Dobry wieczór.Piszę i płaczę. Właśnie mój mąż przyznał się ,że mnie zdradził dwa razy ak byłam w ciąży z naszym pierwszym dzieckiem. To było 3 lata temu. Zle znosiłam ciążę, nie sypialiśmy pół roku razem. Mój mąż miał zawsze duży temperament. Przez 3 lata tkwiłam w nieświadomości, że mnie zdradził. Czuję się jakbym dostała policzek. Co robić dziewczyny ? Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, mąż zarzeka się ,ze było to tylko "nic nieznaczące" dwa razy 3 lata temu ! Ale to straszne ! Po prostu straszne ! Skąd mogę mu ufać teraz:( Całe życie mi teraz legło w gruzach, kiedy pomyślę o tym
Boli tak samo. Teraz czy 3 lata temu - co za różnica zdrada to zdrada ... A jednak jak popatrzę na mojego kochanego synka, jak się bawi z tatą, jak przypomnę sobie mojego męża i jego przeprosiny to coś ściska w dołku. Mam to wszystko przekreślić ? Odejść ? Unieśc się dumą jak każda porządna i zdradzona kobieta ? Czy nie, wybaczyć i żyć z tym dalej, zastanawiając się czy to było tylko dwa razy i czy nigdy się nie powtórzy
Błagam o porady bo jestem w strasznym dole ![]()
Czesc,
Wiem ze zadne slowa otuchy tutaj nie pomoga:( Rozumiem ze jest ci strasznie zle i przykro. Zawiodl cie najblizszy ci czlowiek i to w czasie kiedy wasz dziudzius byl "w drodze".
Mysle ze tlumaczenie meza iz ma duzy poped nie jest tak naprawde zadnym tlumaczeniem!Zdrada to zdrada.
Wiem z doswiadczenia ze wszystko mozna wybaczyc, ale zapomniec i ponownie zaufac-strasznie trudno.
Jestes silna kobieta, poradzisz sobie, pozostaje pytanie czy potrafisz zapomniec?Jesli tak, warto dac drugiemu czlowiekowi szanse tyle ze to nie byl jednorazowy wyskok:( raz-mozna sie zapomniec i tego zalowac, dwa razy... sama znasz odpowiedz!
Wierze ze podejmniesz sluszna decyzje, zgodna z twoimi uczuciami, tylko nie rob nic na sile i dla dobra dziecka.Krzyczaca i pelna podejrzen mama, dom pelen niepokoju, nieobecny tata jest gorszy od rozwodu rodzicow.
GLOWA DO GORY, wszystko sie ulozy!zycze duzo slonca na pochmurne dni!
To na pewno bardzo boli, nie możesz byc teraz sama. Czy masz przyjaciółkę, która po prostu będzie przy Tobie? Dobrze byłoby porozmawiać jeszcze raz z mężem, musi wiedzieć, że jego czyn może w jednej chwili przekreślić Wasz związek, powininnaś wyraźnie powiedzieć mu jak bardzo Cię to boli. Myślę, że w tej jednej rozmowie powinien poczuć, że to może by koniec, bo tak się po prostu nie robi, zawiódł Twoje zaufanie w chwili, gdy najbardziej go potrzebowałaś. Decyzję musisz podjąć sama, to Twoje życie i to Ty będziesz żyła w tym związku. Zastanów się i pamietaj że Twoje szczęście leży w Twoich rękach. To nie musi być koniec Waszego małżeństwa, może gdy porozmawiasz z mężem, zrozumie, jak wielki błąd popełnił i przy następnej ciąży będziesz mogła być spokojna. Bardzo mocno trzymam kciuki
Straszne co zrobił i wyobrażam jak musi Cię boleć, ale dziś nie podejmuj żadnych decyzii. Co kolwiek dziś zdecydujesz będzie złe. Teraz musisz ochłonąć i dopiero , gdy zdołasz podejść dotego z dystansem zadecydujesz. Niestety może to nastąpić za rok czy też dwa. Będzie to trudne ale gwarantuje,iż woja decyzja będzie głęboka i przemyślana. POWODZENIA i głowa do góry. Na pewno nie zaśłożyłaś na ten ból i dlatego wierzę,iż z tego zła zrodzi się jeszcze wielkie dobro.GRZESIEK
Powinnaś dać sobie trochę czasu, przemyśleć to wszystko, zobaczyć jak będziesz czuła gdy nieco ochłoniesz. Oczywiście ból i zadra w sercu pozostaną na zawsze, ale może uda wam się wspólnie odbudować to co Twój mąż zniszczył. Nie ma reguł co do tego jak powinnaś się zachować. Nie jest powiedziane, że za zdradę trzeba odejść. Najważniejsze jest to czego ty chcesz i co ty czujesz. Nie rób nic pochopnie. Jesteśmy z Tobą.
a może Ty byłaś nieznośna podczas ciąży? szukaj przyczyn szukaj
No taaak...Typowo meskie podejscie do sprawy , zwalic cala wina na kobiete , zostawic ja samam ze swoim problemem i kazac jej szukac przyczyn klopotow , kiedy on sam bedzie hulal beztrosko.
Ciaza to burza hormonow w organizmie kobiety , a stan ten nie wynika tylko z jej inicjatywy , wiec odpowiedzialnosc za ten stan powinni ponosic oboje rodzicow.Temperament , temperamentem , ale skoro kobieta zle sie czuje podczas tych trudnych i niezbyt komfortowych miesiecy , to mozna inaczej zaspokoic faceta , nie musi on szukac sobie innej babki na boku.Jestesmy ludzmi , nie zwierzetami , dlatego powinnismy sie kierowc rozumem , a nie instynktem w sprawach damsko - meskich...
zdradzona , nie moge Ci nic doradzic w tej sprawie , sama musisz sobie to wszystko przemyslec .Mysle , ze rozmowa z mezem pomoze Ci podjac jakas decyzje , powiedz mu co czujesz , co o tym myslisz , co o nim myslisz , tylko spokojnie , bez zlych emocji.Trzymam kciuki za Ciebie ![]()
wiecie co,wiem że to teraz nie pomoże ale właśnie przez to mężczyźni nas zdradzają bo my kobiety jesteśmy głupie i wybaczamy. bo dfla dzieci bo kochami itp. a zastanówicie się czy oni nam by wybaczyli?? ni8e!! bo uraziłybyśmy ich męski honor! współczuje Ci!
Nie wiem , czy byloby mnie stac na bycie z kims , gdyby mi cos takiego zrobil.Nie dalabym rady o tym zapomniec , nie mowiac juz o normalnym zyciu intymnym.a zdrugiej strony , co to za zycie razem , a jednak osobno ?
My kobiety ciagle sie poswiecamy , dla dzieci , dla meza , ( nawet gdy nie jest wobec nas lojalny), ciagle wszystko jest nad to , co jest zwiazane z nami , naszymi uczuciami , potrzebami.To mu musimy pokutowac za nasze burze hormonow , zmeczenie , stres zwiazany z wychowywaniem dzieci , czesto jeszcze z dodatkowa praca.A facet ? Coz...Poszedl w tango , bo przeciez seks mu sie nalezy jak chlopu ziemia , co tam , ze zona zle sie czuje , ze jej ciezko z tym brzuchem i nie moze zrobic tego tak , jak on lubi na jezcca.Mezczyzna , ktory tak postepuje jest w moim odczuciu egoista , ktory traktuje kobiety przedmiotowo , jak gumowe lale.Jak nie ta , to ta.Jakie wyrzuty sumienia moze miec facet , ktory zdradza dwa razy swoja zone ? Gdyby je mial , do to po pierwsze mialby juz dosc po pierwszym razie ( kac moralny to katorga) , a po drugie nigdy by sie do tego nie przyznal , zeby jej nie ranic...
faktycznie-twój mąż postąpił bardzo źle,i nie można tego wytłumaczyć bo tego w takim okresie życia kobiecie się nie robi.Wychodzi na to że jak kobieta ma ciąże zagrożoną i przez 7-8 miesięcy może tylko leżeć to idąc tokiem myślenia męża zdradzonej też powinni biegać z ....... po okolicy i szukać wrażeń?
Ale myślę sobie że coś musiało dręczyć twojego męża skoro w ogóle o tym powiedział,zastanawiam się tylko czy ja bym chciała wiedzieć po tam długim okresie czasu że coś takiego miało miejsce skoro ogólnie układa wam się dobrze.
Jedno jest pewne:to co zrobisz zależy wyłącznie od ciebie,możesz być pewna że wspieramy cię tu na forum i będziemy z tobą bez względu na to co postanowisz.
Ale myślę sobie że coś musiało dręczyć twojego męża skoro w ogóle o tym powiedział,zastanawiam się tylko czy ja bym chciała wiedzieć po tam długim okresie czasu że coś takiego miało miejsce skoro ogólnie układa wam się dobrze.
Uwazam , ze zdradzajac swoja zone , a zwlaszcza w tak trudnym dla niej okresie , gdy ona potrzebowala szczegolnie jego wsparcia , bylo z jego strony wyjatkowo podle .Skrzywdzil ja bardzo.Ale to byla jego decyzja , jego wybor.Wiec jesli nawet by go to gryzlo i mialby z tego wyrzuty sumienia , to mogl isc do kosciola sie wyspowiadac , a nie dodatkowo ranic swoja zone swoim wyznaniem i obciazac ja swoim niedojrzalym postepowaniem i slaboscia.
Skoro popelnil taki blad i rzeczywicie kocha swoja zone , to powinien sie teraz sam meczyc z ta swiadomoscia i wyrzutami sumienia .
oczywiście masz rację Jeanne-to on powinien cierpieć i to bardzo i długo za to co jej zrobił
Uważam, że facet jest cholernie głupi; nie dość, że zdradził żonę w momencie gdy ona nosiła pod sercem jego dziecko to jeszcze mówi jej o tym po 3 latach szczęśliwego życia. Zniszczył wszystko; jej zaufanie legło w gruzach, mało tego jej życie legło w gruzach. A jest takie powiedzenie: " czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal". Nie popieram żadnego wytłumaczenia jego zachowania ( jak twierdzi jego żona- mąż ma duży temperament- a co on zwierzę nad instynktem nie potrafi zapanować?), ale jeśli już to zrobił to mógł dla siebie zachować i nie niszczyć ich związku. Do końca życia mogły go męczyć wyrzuty sumienia, mógł jej okazywać przez to więcej miłości - ale nie w ten sposób. MY kobiety żądamy aby nasi mężowie byli szczerzy, ale nigdy nie dopuszczamy do siebie myśli, że coś takiego nas spotka, nigdy nie oczekujemy, że coś takiego usłyszymy.... Po czymś takim trudno odbudować zaufanie, miłość i szczęście - trzeba pracy obydwojga. Każde miłe zachowanie w stosunku do innych kobiet będzie kojarzyło się ze zdradą- niestety.
Czemu jak facet zdradzi to zawsze jego wina? szukajcie u siebie przyczyn. a jesli kobieta zdradzi to też jego wina? Bez powodu tego nie zrobił.
Rafuś18 jak ktoś chce to zawsze znajdzie powód do zdrady i on sobie znalazł i to najgłupszy jaki może być! brak seksu podczas ciąży!
i dokładnie tak samo z kobietami jeśli jest ciepło, czułość, miłość to powie, że seks z mężem jest nudny takie błędne koło
A ja uważam, ze to osoba zdradzająca ponosi winę za swój postępek.To, że ktoś mówi, że żona czy mąż był taki i dlatego właśnie to tylko przerzucanie swojej winy na kogoś, usprawiedliwianie się. Potępiam zdradę i się nią brzydzę. Człowiek popełnia błędy, ale nigdy nie jest tak, że przez partnera zdradza - to jest jego wybór. Pomyślcie ileż by było zdrad, bo mąż/ żona dziś był/a niedobry/a, niewyrozumiały/a- to są tylko wymówki
18 2008-09-22 14:34:26 Ostatnio edytowany przez Rafuś18 (2008-09-22 14:35:29)
dokładnie
Powiem tak wina w 75 % należy do osoby, która zdradza a reszta należy do osoby zdradzanej
Rafuś,powiedz jak te procenty mają się w przypadku zdradzonej,czy to że była w ciąży i to zagrożonej było Jej winą?
Zdradzona,to co zrobisz w tej sytuacji zależy tylko od Ciebie,czy będziesz potrafiła wybaczyć mężowi albo odejdziesz.Trudno jest dawać rady ,gdy nigdy nie przeżyło się takiej sytuacji,ale jedno jest pewne nie możesz działac pod wpływem emocji.
Rafuś18 to dam Ci dość drastyczny przykład: jeżeli morderca zabije to jego winy jest75% a 25% to wina ofiary, że została zabita?????? Pewnych rzeczy w ten sposób się nie wyjaśnia i nie upierajmy się już przy tym
Zdradzona daj sobie mnóstwo czasu do namysłu, nie działaj pochopnie- masz prawo teraz nie ufać, masz prawo podejrzewać, masz prawo kontrolować....A to czy zostaniesz, czy przebaczysz, czy zaufasz przyjdzie z czasem. Z kimś kto zdradził można żyć, ale on na to musi zapracować, Ty niestety też. Powodzenia za jakiś czas to nie będzie tak boleć:)
Mysle, ze stoisz przed podjeciem byc moze najwazniejszej decyzji w zyciu.Na pewno jest ci bardzo zle, wydaje Ci sie, ze to koniec swiata.Wspólczuje Ci choc na pewno nie jestem w stanie wyobrazic sobie jak Ci ciezko,wkoncu zawiódł Cie ktos kogo kochasz, do kogo miałas 100% zaufanie, tym gorzej bedzie Ci cokolwiek z tym zrobic.Wedlug mnie musisz dać sobie troche czasu, ochłonąć,przemyslec za i przeciw.Taka analiza powinnapomoc Ci podjąć decyzję, której nie bedziesz żałowac.Pozdrawiam i bede trzymac kciuki.
niektóży IGNORANCI TACY JAK RAFUŚ powiedzą szukaj winy w sobie to oburzające kobieta w ciąży mająca dac dziecko ukochanemu mężowi zostaje zdradzona w takim momęcie gdzie potrzebuje wsparcia opieki.
Chłopie widac że nie masz dzieici i nie wiesz jak przebiega ciąża jak wiele trudu musi znieśc kobieta aby urodzic dziecko więc nie wygaduj takich bredni tylko świnia przedkłada potrzeby fizyczne nad psychicznymi.
Zdradzona ; wiem co czujesz jednak nie moge zrozumiec dlaczego po tylu latach ni z tąd ni z owąd on się przyznał bo z reguły facet który zdradza nawet złapany na gorącym uczynku nie chce się przyznac.
Więc wnoskuje z tego że twuj mąż po prostu długo dojżewał do tego aby wyznac ci prawde tylko po to by uzyskac wybaczenie i życ z tobą i waszym bobaskiem w szczerości. wydaje mi się że on ma ogromne poczucie winy i wie że bardzo cię skrzywdził zastanów się czy z wiedzą którą posiadasz jesteś w stanie życ
z mężem tak jak kiedyś czy mimo zdrady go kochasz i czy będziesz chciała dac mu szanse bez popadania w szaleńcz wir podejrzeń.Rozważ wszelkie za i przeciw jednak pamiętaj że to twoja decyzja i nikt za ciebie jej nie podejmie powodzenia.
Zdrada po wielu latach boli tak samo i nigdy o niej się nie zapomina a każda gorsza chwila w małżeństwie jest okazją aby sobie na nowo jątrzyć rany. Nigdy nie można wyplątać się z bycia podejrzliwą to prawdziwa trauma.
wogóle jak doszło do tego ze ci to powiedział?
bo cos musiało się stac skoro tyle to ukrywał i nagle co? chciał się dowartościować czy jak?
powiem ci jedno. Nie da sie zyc z takim bagażem wiedzy jaka ty dostalas od swojego męza. Powiedzial ci hmm ...ciekawe tylko po co? wyrzuty sumienia? moze komus sie zwierzyl i ktos mu tak doradzil ze tak bedzie lepiej jesli powie. Bo nie daj Boze zona kiedys sie dowie...moze ze strachu wlasnie powiedzial....ciezko gdybac ale to napewno ogromny cios dla ciebie. Twoj maz pokazał kim jest tymbardziej ze bylas w ciazy a powinien uszanowac cie wtedy jeszcze bardziej. On jest poprostu glupi i wierz mi ze nie chce cie tutaj namawiac do zakonczenia malzenstwa ale na pewnych doswiadczeniach bliskich mi osob wiem ze zycie po zdradzie to ogromna udreka. Cierpia malzonkowie, cierpia dzieci. Takie rany sie nie zablizniaja. Jest jedna wielka hustawka emocji, ktora wyniszcza wszystko i wszystkich. Moze wy sobie poradzicie z pomoca terapeutow...nie wiem. Jednak takich rzeczy nie da sie zapomniec. NIGDY! to zawsze zostaje i powraca a wtedy tworzy sie zlosc i kolejne podejrzenia. Decyzja nalezy do ciebie. Badz dzielna .Powodzenia
26 2010-10-27 21:28:46 Ostatnio edytowany przez empatyk (2010-10-27 21:29:08)
Może to głupio zabrzmi nie zamierzam tu nikogo usprawiedliwiać,zdrady szczególnie blizna zostanie i bedzie boleć .Ale jesli wasze wspólne życie układa sie dobrze może warto wybaczyc , musisz sama podjac tą bardzo trudną decyzje.
Na spokojnie najpierw ochłonąć , wyciszyć sie.
pozdrawiam
i musisz pamietac ze to było cale 3 lata temu.. Dlaczego chciał Ci teraz powiedziec? Może wlasnie dlatego ze teraz jest dobrze, ze ma nadzieje ze to nie rozwali ostatecznie waszego małżenstwa a nic juz pomiedzy wami nie bedzie, zadnej tajemnicy. Dla faceta tez jest trodne wytrzymac tak dł bez sexu a to byla twoja 1 ciaza wuec byc moze 1 raz zostal postawiony przed faktem ze tak dl ma zachowac wstrzemiezliwosc. Nie wiem. Decyzja zalezy od Ciebie