Izka, będę z Tobą szczera : też się zastanawiam, co będzie po ślubie. Jeżeli Ty już teraz potrafisz zrobić taką tragedię z przeklinania, to nie mam pojęcia co będzie dalej.
Nie uważam, że musisz lubić przeklinanie, że nie może Ci się to zwyczajnie nie podobać. Ale czy to jest powód, żeby skreślać drugiego człowieka i robić z niego potwora? Świetnie, że mu powiedziałaś o tym, że tego nie lubisz. Jak sama zauważyłaś - czasami się stara nad tym zapanować. I powinnaś to docenić, bo on nie jest jakąś postacią w Simsach, że będziesz sobie dowolnie kształtować jego wygląd i charakter, tak jak Tobie się podoba. Można próbować kogoś "zmieniać" ale tylko wtedy, kiedy robi coś szkodliwego dla siebie. Gdyby na przykład był alkoholikiem, to śmiało, próbuj to przerwać. Ale przeklinanie? To nie wyrządza nikiomu krzywdy. Bo krzywdą nie można nazwać tego, że Ty masz kaprys żeby tego nie robił. Sama tego nie lubię, więc żeby było jasne to nie jest tak, że go rozumiem, bo sama klnę jak szewc. Nie lubię przeklinania ale nigdy w życiu bym nie wpadła na to, żeby tak histeryzować z tego powodu. Jak sama pytasz: co będzie po ślubie? Okaże się, że jest fanem Rihanny, a Ty jej nie cierpisz, będziesz prosiła żeby jej nie słuchał, on jednak bardzo będzie chciał, więc się rozwiedziecie? Możesz to odebrać jako złośliwą ironię, ale niestety najsmutniejsze jest to, że nie jest to żadna złośliwość. Niestety, jest to jedynie analogiczny przykład.
Izko, nie mów proszę, że nie chcesz go zmieniać, a tylko mówisz, co Ci się nie podoba.....Gdyby tak było, powiedziałabyś po prostu "Hej, wiesz co, strasznie nie lubię przekleństw i szczerze mówiąc, najbardziej razi mnie to u Ciebie". Ba, śmiało byś mogła nawet dodać, że byłoby Ci bardzo miło, gdyby tego nie robił. Ale gdybyś naprawdę nie chciała go zmieniać, zaakceptowałabyś każdą reakcję. Zarówno dostosowanie się do twojej prośby, jak i to, że on nie zamierza się w tej kwestii dostosować. Ty natomiast z jednej strony mówisz, że nie chcesz go zmieniać, a z drugiej masz pretensje, że się nie zmienia. Zauważasz tu sprzeczność?