Witam NETkobiety,
Jestem nowa na forum. Długo szukałam odpowiedniego portalu, na którym bez wstydu mogę napisać o swoich bolączkach. Jestem singielką. Z wyboru. Jakiś czas temu zostałam skrzywdzona przez partnera. Zaburzyło to mój obraz mężczyzn i związków. Zbyt długo jednak byłam sama. Przestałam zauważać w mężczyznach zainteresowanie. Wszystkich traktuje chłodno i z dystansem. Do tego stopnia, że zatraciłam umiejętność dostrzegania męskiego zainteresowania i przez to zastygłam w martwym punkcie. Nie chcę byc już samotna. W moim zyciu pojawiło się paru mężczyzn, ale ci ukierunkowani są na jedno. Jest ktoś jeszcze, na prawdę miły mężczyzna. Analizowac go zaczęłam od niedawna, gdyż z czasem wydał mi się interesujący. Teraz zastanawia mnie fakt, czy naditerpretuje jego zachowanie względem mojej osoby, czy moze coś jest na rzeczy. Potrzebuje Waszej pomocy. On: nieśmiały, skryty, z sercem na dłoni (moj lekarz prowadzacy, ma ok. 28 lat i widać, że nie radzi sobie z kobietami). Był wobec mnie na początku bardzo niesmialy, ale na oddziale lezalam ponad tydzien i w tym czasie powoli ewoluował, osmielil sie wzgledem mojej osoby. Zawsze, gdy sie spotykamy w szpitalu pierszy sie wita, patrzy długo w oczy i usmiecha sie od ucha do ucha, tak, ze caly promienieje. Wyświadcza mi drobne przysługi, zagaduje pod byle pretekstem. Były delikatne musniecia dloni, niby to przypadkiem przy podawaniu przedmiotow. W mojej obecnosci sie ozywia, stara sie byc widoczny. Podczas rozmowy staje bardzo blisko mnie, ocierajac sie swoim ramieniem o moje. Czy wszystko to moze skladac sie na fakt, ze jest mna zaninteresowany, czy to tylko wyraz troski i twór mojej potrzebującej wyobraźni? Co o tym myślicie? Jak wyklarować tą sytuację?
2 2014-11-05 14:43:20 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-05 14:44:06)
A ja spytam tak. Co Ci da to że zmienisz myślenie o danym zdarzeniu? Przecież jego czynów to nie zmieni. Ktoś Ci powie, tak jest wielce zakochany, tylko niesmialy i nie umie zrobic pierwszego kroku. Uwierzysz w to i co dalej? Chyba, że chcesz go dopiero teraz zacząć kusić, prowokować do tego by "zadziałał". Tylko widzisz, najczęściej jest tak, że jak facet jest zainteresowany to jakoś przy kobiecie sie kręci. I jeśli ta kobieta jest miła, pozwala na dużo (dotyk także) to powinien sam pociągnąć to dalej. Przecież to że mu pozwalasz to już jasny sygnał. Oczywiscie są faceci którzy wolą trudne kobiety, ale raczej nie ci nieśmiali, tylko ci którzy lubią sobie pompować ego (i vice versa jeśli chodzi o płeć). Dlatego ważniejsze chyba tu jest co Ty chcesz uzyskać poprzez nawet wmówienie sobie jego zainteresowania.
Jestem wobec niego zdystansowana i chłodna w kontaktach. Nic jednak nie załozyłam pochopnie. Póki co jestem na etapie zawieszenia. Nie doszukuje się niczego na siłę. Chciałabym wiedzieć czy wyżej opisane zachowania mogą świadczyc o jego zainteresowaniu. Chcę się poradzić w tej kwestii kobiet, które mają doświadczenie w tej materii i chętnie sie nim podzielą. Sama boje sie okazać mu aprobatę, gdyż zwyczajnie boje się porażki. Wole bezpieczne nic nie robienie. Odnieść to moge do mojej każdorazowej sytuacji z mężczyznami. Jestem wycofana i niedostępna. Potem tego żałuję,ale łatka kriólowej lodu juz dawno została mi przypieta. Nie chcę stracić kolejnej szansy. Boję sie jednak odrzucenia. Same skrajne uczucia.
Witam..
Powiedż mu z uśmiechem na ustach, tak niby zartując, ze za jego uprzejmośc z milą chęcią zaprosilabys go na .. ciasto wlasnego wypieku i kawę..
po tym co odpowie zorientujesz się - '' co w trawie piszczy''
To taka niby uprzejmość za uprzejmość.. Zaryzykuj, a pozbędziesz się zludzeń i wątpliwości ![]()
Zrób to taktownie i spontanicznie..
Życie ma się tylko jedno, więc trzeba sobie dawać różne szanse,no i szczęsciu należaloby dopomóc..