Hej, szukam porady. Czy jeśli chłopak zaprasza mnie na spacer, to oznacza, że mu na mnie zależy? Tylko problem w tym, że ma już dziewczynę. Wcześniej przetańczyliśmy dwie imprezy razem, tak na prawdę cały czas tańczyliśmy ze sobą i również chodziliśmy na spacery, dogadywaliśmy się świetnie, on często pisał, aż w końcu i to jeszcze nie od niego dowiedziałam się, że ma dziewczynę, o której nic nie wspominał? Jestem zdezorientowana, bo myślałam, że coś jest między nami, a tu nagle taka wiadomość? Proszę o poradę.
Idz z nim na ten spacer. Jak sie spotkacie, to spytaj go o jego dziewczyne. Jak bedzie cos krecil, to powiedz ze albo mowi prawde(wybiera z kim chce sie spotykac), albo to ostatni Wasz spacer. Nie zgadzaj sie na bycie druga..."zastepstwem"...
3 2013-01-25 23:26:02 Ostatnio edytowany przez kas301191 (2013-01-25 23:27:17)
może traktuje cię jak przyjaciółkę, a może zachciało mu się po prostu romansu... a że nie chce Cię krzywdzić i dawać Ci złudnych nadziei, woli od początku zaznaczyć, że ktoś inny jest dla niego ważny. Nie zaprzątaj sobie nim głowy, od razu widać jaki z niego dupek. Skoro był na 2 imprezach i przetańczył z tobą cale noce, to gdzie w tym czasie była jego panna? poszedł sam? - który normalny facet tak robi? teraz jeszcze spacer.... ehh uciekaj od niego jak najdalej, to fałszywy typek, który może skrzywdzić nie tylko swoją dziewczynę, ale również Ciebie w przyszłości, jesli złozyloby się tak, że razem będziecie... ale faktycznie, idź z nim na spacer, a wszystko będzie jasne ![]()
Właśnie na kilku spacerach już byłam...ech...widok jak się całuję ze swoją dziewczyną na ostatniej imprezie...nic przyjemnego...jeszcze siedziałam naprzeciwko nich... Pytanie tylko skoro jestem jego przyjaciółką to dlaczego mi nic nie powiedział o swojej dziewczynie...tylko mam pytanie czy porozmawiać z nim wprost i zapytać się o co mu właściwie chodzi?
5 2013-01-25 23:31:47 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-01-25 23:34:18)
nie od niego dowiedziałam się, że ma dziewczynę
Jak na razie nie wiemy, czy on tę dziewczynę faktycznie ma, czy może życzliwy/a informator/ka z sobie tylko znanych powodów pragnie zapobiec kontaktom Autorki z chłopcem, o którym mowa.
EDIT: O.k., jednak ma. A zatem podpiszę się jedynie pod tym, co napisała kas301191:
od razu widać jaki z niego dupek
Czyli jednak dać sobie spokój i w ogóle nie pytać go o nic?
Spacerowanie to się stało jakąś czynnością intymną czy co? O.o
Zajęty chłopak już nie może przejść się ze znajomą?
Spacerowaliście i wcześniej, więc o co chodzi? Chcesz to spaceruj (ale lepiej nie do lasu).
Do Vian:
nie no, może... ale to jest trochę niecodzienna sytuacja... chłopak poznaje gościówkę na jakiejś imprezie, tańczy z nią raz przez całą noc, potem znowu, aż w końcu proponuje spacer... to już zachowanie budzące jakieś domysły... ja nie zabraniam mojemu facetowi tańczyć z dziwczynami, bo to by było dziwne, jak się przejdzie ze znajomą, bo akurat się zobaczyli przypadkiem, to też ok... ale osobiście nie chciałabym zeby celowo się umawiał... autorka ma prawo zastanawiać się o co chodzi...
nie powiedział że chciałby się z przyjaźnić, bo może uznał że to mało ważne... ale przyjaźń faceta z kobietą, kiedy ten ma już swoją wybrankę, jest odrobinę nie na miejscu... Sądzę, że powinnaś go o to zapytać, może nie tak bezpośrednio ale np " a twoja dziewczyna nie ma nic przeciwko że tu jesteś ze mną?"
przyjaźń faceta z kobietą, kiedy ten ma już swoją wybrankę, jest odrobinę nie na miejscu...
No nie, bez przesady. Wybranka to wybranka, a przyjaciółka to przyjaciółka. Nie zabraniam mojemu mężowi spotkań z jego przyjaciółkami, tym bardziej, że są to trwałe, naprawdę fajne znajomości z czasów, kiedy mnie jeszcze nie było na świecie
ALE: gdyby mąż notorycznie chadzał na imprezy beze mnie, tam poznawał nowe panny, nie wspominał tym pannom, że jest żonaty, tańczył z jedną i tą samą kobietą przez kilka nocy, a następnie zapraszał ją na spacery i dodatkowo zasypywał ją w ciągu dnia smsami/mailami, to chyba miałabym prawo się odrobinę zdenerwować, nieprawdaż?