Zachwyca mnie ludzka prostota. Zawsze, kiedy jadę pociągiem spotyka mnie kolejna porcja fascynujących ciekawostek. I nie mówię tu o ultraprawicowych sfrustrowanych panach czy oszalałych małżeństwach tylko o zwykłych, pozornie niczym niewyróżniających się ludziach, którzy nagle wprowadzają cały przedział w swoje życie. Kilka dni temu miałam kolejną tego rodzaju przyjemność. Naprzeciwko mnie siedziała stosunkowo młoda kobieta o poglądach, że tak powiem, astrologiczno - przesądnych. Najpierw długo opowiadała o swoim znaku zodiaku, potem przeszło na ochronę przed złymi mocami a w końcu na brak zaufania do lekarzy i domowe sposoby leczenia. Już prawie opowiedziała mi o moim "zdrowotnych horoskopie", ale niestety, musiałam wysiadać. Ech, i jak tu nie kochać podróży... ![]()
Ach, to klasyka Kiedyś jechałam po drodze do Warszawy starsza pani wtajemniczyła wszystkich w kłopoty swojego męża, ze wszystkimi szczegółami. Jądra poparzone przez nasiadówkę wywołały ogólną wesołość. Najśmieszniej jak się spotykają ksiądz ze starym komunistą... Też lubię podróże.
Pozdrawiam.
Ojoj, to ja może z tą samą panią jechałam co ty, Nel
Na trasie do Wrocka
Mam niedociśnienie, akurat wyjęłam Gutron żeby zażyć tableteczkę, a pani zaczęła na mnie krzyczeć, że "leki to trucizna" i niedociśnienie można leczyć... tytoniem.
Śmiałam się, że nie palę, a lek mi bardzo pomaga, próbowałam przekonywać, że ja przeprowadzam całą kurację, a tytoń działałby przez chwilę, ale nic nie docierało, pani nie dawała za wygraną i lamentowała, że "lekarze trują nam dzieci". Śmiesznie było ![]()
Oj o ludziach i ich historiach też się nasłuchałam tyle, że ho ho ![]()
8 lat dojeżdżałam pociągiem codziennie 30km, więc takich śmiesznych wydarzeń troszkę by się uzbierało ![]()
Byłam np. świadkiem jakieś dziwnej kłótni małżeńskiej, po której żona (lat ok 60) zabrała mężowi okulary z nosa i wyrzuciła przez okno
ale się wszyscy śmiali w przedziale, nikt nie wytrzymał ![]()
Nie będę wspominać o zboczeńcach, których w pociągach jest niestety mnóstwo...chyba jakoś upodobali sobie ten rodzaj transportu ![]()
Iluska, to mogła być ta sama, chociaż tamta nie była aż tak ekspansywna. Ta Twoja pachnie mi raczej ostrą paranoją...
To ja też opowiem swoją śmieszną historię
jadąc kiedyś pociągiem bez separatek dosiadł się do mnie pan po 50
po dwóch zdaniach na temat pogody wyciągnął wielki plakat z męskimi i żeńskimi narządami rozrodczymi i zaczął szczegółowo wyjaśniać zawiłości życia seksualnego. Hihi byłam przerażona na zboczeńca, który by coś ode mnie chciał nie wyglądał raczej na jakiegoś wytrawnego seksuologa, bo trzeba przyznać, że wiedzę miał ogromną. Oczywiście napomykał także o psychice kobiet w czasie stosunki i jaki czas gry wstępny dla jakiej kobiety jest optymalny hehe pamiętam, że z pociągu wyszłam naprawdę zdegustowana hehe w końcu miałam jakieś 17 czy 18 lat ![]()
Wiecie ja kiedys sie zastanawialam nad tym,ze co niektorzy ludzie,bardzo lubia ozywic przedzial i dlaczego to robia.raz mysle ze dlatego,iz chca miec swoje male piec minut,dwa opowiadaja innym nieraz najglebsze tajemnice,bo wiedza ze tych ludzi juz nigdy w zyciu nie spotkaja,a maja ochote wygadania sie..
no nie wiem, mnie tacy ludzie raczej bardzo denerwuja. dominiko - ja bym chyba natego pana doniosla na policje, a na pewno opier........ tak zeby sie nie pozbieral. ale rozumiem, ze bylas strasznie mloda, to wiadomo, ze sie nie ma jszcze tyle animuszu. iluska, to raczej straszne niz smieszne. namawiac ludzi do palenia zamiast brania lekow - a jak ktos naiwny bylby albo glupi i dal sie przekonac? no nie byloby chyba wtedy tak smiesznie.
Aż tak głupi ludzie chyba nie bywają. Dużo gorsi są wariaci manipulujący historią, zwykle dobrze się na niej znający. Trudno z nimi dyskutować, a irytacja rośnie ![]()
nie lubie Pociagowych Katarynek z prostego powodu. mam chorobe lokomocyjna i zazwyczaj takie gadanie bez sensu nasila mi objawy
szczególnie kiedys, gdy jechalam na uczelnie, do krakowa, dosiadla sie do mnie mila pani okolo 60-siatki i po kurtuazyjnej wymianie stwierdzen co do niezbyt ladnej dzdzystej pogody, zostalam zasypana pytaniami o podróz. czy lubie podrózowac pociagami - odparlam, ze nie, a na pytanie dlaczego, przyznalam sie do swojej choroby lokomocyjnej. wlasnie pani wprowadzila mnie w tajniki identycznej choroby u córki i wnuka, z szczególowymi opisami co jedli, kiedy, jak, i jaki wplyw to mialo na podróze tych dwojga.
po pietnastu minutach sluchania wysiadlam - psychicznie, oraz doslownie - z przedzialu ![]()
I tak dobrze, że nie uzupełniłaś wykładu o przykłady praktyczne ![]()
12 2009-05-14 19:48:50 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-05-14 19:49:38)
a ja pamiętam drogę powrotną z Zakopanego do Krakowa- jechała dziewczyna która żaliła się na swojego chłopaka, teraz dokładnie nie pamiętam wszystkiego no ale generalnie to rozstali się, gadali całą noc, on wolał posłuchać siostry i stanął za nią a nie za dziewczyną, ona uciekła do znajomych spać, oj ogólnie szał. najpierw gadała z kumpelą, potem z matką, potem z ojcem, potem znów z matką, potem znów z przyjaciółką, potem z jakąś ciotką i to wszystko przez tel-całe szczęście że się w końcu rozładował
myślę że chłopak łatwo nie miał choć opuchnięte oczy dziewczyny nie wyglądały zbyt dobrze..
aaa no i gadała tak głośno że wszyscy to słyszeli i z zainteresowaniem słuchali ![]()
13 2009-05-14 19:59:24 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-07 22:08:50)
...
A ja mam na takie coś sposób. Pociągami jeżdżę 1-2 razy na miesiąc. 3 do 4 godzin. Sposób na takie coś? Mp3, słuchawki w uszy i nikt Cię nie zaczepia opowieściami o swoim życiu ![]()
15 2009-05-15 20:23:22 Ostatnio edytowany przez elviska18 (2009-12-07 22:08:55)
...
Taaak, jasne ;P
Nie mam ochoty słuchać o chorobach jakie kogoś spotkały, o tym, że ma amputowane obie piersi, jest w trakcie trzeciej chemioterapii i oglądać głowy pod peruką. Taką sytuację miała ostatnio moja koleżanka. Nie dlatego, że gardzę chorymi ludźmi czy cokolwiek w tym stylu, po prostu żal takich ludzi i nie wiadomo co na coś takiego odpowiadać...
A jak mam znowu słuchać jakichś kłótni o politykę, czy o religię, to też dziękuję za tak interesujące rozmowy ![]()
Ja codziennie dojezdzam do szkoly jakies 25km i powiem tak... osobiscie uwielbiam śmieszne historie z pociagów, ale są takie dni, że wolalabym się do nikogo nie odzywac i zeby wszyscy zostawili mnie w świętym spokoju. Czasami tak mi to poprawia humor, że jestem niemal wdzięczna tym obcym ludziom ;p
Ja tam lubię opowieści przedziałowe
jak mam jechac te 11 godzin pociagami to zawsze jakoś czas szybciej leci
ostatnio jechałam ze starszym małżeństwem ok 65 lat mieli i z myśliwym gadali sobie itp a ja przysłuchiwałam się tak trafiłam że to znajomi byli he he
nieraz ciekawych rzeczy sie mozna dowiedzieć
albo innym razem tak się fajnie zdarzyło że jechałam cała droge i z przesiadkami z ta sama młodą matka z małą dzidzią
fajnie było
sie gadało o macieżyństwie itp
ja tam lubię
dużo miałam histori
albo jak z chłopakiem jeżdżę nieraz to ludzie mówią że jak rodzeństwo wygladamy he he
bywaly i smieszne historie :)np jak kiedys pewien pan opowiadał o swoim życiu
he he i potem mojemu chłopakowi zaczał przepowiadać że widzi go jak własne interesy prowadzi itp jak wróżka ![]()
Ja tam lubię opowieści przedziałowe
jak mam jechac te 11 godzin pociagami to zawsze jakoś czas szybciej leci
ostatnio jechałam ze starszym małżeństwem ok 65 lat mieli i z myśliwym gadali sobie itp a ja przysłuchiwałam się tak trafiłam że to znajomi byli he he
nieraz ciekawych rzeczy sie mozna dowiedzieć
albo innym razem tak się fajnie zdarzyło że jechałam cała droge i z przesiadkami z ta sama młodą matka z małą dzidzią
fajnie było
sie gadało o macieżyństwie itp
ja tam lubię
dużo miałam histori
albo jak z chłopakiem jeżdżę nieraz to ludzie mówią że jak rodzeństwo wygladamy he he
bywaly i smieszne historie :)np jak kiedys pewien pan opowiadał o swoim życiu
he he i potem mojemu chłopakowi zaczał przepowiadać że widzi go jak własne interesy prowadzi itp jak wróżka
Podobne opowieści zdarzają się w kolejkach. Niedawno na poczcie pewien starszy pan strasznie narzekał na komunę i brak pieniędzy przy okienku.
Albo w przychodni, czekajac na dochtora ![]()