Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2007-09-06 11:42:27

celine
Gość Netkobiet

Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Jestem na kursie prawa jazdy, zaczęłam właśnie jazdy i nie potrafię się odnaleźć za kierownicą, w ogóle nie czuję jazdy i bycia kierowcą.
Na skrzyżowaniach auto mi gaśnie, w panice musze zapalać silnik. Trąbią na mnie z tyłu, to jeszcze pogarsza sytuację, bo jeszcze bardziej się denerwuję.Możecie mi coś poradzić jako początkującemu adeptowi sztuki prowadzenia samochodu?

 

#2 2007-09-07 00:20:06

EliMara
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2007-09-03
Posty: 12

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Naprawdę nie masz sie co stresowac tym,że trąbią na Ciebie, sami sobie robią krzywdę w ten sposób, bo Cię zdenerwują i Ty zamiast spokojnie ruszyć stoisz.
Niektórzy kursanci łąpią bakcyla jak już trochę pojeżdżą, ja miałam to szczęście,że złapałam od razu i z pasją i ochotą podchodziłam do zajęć z kursu. Myślę,że potrzbujesz jeszcze kilku jazd by nabrać pewności a potem zaczniesz wreszcie odczuwac przyjemność z jazdy samochodem:)I nie stresuj się innymi kierowcami, bo tak naprawdę jesteś tzw. pojazdem uprzywilejowanym, bo zauważ,że jak kierowcy widzą eLkę to często ustępują, no nie zawsze,ale dla świetego spokoju, by pozbyć się przeszkody:) Fajnie jest pomyśl o jazdach w tej  kategorii!!!

Offline

 

#3 2007-09-09 14:13:18

Ira
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2007-08-29
Posty: 22

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Pewnie jestes po 8 godzinie dlatego tak mowisz;p Ja zanim rozpoczelam kurs wszystcy mi mowili  nie przejmuj sie jak po 7, 8 godzinie zaczniesz beczec krzyczedc i zebedziesz chciala jedynie rzucic ten kurs! Ale myslalam ze to glupei stereotypy. Az doszlo do dnia kidy po powrocie do domu z jazdy poryczalam sie powiedzialam rodzicom ze rezygnuje ze nie jestem do tego stworzona ze mam dosc i ze to koniec! Wtedy tez okazalo sie ze byl to moja 8 godzina:P POzniej bylo juz tylko lepiej;) Ok 15 zaczelam juz marudzic ze zostalao mi tylko 15 i ja nie chce konczyc jezdzic na kursie!! Naprawde, wierze ze masz chwilowe zalamanie formy i ze pozniej bedzie juz wszystko cudownie! naprawde nie przejmuj sie! Trzymamy kciuki, ja czekam na zdradzenie przez ciebie terminu egzaminu to mysle ze wszystkie forumowiczki beda trzymaly kciuki wink

Offline

 

#4 2007-09-21 19:21:07

Magda
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2007-09-19
Posty: 11

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

celine będzie dobrze, to że za kierownicą jest kobieta czy mężczyzna nie ma znaczenia, za kierownica jest człowiek. To, że trąbia to ich problem, sami kiedyś byli w twojej sytuacji, no cóż zapomnieli: amnezja szybka postępująca. Ja myślę, że będzie Ok, a nawet bardzo OK. Powodzenia

Offline

 

#5 2008-03-30 21:00:34

patrycja
O krok od uzależnienia
Wiek: 21 lat
Zarejestrowany: 2008-03-09
Posty: 68

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Zupełnie zgadzam sie z wypowiedzią Magdy smile Ja jestem typowym dowodem na to że nie ma znaczenia czy kierowcą jest kobieta czy mężczyzna smile Wiem że to nie skromne ale nauka jazdy szła mi świetnie chociaż pamietam początki które były trudne smile Teraz sobie radzę doskonale smile Nie przejmuj się i staraj się nie stresować tak za kierownicą potraktuj to jak zabawę. Ja jak się uczyłam jeździć wszystkie moje błedy komentowałam śmiechem i już smile Na kurs zabierałam swojego chłopaka który siedział z tyłu ale wbrew pozorom to mi pomogło smile Bo dzieki temu nauczyłam się podzielnej uwagi smile Dasz sobie radę nie martw się najważniejsze to mieć dobre nastawienie smile


„Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.”   Khalil Gibran   

Offline

 

#6 2008-03-30 23:17:55

Suzzen
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2007-09-10
Posty: 114

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

.

Ostatnio edytowany przez Ewa (2009-02-21 12:27:27)

Offline

 

#7 2008-04-29 07:45:29

Dariag
Powoli się zadomawiam
Zarejestrowany: 2008-04-28
Posty: 58

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Gdy byłam małą dziewczynka zawsze chciałam nauczyć się jeździć samochodem, pozwalano mi siadać na kolanach gdy jechaliśmy przez boczne dróżki i czułam się w tedy tak bosko. Jednak potem gdy czas mijał chciałam czegoś więcej zazdrościłam rówieśnikom których rodzice brali ich na stare lotniska czy gdzieś na ubocza żeby mogli się nauczyć jeździć. Mnie jednak rodzice zawsze powtarzali, że na naukę będe miała czas na kursie i, że przez takie ich doradzanie co i jak mogę nabrać złych nawyków lub też odwrotnie będę czuła się zbyt pewnie. No i przyszedł ten upragniony dzień gdy wsiadłam po raz pierwszy za kierownicę aby móc samodzielnie poprowadzić samochód. Od razu wiedziałam, że to jest to strach strachem trzeba go przełamać owszem ale jazda powinna sprawiać Ci przyjemność a nie stawać się przykrym incydentem w życiu. Zlewaj innych którzy na Ciebie trąbią sami kiedyś uczyli się jeździć i myślę, że też mięli nie jedna taka sytuacje gdzie na początku nie wiedzieli za co się złapać a teraz zgrywają wielkich kierowców, którzy jak przyjdzie co do czego nie potrafią się zachować na drodze, jednym słowem nie pamięta wół jak cielęciem był.

Offline

 

#8 2008-04-29 09:02:57

Bianca
100% Netkobieta
Wiek: zawsze 18;)
Zarejestrowany: 2008-03-01
Posty: 549

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Na kursie złapałam bakcyla - jeździło mi się super,  - zdałam, kosztowało mnie to kupę nerwów i stresu.  Jeżdżę, wożę moje dzieciaki i teraz żałuję, że nie zrobiłam prawa jazdy wcześniej:)

Ostatnio edytowany przez Bianca (2009-11-16 09:43:07)


Życie ciągle płata mi figle. Myśli, że mam dość sił by iść ciągle pod wiatr...
...A ja mam już oczy pełne piasku, nie widzę nic...

Offline

 

#9 2008-05-16 09:20:41

Sumala
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-05-16
Posty: 4

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Trąbić będą też wtedy jak już będziesz miała prawko- to oczywiste. Nauka jest trudna. O wiele trudniejsza poza tym jak juz jedziesz sama własnym samochodem i nie masz z boku pana który jakby co wciśnie hamulec (z czym swoja drogą w mojej opinii przesadzają). Dasz rade sobie bez problemu.....wystarczy chłonąć ile sie da z każdej przejażdżki. Zresztą żeby być bardzo dobry kierowcą potrzeba lat jazdy, i zanim będziesz mogła tak o sobie powiedzieć minie jeszcze dużo czasu. Więc niczym się nie przejmuj!!!!!! Bo świetnie się siedzi za kółkiem jak już się człowiek tak wszystkim w koło nie stresuje:)

Offline

 

#10 2008-07-26 14:49:06

:(
Gość Netkobiet

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Ja jestem po 10 godzinie , wlasnie worcilam z jazd:( zgasl mi dzisiaj chyba z 20 razy,walnelam w smietnik i poprostu porazka:( nigdy wczesniej mi sie to nie zdarzylo:( czulam sie za kierownica super,nawet zarobilam na samochod i czeka na mnie,a dzisiaj poprostu TRAGEDIA. załamalam sie . Co mam robic:(?

 

#11 2008-08-08 15:17:49

lumos
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2008-08-08
Posty: 108

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Ja juz mam za soba 3 nie zdane egzaminy i wcale mnie to nie wkurza, bo wiem, ze załużyłam na to.... Jeśli chodzi o jazdy to ja często miewałam tak, że były dni straszne, że lepiej żeby nikt nie wychodził na ulicę wink a nieraz tak śmigałam autkiem, że szok....
Ale nauka to pikuś w porównaniu do stresu z pierwszym egazminem smile
Jazda po całości smile


... podobno nie można żyć bez miłości?
Ja osobiście uważam, że tlen jest ważniejszy...

Offline

 

#12 2008-08-08 15:39:44

Jeanne
Zbanowany

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

O rany ! Kiedy ja robiłam prawko ! Na poczatku tez nie bylo latwo , znaki STOP snily mi sie po nocach big_smile Myslalam , ze zrobie prawo jazdy i schowam go gleboko do szuflady.Ale teraz mysle , ze to wina instruktora.Nie potrafil niczego nauczyc.Kiedy oblalam egzamin drugi raz , wykupilam sobie godziny u innego instruktora.Niebo a ziemia! Na prawdę ! Nagle jazda zaczela byc dla mnie przyjemnoscia.Na egzamin poszlam bez stresu , bo poradzil mi , zebym podczas jazdy nie patrzyla w strone egzaminatora , tylko wyobrazila sobie , ze jade na kursie , a obok mnie siedzi on - instruktor.I tak zrobilam.Egzamin zdalam na luzie , sama w to nie wierzylam.Ale na poczatku to i w ogrodzenie wjechalam podczas cofania , bo mi sie pedal gazu z hamulcem pomylil:D Wtedy to byla porazka , a teraz sie z tego smieje smile

 

#13 2008-08-08 18:00:47

Verissimo
Przyjaciółka Forum
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 1784

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Dziewczyny bez załamki zanim poszłam na kurs jeździłam autem bez prawka przez pół roku i nie tam żeby po wioskach tylko po mieście a zdałam egzamin za 9 razem bo puszczały mi nerwy tak więc głowa do góry.

Offline

 

#14 2008-08-31 23:17:04

paulla
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2008-07-13
Posty: 300

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Dla mnie kurs były zarówno wielka przyjemnościa i stresem. Tak bardzo chciałam zostać kierowcą, ze po prostu musiałam wytrzymac. Na trąbienie nie zwracałam uwagi. Po prostu jeździłam swoim tępem. Egzamin zdałam za czwartym podejściem. Pierwszy był koszmarem. Nie pamiętam kiedy byłam tak zestresowana. Na ostatni szłam z przekonaniem, ze sie nie uda. Mowiłam, ze jesli sie teraz nie uda to rezygnuje, ze juz nie bedzie ze mnie kierowcy. Wyluzowana siadłam za kierownice. Zrobiłam swoje i sie udało. Wg mnie duzo zależy od egzaminatora.


'Ze wszystkich życiowych tragedii miłość jest tą największą i tą najpiękniejszą.'

Offline

 

#15 2008-09-08 00:00:05

Miranda
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: niebawem 25
Zarejestrowany: 2008-06-29
Posty: 344

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Ja jeszcze nie robiłam prawka,a co powiecie o instruktorach,nauka przyjemna była z nimi?

Offline

 

#16 2008-09-08 12:10:15

niki
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-08-25
Posty: 1043

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

ja miałam instruktora super
uczył mnie dosłownie wszystkiego, prawko robiłam z zimę, bo uważałam ze lepiej naucze się jeździc w trudnych warunkach { akurat ta zima była śnieżna jak diabli}
mój instruktor uczył mnie hamować na lodzie, oczywiście na pocztku pokazywał mi jak on to robi a ja prawie gorączki dostawałam ze strachu
pozwalał mi czasami jeździć szybciej niż zazwyczaj jeżdzą kursanci
zaspy, jazda w śnieżycę { nie odwołał jazdy}
nauczył mnie jeździć dobrze, no i udało się zdać prawko za pierwszym razem
bardzo dużo zależy od instruktora, ja miałam jednego przez cały okres kursu i wiem, że warto było choć niektórzy są zdania, że dwóch instruktorów lepiej nauczy jazdy


każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

Offline

 

#17 2008-09-08 15:33:55

Facet
Przyjaciel Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2008-09-02
Posty: 120

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Ja prawko zdałem za 4 razem i to niedawno smile
Nie jeździłem wcześniej samochodem, i nawet bałem się jechać, bo nie mogłem ogarnąć gazu, sprzęgła, lusterka, kierownicy i kierunkowskazu naraz big_smile Jednak z czasem sie przyzwyczaiłem, i szło dobrze. Dziś, gdyby samochód był na wodę to bym z niego nie wychodził smile Ale wszędzie gdzie mogę to pcham się za kierownicę smile Tak więc będzie dobrze! Trzeba się zapoznać z samochodem, wyczuć pedały a potem to z górki smile
Co do trąbienia to i na mnie trąbili wink Nawet na egzaminie na mnie trąbili, pomimo że stałem na CZERWONYM świetle bez strzałek big_smile Zawsze sobie mówię coś niecenzuralnego na takich idiotów i zapominam o sprawie wink Zamiast się stresować to wyzwij takiego "szybkiego i narwanego" czy to na głos, czy to po cichu i zapomnij wink
Ja też miałem chwile zwątpienia, zwłaszcza po 3 oblanym egzaminie, ale powiedziałem sobie, że za dużo czasu, nerwów i pieniędzy w to włożyłem, żeby zakończyć. Nie poddawaj się, pamiętaj że się uczysz, a nie jesteś kierowcą z 20-letnim stażem smile Każdy przez to przechodził i czasem pojawiały się wątpliwości, ale po czasie zobaczysz (jadąc swoim samochodem big_smile), że to nie było takie straszne, jak się wydawało na kursie/egzaminie smile


I'll die alone, afraid and hated
I'll lie unwanted, unburied and godless...

Offline

 

#18 2008-09-08 18:17:32

DieSte
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-09-08
Posty: 2

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Ja prawo jazdy zdawałam rok temu, zdałam za pierwszym razem, a instruktorzy uczyli w zasadzie nie ucząc - tzn nie było to na zasadzie ,,a teraz zrób to i to" tylko mówili np. ,,nie rób tego tak, bo ja chcę dojechać na obiad" big_smile i w ogóle cuda wianki wyprawiali. Na egzaminie 2 razy powtarzałam łuk, bo wg egzaminatora zrobiłam go... za szybko! Potem się z nim pokłóciłam w czasie jazdy, myślałam, że mnie obleje, ale powiedział: ,,ma pani charakterek" i zdałam bez żadnego punktu karnego wink

Offline

 

#19 2008-09-27 21:53:27

atina
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2008-09-04
Posty: 3158

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Ja nie jestam kierowcą i nigdy nie będę.sad
ale właśnie wczoraj mój synuś oblał trzeci egzamin z jazdy.sad
jak zobaczyłam co się tam dzieje ,ile ludzi oblewa to jest istny horror.yikes
rekordzista w czwartek oblał 35 raz,napiszcie jak to się wygląda w waszych miastach?


  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.

Offline

 

#20 2008-09-28 13:19:37

ang3laa
Na razie czysta sympatia
Wiek: Angelina
Zarejestrowany: 2008-09-11
Posty: 29

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Mnie od zawsze ciagnelo do samochodow a szczegolnie do kierowania nimi big_smile Jak bylam mala i jeszcze nie bylam w stanie dosiagac do pedalow, jezdzilam na kolanach u rodzicow, dziadkow itd tongue Gdy mialam jakies 10-11 lat ( bo bylam duzym dzieckiem ;P) rodzice pozwolili mi samej prowadzic smile czulam sie wtedy taaaakaaa dorosla big_smile Teraz oczekuje na moj pierwszy egzamin, ktory mam za niecale 2 tyg i mysle ze uda mi sie zdac za 1-wszym razem:D. Co do kursu- nie stresowalam sie, ludzie na mnie nie trabili, instruktor byl bardzo mily wink No ale wiadomo inaczej zachowuja sie ludzie ktorzy pierwszy raz prowadza samochow, a inaczej tacy ktorzy sa juz obeznani w 'tej sztuce' smile

Offline

 

#21 2008-10-04 19:10:52

ciderwoman
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-10-04
Posty: 7

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Ja jestem w trakcie robienia kursu a dokładnie po 15 godzinie.
Musze powiedziec że ostatnio mam chwile zwątpienia co do tego czy sie nadaje
pomimo tego że jazda sprawia mi przyjemnosc...
Mam nadzieje ze wszystko dobrze sie potoczy

Offline

 

#22 2008-10-20 11:54:03

kryzys w nauce
Gość Netkobiet

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

witam, ja jestem obecnie po 16 godz jazdy. Moge powiedzieć, że raczej się uwsteczniam niż rozwijam. Myślałam już o zrezygnowaniu, bo naprawdę dochodzę do wniosku, że jestem całkowitym antytalentem w prowadzeniu samochodu. Jeżdżenie jeszcze jakoś, ale nie potrafię praktycznie żadnego manewru zrobić. Parkowałam już chyba ze 20 razy i ani razu prawidłowo. Jazda nie sprawia mi już przyjemności i tak naprawdę nie wiem co zrobić dalej.

 

#23 2008-10-20 14:35:17

lil_bit_devilish
Dobry Duszek Forum
Wiek: 18 +
Zarejestrowany: 2008-10-15
Posty: 142

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

a ja juz jestem po egzaminie smile na szczescie zdany za 1 razem, przed chwila odebralam prawko big_smile


"Prosiłam o wszystko by cieszyć się życiem,
Dałeś mi życie bym cieszyła się wszystkim."


<3

Offline

 

#24 2008-12-19 12:54:53

Natala
Gość Netkobiet

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Poczytałam sobie...że ludzie się załamują po 8 godzinie...no ja dzisiaj po pierwszej wróciłam z płaczem.Może to był zły pomysł.Ale mam też wrazenie,że z instruktorką sobie nie podasowałyśmy.

 

#25 2008-12-19 13:09:15

roma
Gość Netkobiet

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Kurcze a ja planuje się wybrać na prawko i cały czas przezywam ten fakt :( Nigdy w życiu nie siedziałam za kierownicą !!! Natala - co to oznacza ,że nie dopasowałaś się z instruktorkom?

 

#26 2008-12-19 16:27:17

lida47
100% Netkobieta
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2008-12-01
Posty: 741

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Podziwiam zdających wiele razy, tych co podchodzą do tego i do jazdy po naszych drogach z humorem i pasją. Ja prawko mam. Auto też. Zrobiłam je 25 lat temu w małym mieście, teraz mieszkam w wielkim i nie mogę się przełamać mimo wielu prób. Ciągle ledwo pomyślę o tym, że mam jechać robię się zielona i ręce mi sie trzęsą. Za kierownicą jestem sparaliżowana prawie nieprzytomna ze strachu. Powiedzcie mi, czy istnieją ludzie, którzy się po prostu do tego nie nadają, czy też mam walczyć do skutku i jak długo to może trwać? Myślę już o sprzedaży samochodu...


(...) niewielu miej przyjaciół, niech będą prawdziwi.

Offline

 

#27 2008-12-19 17:49:26

Neonka
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2008-12-19
Posty: 10

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Jestem dopiero po 2 godzinach jazdy, więc tak naprawdę nic nie mogę powiedzieć na temat tego jak mi się będzie jeździło.Jak do tej pory jest super - zresztą ja bardzo chciałam od wielu lat iść na prawko, ale jakoś tak schodziło.Zapisał mnie w końcu narzeczony i jestem mu za to bardzo wdzięczna. Zresztą staram się dla niego również, ponieważ jest on kierowcą rajdowym i myślę, że nie wypada nie mieć prawa jazdy będąc jego żoną(za chwilę). Oczywiście to żart, ale przydałoby mu się, żebym miała to prawko.Nie chwaląc się, instruktor po 2 godzinie powiedział, że jeżdżę najlepiej z osób na tym kursie :-)ale ja mam problemy z ruszaniem, nie zawsze ale jednak.
Uważam, że ogromne znaczenie ma dobranie odpowiedniego instruktora.Mój to po prostu IDEAŁ - spokojny, opanowany, z poczuciem humoru, którym rozładowuje nerwy.
LIDIA47 niestety, ale moim zdaniem albo ktoś jest stworzony do jazdy, albo lepiej niech da sobie spokój.Myślę, że jeśli 25 lat jeździsz i nie czujesz się pewnie to nic z tego nie będzie :-(


Kocham Cię nie tylko za to, kim jesteś, lecz i za to kim ja jestem, kiedy jestem z Tobą

Offline

 

#28 2008-12-19 18:19:20

Danusia
Zbanowany
Wiek: 51 lat
Zarejestrowany: 2008-09-25
Posty: 3229

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

A ja.......... zostaję przy jeździe rowerem........ chociaż czasem trafia mnie najjaśniejsza- jak stoję na przystanku autobusowym....... wtedy myślę....... kurcze....... wystarczyło by mieć prawo jazdy..... i ogarnia  mnie  jakiś nieracjonalny strach przed usiądzeniem za kierownicą.Zresztą babki po 50-tce...... lepiej się czują u boku kierowcy....... no nie??????

Offline

 

#29 2008-12-19 18:23:55

lida47
100% Netkobieta
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2008-12-01
Posty: 741

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

sory, napisałam nieprecyzyjnie, prawko było 25 lat temu, potem 24 letnia przerwa i ponowne próby ( w tym jedna stłuczka).
Twój narzeczony może być dumny!!!


(...) niewielu miej przyjaciół, niech będą prawdziwi.

Offline

 

#30 2008-12-19 18:26:44

lida47
100% Netkobieta
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2008-12-01
Posty: 741

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Danusiu, moim marzenie jest własny kierowca, zżktórym by mozna jeszcze pogadać na wszystkie tematy...


(...) niewielu miej przyjaciół, niech będą prawdziwi.

Offline

 

#31 2008-12-19 18:29:57

Kasia
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2008-04-14
Posty: 41

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Ee tam, lepiej być samowystarczalnym:) Taka jest przynajmniej moja opinia. Ja miałam to szczęście zdać za pierwszym razem, ale najważniejsze jest to, żeby jak najszybciej po zdaniu egzaminu zacząć jeździć. A wiek tutaj nie ma znaczenia, ja zdawałam egzamin w wieku 18 lat, a zaraz po mnie zdawała moja mama, która wcześniej nie miała żadnego kontaktu z samochodem. I to teraz ona wozi mojego tatę:) Tak więc, grunt żeby mieć motywację no i nie bać się, bo nie ma czego. W końcu prowadzenie samochodu powinno być też frajdą a nie tylko powodem stresów!


kołysz mnie dźwiękiem, który koi ból.....

Offline

 

#32 2008-12-19 22:14:17

Silke
O krok od uzależnienia
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-10-22
Posty: 65

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

lida47: moja kolezanka, po 10-letniej przerwie dostala samochód, wykupila sobie kilka lekcji z instruktorem, zeby sobie poprzypominac, poczuc sie pewnie, moze tego warto sprobowac? smile
Ja razem z mezem teraz sie na prawko zapisalam, jestem po drugiej godzinie jazdy i jest ok., co prawda przeraza mnie widok ciezarowki, ale co tam smile Co do ruszania... Ponoc kwestia wprawy (mam nadzieje).
Jesli chodzi o streotyp, to dzis instruktor stwierdziL "Chłopie, nie tak!" ;]

Ostatnio edytowany przez Silke (2008-12-19 22:14:43)

Offline

 

#33 2008-12-20 07:57:46

lida47
100% Netkobieta
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2008-12-01
Posty: 741

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

cóż, motywacja jest, a z tym własnym kierowcą trochę żartowałam.
Kiedy podejmowałam próby jazd po przerwie to najpierw problemem było wszystko związane z samym prowadzeniem, ale zawsze największy problem stanowił ruch na drogach. Miałam już nawet taki moment, że nie musiałam zastanawiać się nad co zrobić w samochodzie i mogłam skupić się wyłącznie na ruchu. Jeździłam z mężem, koleżanką i instruktorem, ale zawsze towarzyszył mi ogromny stres, radości nie czułam. No może wtedy, gdy już wysiadałam z samochodu.
Z tego co piszecie wynika, że jazda większości sprawia przyjemność i że po kilku jazdach jest już ok. Chyba ze mną jest coś nie tak, może mój brak pewności siebie, nieśmiałość stanowi barierę, której nie umiem przeskoczyć. No i czy warto...tylko wkurzam się na siebie,gdy  marznę na przystanku, a samochód stoi w garażu.


(...) niewielu miej przyjaciół, niech będą prawdziwi.

Offline

 

#34 2008-12-28 20:44:38

Silke
O krok od uzależnienia
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-10-22
Posty: 65

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

A ja na 5-6 godzinie sie lekko zalamalam.. Jak tym cholerswem ruszyć na pierwszym biegu zeby przez szybe nie wypasc i zeby nie zgasl? :]

Offline

 

#35 2009-02-21 15:20:14

asiulka090
Wróżka Bajuszka
Wiek: 24 lata
Zarejestrowany: 2009-02-21
Posty: 221

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

mi napoczatku tez nie szlo, nawet ciezko bylo mi zdac, ale jakos za 3 razem mi sie udalo smile i teraz idzie coraz lepiej big_smile

Offline

 

#36 2009-02-21 15:43:42

melassa
Tajemnicza Lady
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-02-15
Posty: 83

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

Ja zdałam za 4 razem, ale w ogóle t uwielbiam jeździć samochodem i idzie mi to nieźle:) Najważniejsze jest nie schować po kursie prawka do szuflady tylko jeździć! Ja robię to dośc starym polonezem mojego Lubego, bez wspomagania, półtoratonowa kobyła:D Ale jeżdżę:)
Tyle, że to chyba trzeba lubić po prostu.
A na kursie urwałam kołpak, aczkolwiek nie przejęłam się tym za bardzo big_smile


Nie jestem wcale roztrzepana, po prostu moje rzeczy chowają się przede mną:)

Offline

 

#37 2009-02-24 15:05:29

lida47
100% Netkobieta
Wiek: 48
Zarejestrowany: 2008-12-01
Posty: 741

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

a ja nadal nie jeżdże , choć czytając Was żal mi się robi -zwłaszcza, ze jak wspominałam autko mam. Ale chyba jestem jakaś ograniczona. Ciekawe czy ktoś pomimo takiego strachu jak mam ja jeździ i jak długo trwało przełamywanie się?


(...) niewielu miej przyjaciół, niech będą prawdziwi.

Offline

 

#38 2009-02-24 15:13:45

Noelle
Przyjaciółka Forum
Wiek: rocznik 87
Zarejestrowany: 2009-02-04
Posty: 4440

Re: Baba za kierownicą, czyli kurs prawa jazdy

ja natomiast też na początku nie mogłam się przestawić po pierwszej nieudanej próbie na egzaminie dałam sobie spokój, aż na 6 miesięcy ale opłaciło się, mój instruktor nie wierzył że można się aż tak zmienić wink odpoczęłam i nabrałam sił, mimo iż zdałam prawko za 4 razem to jeżdżę ciągle, może Kubicą to nie jestem ale daję sobie radę i próbuję. rodzice kupili mi moją ukochaną złotą strzałę- deawoo matiz'a smile i nie narzekam, mały zwinny, wszędzie się zmieszczę smile prawo jazdy jest potrzebne np mi bo dojeżdżam do miasta z wioski na uczelnię także bez 4 kółek ani rusz..


"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013