msn i maile zeby tylko sie dowiedziec prawdy. Poprostu juz nie wiedzialam w co mam wierzyc. Po pewnym czasie ona zaczela do mnie pisac ze "mam sie odwalic od jej przyszlego meza" ze kim ja wogole jestem i co ja chce. Myslalam ze zwariuje.Pislam do niej zeby to ona zostawila mojego chlopaka w spokoju bo my juz jestesmy 2 lata razem i mamy plany itd. To wysmiala mnie i dalej swoje ze to jej facet. Pomyslalam ok czas na powazna rozmowe z moim "ukochanym". Powiedzialam mu wszystko co ona pisala i wogole co ja czuje i co to wszystko ma znaczyc. A on ze tak zrobil blad zaczynajac z nia ale ze ja jestem dla niego najwazniejsza i tylko ja ze zerwie z nia kontakty. Wcale tego nie zrobil pozmienial tylko wszystko maile adresy msnu zebym tylko nie mogla nic zobaczyc i malo tego za kazdym razem jak sie widzielismy to wylaczal telefon, a jak go o to pytalam to ze bateria mu sie rozladowala. I tak za kazdym razem.Teraz wiem ze robil to po to zebym nie widziala ze ona dzwoni. Nie wiem juz naprawde co mam robic. Nie ufam mu nie wierze. Czasem mysle ze moze panikuje za bardzo przeciez to tylko internet, ona wogole jest z innego miasta i nie spotkali sie nigdy. Ale pomimo trwa to juz prawie rok. Mam szczerze dosc tego wszystkiego. Nie wiem w co on gra. Mowi ze nie chce mnie stracic ze tylko ja jestem wazna dla niego. I faktycznie jak sie spotykamy to jest dobrze tak jak na poczatku bylo ale dalej jest ta "internetowa kolezanka" on mowi ze juz nie ze to definitywnie zakonczyl ale ja mu nie wierze, chce ale boje sie ze jak to zrobie to znowu cos odkryje ze z nia rozmawia. A z tego co czytalam ich rozmowy byly bardzo intymne. O wszystkim o seksie, malzenstwie( ona mu pisala ze chce z nim dziecko) a on jej przytakiwal na to wszystko. Nie wiem. Zastanawiam sie nad tym caly czas czy to ma jakis jeszcze sens, czy nawet jesli on mowi prawde to czy uda nam sie jeszcze byc razem. Co myslicie o tym dziewczyny? Zalezy mi na opinni kogos postronnego bo ja nie umiem juz tego ocenic. Pozdrawiam
NIE. Nie ma najmniejszego sensu, żebyś była z tym facetem!
W ogóle nie wyobrażam sobie, że miałabym wrócić do takiego mężczyzny. Nie umiałabym i nie chciałabym mu już ufać.
Na domiar wszystkiego, wciąż masz czarno na białym, że ich znajomość wcale się nie skończyła - na co czekasz? Aż ona rzeczywiście będzie z nim miała dziecko? To będzie zapewne, wg Twojego ukochanego kolejny dowód na nieskończoną miłość... Do Ciebie.
Dlaczego nie kopnęłaś jeszcze tego gościa w cztery litery? I nie mów mi tutaj o miłości, może być sobie ślepa i naiwna, ale... Wszystko ma swoje granice. Czego się boisz w tym rozstaniu?
Czego sie boje nie wiem.. Przeszlismy troche razem tutaj bo ja nie mieszkam w Polsce, ciezko jest tak poprostu rzucic prawie 3 lata zycia... No i on caly czas mnie zapewnia o swojej milosci i plany snuje ze mna na przyszlosc. To jest najgorsze i miesza mi to strasznie w glowie dlatego.
4 2009-05-27 23:54:27 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-05-27 23:54:46)
Ja bym postawila warunek.
Albo ona albo Ty.
Bo bycie w zwiazku nie polega na ciaglym snuciu domyslow czy on ma kontakt z nia czy nie.
I albo wylozy kawe na lawe i pokaze Ci wszystko tzn komunikatory, maile i czaty.
Jesli nie ma nic do ukrycia zrobi to, a jesli zauwazysz, ze kreci to daj sobie spokoj. Ale nie uprzedzaj go bo wszystko skasuje wczesniej:)
Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego:)
Ja też bym postawiła warunek... albo Ona albo Ty.... Nie wyobrażam sobie takiego życia we troje.... bo szczerze to tak to teraz widzę... Nie potrafiłabym żyć z takim człowiekiem... Czy Ty myślisz , że on Ciebie kocha??Widziałaś kogoś kto kocha i kłamie na każdym kroku? oszukuje? Pisze o intymnych rzeczach z jakąś koleżanka??? Dla mnie jest tutaj coś nie w porządku... i zastanawiam się nawet nad tym czy w ogóle należy mu się jeszcze jakakolwiek szansa.... przezcież pisałaś, że kilka razy mówił , że zerwie kontakty z tą " koleżanką" skoro do tej pory tego nie zrobił, to wątpie żeby zrobił to teraz...
Dziekuje wszystkim za odpowiedz
Myslalam o tym wszystkim i doszlam do wniosku ze nie chce juz byc z tym czlowiekiem. Nie ufam mu i nigdy juz nie zaufam, wiec nie ma sensu dalej to ciagnac. Bedzie mi ciezko, musze sobie wszystko od nowa poukladac ale ciezej jest mi tez i teraz w takim zwiazku. Pozdrawiam.
No i pewnie, gratuluję decyzji;) Facet jest jakiś niepoważny... olej go (mimo takiego czasu)- zasługujesz na kogoś lepszego! I pamiętaj o tym. Dobrze, że to wyszło teraz a nie np. po ślubie... Trzymaj się!
Co z tego, ze postawi mu ten warunek i ( powiedzmy ) On wybierze Lune, kiedy ona prawdopodobnie juz nigdy mu nie zaufa i ciagle bedzie miala jakies mysli, ze jej facet ja zdradza....bez sensu.
Luna gratuluje podjecia ( wedlug mnie) jedynej madrej decyzji ![]()
Nie jest łatwo odejść od kogod kogo sie bardzo kocha..ale zaufanie w zwiazku to podstawa...a jesli ciagle sie go naduzywa..to w końcu wplynie to tragicznie na wzajemne relacje....hmm jeśli juz tyle razy obiecywał, że tylko Ty sie dla niego liczysz,a nadal utrzymuje kontakt z tą dziewczyną więc jaki sens maja jego zapewnienia??hmm?? Porozmawiaj z nim i zapytaj go jakby on sie czuł gdybys Ty tak robila..czy był by z tego zadowolony?i nie obawial sie ze Cie straci??
Gratuluję podjęcia takiej decyzji!!! Tylko pamiętaj, musisz być silna. On na pewno będzie Cię jeszcze gnębił i nachodził, a świeże rany się ciężko goją. Co z oczu, to z serca...
a ja napisze inaczej, zrobisz jak chcesz ale ja bym sie zbytnio nie przejmowała taka czatowa panienka co to pisze, że to jej przyszly maz, ze dziecko z nim chce miec itp. może ma jakas chorobe psychiczna (znam takie czatowe panienki)...
no bo kto normalny wypisywałby takie brednie???
a swoja droga to widze, ze sporo związków rozpada sie przez czaty, fora, maile i gg.... straszne to
12 2009-06-23 23:23:53 Ostatnio edytowany przez Luna (2009-06-23 23:29:09)
Nie pisalam wam co zrobilam z ta sytuacja, wiec tak dalam mu jeszcze jedna szanse. Niektore z was mnie potepia
ale tak zgodzilam sie ten ostatni raz . Wystawal mi 3 dni pod oknem, wydzwanial co chwila, przepraszal blagal wrecz. Znam go o n nie jest z tych co klecza na kolanach. I naprawde bylam w ogromnym szoku ze az tak sie kaja. No i teraz spokoj nie ma smsow,jak jestesmy razem telefon wlaczony, komunikatory pozmienial (pod moim okiem oczywiscie, musialam patrzec kogo on tam wpisuje
) No i wszystko bylo by fajnie, ale ona. Na tej stronie internetowej pojawia sie czesto. Tylko tam bo teraz mam kontrole nad jego komorka i internetem ( brzmi troche strasznie ale tak sie umowilismy ze moge go kontrolowac zebym zaczela mu znowu wierzyc, ale to inny temat
) Ona caly czas przychodzi tam na ta stronke internetowa. Ona dobrze wie ze ja znam jej nick, nawet do niej pisalam zeby sie odp.... wkoncu a ona nic. Zero. Jak grochem o sciane! powoli mam wrazenie ze ona to robi specjalnie zeby mnie zdenerwowac. Juz naprawde zaczynam myslec ze to jakas wariatka, ktora bedzie nas przesladowac
Co myslicie kobietki co z taka zrobic?
ustrzelić jędzę ![]()
Moja koleżanka znalazła drastyczny, ale skuteczny sposób pozbycia się wrednej "znajomej", jej telefon umieszcza na czacie z seksem w tytule i pod obleśnymi nickami. Mało kulturalne, ale gdy wszelkie inne kurtuazyjne metody zawiodły, ten jest niezastąpiony ![]()
Mam nadzieję, że się nie pomyliłaś i on się zmienił. OBY!!! Życzę szczęścia ![]()
Jednak jeżeli znów coś znajdziesz, nie zastanawiaj się, zostaw go, żeby w spokoju mógł flirtować z obcymi panienkami.
hahaha ja dziekuje, dobrze ze dziewczyna mojego przyjaciela nie pomyslała nad tym rozwiazaniem, chodz ja nie należe do nachalnych kobiet ![]()
ustrzelić jędzę
Moja koleżanka znalazła drastyczny, ale skuteczny sposób pozbycia się wrednej "znajomej", jej telefon umieszcza na czacie z seksem w tytule i pod obleśnymi nickami. Mało kulturalne, ale gdy wszelkie inne kurtuazyjne metody zawiodły, ten jest niezastąpionyMam nadzieję, że się nie pomyliłaś i on się zmienił. OBY!!! Życzę szczęścia
Jednak jeżeli znów coś znajdziesz, nie zastanawiaj się, zostaw go, żeby w spokoju mógł flirtować z obcymi panienkami.
ja juz umieszczalam jej adress msn na czatach heheh ale telefonu nie znam numeru, no wiem jak u niego w tel. sie pojawial to wiem kto to byl, ale calego nr. to nie znam
a szkoda ![]()
Jasne, tylko zauwaze ze on cos tam kreci z jakas to odrazu koniec. Nawet nie bede sie zastanawiac. Nie mam ochoty na gierki. Ta sytuacja juz mnie wystarczajaca wykonczyla.
Moj kochany jechał 300km zeby spoykac sie z czatową panienka.Załóż sobie szpiega na net, ktory zapisuje wszystkie rozmowy:)
ja bym już dawno dała spokój.. ale rozumiem 3 latka..trudno, ja teraz po 6 latkach mam problemy i ciężko cokolwiek zrobić.. ![]()
Odpowiedzialny, zakochany facet, który myśli poważnie o swojej partnerce nie flirtuje ani w rzeczywistości, ani na czatach z innymi kobietami. Zamiast z Tobą spędzać czas, z Tobą rozmawiać i Ciebie adorować, zabawia się w dobrą duszyczkę z inną kobietą...nie fair!
Tak robią ludzie, którym już nie zależy i którzy poszukują ekscytacji na zewnątrz, bo w ich świecie czegoś im brakuje..
Kama3 zgadzam sie z Tobą całkowicie. Jestes mądra kobietą. Tak trzymaj:)