,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-05-17 17:21:53

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19857

,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Oczekiwanie na wielką miłość, powody religijne, lęk przed własną seksualnością... Chociaż przeciętny Polak zaczyna swoje życie seksualne na długo przed dwudziestym rokiem życia, nie brakuje u nas dziewic po trzydziestce.

Jak postrzegacie w swoim otoczeniu takie osoby? Czy Wasze odczucia w tej kwestii są neutralne, czy może jednak uważacie je za gorsze lub wręcz wybrakowane? A może jest dokładnie odwrotnie, traktujecie ten fakt jak coś wyjątkowego, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu?

I jeszcze... Jak myślicie, jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Są to świadome decyzje czy częściej jednak decydują okoliczności?


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#2 2011-05-17 17:35:42

Selene1
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2011-02-01
Posty: 11972

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Nie traktuję takich kobiet, jako gorszych od siebie. Są tak samo wartościowe, jak inne kobiety, a to że mimo swojego wieku są jeszcze dziwicami o niczym negatywnym i złym nie świadczy, wręcz przeciwnie - jestem pełna podziwu dla takich kobiet, że wytrzymały tyle czasu bez tego smile sama bym tak nie potrafiła.
Przyczny takiego stanu? może po prostu nie znalzły jeszcze na swojej drodze odpowiedniego faceta. Nie chcą robić tego tak o od siebie, spontanicznie, z pierwszym lepszym czy też z każdym chłopakiem, z którym są. Wolą poczekać i zrobić to, kiedy będą pewne, że to TEN smile być może przyczyną są też zasady religijne - chcą poczekać z tym do ślubu smile
Nie wiem co tak naprawdę jest przyczyną tego, bo sama nie jestem już dziewicą, a seks jest dla mnie ważny w zwiazku, ale widocznie kobiety takie mają swoje powody, by nie współżyć.


Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

Offline

 

#3 2011-05-17 18:43:15

Kami90
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2009-07-13
Posty: 8006

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Nie uważam kobiet takich za gorsze, ale wydaje mi się trochę dziwna ich postawa.
Bo jeśli wynika to z blokad psychicznych (to trudna droga) to powinno się owe blokady pokonywać na drodze terapii zajęć warsztatowych itd. Jeśli ze względów religijnych, to jestem w stanie to tyle o ile zrozumieć, jednakże myślę że to tło w tym wieku jest najrzadsze, gdyż kobiety z takimi zasadami zazwyczaj dość wcześnie wychodzą za mąż (tak dość tradycyjnie według modelu- oczywiście są wyjątki). Czekanie na wielką miłość... wspaniałe, w jakimś stopniu reale.
Ale myślę że często odrzuca się seks myśląc o tym by dać pierwszy raz temu jedynemu, a z biegiem czasu zaczyna to stwarzać tylko problemy, bo nigdy tej pewności nie mamy, strach przed pierwszym razem w takim wieku narasta, skraca się czas cieszenia się życiem erotycznym i stwarza sie perspektywa chęci spróbowania czegoś innego wtedy kiedy już myślało się że to ten jedyny. Bo taki już jest świat, nieobliczalny.
A czy nie lepiej po prostu szanować swoje ciało(tak wiem subiektywna ocena nie ma uniwersalnej wartości na to) i umieć po prostu po pierwszym już razie (przeżytym w związku i być może z miłości ale nie będąc pewnym czy to na zawsze bo czasem tak się dzieje) innemu mężczyźnie powiedzieć nie i iść dalej, to dopiero wielka wartość, przeżyć pierwszy raz, cieszyć się bliskością, a późnij umieć nadal zachować trochę "cnoty" a jednocześnie mieć wspomnienia wiążące się z doświadczeniem w sferze seksualnej.

Niemniej jednak kobieta trzymająca tak długo dziewictwo jest normalna aczkolwiek w przypadku gdy na siłe odrzuca seks wydaje mi sie trochę dziwną.

Ostatnio edytowany przez Kami90 (2011-05-17 18:46:33)


"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

Offline

 

#4 2011-05-17 19:05:05

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12959

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Nie uważam takich kobiet za gorsze. Hipotetycznie, gdybym do 30 - stki nie spotkała faceta, którego bym pokochała, a on mnie, to byłabym dziewicą do 30 - stki, bo ja nie potrafię robić tego bez miłości, to nie jest dla mnie sport, tylko okazanie uczuć, bliskość, miłosć.


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#5 2011-05-17 19:50:05

Kaya1989
Do zakochania jeden krok
Wiek: 22 i pół;)
Zarejestrowany: 2010-11-20
Posty: 49

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Ja również nie uważam takich kobiet za gorsze... w sumie za lepsze też nie. To jest ich życie i ich wybór (albo też konieczność, jeśli jeszcze nie spotkały tego Jedynego). Znam kilka kobiet, które późno straciły dziewictwo, kilka moich koleżanek (w moim wieku lub starszych) jest nadal dziewicami i w ogóle nie przeszkadza to w naszych relacjach, bo i niby czemu miało by przeszkadzać. Ale wiem też, że sama bym tak nie mogła;)

Offline

 

#6 2011-05-17 21:34:01

busiu
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2010-09-06
Posty: 2012

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Na pewno nie uważam takich kobiet ani za gorsze, ani za lepsze. Zastanawiają mnie natomiast motywy takiego działania. Żeby wyprzeć się jednego z najsilniejszych (i najprzyjemniejszych) instynktów człowieka- no cóż, trzeba mieć chyba zadatki na aseksualność, bardzo silne przekonanie o słuszności takiego postępowania bądź... jakąś traumę? Tak czy siak, uważam że seks to ważna część życia człowieka i będąc "po" patrzy się na pewne rzeczy z innej perspektywy. Zastanowiłabym się, czy dziewictwo w tak późnym wieku wiąże się jednocześnie z brakiem długoterminowych, "poważnych" związków, bo jeśli tak, to sprawa jest WYSOCE podejrzana.


W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

Offline

 

#7 2011-05-17 22:03:30

Konwalia07
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2011-01-07
Posty: 444

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

traktuje je neutralnie ale szkoda mi takich osób poprostu bo straciły bardzo wiele chyba ze to były naprawde okoliczności takie jak nie znalezienie innego faceta, to że ktoś sie boi tez rozumiem wspólłczuje takim osobom, ale to żektoś ma wzglęy religijne?? nie kumam, bo kiedys było sie razem od momentu słubu a teraz ten słub jest tylko traktowany jak papierek i nasze pojedyńcze takie gadanie że do ślubu świarta nie zmieni, ale ogólnie nie pot,epiam takich osób ale za to bardzo mnie interesują

Offline

 

#8 2011-05-17 22:09:59

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12959

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Może też być tak, że były w kilku związkach, które niby były poważne, bo były plany itp, ale może chłopak, narzeczony wykiwał je i potem powiedziały sobie żadnych związków, oddały się pracy czy nauce. Ale równie dobrze po 30 - stce moga poznać kogoś porządnego i będą wiedziały już , że jemu warto się oddać wink róznie bywa, są chyba takie historie.


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#9 2011-05-21 17:13:24

Aaricia
Woman In Red
Wiek: >25
Zarejestrowany: 2010-12-13
Posty: 248

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Nie oceniam ludzi pod kątem tego, co robią w sypialni, więc dla mnie jest bez znaczenia, czy ktoś jest dziewicą czy nie. Jedyna znaną mi dziewicą po 30-tce była moja katechetka. Ona się swoim dziewictwem chełpiła, a ja uważałam tylko, że taki jej wybór i że ja tak nie chcę. Znam dwie dziewczyny, które późno stracily dziewictwo (koło 25) - obie późno weszły w poważny związek, nie miały żadnych widocznych gołym okiem felerów. W kontaktach z nimi zupełnie mi ich dziewictwo nie przeszkadzało, bo niby dlaczego mialoby przeszkadzać? Były normalne, sympatyczne a przecież o to chodzi w koleżeńskich kontaktach.

Offline

 

#10 2011-05-22 18:57:05

Justyśka91
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2011-05-06
Posty: 17

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Aaricia napisał:

Znam dwie dziewczyny, które późno stracily dziewictwo (koło 25) - obie późno weszły w poważny związek

z całym szacunkiem to nie jest późno

Ostatnio edytowany przez Justyśka91 (2011-05-22 18:57:32)

Offline

 

#11 2011-05-23 12:25:34

majakka83
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2011-02-07
Posty: 100

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Nie znam żadnej ponadtrzydziestoletniej dziewicy, to chyba nie jest zbyt częste zjawisko.


A ty co? Z tobą coś nie tak?
Czy Ci przyjacielu wyobraźni brak?
W taki dzień możesz w niebie być,
tańczyć z nią na plaży do utraty sił!

Offline

 

#12 2011-05-23 19:28:18

czatownik
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2011-05-23
Posty: 41

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Olinka - Nie ma problemu, nie widze w tym nic niezwyklego ani tez dziwnego, aczkolwiek trudno by bylo tak dlugo wytrzymac bez seksulnych stosunkow ale mozliwe, ze Ty tego tak nie odczuwasz. Tak wlasciwie jestem ciekaw jak Tobie z tym?

Offline

 

#13 2011-05-23 19:39:50

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19857

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

czatownik napisał:

Olinka - Nie ma problemu, nie widze w tym nic niezwyklego ani tez dziwnego, aczkolwiek trudno by bylo tak dlugo wytrzymac bez seksulnych stosunkow ale mozliwe, ze Ty tego tak nie odczuwasz. Tak wlasciwie jestem ciekaw jak Tobie z tym?

Czatownik, może Cię rozczaruję, ale niestety nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo już od dawna dziewicą nie jestem wink, a od lat piętnastu jestem nawet mężatką smile i zapewniam Cię, że nie jest to białe małżeństwo smile. Interesują mnie jednak różne problemy, jestem ciekawa ludzi i świata, zakładam nowe tematy, aby o pewnych sprawach zwyczajnie podyskutować i niekoniecznie muszą mnie bezpośrednio dotyczyć, prawda?


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#14 2011-05-24 14:11:33

maxi
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-08-11
Posty: 1464

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

A ja znam 41 letnią dziewicę która czeka na kogoś wyjątkowego, oryginalnego na takiego "księcia z bajki", miała parę zwiazków ale bez seksu, dlaczego? nie wiem, jest bardzo dziecinna pomimo swoich lat, moze trochę zdziwaczała i infantylna, cóz każda kobieta inaczej postrzega te sprawy, to jej wybór i nie możemy oceniać takich kobiet z naszego punktu widzenia, nie są ani lepsze ani gorsze, są inne.

Offline

 

#15 2011-05-24 17:21:48

lool2
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2010-09-16
Posty: 454

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

No jak dla mnie to dziwne, bo jak chyba wszystkie tu się wypowiadające, nie jestem dziewicą. Nie mogę mówić źle o takich kobietach, bo to przecież lepsze niż by miały się puszczać na lewo i prawo. Nie robią nic złego, że tak długo nie próbowały owego sexu. Ich sprawa, zresztą: idąc ulicą nikt nie wie, że "jestem dziewicą", ewentualnie najbliższa osoba.
To nic złego, ich wola. Chociaż myślę, że z czasem to ten pierwszy raz może trochę bardziej stresować niż ten, którego my doznałyśmy przed lub po 20-tce wink

Offline

 

#16 2011-05-24 17:40:01

CupraFR
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 3695

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Nie uważam je za gorsze ode mnie tylko dla tego, że nie uprawiały jeszcze seksu o ile w ogóle będą uprawiać. Ale zauważyłam, że są zdziwaczałe. Na siłę próbują wmawiać swoje racje (oczywiście nie wszystkie, ale z tymi z którymi miałam kontakt to jak najbardziej), przekonać mnie, że seks jest rzeczą świętą, tylko po ślubie, z idealnym facetem i Bóg wie jakimi wymaganiami. Wydaje mi się, że z wiekiem dziwaczeją coraz to bardziej. Ale to jest mój pogląd z mojego doświadczenia.


"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

Offline

 

#17 2011-05-24 17:57:09

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12959

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Olinka napisał:

czatownik napisał:

Olinka - Nie ma problemu, nie widze w tym nic niezwyklego ani tez dziwnego, aczkolwiek trudno by bylo tak dlugo wytrzymac bez seksulnych stosunkow ale mozliwe, ze Ty tego tak nie odczuwasz. Tak wlasciwie jestem ciekaw jak Tobie z tym?

Czatownik, może Cię rozczaruję, ale niestety nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo już od dawna dziewicą nie jestem, a od lat piętnastu jestem nawet... mężatką smile i zapewniam Cię, że nie jest to białe małżeństwo smile. Interesują mnie jednak różne problemy, jestem ciekawa ludzi i świata, zakładam nowe tematy, aby o pewnych sprawach zwyczajnie podyskutować i niekoniecznie muszą mnie bezpośrednio dotyczyć, prawda?

Jak to ? W wieku 15 lat wyszłaś za maż ?


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#18 2011-05-24 18:04:11

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19857

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

truskaweczka19 napisał:

Jak to ? W wieku 15 lat wyszłaś za maż ?

Hehe, czuję się wzięta w krzyżowy ogień pytań big_smile.
Nie wiem skąd ten wniosek? Dziś mam lat 37 i nawet jeszcze kilka dodatkowych miesięcy smile, wychodząc za mąż miałam skończone 22 lata, 15 rocznicę ślubu będę obchodzić niebawem, czyżby coś się nie zgadzało? tongue


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#19 2011-05-24 18:09:29

Kriss
100% Netkobieta
Wiek: 37
Zarejestrowany: 2010-11-28
Posty: 1357

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Olinka nie napisała o płci - napisała "osoby" - więc wyjdę przed szereg i wypowiem się o Panach (wiem że chętniej używanym określeniem "stanu" jest prawiczek - ale naciskam - o płci nie było).

Nie uważam 30letnich dziewic za kogoś lepszego/gorszego. Uważam za kogoś "dziwnego". Moim zdaniem jest to jakaś forma zbliżona do ekscentryzmu - nie mylić z wyjątkowością. Panie wypowiadają się tu o kobietach - 30letnich dziewicach w bardzo oględny sposób - a co powiecie na 30letniego faceta który jeszcze nie współżył? Cuda i dziwy prawda?

Czy dlatego że jesteśmy kobietami - z góry przyjmujemy naszą płeć za tę bardziej uczuciową i czekającą na księcia z bajki? A Panowie to co - nie mogliby na taką księżniczkę poczekać? Ale z drugiej strony - 30letni prawiczek? Trąci felerem. Tak jak czterdziestoparoletni kawaler mieszkający z mamusią, nie? Czy byłybyście w stanie iść na ryzyko w imię uczucia? A może odkrywałybyście gościa z miną badacza National Geografic?

A teraz obcinamy mu to i owo i wstawiamy to. I co? Nadal coś nie gra czy wszystko w porząsiu?

Moim zdaniem 30 letnie dziewice czy męskie czy żeńskie - to bardzo dziwna sprawa. Jeśli ideologia - to chylę czoła nad samozaparciem, jeśli wstyd i strach - szybko do lekarza. Od głowy.

Offline

 

#20 2011-05-24 18:10:14

CupraFR
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 3695

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Olinka może dlatego, że w rubryczce wiek wpisałaś 30. smile


"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

Offline

 

#21 2011-05-24 19:38:09

truskaweczka19
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2011-02-21
Posty: 12959

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Olinka napisał:

truskaweczka19 napisał:

Jak to ? W wieku 15 lat wyszłaś za maż ?

Hehe, czuję się wzięta w krzyżowy ogień pytań big_smile.
Nie wiem skąd ten wniosek? Dziś mam lat 37 i nawet jeszcze kilka dodatkowych miesięcy smile, wychodząc za mąż miałam skończone 22 lata, 15 rocznicę ślubu będę obchodzić niebawem, czyżby coś się nie zgadzało? tongue

Przepraszam, jeśli uraziłam, ale wpisałaś 30 z małym hakiem, więc myślałam, że masz 30 albo 31 wink  Odmłodziłam Cię wink


"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Offline

 

#22 2011-05-24 20:58:54

elcia79
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-03-21
Posty: 6

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Hej. Cześć Wam wszystkim.
Skoro poruszyłyście ten temat to pomyślałam, ze też coś napiszę.
Ja mam 32 lata i jestem "przeterminowaną" dziewicą. Jeszcze jakieś 4 lata temu nie przyznałabym sie do tego ale poznałam bardzo fajnego chłopaka, ktory uświadomił mi, że to wcale nie znaczy, że jestem gorsza od innych. Cóż wtedy właśnie czułam się gorsza. I powody dla których jestem dziewicą  wcale nie są jakimiś moimi wymysłami.
Ale może zacznę od początku...Będąc nasto- czy dwudziestolatką myślałam, że do łóżka z chłopakiem pójdę dopiero po ślubie. Ale życie najwyraźniej nie lubi kiedy robię plany co do swojej przyszłości:). No i w wieku 16 lat ciężko zachorowałam ( nie będę się rozpisywała o szczegółach, bo to akurat tutaj nie ma znaczenia).  Powiem tylko tyle - najpierw jedna operacja i pozorny powrót do zdrowia ,a po kilkunastu (dokładnie 13 latach) powrót choroby i druga operacja. No i nawet się nie obejrzałam jak skończyłam 30 lat.
Ale jeszcze w wieku 28 lat poznałam chłopaka  - byłam przekonana, że to TEN i już wtedy wcale nie myślałam, że seks to dopiero po ślubie. Niestety moja WIELKA MIŁOŚĆ okazała się totalnym kretynem no i moja sytuacja pozostała taka sama.
Teraz udało mi się znowu zaufać facetowi i zobaczę co przyniesie czas. Nie chcę jednak robić żadnych planów, że będzie tak, a później tak. Ośmieliłam się tylko  założyc sobie, że jeśli będziemy razem to daję sobie pół roku na przekonanie się, że nasze uczucia są prawdziwe i wtedy zdecydować się na seks.
Mam nadzieję, że nie namieszałam za bardzo w swojej wypowiedzi.
Dzięki, że tak "NAS" postrzegacie i jestem Wam wdzięczna, że mogę się przyznać, że jestem TAKA.
I jeszcze coś na zakończenie - jestem normalną i lubianą dziewczyną, seks nie jest dla mnie tematem tabu czy coś w tym stylu. A i jeszcze jedno...jeśli Was to ciekawi to bez seksu da się wytrzymać...co nie znaczy, że nie jest się ciekawym jak to jest być z kimś w ten sposób.
Pozdrawiam Was serdecznie:)

Offline

 

#23 2011-05-24 21:14:59

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19857

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Truskaweczko, w żadnej mierze mnie nie uraziłaś, nie ma po prostu takiej opcji, zapewniam smile. A że mnie odmłodziłaś... No cóż, chciałabym być młodsza big_smile.

Ale wracając do tematu chciałabym nawiązać do wypowiedzi Kriss.

Kriss napisał:

A Panowie to co - nie mogliby na taką księżniczkę poczekać? Ale z drugiej strony - 30letni prawiczek? Trąci felerem. Tak jak czterdziestoparoletni kawaler mieszkający z mamusią, nie? Czy byłybyście w stanie iść na ryzyko w imię uczucia? A może odkrywałybyście gościa z miną badacza National Geografic?

A teraz obcinamy mu to i owo i wstawiamy to. I co? Nadal coś nie gra czy wszystko w porząsiu?

Moim zdaniem 30 letnie dziewice czy męskie czy żeńskie - to bardzo dziwna sprawa. Jeśli ideologia - to chylę czoła nad samozaparciem, jeśli wstyd i strach - szybko do lekarza. Od głowy.

Rzeczywiście, o ile 30-letnia dziewica w moim pojęciu nie budzi zastrzeżeń, to mam wrażenie, że jej rówieśnik prawiczek już zaczyna rodzić pewne wątpliwości i  podejrzenia. Może jest to bardzo powierzchowne i stereotypowe myślenie, ale jestem przekonana, że poznając taką osobę z mety zaczęłabym się zastanawiać co z nim jest nie tak, co spowodowało taki stan rzeczy, czy to własny wybór czy jakieś okoliczności? Przypuszczam też, że miałabym spory opór i obawy przed wejściem w taki związek, uznałabym go zapewne za ryzykowny, badałabym, była podejrzliwa, co wcale nie znaczy, że z mety bym skreśliła. Zawsze trzeba bowiem poznać motywy, zasady, wartość człowieka, ten jeden element jego życia absolutnie przecież nie stanowi o całości, niemniej musiałabym mieć pewność czy przypadkiem nie sprawi, że będę w tym związku nieszczęśliwa, niespełniona, czy nie będzie mi czegoś dotkliwie brakować.

Od razu uprzedzam pytania: nie szukam nowego związku, nie mam więc potrzeby nad niczym się zastanawiać, podejmować (lub nie) żadnego ryzyka, moje rozważania są czysto hipotetyczne smile.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#24 2011-05-24 21:20:14

prawdziwymen
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-02-09
Posty: 22

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Dobra dziewica po 30 stce musi być

Offline

 

#25 2011-05-24 21:25:29

London69
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 3243

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Ja postrzegam takie osoby zupełnie normalnie i nie jest dla mnie to niczym dziwnym. Dziewictwo to sprawa indywidualna. Niektórzy je tracą w wieku 16 lat z byle kim, inne wolą z 'tym jedynym' w wieku 33. wink Oczywiście nie mówię, że wszystkie 16sto latki, które w tym wieku zaczęły współżyć są 'fe'. Wiadomo, można przeżyć ten pierwszy raz z kimś wyjątkowym, można też nie- z resztą to również sprawa indywidualna. Dlatego dla mnie nie jest ważne, czy kobieta straci to dziewictwo w wieku przed dwudziestką, czy po trzydziestce. smile


*Zaufanie, to świadomość, że ktoś może Cię skrzywdzić jednym łatwym ruchem i stuprocentowa pewność, że tego nie zrobi.
*Zamiast wycierać łzy, wytrzyj ludzi którzy je powodują.

Offline

 

#26 2011-05-25 15:01:20

wicherek
Wróżka Bajuszka
Wiek: 25+
Zarejestrowany: 2011-02-22
Posty: 231

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

hm, do trzydziestki zostało mi jeszcze pare lat, ale sie wypowiem smile
dziewica..... okreslenie względne moim zdaniem, ja uważam że po częsci nia jestem a po części nie..
dlaczego?
nie odbyłam jeszcze pełnego stosunku z partnerem, choć pragnę tego bardzo, nie było tego jeszcze z kilku nie związanych z tematem przyczyn. ale, nie posiadam już błony jako tako, gdyż pozwalaliśmy sobie z chłopakiem na pieszczoty, ja sama też od kilku lat potrafie się zadowolić, więc dziewicą nie jestem, bo znam potrzeby swojego ciała i nie jestem na nie głucha.
ale z drugiej strony dziewicą jestem bo "nie dzieliłam się i nie obcowałam" cieleśnie z drugim człowiekiem w pełni tego słowa, co za tym idzie moja dziwicość objawia sie też tym, że jestem nieporadna troszke i skrepowana przy uniesieniach z drugą osobą, bo co innego gdy jest się sam na sam.

czemu tak pozno czekałam, pewnie z tych samych przyczyn co inne dziewczyny:
- tak wyszło po prostu
- nie było faceta i poważnego związku
- moje ciało jeszcze było głuche na cielesność
- wychowanie w niepostepowym domu, nie rozmawia się o seksie
- wpływ religii, że z tym czeka się do ślubu, choć ja zawsze twierdziłam, że jak poznam the best faceta to nie bedę czekać
- strach przed ciążą, chorobami i cała "brudną" sferą seksu
- nieumiejetnośc zaufania facetowi i brak chęci bycia w związku /co zapętliło koło... sex w poważnym związku a ja unikam poważnego związku... paranoja moralna/

Jezeli dziewczyna pragnie zachować cnote do slubu, szanuje ją, to wielka sprawa. Mowi o jej silnym charakterze i wartosci, albo wrecz przeciwnie o słabości.. że tak łatwo daje sobą manipulowac otoczeniem.
Druga sytuacja to przykład taki jak mój, czyli tak wyszlo i tyle.... życie.
Mysle, ze każdy ma swoje jakies powody by czegos nie robic, nie tylko sprawy seksu...
Każdy czlowiek to indywidualizm, rożnie to w zyciu bywa.

Ostatnio edytowany przez wicherek (2011-05-25 15:03:34)


Zapraszam każdego fana cięższej muzyki do "Kącika mrocznych duszyczek" w dziale nasza społeczność! Niech moc rocka będzie z Wami! :-) http://www.netkobiety.pl/t26355.html

Offline

 

#27 2011-05-25 22:38:21

Zojka
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2010-08-25
Posty: 37

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Ciekawy temat wink

Myślę, że częściowo tu pasuję.

To znaczy błony dziewiczej już nie posiadam od wielu lat, ale w pełni fizycznie z drugą osobą byłam tylko raz, właśnie ten jeden raz wiele lat temu. I jednocześnie od wielu lat w moim życiu nie ma żadnych form seksu.

Część powodów mojej "wstrzemięźliwości" jest podobna jak u Wicherka:
- tak wyszło
- nie było w tym czasie (i dalej nie ma) odpowiedniego faceta i związku
- ogromny strach przed zajściem w ciążę
- brak umiejętności zaufania mężczyźnie

Dodatkowo u mnie rolę odgrywają jeszcze inne czynniki:
- brak pewności siebie jako kobieta
- brak umiejętności budowania kontaktów z mężczyznami
- lęk przed ujawnieniem własnej nieporadności (a jednocześnie dziewicą nie jestem, więc sytuacja jest trochę "dziwna")
- być może też miałam (i mam?) zbyt wyidealizowany obraz tego jak powinna wyglądać miłość, partnerstwo, związek

Kwestie światopoglądowe w moim przypadku nie mają znaczenia. Mam bardzo liberalne poglądy, w sprawach seksu też. Nie jestem w ogóle religijna i od wielu już lat nie chodzę do kościoła, nie obchodzę nawet świąt.

Nie jestem też aseksualna. Odczuwam dyskomfort z powodu braku seksu i bliskiej osoby - przede wszystkim mam poczucie, że tracę coś istotnego. Jednocześnie chyba się przyzwyczaiłam do sytuacji, która mi doskwiera, ale nie umiem jej zmienić.

Offline

 

#28 2011-05-26 00:25:32

The_devil
net-facet
Wiek: 39
Zarejestrowany: 2011-05-24
Posty: 1206

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

To własny wybór tak jak papierosy, alkohol, tatuaż. Nie ma co rozpatrywać ich w kategoriach "lepsi", "gorsi".
Różnica polega na tym, że one nie wiedzą czego w życiu nie spróbowały, a my o tym dobrze wiemy. Nie krytykowałbym, nawet gdybym znał i wiedział.


**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Offline

 

#29 2011-05-26 00:45:36

Anula70
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-11-11
Posty: 1083

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Nie rozpatrywała bym tego w sensie nałogów .
To nie ta bajka .
Czasami jest to świadomy wybór a czasami niestety narzucony przez inne czynniki jak rodzina ,wiara lub instytucja państwowa.

Jacy są Ci ludzie ano różni dla jednych jest to powód do dumy dla innych wstydliwa,, przypadłość ''

Ale jedno jest pewne seksoholizm długo się leczy tak jak inne nałogi a na chroniczne dziewictwo jest jedno lekarstwo-po prostu seks .


,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeżeli tylko tego chcemy"

Offline

 

#30 2011-05-26 06:57:30

smutna123
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-02-27
Posty: 1101

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Nie uważam, że są gorsze. Mam koleżankę w tej sytuacji. Tylko, że u niej było tak, że długo nie czuła się gotowa. W końcu facet ją zostawił. A teraz czuje się gotowa (niby), ale się boi. Tego strachu nie może przełamać i nikogo nie chce słuchać. W każdym razie postanowiła być dziewicą do końca życia. Zobaczymy...


Akcja: "karmimy psiaki"

Offline

 

#31 2011-05-26 10:42:40

czarnyAniołek
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2011-05-17
Posty: 16

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Według mnie takie osoby z własnego wyboru są dziewicami. Nie podziwiam ich za to, ale też nie są przez to dla mnie gorsze. Myślę, że po prostu do tej pory nie spotkały odpowiedniej osoby a nie chcą tego robić z pierwszym, lepszym. Według mnie rozpoczęcie współżycia to poważna decyzja i wkurza mnie, ze inicjację seksualną podejmują dzis nawet 13-latki. Seks powinien być wyrazem miłości, a nie spowodowany chęcią spróbowania jak to jest lub by zaimponować innym " bo przecież wszyscy to robią". Wg mnie te 30-letnie dziewice czekają na osobę, którą pokochają, z którą spędzą być może resztę życia i nie robią tego bo tak wypada. I za to nie powinny być wyśmiewane, wręcz przeciwnie.

Offline

 

#32 2011-05-26 12:39:07

wild_flower
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-09-05
Posty: 584

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Kiedyś rozmawiałam z 30letnią dziewicą/prawiczkiem. To tak, jakby nie byli zdolni do prawidłowego podejmowania i oceniania rzeczywistości, dlatego stworzyli sobie świat błędnych wyobrażeń. Może mieli za sobą wstrząsy życiowe, wychowali się w jakimś dziwnym środowisku społecznym, a może to wpływ rodziny, wzajemnych stosunków między rodzicami, stosunków rodziców do dziecka, systemu wychowania, nie mam pojęcia. Mogą cierpieć na zespół encefalopatyczny, który charakteryzuje się zaburzeniami sfery emocjonalno-motywacyjnej, przy jednoczesnym zachowaniu sprawności intelektualnej. U nich również pojawiła się niestałość dążeń, związków uczuciowych, zbytnia trwała lub zmienna reakcja emocjonalna. I tym wszystkim dziewicom/prawiczkom, polecam dobrego psychologa/psychiatrę, ponieważ ich chore zachowanie, jest nie do pojęcia. Nie są gorsi, oni po prostu potrzebują kontaktu, ze specjalistą.

Ostatnio edytowany przez Comete (2011-05-26 12:49:31)

Offline

 

#33 2011-05-26 16:08:29

Dussia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 34
Zarejestrowany: 2011-02-24
Posty: 648

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

ja nie uwazam ich za dziwnych czy innych lecz tylko wspolczuje straty czasu smile. Seks to super sprawa jak sie o tym przekonaja to dopiero beda zalowac ze nue sprobowali wczesniej hehehe


przygarnij kropka...

Offline

 

#34 2011-05-26 19:15:28

wicherek
Wróżka Bajuszka
Wiek: 25+
Zarejestrowany: 2011-02-22
Posty: 231

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

moim zdaniem, aby sex był częścią życia człowiek powinien być dojrzały emocjonalnie i otwarty na te sprawy smile
u każdego z nas ten "stan" pojawia się w różnych latach, bo to zalezne od wychowania, otoczenia, własnego ja, wartosci, postrzegania siebie i innych etc.. wiec w różnym wieku mamy ochotę rozpocząć współżycie, dla kogoś może to być w wieku 17lat a u innego w 27lat
ja osobiscie nie żałuję tego, że dopiero teraz wchodzę w świat seksu bo wiem, że kilka lat temu nie bylam na to gotowa i dzieki Bogu nie robiłam tego a)z przypadkowym chlopakiem b)bez edukacji seksualnej c)bez otwartosci na potrzeby swojego ciała........... bo skończylo by to się nieciekawie dla mojej psychiki czy przypadkowej ciąży.
wiem jednak, że w duchu troszeczke szkoda mi tych przyjemności, ktore przeszly mi kolo nosa, ale przecież życie przed nami i teraz można wszystko nadrobić, cieszyć się seksem pełnym tego znaczenia, a nie tak po prostu.

Ostatnio edytowany przez wicherek (2011-05-26 19:16:28)


Zapraszam każdego fana cięższej muzyki do "Kącika mrocznych duszyczek" w dziale nasza społeczność! Niech moc rocka będzie z Wami! :-) http://www.netkobiety.pl/t26355.html

Offline

 

#35 2011-05-28 16:46:41

mensa
Net-facet
Zarejestrowany: 2010-11-28
Posty: 97

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Kriss napisał:

Moim zdaniem 30 letnie dziewice czy męskie czy żeńskie - to bardzo dziwna sprawa. Jeśli ideologia - to chylę czoła nad samozaparciem, jeśli wstyd i strach - szybko do lekarza. Od głowy.

a jesli nie wstyd,nie ideologia a brak chetnej do rozprawiczenia??


Olinka napisał:

Truskaweczko, w żadnej mierze mnie nie uraziłaś, nie ma po prostu takiej opcji, zapewniam smile. A że mnie odmłodziłaś... No cóż, chciałabym być młodsza big_smile.

Ale wracając do tematu chciałabym nawiązać do wypowiedzi Kriss.

Kriss napisał:

A Panowie to co - nie mogliby na taką księżniczkę poczekać? Ale z drugiej strony - 30letni prawiczek? Trąci felerem. Tak jak czterdziestoparoletni kawaler mieszkający z mamusią, nie? Czy byłybyście w stanie iść na ryzyko w imię uczucia? A może odkrywałybyście gościa z miną badacza National Geografic?

A teraz obcinamy mu to i owo i wstawiamy to. I co? Nadal coś nie gra czy wszystko w porząsiu?

Moim zdaniem 30 letnie dziewice czy męskie czy żeńskie - to bardzo dziwna sprawa. Jeśli ideologia - to chylę czoła nad samozaparciem, jeśli wstyd i strach - szybko do lekarza. Od głowy.

Rzeczywiście, o ile 30-letnia dziewica w moim pojęciu nie budzi zastrzeżeń, to mam wrażenie, że jej rówieśnik prawiczek już zaczyna rodzić pewne wątpliwości i  podejrzenia. Może jest to bardzo powierzchowne i stereotypowe myślenie, ale jestem przekonana, że poznając taką osobę z mety zaczęłabym się zastanawiać co z nim jest nie tak, co spowodowało taki stan rzeczy, czy to własny wybór czy jakieś okoliczności? Przypuszczam też, że miałabym spory opór i obawy przed wejściem w taki związek, uznałabym go zapewne za ryzykowny, badałabym, była podejrzliwa, co wcale nie znaczy, że z mety bym skreśliła. Zawsze trzeba bowiem poznać motywy, zasady, wartość człowieka, ten jeden element jego życia absolutnie przecież nie stanowi o całości, niemniej musiałabym mieć pewność czy przypadkiem nie sprawi, że będę w tym związku nieszczęśliwa, niespełniona, czy nie będzie mi czegoś dotkliwie brakować.

wiem z własnego doswiadczenia ,ze kobiety jak usłysza z ust 30o paroletniego chłopaka ,ze nigdy nie chodził z zadna dziewczyna ,to albo zszkokowane pytaja czemu tak albo odrazu czym predzej uciekaja gdzie piprz rosnie.czesciej spotyka sie ten drugi przypadek. Pisze to jako 31 latni prawiczek nie bedacy nigdy w związku nie z własnego wyboru


The_devil napisał:

To własny wybór tak jak papierosy, alkohol, tatuaż. Nie ma co rozpatrywać ich w kategoriach "lepsi", "gorsi".
Różnica polega na tym, że one nie wiedzą czego w życiu nie spróbowały, a my o tym dobrze wiemy. Nie krytykowałbym, nawet gdybym znał i wiedział.

problem w tym,ze sie mylisz zwłaszcza jesli chodzi o prawiczkow. Wiem co pisze bo sam nim jestem i znam nie jednego po 30stece.Rzaden z nich nie jest z własnego wyboru prawiczkiem i ja rowniez nie.


czarnyAniołek napisał:

Według mnie takie osoby z własnego wyboru są dziewicami.

a skad to wiesz??

czarnyAniołek napisał:

Nie podziwiam ich za to, ale też nie są przez to dla mnie gorsze. Myślę, że po prostu do tej pory nie spotkały odpowiedniej osoby a nie chcą tego robić z pierwszym, lepszym. Według mnie rozpoczęcie współżycia to poważna decyzja i wkurza mnie, ze inicjację seksualną podejmują dzis nawet 13-latki. Seks powinien być wyrazem miłości, a nie spowodowany chęcią spróbowania jak to jest lub by zaimponować innym " bo przecież wszyscy to robią". Wg mnie te 30-letnie dziewice czekają na osobę, którą pokochają, z którą spędzą być może resztę życia i nie robią tego bo tak wypada. I za to nie powinny być wyśmiewane, wręcz przeciwnie.

bardzo zle to widzisz,tym bardziej ,ze prawiczki z własnego wyboru to ekstremalny wyjatek a smie twierdzic,ze takich po 30 stce to nie ma. Co do dziewic,to jest zupełnie odwrotnie,wiekszosc jest z własnego wyboru.


Dussia napisał:

ja nie uwazam ich za dziwnych czy innych lecz tylko wspolczuje straty czasu smile. Seks to super sprawa jak sie o tym przekonaja to dopiero beda zalowac ze nue sprobowali wczesniej hehehe

Pani Dussiu ale do seksu potrzebny jest partner.Znalezienie go nie zawsze jest tak proste jak sie wydaje.

Offline

 

#36 2011-05-28 17:12:45

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19857

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Mensa, co zatem sprawiło, że wciąż jesteś prawiczkiem? Nigdy nie udało Ci się wejść w żaden związek, który mógłby pozwolić na posmakowanie seksu? A może związki, w których byłeś kończyły się wcześniej niż byliście na to gotowi? Bo, o ile dobrze zrozumiałam, to brak partnerki wpłynął na tę sytuację?


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

#37 2011-05-28 17:23:09

muminek
O krok od uzależnienia
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2010-11-22
Posty: 64

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Comete napisał:

Kiedyś rozmawiałam z 30letnią dziewicą/prawiczkiem. To tak, jakby nie byli zdolni do prawidłowego podejmowania i oceniania rzeczywistości, dlatego stworzyli sobie świat błędnych wyobrażeń. Może mieli za sobą wstrząsy życiowe, wychowali się w jakimś dziwnym środowisku społecznym, a może to wpływ rodziny, wzajemnych stosunków między rodzicami, stosunków rodziców do dziecka, systemu wychowania, nie mam pojęcia. Mogą cierpieć na zespół encefalopatyczny, który charakteryzuje się zaburzeniami sfery emocjonalno-motywacyjnej, przy jednoczesnym zachowaniu sprawności intelektualnej. U nich również pojawiła się niestałość dążeń, związków uczuciowych, zbytnia trwała lub zmienna reakcja emocjonalna. I tym wszystkim dziewicom/prawiczkom, polecam dobrego psychologa/psychiatrę, ponieważ ich chore zachowanie, jest nie do pojęcia. Nie są gorsi, oni po prostu potrzebują kontaktu, ze specjalistą.

mysle ze mozesz miec racje z tym. ja jestem dziewica (21 lat), chociaz w sumie chcialabym to zmienic. ale zawsze uciekalam przed jakimis intymnymi sytuacjami. moze sie tego boje, moze jest to dla mnie czyms "brudnym", bo tak zostalam wychowana. to mi wpajali przez cale zycie. a teraz jestem pokurczem emocjonalnym. ale gdybym zostala wychowana na innych warunkach to pewnie bylabym juz po i nie dreczyloby mnie to ze jestem gorsza. tzn nie gorsza, tylko nie mozna ze mna na te tematy pogadac. dodam tez ze nie mam kolezanek dziewic ;/ te ktore tego nie robily sa raczej brzydkie i dosyc infantylne, czują sie 10 latkami, a ja sie czuje dojrzale i jestem dosyć ładna wiec problem tkwi we mnie. i wcale nie jestem szczesliwa z tego ze jestem dziewica. wstydze sie tego w pewnym sensie, bo po prostu mam bariery przed kontaktem z facetami.
a z drugiej str nie chce robic tego z kazdym chlopakiem z ktorym sie bede spotykac. mam kolezanke ktora ma 25 lat i miala moze ze 20 paru facetów. z kazdym uprawiala seks. i co to takie fajne? juz sama nie wiem co o tym myslec. wiem ze jestem mloda ale chcialabym byc w normalnym zwiazku. zakochana i wtedy bym sie zdecydowala.

Offline

 

#38 2011-05-28 17:41:34

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19857

Re: ,,Przeterminowane", czyli dziewice po trzydziestce

Muminku, tak naprawdę nie masz aż, ale dopiero 21 lat. Myślę, że Twoim głównym problemem jest fakt, że porównujesz się do koleżanek, nie bierzesz własnych doświadczeń w oderwaniu od ich seksualnych przygód i przeżyć, ale czujesz się gorsza, bo Ty ich wciąż nie masz. To dosyć naturalne, że uciekasz przed intymnymi sytuacjami, być może wiele od siebie wymagasz, a w tej kwestii czujesz się wciąż niepewnie, nieporadnie, chciałabyś się czymś wykazać, a tymczasem brak Ci doświadczenia. Najważniejsze to znaleźć właściwego partnera, kogoś, kto pozwoli przełamać te wszystkie lęki i bariery, przy kim poczujesz się pewnie, bezpiecznie, kto zaakceptuje Cię w 100% taką jaka jesteś, dla kogo będziesz piękna, wartościowa, kto będzie Cię kochał i pożądał głównie dlatego, że po prostu jesteś.

A dodając już na marginesie tej wypowiedzi, uwierz, że z każdą osobą, która nie spełnia powyższych cech, nawet nie warto decydować się na ten ważny krok, bo płytkie znajomości zakończone intymnością tylko po to, aby być ,,już po" zupełnie się nie sprawdzają.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013