zdrada i co dalej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: zdrada i co dalej

Witam
Chciałabym tu poruszyć istotny temat, chodzi o pewien aspekt zdrady. Byłam w związku przez 4 lata, potem okazało się,że zdrada-nigdy tego nie zapomnę bo miał być tym ostatnim. Piszę teraz na chłodno bo na ile to możliwe jakoś to wytrzymuję.
Problem pojawia się następujący. Pomijam fakt,że mam 28 lat i czuję się trochę staro ale nie o to chodzi. Powiedzcie same jak do tego wszystkiego podejść. Wiadomo nic na siłę choć w pewnym momencie przychodzą myśli a co mi zależy, jeśli ktoś się mną interesuje,jak łatwo po rozstaniu wpaść w gorszą pułapkę. Czsem szuka się oparcia na siłę w jakimś facecie, który na to nie zasługuje albo przypisujemy mu cechy, które same chciałaybyśmy widzieć. Z drugiej strony jest w nas tyle bólu, żalu jakiegoś ogólnego zniechęcenia,że możemy przegapić coś dobrego. Słuchajcie ile trzeba samokontroli, logiki a czasem i przebiegłości żeby nie dać się zwieśc na lep jakiegoś kolesia,który nie jest nawet tego wart. Wszystkie musimy uważać bo to dla nas bardzo ciężki okres w życiu-szczególnie jeśli uczucie było wielkie-nie ma się pocieszać byle kim.
Kolejna sprawa czas-pewnie słyszycie,że znajdziesz kogoś, pewnie będziesz się cieszyć i bedziesz sie śmiała z tego wszystkiego-może i oby tak było-ale cóż mija miesiąc, kolejny, następne a ty widzisz,że jesteś coraz bardziej samotna-znajomi w parach, mają swoje życie, ty sama i myslisz,może dziś,może w końcu, a tu nic-przygnębiające. Staram się w tym wszystkim znaleźć sens żeby żyć dobrze ze sobą bo to takie trudne-a strach przed samotnością jest wielki. Czasem są dobre dni, czasem jest tragicznie-ale wiecie czego się nauczylam-trzeba znależć sens w tym wszystkim, być sobą, nie pokazywać bólu i gniewu nawet jeśli w środku wszystko pęka. To takie moje przemyślenia. Życzę nam wszystkim wielkiej i prawdziwej miłości i mam nadzieję,że ją znajdziemy.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Median (2009-05-02 15:30:59)

Odp: zdrada i co dalej

Po pierwsze - zawsze szuka sie kogos, kto choc troche przypomina kogos, kogo sie kochalo (nawet jesli to byla zla milosc).
Po drugie - odbieram dokladnie tak samo, jak napisalas czyli szukamy na sile kogos, na kim mozemy sie oprzec, ale czesto jest to bardzo zly wybor.
Po trzecie... rece mi opadaja, gdy czytam to , co napisalas bo to jest kwintesencja tego, co mysle smile Jednak zauwaz, ze czas coraz szybciej leci a my nie mlodniejemy. Coraz ciezej bedzie znalesc kogos, kto bedzie wart ulokowania uczuc. I tez coraz mniej nas w tych kolejnych zwiazkach...
A nie myslalas o tym, ze moze byc rowniez tak, ze po prostu nie kazdemu czloweikowi jest dane byc szczesliwym? Chodzi mi o to, ze nigdzie nie jest napisane, ze kazdy ma umrzec chociaz raz kochajac/byc kochanym taka prawdziwa, szczera, bezinteresowna miloscia? Wiem, ze to przerazliwie smutne, ale o ta mysl coraz czesciej nie daje mi spokoju.

I jeszcze jedno - jesli czlwoiek sam sie ze soba nie pogodzi, nie wyleczy sie do konca z poprzedniego zwiazku to nie powinien wpadac w kolejny. Bo skrzywdzi i siebie i drugiego, niewinnego czlowieka.

Pozdrawiam Cie serdecznie smile

3

Odp: zdrada i co dalej

Moim zdaniem sama popadasz w pewne  skrajności:( nie możesz mysleć że będzie źle już na samym początku swojego nowego życia( tak to określe):) Moja rada jest taka zainwestuj w siebie zbliżają sie wakacje...:) przygotuj troszkę grosza..wyjedz na miła wycieczke...nie musi to być droga wycieczka:) fryzjer, kosmetyczka, wszystko dla siebie:):) olśnisz wszystkich ..eks zrobisz na złość ..odbudujesz swoje poczucie wartości...szalej i baw się:) a uczucia nie wyczekuj samo nadejdzie w najmniej oczekiwanym czasie....a i jeszcze jedno jeśli zdradził to nie ma co sie obawiać że inni mu nie dorównają bo on nic sobą nie reprezentuje:):):):) życze powodzenia:*

4

Odp: zdrada i co dalej

Median-wiesz,że ja też tak myślę,że właśnie mi nie jest dane kochać i przeżyć prawdziwą miłość,zresztą ja dużo wcześniej nawet tak myslałam-sama nie wiem co to jest. Jestem zresztą osobą, która bierze uczucia tak głęboko jak to tylko możliwe-każde no i szukam takiego czegoś co mnie powali, zrozumienia bez słów, akceptacji-takiej samej duszy jak ja.
Boję się,że to kwestia marzeń bo rzeczywistośc mówi co innego czyli strach przed tym,że nie założysz rodziny,że nikt Cie nie pokocha-sama wiesz ile jeszcze podobnych myśli a oprócz tego wiadomo,ze musisz teraz sama szczególnie wypracować swój charakter żeby było ci dobrze,zeby więcej nie bolało,żeby nie dać się zgnieść przez to wszystko-wydaje mi się,że jestem na dobrej drodze ale jeszcze dużo czasu żeby było dobrze samemu ze sobą i pewnie wiele złych przeżyć. boję się też wypalenia emocjonalnego-jest to możliwe i to ogromnie.

5 Ostatnio edytowany przez Median (2009-05-02 15:57:41)

Odp: zdrada i co dalej

Oj tak, ja tez czekam na tzw PIORUNA, ale jakos mnie omija. Pozostale zwiazki sa raczej z potrzeby bliskosci, ale to nie jest taka filmowa milosc, kiedy widze potencjalnego partnera i wszystko wypada mi z rak smile))

Wypalenie - cos w tym jest, bo jesli za kazdym razem sie oddajesz calkowicie (mam tak samo) to po kazdym kolejnym jest Cie po prostu coraz mniej. Coraz mniej zaufania, coraz wiecej niepewnosci, ze to sie uda. Coraz mniej ciepla i checi... Poza tym czym czlowiek starszy tym bardziej wybredny i coraz mniej skory do kompromisow.

6

Odp: zdrada i co dalej

Włąśnie-ja już w sobie nie znajduję tej lekości co kiedyś,patrzy się na faceta pod wieloma względami bardzo analitycznie, nie ma tego "szału" co kiedyś, a wiek faktycznie robi swoje, jestem napewno bardziej uparta i wolałabym żeby było jak ja chcę.
Co by tu jednak nie pisać, mimo wszystko wierzę,że coś dobrego nas jeszcze spotka.

7

Odp: zdrada i co dalej

musi !!!! I wierze w to, ze jak sie w koncu znajdzie, to znajdziemy w sobie sile do wykrzesania wszystkiego, co w nas najlepsze smile Prawda? smile

8

Odp: zdrada i co dalej

Pewnie,że prawda,tak będzie! smile)

9

Odp: zdrada i co dalej

oj dziewczyny, jak ja dobrze wiem, co czujecie! mam normalnie kropka w kropke takie same mysli!

10

Odp: zdrada i co dalej

Cieszę się, bo widać,że nie jedna z nas myśli w ten sposób smile Sporo myślę przed nami zanim znajdzie się tego jedynego-ale jedno jest pewne-szacunek do siebie przede wszystkim nawet jeśli serce mówi co innego-bo inaczej może boleć..

11

Odp: zdrada i co dalej

Tak jak już wcześniej napisalam: lepiej być samotnym wilkiem, niż płaszczącym się psem! Będzie dobrze, a jak któraś nie wierzy, to niech uwierzy!

12

Odp: zdrada i co dalej

Fakt trzeba się trzymać nawet za enę tak wielką jak samotność

13

Odp: zdrada i co dalej

mnie wczoraj olsnilo - w pazdzierniku bede 30letnia stara panna... smile

14

Odp: zdrada i co dalej

Do października mozesz poznac fajnego faceta, zakochac sie z wzajemnoscia (o ile to juz sie nie stalo), w grudniu wziąc slub i tym sposobem jeszcze tego roku byc szczesliwa mezatka! Nigdy nie wiesz, co szykuje los, a jak ktos troche cierpial i troche lez wylal w poduszke, to mysle, ze teraz los szykuje mu cos fajnego! No kiedys musi byc dobrze!

15

Odp: zdrada i co dalej

Median ja ma 28 lat i co mam powiedzieć, nie łam się kobieto, tak jak pisze Dorota wszystko może się zmienić w jednej chwili i zobaczysz, że tak będzie smile)

Także kochane kobietki przed nami wzloty i upadki ale ja-życiowy pesymista wiem,że musi być w końcu dobrze smile,już sam fakt,ze tutaj możemy się niejako wspierać i dawać sobie rady z włąsnych doświadczeń jest ok smile

16

Odp: zdrada i co dalej

Kolezanki....a przede wszystkim Aga28 !

Jak czytam Twoje slowa to robi mi sie lepiej, a to dlatego, ze sama wlasnie taka jestem, tkwie w tym marazmie samotnosci sad dane mi bylo sie zakochac, tak, kocham, kocham okropnie bardzo....mimo, ze jest to uczucie, ktore na dzis dzien boli jak nic innego.... boje sie samotnosci, boje sie nijakosci i obojetnosci.... ze nigdy nikt mnie nie pokocha tak jak tego pragne, ze ten PIORUN, o ktorym mowicie nigdy nie trzasnie, ze ten ktos nie jest dla mnie , ze go nie ma....
Dobija mnie ten stan, .....jedna z nas napisala, ze moze bedzie wlasnie tak, ze nie dane nam bedzie.... Boze, oby nie, oby tak nie bylo....zycie bez drugiego czlowieka, bez milosci, wsparcia....najprostrzego "czesc Kochanie" badz dobranos.... jest tragiczna... nikt nas nie zapyta jak sie czujemy, nikt sie z znami nie pokloci...nie tak byc nie moze! Blagam Was, powiedzcie, ze tak nie bedzie!
Nie wiem jak rozpatrywac to wszystko, jak patrzec i widziec pozytywy.... staram sie nie pozkazywac bolu ale wcale nie jest mi z tym latwiej....
Zdrada boli, bardzo boli, doswiadczylam jej, moj ex maz odszedl i zostalam sama...i szukam w sobie tego co spowodowalo to,ze mnie zostawil..... nie kocham go i chyba nigdy nie bylo to tym PIORUNEM ! Kocham KTOSIA, ktory dal mi poczuc sie ksiezniczka i zniknal w ulamku sekundy.... i kocham i cierpie i wszystko mnie boli....
Mam 30 lat, mam dzieci i czuje sie nieszczesliwa...czuje, ze ten stan bedzie juz zawsze...ze ten dran moj moz zaszczepil mi cos co to wszystko powoduje ....a moze ja tak bardzo tesknie za miloscia? ...nie wiem....

17

Odp: zdrada i co dalej

Wiesz co? Nie martw sie. Nie ma sensu sie spalac. Wiem doskonale jak to jest czekac na pioruna i nie moc sie go doczekac. Ale pioruny maja to do siebie, ze znikaja tak szybko jak sie pojawiaja. Nie czekaj na niego. Postaraj sie za to znalesc kogos, kto bedzie Twoim przyjacielem, kto bedzie w Tobie wzbudzac namietnosc. To chyba najlepsza konfiguracja smile
I usmiechnij sie, prosze...

18

Odp: zdrada i co dalej

PaniPumo ja powiem: tak nie będzie! Każda z nas znajdzie szczęście, niektóre juz jutro, a inne bedą musialy poczekac jeszcze kilka lat! Ja moge poczekac nawet 10! Bo wiem, ze warto byc cierpliwym i czekac, a na milosc nawet trzeba! A w miedzyczasie trzeba sie przygotowac na to uczucie, trzeba sie troche uodpornic na idiotow, ktorych spotkamy i ktorzy nas skrzywdza (bo i tacy sie znajda-tego tez jestem pewna), trzeba troche przez palce patrzec na to, co zlego nas jeszcze spotka, i troche przytkac uszy na uwagi ze strony najblizszych, ktorzy chca dobrze, a czasem sprawiaja tyle przykrosci jednym slowem! Nie mozemy stac sie zgorzkniale i byle jakie! Jestesmy fajnymi babkami, ktore maja poukladane w glowie! Ktore sa na tyle silne, ze zycie stawia przed nami takie wyzwania, z ktorymi nie wszyscy potrafili by sobie poradzic, a my wlasnie potrafimy! I zyjemy w zgodzie ze soba, nikogo nie krzywdzac!  Bo jestesmy takie troche wyjatkowe! I jestesmy dobre, a dobro zawsze przyciaga milosc! Niebo spada nam na głowę nie po to, żeby się nami bawić, ale by być z nas dumnym, kiedy się podnosimy!

19

Odp: zdrada i co dalej

Moje kochane, każdej z nas jest bardzo ciężko, każda przezyła coś innego,a mamy wiele wspólnego. wszystkie pragniemy szczęścia, milości takiej która trwa na wieki, a życie to weryfikuje, rozczarowania, zdrady, ból samotności. Ja w tym wszystkim staram się znależć sens bo wiem,że to podstawa. My same musimy wiedzieć i być przekonane o swojej wartośći i wbrew temu co nas dotknęło i może jeszcze dotknąć nie dać się złamać bo wtedy ta droga doprowadzi do rozpaczy i zwątpienia a to nie będzie dobry wybór.
Uwierzcie mi, przeszłam dużo w swoim 28-letnim życiu, ale to nie są rzeczy o których mogę pisać na forum. Wszystko to czym żyłam okazało się mżonką, nawet rozczarowałam się samą sobą. Przesz łość zawsze w nas będzie, ale pytanie jak sobie poradzić z terażniejszością bo przed nami jeszcze niejedna walka i wyzwanie. Będą i upadki spowodawane najpewniej tym,że będziemy szukać o ile już tego nie robimy kogoś na siłę,żeby zabić strach,że jestem sama,że nikt nie kocha, nie przyula,że nikt nie mówi,że jestem piękna. Dziewczyny sztuką będzie jeśli przejdziemy przez to wszystko z głową podniesioną, znając swoją wartość, a inne wyznaczniki przyjdą same, jeśli zaakceptujemy sytuacje, postaramy się uwolnić od przeszłości. Każda z nas możę dużo więcej niż się nam wydaje i nie facet o tym decyduje. My same musimy wiedzieć,że można żyć będąc szczęśliwym ze sobą,. Ten KTOS pojawi się napewno-WIERZE, bedę wierzyć nawet wtedy kiedy brakować będzie sił i będę wyć w poduszkę z poczucia samotnośći,będę wierzyć nawet wtedy kiedy spotka mnie kolejne rozczarowanie lub ktoś mnie zrani. Będę wierzyć w siebie -Wy też musicie. Tak jak pisałam-spotykamy się wirtualnie nie widząć siebie i nie znająć na jakimś forum i staramy się sobie pomóc chociażby słowami otuchy-to już coś znaczy. Są ludzie, którzy nawet w ten sposónb starają się pomóc, kobiety które dużo przeszły, mją za sobą jakieś bagaże doświadczeń.
Umówmy się tak-piszmy tu o wszystkim co boli, o wszystkim co cieszy, kiedy będziemy mogły-dzielmy się doświadczeniami, może sobie w ten sposób pomożemy, może to uchroni nas od błędów i głupich decyzji. Pamiętajcie-jesteśmy mocne i silne, cokolwiek by się nie działo.
Kochane kobietki-trzymajmy się razem smile

20

Odp: zdrada i co dalej

Nigdy bym nie pomyslala, ze takie forum moze dac tyle radosci! A teraz wiem, ze jak mam jakis problem, to juz nie jestem z tym sama, ze moge tu napisac wszystko, a Wy (moje gwiazdeczki), pocieszycie, poradzicie albo sprowadzicie na ziemie! Ale nie bedzie Wam to obojetne! Dziekuje!
I jeszcze moja deklaracja: do licha z wszystkimi ciotkami i sasiadkami, ktore 4 razy dziennie pytaja mnie kiedy wyjde za mąż! I niech psy pogryzą mojego byłego, za to, że mi wmówił, że nikogo nie znajdę i to sie teraz sprawdza! Buzi dziewczynki!

21

Odp: zdrada i co dalej

Dorotko Twojego byłego to niech szlag trafi za to,że tak powiedziął, mojego zresztą też:) . Odpisałam na wątku Median wieć uwierz mi dziewczyno,że cuda się zdarzają smile. Cieszę sie wogóle,że trafiłam na to forum bo taraktuję WAs jak przyjaciolki moje kochane. Coś Median zamilkła, a jestem też ciekawa ci u PaniPumy, jak sobie radzi sad
Dziewczyny-ja poważnie mówie-zapraszam do Rawy Mazowieckiej-latem jest tu cudnie.
Dorotko jeśli chcesz mogę Cię poznać z kimś ciekawym smile)

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024