Witam wszystkich , nie daję rady już psychicznie ,staram się być silna ,ale brak mi sił a nie wiem kogo poradzić się lub zapytać , bo nie jest to temat do pogaduszek przy kawie z koleżankami z pracy,pisząc tu czuje komfort że może spotkam kogoś kto mnie zrozumie,mianowicie Moje Jedyne szczęście idzie do więzienia,walczyliśmy 12 lat!!!!!!!! z Polskim prawem i przegraliśmy ,odwołania,zażalenia ponowne rozpatrzenia sprawy ,kilkadziesiąt tysięcy wydane na prawników które zaciągnęliśmy w banku aby
walczyć o WOLNOŚĆ i wszystko nie wystarczyło,rodzina Kochanego chce sprawę dać do Strasburga lecz to nie zmieni faktu że musi iść teraz siedzieć na 2 lata i 6 miesięcy,złożyliśmy teraz zażalenie na to że nie odroczono wykonania kary,to tylko da nam tylko więcej czasu ,ale kara nie minie,nie mam już wiary i siły w sądy wiem że to Nas nie minie i strasznie boje się zostać sama i o Mojego Kochanego ,sprawa była opisana w gazetach i mówiono o niej w TV starałam się jak mogłam ale to było za mało, po prostu nie starczyło nam pieniędzy na prawników,ostatnie sprawy byliśmy sami,pomagali Nam znajomi,mam kilka pytań do kobiet które mają Swoje POŁÓWKI we więzieniu bo jestem szara co do spraw więziennictwa ,bardzo proszę o odpowiedz mam 34 lata a czuje się jak nieporadne dziecko:((
nie jesteśmy małżeństwem czy to będzie problem przy odwiedzinach we więzieniu choć jesteśmy ze Sobą 13 LAT
Jak są odwiedziny i czy służby więziennictwa mogą odmówić mi widzeń
czy służby więzienne mogą przeprowadzać rewizje osobiste
czy jak Mój kochany jest chory i ma kartę choroby to będzie tak samo leczony we więzieniu
czy coś nam pomoże że weżniemy teraz ślub
jak daleko mogą Go wysłać czy są jakieś ograniczenia gdzie do posadzą
co może zabrać ze sobą do więzienia
co można wysyłać w paczkach
po jakim czasie mogę Go zobaczyć od osadzenia ,
przepraszam za lakoniczne pytania ale nie wiem co mam robić i jak postępować ,proszę napiszcie czego mam spodziewać się bo niewiedza dobija Mnie ,dzięki temu bęndę mogła też Wesprzeć Mojego Kochanego .Jest wart każdej złotówki każdego zmartwienia i każdych Moich łez ,bo ZAWSZEEEEE był i jest obok Mnie i dodawał mi sił i dawał mi dowody że jesteśmy przeznaczeni Dla SIEBIE ,myśl że nie zobaczę Go dłużej niż tydzień paraliżuje mnie ,a chcę być jego podporą jak zawsze On dla mnie.Łącze się z wszystkimi Kobietami które są w takiej sytuacji ,bo nie zawsze sądy i sędziowie mają rację i widzą PRAWDĘ .ZABIORĄ WOLNOŚĆ MOJEGO KOCHANEGO ALE NIE ZABIORĄ NAM NAS ZAWSZE BĘDZIEMY RAZEM .